Powiadomienia

Wróć   FORUM EROTYCZNE - BEZTABU > BEZ TABU > Związki
Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Link do wątku Wygląd
Old 27-06-18, 19:13   #1
Rosselius
Świętoszek
 
Zarejestrowany: May 2013
Miasto: Bytom
Postów: 46

Płeć: Mezczyzna
Rozsterki?
Witajcie.
Zacznę od tego ,że chyba nigdy nie sądziłem ,że założę takie posta. Zakładam jednak ,że na tym świecie takie sytuacje się zdarzają i może nie odpowiedzą mi w prost na pytanie, ale jakoś pomogą.

Więc, rozstaliśmy się z dziewczyną. To ja się rozstałem, gdyż od dłuższego czasu nie miałem radości z tego wszystkiego. Stawałem się chłodny, mniej rozmawialiśmy, Ciągle praca i praca. Zero czasu dla siebie ,a co dopiero dla innej osoby. Doszły kłótnie o najmniejsze rzeczy, więc zapewne frustracja narastała. Co jest teraz?
W momencie ,kiedy emocje opadły zaczęło mi jej brakować. Brakować ,gdy już nie miałem jej na codzień. Tęsknię zwyczajnie i czuje się winny temu co teraz przeżywa. Po rozmowach oboje stwierdziliśmy ,że powinniśmy się rozstać. Chyba jednak oboje nie chcemy. Przychodzę do niej , chodzimy na spacery, rozmawiamy i znów... jest jak dawniej. To chore, bo chyba wolałbym się rozstać w gniewie. Z jednej strony bardzo nie chce tego puścić tak o - w końcu 3 lata to nie mało. Sporo przeżylismy razem mimo tak krótkiego stażu. Zastanawiam się tak głębiej , czy to może z poczucia winy? A może po prostu oboje chcemy się oszukać?
Rosselius jest offline   Reply With Quote
Old 28-06-18, 11:38   #2
Zebraa
Perwers
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Miasto: Krk
Postów: 1 544

Płeć: Kobieta
A może oboje sie jednak kochacie i po prostu potrzebujecie sposobu zeby znaleźć czas dla siebie mimo wszystko?
Bywaja dlugie miesiące, gdzie z mezem widuje sie miedzy 2330 a 600 najczęściej po prostu spiac.poki nie bylo wolnych niedziel w taki miesiac moze mielismy jeden dzien wspolnie wolny. Ale nie zmienia to faktu ze trzeba sie starac.
Moze teraz uswiadomiliscie sobie, ze jednak chcecie i da sie miec wspólny czas, oraz odrobine czułości dla siebie.
Po za czasem moze odnalezliscie w sibie odrobine uczuć?

Jesli związek naprawde znaczy cos dla obu osob yo w moim skromnym mniemaniu gdy przychodzi kryzys i ktos sie opamieta to trzeba chociaz spróbować powalczyć. Przekreslic kilka lat z dnia na dzien? Czyli nic nie znaczyły? Jesli nic, to ok. Jesli jednak cos to sprobowac mozna
Zebraa jest offline   Reply With Quote
Old 28-06-18, 12:09   #3
Astraja
PornoGraf
 
Zarejestrowany: Nov 2005
Miasto: OralHeaven
Postów: 915

Płeć: Kobieta
Nie od dziś wiadomo, że czasami trzeba kogoś stracić by kogoś docenić.
Choć jestem przeciwko przerwom w związkach, to rzeczywiście powroty do siebie mają czasem sens, ALE tylko wtedy, gdy dwie osoby wiedzą gdzie popełniły błąd, wyciągnęły z tego wnioski i rzeczy, które były powodem kłótni, nieporozumień się zmieniły. Jeśli nie, albo czas na to nie pozwolił, ponieważ przerwa trwała parę dni to według mnie nic tak naprawdę się nie zmieni i dojdzie do następnego, ostatecznego rozstania.

