W przypadku problemów z logowaniem wyczyść ciasteczka, a jeśli to nie pomoże, to użyj trybu prywatnego przeglądarki (incognito).

Inicjatywa ze strony kobiety - jak panowie to postrzegają?

Collapse
X
 
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts
  • paffcio
    Banned
    • Mar 2006
    • 2286

    #31
    Sugerujesz, że popęd to domena młodych ludzi?
    Jak Ty życia nie znasz. Oczywiście, że nie jest ale wiek tutaj nie gra roli.
    I o jakiej kulturze napomykasz?

    Skomentuj

    • dzika kotka
      Seksualnie Niewyżyty
      • Jan 2007
      • 202

      #32
      Napisał Nagietka
      No dobra, ale co w sytuacji na przykład takiej:
      jest dziewczyna, zakoc***e się w facecie. Próbuje go uwodzić (powiedzmy, że jakimś z twoich sposobów, nie wiem jakie tam masz), ale nie idzie jej to. Jednak jest zakochana na zabój. Co ma wtedy zrobić? Zagryźć zęby i odejść w swoją stronę i potem przez długi czas pluć sobie w brodę że zmarnowała szansę i myśleć co by było gdyby? Czy to ma sens? Dla mnie nie. Myślę, że lepiej dostać kosza niż żyć w niepewności.

      Przede wszystkim nie ma tu sensu hipotetyzować i zakładać.
      Każdy przypadek jest inny.
      Przyznam szczerze, że nigdy nie zdarzyło mi się wejść do gry z facetem, który sam jej nie rozpoczął. Wyczułam pierwsze sygnały, jeśli facet mi się podoba wstępnie, do przystepuję do gry. Jeśli nie to go splawiam.
      Pisząc o uwodzeniu miałam na myśli mowę ciała, gesty, podteksty. W tym przypadku to raczej niemożliwe, bo seks już był, więc pole manewru zostało brutalnie ograniczone.
      Ale pozostały podteksty, może zaproponowanie wspólnego spędzenia czasu nie tylko w łóżku itp. Myślę, że jeśli samiec jest w miarę rozumny to pojmie, że kobiecie zależy, że wykazuje inicjatywę. I jeśli odpowie pozytywnie to ok, jeśli nie to lepiej dać sobie spokój. Takie bezpośrednie wyznanie uczuć , akurat w tej sytuacji, jest bez sensu.
      Poza tym, na świecie jest bardzo wielu facetów. Nie przesadzajmy już z tą zmarnowaną szansą

      Skomentuj

      • Padre_Vader
        Gwiazdka Porno
        • May 2009
        • 2321

        #33
        Napisał paffcio
        Smok nie każdy był w młodości ministrantem. Ludzie mieli też inne hobby
        Zmartwię Cię, nie chcieli mnie przyjąć do tej elitarnej grupy, bo do kościoła nie chodziłem
        Luke, ja sem twój otec - Padre Vader

        Skomentuj

        • Zebraa
          Gwiazdka Porno
          • Nov 2013
          • 1614

          #34
          Przecież ona go nie kocha (prawda?), chciałaby spędzać z nim więcej czasu, powiedzieć mu, że mogliby nie być tylko ff. Dorosły człowiek wie, że najpierw jest zauroczenie, które w miłość przejdzie, jak on jej poda rękę, albo zakończy się boleśnie, gdy powie, że chce tylko seksu. Od zauroczenia do miłości przeskakujesz, gdy druga osoba da ci sygnał mniejszy lub większy, gdy możesz powiedzieć sobie: tak idę w to pełną parą...

          Po prostu mu powiedz: chodź na kawę, tylko na kawę, niech cię zabierze do kina w ciągu dnia, skończcie obiadem i tyle. Jeśli pozwoli na spotkania bez seksu, zacznie ci opowiadać o sobie coraz więcej, zaczniesz ty go poznawać jeszcze lepiej. To jest moment na grę, żeby zainteresować, zaciekawić, by pożądał twój umysł, ciebie jako charakter, intelekt. Co oczywiście podgrzewa się ubiorem, ogólnym wyglądem.

