W przypadku problemów z logowaniem wyczyść ciasteczka, a jeśli to nie pomoże, to użyj trybu prywatnego przeglądarki (incognito).

Dla smutnych, nieszczęśliwych itp. :(

Collapse
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts
  • Astraja
    PornoGraf
    • Nov 2005
    • 1166

    Z taką tępą dzidą pracuje, że szok. Do tego jest mega męcząca, leniwa i naprawdę ciężko się z nią dogadać.

    Milion za inną współpracownicę

    Dziś mija tydzień odkąd umarł, nie mogę uwierzyć, że juz go nie ma. 15lat znajomości, bywało dobrze i źle, ale to była jedna z tych osób, na które mogłam liczyć. Nie dochodzi do mnie, że juz nigdy nie zadzwoni ani mnie nir wkurzy
    Takie jak Ty mają kwiaty we włosach, ale poza tym noszą demony w głowach.

    Skomentuj

    • KoneserSmaków
      Erotoman
      • Jan 2012
      • 560

      Napisał Astraja
      Z taką tępą dzidą pracuje, że szok. Do tego jest mega męcząca, leniwa i naprawdę ciężko się z nią dogadać.

      Milion za inną współpracownicę
      Niestety ludzi nie zmienisz, nie ma co się*denerwować. Trzeba znosić, ewentualnie wywalić z roboty

      Napisał Astraja
      Dziś mija tydzień odkąd umarł, nie mogę uwierzyć, że juz go nie ma. 15lat znajomości, bywało dobrze i źle, ale to była jedna z tych osób, na które mogłam liczyć. Nie dochodzi do mnie, że juz nigdy nie zadzwoni ani mnie nir wkurzy
      Współczuje bardzo

      Skomentuj

      • Seba1983Elk
        Świętoszek
        • Jul 2010
        • 26

        Hej norma chciało by by się poszaleć ale nie ma z kim : /

        Skomentuj

        • Astraja
          PornoGraf
          • Nov 2005
          • 1166

          Napisał KoneserSmaków
          Niestety ludzi nie zmienisz, nie ma co się*denerwować. Trzeba znosić, ewentualnie wywalić z roboty
          Aż takiej władzy nie mam.

          Smutna bo tęsknię za lubym.

          Jelitówka :/
          0statnio edytowany przez sister_lu; 08-02-23, 15:43.
          Takie jak Ty mają kwiaty we włosach, ale poza tym noszą demony w głowach.

          Skomentuj

          • malinowelove
            Ocieracz
            • Dec 2016
            • 164

            Teoretycznie mam wszystko co chciałam osiągnąć w wieku 31 lat. Trzeci dyplom w kieszeni, "wygodna" praca. Za parę miesięcy przechodzę do nowego pracodawcy na lepszych warunkach. Ogarnęły mnie wątpliwości i nie wiem czy jest to zajęcie dla mnie, nie wiem czy sobie poradzę, nie wiem czy będę miała satysfakcję z tego co robię. Na razie jest ciężko i są momenty kiedy ogarnia mnie frustracja. Jestem z siebie dumna, że dałam radę przetrwać kilka ostatnich miesięcy, choć czasem brakowało mi doby, żeby wszystko ogarnąć.

            Skomentuj

            • Novaja
              Seksualnie Niewyżyty
              • Apr 2017
              • 233

              @malinowelove Spokojnie, dasz radę
              Jesteś mądra, inteligenta, więc poradzisz sobie. Byle właśnie była satysfakcja i zadowolenie...

              Ja mam 30 lat. Nie osiągnęłam niczego, co chciałam, bo mi niezależne sytuacje (plus w pierwszym etapie [jakieś 17 lat temu] zbyt słaby charakter i brak wsparcia, mimo szukania go) praktycznie spieprzyły życie. Nie osiągnęłam niczego, co planowałam, czego chciałam. Na studia nie poszłam, do matury nie podeszłam, bo na matematyce poległym z kretesem. Powoli prę do przodu, ale bez szaleństw. Często wracają stany depresyjne, ale nie ciągnie mnie do lekarza, skoro nawet silne leki na mój organizm działają odwrotnie niż powinny Obecnie przekwalifikowuję się drugi raz. Grafika komputerowa to nie dla mnie w sensie zawodowym - lubię to, ale spalam się, chcę zrobić idealnie i poprawiam wielokrotnie, a ostatecznie i tak nie jestem zadowolona. Teraz idę w kadry. Kiedyś coś mnie do tego ciągnęło, z testów predyspozycji wychodzi, że powinno mi odpowiadać (zobaczymy). Obawiam się, i to bardzo - szczególnie, że najprawdopodobniej wszystkie zajęcia będą on-line
              Ech, wszystko wyjdzie z czasem...
              Ale podsumowując: Tak, spieprzyłam sobie życie. Tak, wstyd mi z tego powodu. Tak, nie jestem szczęśliwa ani zadowolona ze swoich nie-osiągnięć.

