Wróć   FORUM EROTYCZNE - BEZTABU > BEZ TABU > Masturbacja
Odpowiedz
 
Narzędzia wątku Link do wątku Wygląd
Old 27-12-12, 00:39   #1
midinwaerne
Świętoszek
 
Zarejestrowany: Sep 2009
Postów: 8

Płeć: Mezczyzna
Gdzie kończy się zwykła potrzeba, a zaczyna uzależnienie?
Witam

Od około dwóch tygodni walczę z uzależnieniem od tej czynności... I tak się zacząłem zastanawiać:
Uzależnienie uzależnieniem, a potrzeba potrzebą. Nigdzie nie znalazłem żadnej informacji gdzie leży "norma" w częstotliwości masturbacji. Raz na tydzień, raz na dzień, raz na godzinę. Wiecie, statystyk.

Jak często powinno się masturbować, żeby nie popaść w konflikt moralny, żeby mieć zdrowe stosunki z innymi ludźmi, być pewnym siebie wobec płci przeciwnej itd. itd. ?

Jako osoba uzależniona w jakiś sposób, nie potrafię znaleźć tej rozsądnej granicy, pomiędzy uzależnieniem, a "zdrową" praktyką.
A, i proszę was, drodzy forumowicze, nie walcie tekstami na zasadzie: "Ja to robię 3 razy na dzień i jest fajnie", albo "im więcej tym lepiej". Naturalnie to nie jest temat tylko dla facetów
midinwaerne jest offline   Reply With Quote
Old 27-12-12, 00:57   #2
iceberg
PornoGraf
 
Zarejestrowany: Jun 2010
Miasto: Kraków
Postów: 5 368

Płeć: Mezczyzna
Nie znalazłeś bo nie ma czegoś takiego jak "norma". Dla jednego będzie to raz na miesiąc inny powie, że raz dziennie.
Chyba najprostszym, choć wcale niekoniecznie najdokładniejszym określeniem, byłoby powiedzenie - norma się kończy tam gdzie zaczyna się "przymus".
Jeśli robisz to dla przyjemności, rozładowania napięcia ale nie czujesz wewnętrznego przymusu, że MUSISZ to zrobić, tu i teraz, natychmiast to jest ok. Jeśli natomiast masturbacja staje się głównym celem, potrzebą eliminującą inne potrzeby i zachowania, natręctwem (np, w szkole wyłazisz z lekcji do klopa bo musisz sobie zwalić, bo jak nie to ci jaja rozerwie, bo dostałeś mandat za złe parkowanie bo musiałeś sobie ulżyć na zakazie parkowania itp.) to zaczyna się problem. To samo można powiedzieć o tym kiedy masturbacja zaczyna psuć wzajemne relacje z partnerką/em. Jeśli wolisz swoją rękę i współżycie na tym cierpi to znaczy, że nie jest w porządku.
Co do konfliktu moralnego - to najtrudniej ocenić - gdyż bardzo często to zależy od wychowania czy też momentu oceny tego zjawiska - jesteś napalony to wydaje się ok, zaraz po zaczynają cię męczyć wyrzuty sumienia i przestaje być ok...
Ogólnie można powiedzieć, że granica jest bardzo płynna i indywidualna. A do tego dochodzi zmienność wraz z wiekiem - jako nastolatek masz potrzebę co najmniej raz dziennie jako 30 latek wystarczy ci przykładowo raz na tydzień/miesiąc (nie odnoszę personalnie do autora)
__________________
Żyj tak żeby tobie było dobrze, bo innym k....a nie dogodzisz.

iceberg jest offline   Reply With Quote
Old 27-12-12, 11:23   #3
midinwaerne
Świętoszek
 
Zarejestrowany: Sep 2009
Postów: 8

Płeć: Mezczyzna
Cóż... Masturbuję się od kiedy pamiętam. I to w sumie dosyć często, bo codziennie, lub co dwa dni. Miewałem tygodniowe, lub dwutygodniowe przerwy, ale było one przeprowadzane po to, żeby... się wyprostować.
Myślę, że mogę tutaj mówić o uzależnieniu, lub o szkodliwym zwyczaju, ponieważ zauważyłem pewną zależność:
Kiedy nie robię tego przez pewien czas, odzyskuję potrzebę znalezienia sobie dziewczyny, porozmawiania, bycia z kimś w relacji. Lecz po masturbacji tej potrzeby nie ma. Nie potrzebuję ludzi, nie potrzebuję przyjaźni. Wszyscy są mi zbędni. Jeżeli jakaś koleżanka mi się podobała, to teraz ona nie ma w sobie tego uroku, który zauważałem wcześniej.
Poza tym, jak inaczej nazwać myślenie każdego dnia o tym, żeby wejść na jakiś popularny portal z filmami i, mówiąc potocznie, "zwalić konia", bo jak nie to szlag trafia człowieka?
Człowiekiem wierzącym jestem, ale nie ortodoksem. Przeszkadza mi po prostu fakt, że świadomie grzeszę.
midinwaerne jest offline   Reply With Quote
Old 31-07-13, 08:46   #4
Poll74
Świętoszek
 