          Nie ma nic złego by kobieta powiedziała, że chce czegoś więcej, ze chce ciepła i bezpieczeństwa. A kiedy nadejdzie pora powiedzieć ze się kocha? Jak taka pora nadejdzie to zainteresowana będzie wiedzieć.

          Czy z seksu da się przejść do związku? Jak najbardziej. Czy będzie to udany związek? Z moich doświadczeń 50/50
          Zwą mnie Zimną Suczą i uważam to za komplement.

          Skomentuj

          • iceberg
            PornoGraf
            • Jun 2010
            • 5118

            #35
            Kotko a wyobrazasz sobie taką sytuację, że facet podejmuje twoją grę, bawi się tobą tak jak ty chcesz (flirt, niedopowiedzenia) a potem jak mu ulegniesz i się zaangazujesz to on stwierdza, że to była tylko gra i zabawa i w sumie to chodziło mu tylko o seks.
            Nie poczujesz wtedy, że może warto by grać w otwarte karty od razu?... Faceci to jednak przebiegłe świnki, przynajmniej niektórzy.
            Żyj tak żeby tobie było dobrze, bo innym k....a nie dogodzisz.

            Skomentuj

            • Away
              Gwiazdka Porno
              • Oct 2009
              • 1887

              #36
              Ja bym tam próbowała. Później jest pitu, pitu a może jednak by coś z tego było gdybym próbowała, a co by było gdyby... Wydaje mi się, że 'a nóż widelec' może coś się uda. Zdarzało mi się podrywać facetów, jako 1 wychodzić z inicjatywą.Zzazwyczaj kończyło się to sukcesem, choć nie zawsze. Mimo tych porażek, które były nie żałuję. Nigdy nie zaobserwowałam żeby facet był niezadowolony z tego, że jako pierwsza wyszłam z jakąkolwiek inicjatywą.
              Najbardziej niebezpieczne są kobiety, którym nie można się oprzeć.

              Skomentuj

              • Kamil B.
                Emerytowany PornoGraf
                • Jul 2007
                • 3154

                #37
                Lubię gdy kobieta wie czego chce, podejmuje inicjatywę. Jednak w pewnym momencie to ja muszę przejąć pałeczkę. W Twoim przypadku myślę jednak, że trzeba temu facetowi dać czas. Nie ponaglać go, nie przystawiać do muru. Może sam w pewnym momencie poczuje chęć przeniesienia tej znajomości na inny poziom. Sama też pewnie nie będziesz chciała ciągle ciągnąć tego jako FF i w końcu mu to wyznasz, a wtedy już nic nie będzie do stracenia.

                Skomentuj

                • pawel1978
                  Seksualnie Niewyżyty
                  • Mar 2013
                  • 344

                  #38
                  Kobiety powinny tez zdobywac faceta. Ale z tego co widze to kobiety:
                  - wola robic z siebie niezaradna aby facet zwrocil na nia uwage,
                  - nie potrafia zainteresowac faceta swoja wiedza, umiejetnosciami, naturalnoscia,
                  - pozwalaja sie poderwac tylko bezmozgim/kasiastym idiotom, itp.

                  Skomentuj

                  • Raija
                    Erotoman
                    • Jan 2013
                    • 416

                    #39
                    Pytałam raczej ogólnie o zagadnienie kwestii wychodzenia kobiet z inicjatywą, a nie w konkretnie swojej sprawie. Dziękuje za wole pomocy, ale myślę, że opisywanie tutaj wnikliwie mojej sytuacji nie ma sensu. Sprawa wygląda tak, że jeśli nic z tego nie wyjdzie to ja i tak chcę zerwać ten układ. Czyli dalsze pieprzenie dla samego pieprzenia nie będzie mnie interesowało, bo będzie to dla mnie za trudne emocjonalnie. Wiec nie mam nic do stracenia, bo nawet w razie niepowodzenia relacja i tak by byla zerwana.

                    W kazdym razie po wypowiedziach widzę, że zdania są podzielone ale jednak większośc panów nie widzi nic złego w inicjatywie kobiety. To dobrze.