Nie wiem jak jest u Was, zależy czy rozmawiacie o Waszych błędach, doszliście do porozumienia, zmieniliście cokolwiek czy też po prostu spotykacie się, spędzacie ze sobą czas i nie wracacie do przeszłości, zakładając, że wszystko w magiczny sposób samo się naprawi.
__________________
No matter how many deaths that I die I will never forget
No matter how many lives that I live I will never regret

Astraja jest offline   Reply With Quote
Old 28-06-18, 17:12   #4
Kationek
Perwers
 
Zarejestrowany: Feb 2009
Postów: 1 068

Płeć: Mezczyzna
Po kilku latach związku i rozstania zawsze jest takie odczucie. Brzmisz jakby to był Twój pierwszy poważniejszy...
Czas mija, tęsknota wraz z nim... A jak znajdziesz nową, to jak za cięciem skalpela zapominasz. Życie.
Ale dwa razy sie do tej samej rzeki nie wchodzi. Człowiek ma tendencję do wyolbrzymiania tych dobrych momentów po rozstaniu, a roli złych umniejszania...
__________________
Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono
Kationek jest offline   Reply With Quote
Old 28-06-18, 17:21   #5
Knchocolate
Ocieracz
 
Zarejestrowany: May 2012
Miasto: Wawa
Postów: 168

Płeć: Kobieta
Uważam, że aby skutecznie doradzić, potrzebujemy więcej danych. W jakim jesteście wieku, czy mieszkaliście razem, jeśli nie to na czym bazował wasz związek, jak często się widywaliście. Oczywiście takie informacje powinny być udzielone tylko dobrowolnie i w zależności od własnego komfortu osobistego.

Z mojej strony mogę powiedzieć, że odchodząc od kogoś, nawet w dobrej komitywie, zwykle następuje czas przerwy i dystansu który pozwala na oswojenie się z nową sytuacją. Jeśli jednak dalej kontynuujecie bliską znajomość rozniecając dawny płomień, to nie mogę powstrzymać się przed wyciąganiem przypuszczeń dotyczących waszych wątpliwości. Może was telepnęło i chcecie być razem bo wasze uczucia tylko chwilowo zniknęły pod naporem pracy, może rzeczywistość samotności skłania was do chęci powrotu do strefy komfortu i świadomości wsparcia ze strony zaufanej osoby. Może bliskość waszego związku wpływała negatywnie na waszą kooperację i większa przestrzeń okazuje się zbawienna.

W każdym z tych wypadków, to Ty najlepiej znasz własną sytuację i powinieneś być w stanie ją przeanalizować, samemu lub wspólnie z główną zainteresowaną. Polecam poważną, głęboką rozmowę w której oboje dosadnie przedstawicie które części związku przynosiły wam radość, które były bez znaczenia, a które były absolutnie nie do zniesienia. Przeanalizujcie również aktualną sytuację, porozmawiajcie o odczuciach względem częstotliwości i charakteru spotkań, form budowania bliskości i możliwych formach rozwoju sytuacji.

Sporo tego analizowania, nie zapomnijcie o lubrykacji, oraz pamiętaj o stworzeniu bezpiecznej, ciepłej i empatycznej atmosfery oraz przykladaniu dużej wagi do formułowania opinii w poprawny sposób tak, aby nie skrzywdzić drugiej osoby. O tych intencjach poinformuj ją przed rozmową i zaznacz, że powodzenie takiego przedsięwzięcia zależy od jej zrozumienia i współpracy oraz postępowania wedle tych samych zasad.

Brzmi jak terapia. Chyba rzucam wszystko i otworzę gabinet.
__________________
"I'm short, fat & proud of that!"
Winnie the Pooh
Knchocolate jest online   Reply With Quote
Old 01-07-18, 13:18   #6
Rosselius
Świętoszek
 