Zarejestrowany: Sep 2010
Postów: 11

Płeć: Mezczyzna
Dopóki czuje się potrzebę i masturbacja sprawia przyjemność to niezależnie od częstotliwości nie można mówić o uzależnieniu. Ale uzależnienie od masturbacji nie jest tylko wymysłem katolskich po****ńców, owszem może się zdarzyć ale świadczą o nim inne objawy niż duża częstotliwość dla przykładu:

1. Gdy masz możliwość uprawiania seksu z drugą osobą, odmawiasz, unikasz, rezygnujesz, jednocześnie się masturbując. Gdy normalny seks nie sprawia przyjemności (a myśląc o partnerze (partnerce) masturbujesz się i wtedy bez problemu się zaspakajasz i jest przyjemnie)

2. Gdy masturbujesz się nie czując potrzeby, nawet jeśli nie sprawia to szczególnej przyjemności.

3. Kiedy masturbujesz się w miejscach i czasie kiedy nie ma do tego warunków, bo jeśli tego nie zrobisz nie możesz po prostu funkcjonować.

Generalnie masturbacja jest wspaniała, dla każdego. Dla tych co nie mogą, nie mają z kim, przy nierównych potrzebach seksualnych partnerów, jako uzupełnienie seksu, jako zabawa, romans sieciowy. Propagandzistów katolskich, którzy opowiadają swoje pseudonaukowe dyrdymały i nierzadko robią krzywdę młodym ludziom wywołując u nich poczucie winy zamykałbym w ruskich łagrach.
__________________
Poll
Poll74 jest offline   Reply With Quote
Old 31-07-13, 19:25   #5
Baggins
Seksualnie Niewyżyty
 
Zarejestrowany: Mar 2013
Miasto: Bag End w Hobbitonie
Postów: 279

Płeć: Mezczyzna
Cytat:
Napisał Poll74 Zobacz post
Propagandzistów katolskich
Co znaczy katolski...?
__________________
Ani połowy spośród was nie znam nawet do połowy tak dobrze, jak bym pragnął; a mniej niż połowę z was lubię o połowę mniej, niż zasługujecie.- B.Baggins
Baggins jest offline   Reply With Quote
Old 31-07-13, 23:29   #6
GajdzinSan
Świntuszek
 
Zarejestrowany: Sep 2012
Postów: 55

Płeć: Mezczyzna
Wszystko jest dobre z umiarem i nie za miast czegoś lepszego czyli seksu z drugą osobą. Czasami jak mam problem z zaśnięciem to idę do łazienki żeby sobie ulżyć i szybciej zasnąć. Nie będę budził żony dla chwili mojej przyjemności.
GajdzinSan jest offline   Reply With Quote
Old 07-08-13, 22:32   #7
Cicho_sza
Erotoman
 
Zarejestrowany: Apr 2012
Postów: 692

Płeć: Kobieta
Cytat:
Napisał Poll74 Zobacz post
1. Gdy masz możliwość uprawiania seksu z drugą osobą, odmawiasz, unikasz, rezygnujesz, jednocześnie się masturbując.
Biorąc pod lupę ostatni miesiąc i nowo poznanych facetów w tym czasie, tylko dwóch nie chciało mnie bzykać (albo nie powiedzieli, że chcą - nieistotne), a ja mimo wszystko wybrałam to drugie. Buuuu jestem uzależniona...
__________________
Jestem śliczna, higieniczna, przy tym silna niczym tur
Rozkoc***ę w sobie chłopców, za mną poszliby pod mur
Bo jestem sprytna i wybitna
Romantyczna także jesteś jak chłopięcy chór.
Cicho_sza jest offline   Reply With Quote
Old 08-08-13, 02:26   #8
sympatycznygosc
Świętoszek
 
Zarejestrowany: Jan 2013
Miasto: dolnyslask
Postów: 43

Płeć: Mezczyzna
sam myslalem, ze jestem uzalezniony. Gdy nie mialem zadnego zajecia ptrafilem masturbowac sie po 3/4 razy dziennie. Teraz gdy nie mam zbytnio warunkow jak i czasu robie to bardzo rzadko. Ostatnio 1 raz sie masturbowalem od jakichs 10dni. Tak wiec, jak mam czas to nie odmawiam sobie przyjemnosci, ale uzalezniony jak sie okazalo nie jestem
__________________
"przede wszystkim w zgodzie z sobą, nigdy na pokaz"
sympatycznygosc jest offline   Reply With Quote
Old 14-08-13, 12:52   #9
midinwaerne
Świętoszek
 