                    Dzika_kotka, przychylam sie do opinii Iceberga, Smoka i Nagietki, że niedopowiedzenia czasem moga narobić trochę pasztetu gdy sie okaże ze ludzie mieli inne spojrzenie na dana relacje i grali w inną grę. Gdyby to wczesniej wyjasnic grajac w otwarte karty to mozna by uniknac wielu przykrosci. Nie kazdemu facetowi ktory 'zaleca' sie do kobiety chodzi o zaangazowanie i zwiazek. Rowniez nie kazdej kobiecie... Zdarza sie ze chodzi tylko o seks i wychodzi nieporozumienie.... Zapytalabym Ciebie tylko jeszcze o to, ze skoro uwazasz ze inicjatywa ze strony kobiet jest niedpuszczalna to jak uwazasz, co maja zrobic kobiety ktore zupelnie nie maja tzw powodzenia u facetow? Czekac bez konca na krok faceta ktory byc moze nigdy nie nadejdzie? Bez sensu...

                    Napisał pawel1978
                    Kobiety powinny tez zdobywac faceta. Ale z tego co widze to kobiety:
                    - wola robic z siebie niezaradna aby facet zwrocil na nia uwage,
                    - nie potrafia zainteresowac faceta swoja wiedza, umiejetnosciami, naturalnoscia,
                    - pozwalaja sie poderwac tylko bezmozgim/kasiastym idiotom, itp.
                    Co to za bzdury...
                    A ja za dużo widzę, zbyt mocno czuję.

                    Skomentuj

                    • barmetr
                      Perwers
                      • Feb 2009
                      • 1399

                      #40
                      Napisał paffcio
                      Sugerujesz, że popęd to domena młodych ludzi?
                      Z wiekiem popęd się osłabia. Gdy byłem młodszy, to nie nastwiałem się tylko na jedną dziewczynę. Miałem nawet z tego powodu kłopot.
                      Niemniej u młodszych kolegów z pracy zauważyłem, że chcieliby się pobawić z innymi kobietami niż żona.

                      Napisał paffcio
                      I o jakiej kulturze napomykasz?
                      Kulturę pojmuję szeroko jako materialne przedmioty oraz niematerialne idee, normy, wartości, które wytworzył i wymyślił człowiek. Kulturę przeciwstawić można naturze ludzkiej.
                      Kultura w rozumieniu poprzedniego mojego postu to m.in. różne zwyczaje, obyczaje, prawo, nakazy religijne, a przede wszystkim pieniądz.

                      Skomentuj

                      • DSD
                        Perwers
                        • Jan 2010
                        • 1275

                        #41
                        Krótko - trzeba i należy mówić co się czuje, ale będąc gotowym na odmowę. Lepsza jasna odmowa i spokojne sumienie niż rozważania 'co by było gdyby...'.

                        Podejście dzikiej kotki może mieć sens w podrywaniu dla podrywania - nie ten/ta to ktoś inny. Osoba zauroczona konkretnym człowiekiem chce tylko tej osoby (jak to opisała Nagietka).
                        'Jeszcze nigdy w historii tak wielu nie miało do powiedzenia tak niewiele' (o Internecie znalezione w Internecie)

                        Skomentuj

                        • barmetr
                          Perwers
                          • Feb 2009
                          • 1399

                          #42
                          Napisał pawel1978
                          Kobiety powinny tez zdobywac faceta. Ale z tego co widze to kobiety:
                          - wola robic z siebie niezaradna aby facet zwrocil na nia uwage.
                          Bo mężczyźni w Europie takie zachowanie lubią, mają potrzebę fizycznej opieki nad kobietą. Ta potrzeba jest silniejsza niż potrzeba dominacji. To biologiczna pozostałość po ostatniej epoce lodowej. Zachęcam do poszerzenia wiedzy.

                          Napisał pawel1978
                          - nie potrafia zainteresowac faceta swoja wiedza, umiejetnosciami, naturalnoscia,
                          - pozwalaja sie poderwac tylko bezmozgim/kasiastym idiotom, itp.
                          Poczytuję to jako wynik przykrych doświadczeń, być może wynikających z poszukiwania wśród niewłaściwych przedstawicielek płci pieknej.