              Pozwolę sobie nie pisać więcej, by nie lać za dużo żalu, bo raczej nie ma chętnych na lekturę, skoro to moje życie i tylko ja je mogłam z*bać...
              Zmarł twórca autokorekty. Niech mu ziemia lepką Będzin.

              Skomentuj

              • wiarus
                SeksMistrz
                • Jan 2014
                • 3264

                Nie wiem, czy to Wam obu ułatwi życie i podejmowanie decyzji szukania lepszej opcji:
                wydaje mi się /sądzę po sobie/, że w razie obsuwy w nowym miejscu przeważnie można wrócić do starego. Oczywiście pod warunkiem, że było się "dobrym" i nie zostały "spalone mosty". Takie zwykle odnosiłem wrażenie spotykając się prywatnie z byłymi szefami i to zawsze czuję i mówię, gdy któryś z podwładnych podejmuje decyzję innej drogi.
                Inną sprawą jest, że rzadko ktoś wraca. Może nie każdy potrafi przyznać się do błędu? Może głupio? A może większości się udaje?
                Coby nie było pamiętajcie:
                dobrych się ceni i przeważnie mają otwarte powrotne drzwi.
                "Jesteś samotny? Tak, lecz tylko w towarzystwie ludzi."
                James Jones - Cienka czerwona linia

                Skomentuj

                • zabiegany
                  Seksualnie Niewyżyty
                  • Aug 2015
                  • 216

                  malinowelove być może Ci to nie pomoże, ale... Po pierwszej pracy przekwalifikowałem się na elektronika, dostałem zakres obowiązków dość poważnych o których nie miałem pojęcia, ryzyko było duże a temat technicznie dla mnie trudny. Kolejna praca również temat nowy i trudny.
                  Radziłem sobie po prostu nie myśląc czy dam radę tylko robiłem co mogłem żeby temat ogarnąć.
                  Kolejna praca również dość kosmiczna.
                  Nie wiem jak u innych ale u mnie działa. Zdarzają się wpadki i wtopy ale niemyślenie o tym czy dam radę tylko działanie działa rewelacyjnie. A nie jestem człowiekiem wybitnie inteligentnym.
                  Obecnie przekwalifikowałem się na branżę która jest dla mnie zupelnie nieinteresujaca i nic w tym ciekawego nie widzę. Ale nie myślę o tym i się nie zastanawiam bo "pomagam w potrzebie" bliskiej osobie.
                  Reasumując... Nie myśl o tym tylko działaj może pomoże
                  Uważaj o czym marzysz bo sie spełni i bedzie przerąbane

                  Skomentuj

                  • malinowelove
                    Ocieracz
                    • Dec 2016
                    • 164

                    Dziękuję za słowa otuchy

                    Moja nowa praca będzie miała taki sam charakter jak obecna. Będę mniej pracować i więcej zarabiać, więc nie biorę pod uwagę powrotu. Przekwalifikowałam się już jakiś czas temu i mam wątpliwości czy w ogóle jest to zawód dla mnie. Czas pokaże.

                    Wiarus, wszystkie miejsca pracy wspominam dobrze i mnie też dobrze wspominają. Jestem typem człowieka, który dba o dobrą atmosferę w pracy i nie odwracam wzroku kiedy widzę, że ktoś potrzebuje pomocy. Dlatego ostatnio siedzę po godzinach, a z samego rana jestem tuczona czekoladkami

                    Novaja, głowa do góry. Na pewno będziesz świetna w tym co będziesz robić.

                    Zabiegany, masz rację. Praca to nie wszystko. Na szczęście pracuję żeby żyć, a nie żyję aby pracować. I niech tak zostanie.