Zarejestrowany: Sep 2009
Postów: 8

Płeć: Mezczyzna
Ale czy w takim razie, osłabione chęci do życia społecznego, swego rodzaju apatia, oraz "mamwy**banizm", też są normalne? Czy to się dostaje w zestawie ?
midinwaerne jest offline   Reply With Quote
Old 14-08-13, 13:05   #10
Padre_Vader
Gwiazdka Porno
 
Zarejestrowany: May 2009
Miasto: raczej wieś
Postów: 2 517

Płeć: Mezczyzna
Wg mnie tak, są normalne. Tzn. mogą towarzyszyć nam zawsze, kiedy przestajemy robić coś co sprawiało nam przyjemność. Gorzej byłoby wg mnie gdybyś stał się np. agresywny. Apatia, czy brak chęci robienia czegokolwiek wynika wg mnie z tego, że może masz więcej wolnego czasu, który nie wiesz jak spędzić, bo wcześniej spędzałeś go na waleniu.

Znajdź sobie jakieś hobby. Wyżywaj się też fizycznie. To podnosi chęć do życia i działania.
__________________
Luke, ja sem twój otec - Padre Vader
Padre_Vader jest offline   Reply With Quote
Old 19-08-13, 11:06   #11
Henri
Świntuszek
 
Zarejestrowany: Jun 2011
Postów: 77

Płeć: Mezczyzna
Powinno brzmieć raczej "gdzie kończy się potrzeba, a zaczyna się uzależnienie".
Henri jest offline   Reply With Quote
Old 19-08-13, 11:13   #12
Outlaws13
Banned
 
Zarejestrowany: Oct 2011
Postów: 1 441

Płeć: Mezczyzna
cale zycie bez wzgledu na to czy masz partnerke czy nie. To nie choroba.
Outlaws13 jest offline   Reply With Quote
Old 23-01-14, 01:20   #13
Riddler
Świętoszek
 
Zarejestrowany: Jan 2014
Miasto: gdzieś tam
Postów: 3

Płeć: Mezczyzna
A jak można poznać że jest się uzależnionym ,pytam serio ?
Riddler jest offline   Reply With Quote
Old 24-01-14, 12:01   #14
greenPower
Świntuszek
 
Zarejestrowany: Sep 2006
Postów: 94
Ja sobie uświadomiłem to kiedy waliłem 5 razy dziennie mając 22 lata- przez ponad rok. Od dziś robię pauzę. Swoją ciśnienie chcę zniwelować wysiłkiem fizycznym. No i znaleźć pannę.
greenPower jest offline   Reply With Quote
Old 26-01-14, 20:40   #15
Riddler
Świętoszek
 
Zarejestrowany: Jan 2014
Miasto: gdzieś tam
Postów: 3

Płeć: Mezczyzna
no ja co najwięcej to tylko 3 razy tygodniowo ale więcej niż raz w ciągu dnia to nie ale chyba że mam lipny dzień to 2 razy najwięcej ale umiem nad tym zapanować
Riddler jest offline   Reply With Quote
Old 01-08-18, 00:02   #16
bara69
Świętoszek
 
Zarejestrowany: Sep 2009
Miasto: Śląsk
Postów: 15

Płeć: Mezczyzna
Mam 30 lat w tym 20 lat masturbacji. Uzależnia i mozecie sobie wmawiać że nie. Alkoholicy tez tak robią. Porno i masturbacja ryje beret. Kto do tego etapu doszedł to wie o czym mówię. Bawicie się ale przyjdzie moment kiedy zablokują sie hamulcem, obudzicie się i powiecie: o kurła...
bara69 jest offline   Reply With Quote
Old 01-08-18, 11:07   #17
Michal_symp
Ocieracz
 
Zarejestrowany: Aug 2013
Postów: 167

Płeć: Mezczyzna
Ja się zabawiam sam ze sobą odkąd pamiętam :-P A mam latek ponad 40. Zdarzało się po kilka razy dziennie kiedyś, głównie jak byłem solo.

Teraz ogólnie nie ma dnia, żebym się nie masturbował, co najmniej raz dziennie, najczęściej jednak jest to dwa razy. Już kiedyś o tym pisałem zresztą.
Miałem kiedyś w życiu okres gorszy psychicznie, prywatne i zawodowe zawirowania odbiły się na kondycji.
I wówczas nie zawsze miałem ochotę na klasyczny seks. Tylko onanizowanie się dawało mi satysfakcję. Przeszło mi wówczas przez głowę, że brak ochoty na seks jest efektem walenia konia, że tak to ujmę.
Ale później poznałem obecną partnerkę. I jest OK, częsty seks - jest. Masturbacja - jest. Satysfakcja z jednego i drugiego - jest. To się nie przejmuję...
Michal_symp jest offline   Reply With Quote
Odpowiedz
Wróć   FORUM EROTYCZNE - BEZTABU > BEZ TABU > Masturbacja

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is On
UśmieszkiOn
[IMG] kod jest On
HTML kod jest Off

Skocz do forum

--


Powered by vBulletin®
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 03:12.
   Archiwum