                          Skomentuj

                          • paffcio
                            Banned
                            • Mar 2006
                            • 2286

                            #43
                            Napisał barmetr
                            Z wiekiem popęd się osłabia. Gdy byłem młodszy, to nie nastwiałem się tylko na jedną dziewczynę. Miałem nawet z tego powodu kłopot.
                            Niemniej u młodszych kolegów z pracy zauważyłem, że chcieliby się pobawić z innymi kobietami niż żona.
                            Ja znowu z wiekiem jestem jeszcze bardziej napalony na seks i eksperymenty. Zaczynam się obawiać czy to nie początki uzależnienia, wśród moich znajomych zaś jedynym problemem jest czas a nie brak ochoty a to głownie przedział 30-40 lat .
                            Oczywiście z wiekiem maleje popęd jednak wszystko zależy również od trybu życia danej osoby. Coś mi się wydaje, że stateczny Władysław z +20kg nadwagi którego sensem życia jest golonka zapita kratą piwa a w ramach relaksu oglądanie seriali i pierdzenie w sofę może mieć problem i ze znalezieniem partnerki i z bzykaniem.

                            Kulturę pojmuję szeroko jako materialne przedmioty oraz niematerialne idee, normy, wartości, które wytworzył i wymyślił człowiek. Kulturę przeciwstawić można naturze ludzkiej.
                            Kultura w rozumieniu poprzedniego mojego postu to m.in. różne zwyczaje, obyczaje, prawo, nakazy religijne, a przede wszystkim pieniądz.
                            Cóż za ograniczenia, słabi dający się zmanipulować na pewno ruszą z innymi, podobnymi sobie. Podstawą jest posiadanie własnego zdania, wtedy jesteś ponad wszelakimi normami które cię hamują. Najważniejsze jest nasze szczęście .

                            Skomentuj

                            • dzika kotka
                              Seksualnie Niewyżyty
                              • Jan 2007
                              • 202

                              #44
                              Chyba zostałam zle zrozumiana.
                              Jestem aktualnie w stalym związku, od 3 lat i jest mi dobrze.
                              Wcześniej też nie przepadałam za wchodzenie w układy typu FF, chociaż bardzo lubię seks, ale na ogół faceci szybko się angażują i próbują zmienić charakter układu i robi się problem. Ale to chyba nie ten temat.
                              Dla mnie związek ma swoje fazy i najpierw jest faza zapoznawcza, gdzie facet zdobywa, a dziewczyna uwodzi. I nie chodzi tu o przyjęcie postawy lodowej królewny, bo kobieta także z inicjatywą wyjść może. Ale niekoniecznie dosłowną i oczywistą. Według mnie to facet zaprasza na pierwszą randkę, prosi o numer telefonu itp. Ale kobieta może mu dac do zrozumienia, że jest zaintersowana. Sposobów jest wiele i to jest właśnie ta gra, o której pisałam, i którą bardzo lubię. Potem po pierwszych spotkaniach, jeśli facet mi pasuje, to spotykamy się więcej i więcej i zaczyna się relacja. Łóżko jest potem. To czas decyduje na co mamy ochotę i czy będziemy zainteresowani stałą relacją. I czy się zakochamy bardzo, bardzo. Nie wyobrażam sobie zakochać się w facecie, którego znam z widzenia lub dwóch spotkań. Może mnie kręcić, ale na miłośc za wcześnie.
                              Takie są moje związki i trzymam się tych reguł, bo nie lubię sobie komplikować życia. Nie wykluczam, że moze kiedyś zmienię te zasady.
                              Co do intencji facetów podrywających kobietę, to według mnie facet startuje z pozycji zaciekawionego i sam czeka na rozwój wydarzeń. I częśto po drodze gdzieś tam decyduje, czy to będzie laska na seks czy na związek. I wiele zależy tu od kobiety.
                              I od danej sytuacji.
                              Tak jest przynajmniej w moim świecie, ale dopuszczam istnienie innych planet, nie martwcie się

                              Co do wykładania kawy na ławę, to najlepiej ujęła to zebra:

                              Napisał Zebraa
                              Po prostu mu powiedz: chodź na kawę, tylko na kawę, niech cię zabierze do kina w ciągu dnia, skończcie obiadem i tyle. Jeśli pozwoli na spotkania bez seksu, zacznie ci opowiadać o sobie coraz więcej, zaczniesz ty go poznawać jeszcze lepiej. To jest moment na grę, żeby zainteresować, zaciekawić, by pożądał twój umysł, ciebie jako charakter, intelekt. Co oczywiście podgrzewa się ubiorem, ogólnym wyglądem.