                    Skomentuj

                    • Novaja
                      Seksualnie Niewyżyty
                      • Apr 2017
                      • 233

                      Napisał wiarus
                      wydaje mi się /sądzę po sobie/, że w razie obsuwy w nowym miejscu przeważnie można wrócić do starego. Oczywiście pod warunkiem, że było się "dobrym" i nie zostały "spalone mosty".
                      (...)
                      Inną sprawą jest, że rzadko ktoś wraca. Może nie każdy potrafi przyznać się do błędu? Może głupio? A może większości się udaje?
                      Coby nie było pamiętajcie:
                      dobrych się ceni i przeważnie mają otwarte powrotne drzwi.
                      @wiarus Masz rację, owszem. Jednak na ogół wstyd wracać z podkulonym ogonem, że jednak nie wyszło...
                      Kolejna sprawa - że miejsce może już być zajęte.
                      Ale fakt, w jednej z firm trzymali dla mnie miejsce przez osiem miesięcy, choć było wiadome, że nie wrócę nie tyle że względu na warunki (finansowe dobre, praca niczego sobie, a tylko odległość była irytująca), lecz ze względu na pewną nieprzyjemną sytuację i brak poczucia bezpieczeństwa - oględnie mówiąc.



                      Napisał zabiegany
                      Radziłem sobie po prostu nie myśląc czy dam radę tylko robiłem co mogłem żeby temat ogarnąć.
                      (...)
                      Reasumując... Nie myśl o tym tylko działaj może pomoże
                      Tak, jest to pewne wyjście. Jednak czysto mechaniczne podejście w stylu "zrobić swoje, nie myśleć, zapomnieć" nie u każdego jest możliwe...


                      Napisał malinowelove
                      Novaja, głowa do góry. Na pewno będziesz świetna w tym co będziesz robić.
                      Dziękuję Czas pokaże, jak będzie. Na pewno dam z siebie wszystko, by było możliwie jak najlepiej.
                      Zmarł twórca autokorekty. Niech mu ziemia lepką Będzin.

                      Skomentuj

                      • Scaramanga
                        Perwers
                        • Dec 2010
                        • 921

                        Wkurzający weekendowy dół. Niekorzystny bilans randkowy i zdiagnozowane poważne wady charakteru, które z uprzejmości nie były zauważane przez znajomych i narosły z czasem. Odstraszam kobiety lub nudzę rozmową.... ja pier do le..... :/

                        Skomentuj

                        • Goldie
                          Erotoman
                          • Apr 2012
                          • 586

                          Może będzie Ci raźniej Scaramanga, też dostałam kosza i to takiego okrutnego, pierwszy raz w życiu. Niektórzy faceci to głupie, ślepe gamonie :/
                          She was some kind of angel, I guess. The kind that Heaven keeps hidden. She smelled the way angels ought to smell.

                          Skomentuj

                          • Scaramanga
                            Perwers
                            • Dec 2010
                            • 921

                            Głowa do góry. Wiem, że boli, ale po co Ci ślepy gamoń. Jeszcze się ułoży.

                            Skomentuj

                            • Yassmine
                              Gwiazdka Porno
                              • Dec 2010
                              • 1613

                              Scaramaga, może nie nudzisz, ale rozmawiasz z niewłaściwymi? Spróbuj znaleźć kogoś kto podziela Twoje zainteresowania?

                              Jestem niezadowolona, że nie mogłam mieć operacji w październiku... teraz nie wiadomo kiedy będę w końcu mogła za długi czas oczekiwania sprawia, że diagnozuję sobie nowotwór, pomimo tego że mam wynik, że to nie to.

                              Jak każda zła dziewczynka, mam swojego diabła stróża. Prowadzi mnie za rękę przez labirynty uciech.


                              ...zamiast *******ić się na stole, ludzie narzekają, że stół jest u*******ony...

                              Skomentuj

                              • Kationek
                                Erotoman
                                • Feb 2009
                                • 755

                                Napisał Goldie
                                Może będzie Ci raźniej Scaramanga, też dostałam kosza i to takiego okrutnego, pierwszy raz w życiu. Niektórzy faceci to głupie, ślepe gamonie :/
                                Biedna Goldie. Ho na randke
                                Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono

                                Skomentuj

                                Working...