Zarejestrowany: May 2013
Miasto: Bytom
Postów: 46

Płeć: Mezczyzna
Ja mam 25 lat, ona 22. Przeprowadziła się dla mnie ze swojego rodzinnego miasta. Im dłużej nie jesteśmy ze sobą , tym bardziej zastanawia mnie, czy to była aby na pewno dobra decyzja. Ostatnio dużo rozmawiamy, mówimy o swoich problemach. Mam wrażenie ,że to ja się w tym wszystkim zgubiłem? To chyba dobre słowo. Dużo było dobrych chwil. Wiem ,że ona mnie kocha, a ja? Coraz bardziej czuję, że też. Znów to jakoś tak wraca. Trochę też nie umiem się odnaleźć w tym i nie chce ją wciągać w moje zagubienie. Mówiłem jej o tym i stwierdziła ,że chce mi pomóc i nie mam jej odrzucać. Wczoraj spędziliśmy razem noc - bez seksu. Sen i przytulanie. Brakowało tego. Wszystko jest takie zagmatwane. Czemu nie może być w jedną ,albo drugą stronę. Jej jestem pewien , siebie nie. Komplikuje wszystko chyba jeden z powodów rozstania. Ona nie dogaduje się z moimi rodzicami. Generalnie zarówno ona jak i moja mama są zupełnie innymi osobami. Totalna różnica charakterów. Gdy mieszkaliśmy z rodzicami moimi ten problem się nasilił. Wspierałem ją, w tym i prędzej stawałem po jej stronie, niż po stronie rodziny. Cholernie się martwię co będzie dalej - rodzice nie będą młodsi i będą kiedyś potrzebować pomocy. Powiedziałem jej o tym i stwierdziła ,że tą pomoc otrzymam ,gdy będzie potrzebna, bo zrobi to dla mnie nie dla nich. Trochę będzie ciężko ,bo przez ten konflikt nie chce spędzać nawet świąt z moją rodziną. Potrzeba mi tego, a też nie chce tego robić wiedząc ,że to dla niej katorga ,a nie przyjemność.
Rosselius jest offline   Reply With Quote
Old 01-07-18, 20:46   #7
Zebraa
Perwers
 
Zarejestrowany: Nov 2013
Miasto: Krk
Postów: 1 544

Płeć: Kobieta
Polows tesciow w yym kraju nie cierpi partnerow swoich dzieci. Nic specjalnego. Jakos wszyscy z tym żyją.

To jest akurat do obejscia. Jak jest foch dla Focha bo Basia jest zla i juz to po prostu ignorować. Jak foch ma podstawy to zawsze mozna nad tym pracować
Zebraa jest offline   Reply With Quote
Old 02-07-18, 04:13   #8
demler
Świętoszek
 
Zarejestrowany: Dec 2012
Postów: 3

Płeć: Mezczyzna
Witaj Rosselius, jeśli chcesz możemy o tym pogadać ... o konflikcie kobieta/dotychczasowa rodzina, przechodziłem to, jest to mega ciężkie - mogę Ci podpowiedzieć jak sobie z tym poradzić. Mi się udało - wymagało to dużo pracy (z mojej strony). Ja jestem szczęśliwy. Szczegóły jak się odezwiesz. Głowa do góry. Miłego dnia.
demler jest offline   Reply With Quote
Old 07-07-18, 11:46   #9
Rosselius
Świętoszek
 
Zarejestrowany: May 2013
Miasto: Bytom
Postów: 46

Płeć: Mezczyzna
Jestem na tak... Czuję ,że bez tego wszystko pójdzie na nic. Nie oczekuje oczywiście idealnej relacji ,ale chociaż minimum normalności.
Rosselius jest offline   Reply With Quote
Old 14-07-18, 20:41   #10
jezebel
Emerytowany Pornograf

Zboczucha
 
Zarejestrowany: May 2006
Miasto: Stolnica Wsiurska :)
Postów: 3 792

Płeć: Kobieta
Wieje jakąś beznadzieją, skąd takie fatalistyczne podejście?
Skupiłabym się na pozytywach i zbudowaniu tej relacji na nowo. Ale na pewno nie pod jednym dachem z rodzicami. Relacje partnerki z matką można chyba poprawić jakąś konstruktywną dyskusją i kompromisem. Odmienne osobowości nie muszą oznaczać wrogości, tym bardziej jeśli nie spędza się ze sobą każdego dnia.
__________________
Jestem sobie. . .zwyczajna. . . jak kiełbasa...i mam idealny kształt...kuli
jezebel jest offline   Reply With Quote
Odpowiedz
Wróć   FORUM EROTYCZNE - BEZTABU > BEZ TABU > Związki

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is On
UśmieszkiOn
[IMG] kod jest On
HTML kod jest Off

Skocz do forum

--


Powered by vBulletin®
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 16:45.
   Archiwum