                              Ja także widzę to w takiej formie, a nie w bezpośrednim powiedzeniu facetowi, słuchaj, fajnie jest się z Tobą pieprzyć, ale chciałabym czegoś więcej, normalnego związku itp. Może być mu po prostu ciężko odpowiedzieć, bo dla mnie to takie wymuszanie. Może sam nie wie jeszcze w tym momencie na ile mu się podobasz i czy chciałby to jakoś rozwinąć. Dlatego lepiej na początku zaproponować np. wypad na rowery, czy przejażdżkę autem czy coś tam jeszcze, gdzie wiadomo, ze seksu nie będzie. I rozwijanie znajomości małymi krokami, jeśli oczywiście on będzie chętny. Jesli nie, to wtedy ewentualnie jest czas na rozmowę i ostatecznie pogrążanie się. Jeśli znaki z jego strony nie będą wystarczające.

                              Napisał Raija
                              Dzika_kotka, przychylam sie do opinii Iceberga, Smoka i Nagietki, że niedopowiedzenia czasem moga narobić trochę pasztetu gdy sie okaże ze ludzie mieli inne spojrzenie na dana relacje i grali w inną grę. Gdyby to wczesniej wyjasnic grajac w otwarte karty to mozna by uniknac wielu przykrosci. Nie kazdemu facetowi ktory 'zaleca' sie do kobiety chodzi o zaangazowanie i zwiazek. Rowniez nie kazdej kobiecie... Zdarza sie ze chodzi tylko o seks i wychodzi nieporozumienie.... Zapytalabym Ciebie tylko jeszcze o to, ze skoro uwazasz ze inicjatywa ze strony kobiet jest niedpuszczalna to jak uwazasz, co maja zrobic kobiety ktore zupelnie nie maja tzw powodzenia u facetow? Czekac bez konca na krok faceta ktory byc moze nigdy nie nadejdzie? Bez sensu...


                              Co to za bzdury...
                              Nie uważam, że kobieta nie może wychodzić z inicjatywą. Może i to jak najbardziej. Ale jest mnóstwo innych sposobów niż po prostu powiedzieć komuś: Cześć, podobasz mi się, chcesz ze mną być. Temu jestem przeciwna, bo to mało kobiece.
                              A co do mylnego zinterpretowania intencji, to często intencje zmieniają się w miarę zapoznawania się, rozmów, spędzania wspólnie czasu itp . Niestety wiele osób pomija tę fazę znajomości i przechodzi od razu do związku, seksu itp. A na poczatku warto dac sobie czas na zwyczajne zapoznanie drugiej osoby i określenie swoich i jej intencji. A one w trakcie rozwoju znajomości mogą się zmienić.
                              0statnio edytowany przez dzika kotka; 08-05-14, 17:19.

                              Skomentuj

                              • PabloXM
                                Gwiazdka Porno
                                • Sep 2009
                                • 1746

                                #45
                                Bardzo sobie cenię Zarówno w łóżku, jak i przy podrywaniu, albo w formie pomysłów do zrealizowania. Nie lubię tego testowania facetów przez kobiety, że ona jest enigmą a on działa tylko według jej dyskretnych reakcji. I nie uważam, żeby tekst kobiety w stylu "Podobasz mi się" przy podrywie był odwróceniem ról. Fakt, że zachowanie Twojej koleżanki Raijo był mocno zaskakujące przy całym ogólniku oczekiwań, ale uważam, że facet był niedorosły. Jak jedna ze stron chciała powiedzieć to miała do tego pełne prawo - bez udawania, albo bez tych tajemniczych sygnałów damskich. Nie znaczy to jednak, że cała relacja według mnie ma być prosta i schematyczna do bólu
                                Stay fresh, no matter where you are.

                                Skomentuj

                                Working...