Wróć   FORUM EROTYCZNE - BEZTABU > BEZ TABU > SEKS
Zamknięty Temat
 
Narzędzia wątku Link do wątku Wygląd
Old 24-08-05, 16:59   #26
tabula rasa
Perwers
 
Zarejestrowany: Jul 2005
Postów: 821

Płeć: Mezczyzna
Ale malkontenci,trzeba było ogłądać program Drzyzgi gdzie występowały netowe małżeństwa
Dla mnie to brecht,korzystam z netowych spotkań wyłącznie w celach niezobowiązującego seksu,bo tak lubię.
Ale internetowe randki to raj dla nieśmiałych i zakompleksionych,ktoś kto nigdy nie odważy się podejść i zacząć rozmowę,bo jest zblokowany już na samą myśl,to przez słowo pisane może swobodnie wyrażać uczucia i poglądy.
Ale ta jasna strona to margines,mam przyjaciela,takiego na dobre i złe,i jednym z plusów tej znajomości była stabilność jaką dawała mi ich wzorowa rodzina.Dwoje dzieci,pies,domek letniskowy etc.
No i pojawił się net.Najpierw fascynacja Allegro,jakieś fora,i w końcu onetowy czat.
Na początku to była niezła wspólna zabawa w podkręcanie napalonych leszczy.W pewnym momencie,żona przyjaciela zaczęła prowadzić prywatną korespondencję z jakimś typem.Nie kryła się z tym,była trochę niedowartościowana,wiadomo,praca,dom,dzieci,a że miała gadane to i amantów przybywało.
Jako że to było pluralistyczne małżeństwo,to samo zaczął robiś mój koleś.
Tyle że ona skończyła szybko a on nie,do dzisiaj,a upłynęło niecałe dwa lata,zaliczył około dziewięc kobiet,same mężatki z dziećmi.Jeżdzi za łatwym ruchaniem po całej polsce.
Matki Polki idą z nim do łóżka zazwyczaj na drugim spotkaniu,jadąc po mężu po całości w przerwach między piciem spermy a analem.
I tylko nie wiem jakim cudem to małżeństwo jeszcze się nie rozleciało.
Jestem pewien,że gdyby nie net,to jeszcze długo by jej nie zdradził,bo w warunkach tzw, normalnych to wymaga sporo zachodu i poświęceń,a net to wszystko sprowadza to paru kliknięć.Dla mnie to upadek obyczajów który mi akurat
pasuje,bo jestem bez zobowiązań,ale ile rodzin już szlag trafił?
tabula rasa jest offline  
Old 24-08-05, 17:12   #27
Raine
Administrator
 
Zarejestrowany: Feb 2005
Miasto: ---
Postów: 6 355

Płeć: Mezczyzna
No, z punktu widzenia singla, sprawa wyglada zupelnie inaczej - swieta racja, panie Tabula
A ja sie zastanawiam, jak wiele jest tak chorych ukladow, gdzie ludzie zamiast ratowac swoj zwiazek, wola garsc liter i cyfr na szklanym ekranie (od tego sie zaczyna).

Zauwazyliscie, ile na czatach siedzi po nocach mezatek? Luby spi, one przed kompem. Albo v-ce versa, chociaz z oczywistych powodow znacznie mniej interesowala mnie druga strona ...
__________________

To truly love someone is to strive for reconquering what has already been conquered.




Regulamin Forum.
Raine jest offline  
Old 24-08-05, 18:44   #28
DajMiTęNoc
Perwers
 
Zarejestrowany: May 2005
Postów: 1 437
No spoko, ale tabula rasa teraz nasunął nowy temat, co myślicie o małżeństwach ludzi, którzy poznali się przez Internet??
DajMiTęNoc jest offline  
Old 24-08-05, 18:50   #29
Jakub
Perwers
 
Zarejestrowany: Jun 2005
Postów: 836

Płeć: Mezczyzna
może jestem uprzedzony ale ja uważam to za coś co nie powinno mieć miejsca, że nie da sie zbudować więzi takiej aby to małżeństwo było udane. niby są jakieś szanse, ale ja już nie wierze :/
Jakub jest offline  
Old 24-08-05, 19:09   #30
Raine
Administrator
 
Zarejestrowany: Feb 2005
Miasto: ---
Postów: 6 355

Płeć: Mezczyzna
Jesli umowia sie, ze pomieszkaja ze soba z pol roku "na probe" - to OK.
Nie wierze w mozliwosc wyklucia sie czegos dobrego z dwoch pedzacych na siebie meteorow - bedzie jak w piosence Roxette - "Crash! Boom! Bang!" :>
__________________

To truly love someone is to strive for reconquering what has already been conquered.




Regulamin Forum.
Raine jest offline  
Old 25-08-05, 07:54   #31
Rojza Genendel

Pani od biologii
 
Zarejestrowany: May 2005
Miasto: Szyję buty i zabijam smoki :-)
Postów: 9 145

Płeć: Kobieta
No ale w sumie- jakie ma znaczenie, gdzie tych dwoje się pozna?
__________________
Obecnie funkcjonuje na ateista.pl
Rojza Genendel jest offline  
Old 25-08-05, 08:05   #32
Jakub
Perwers
 
Zarejestrowany: Jun 2005
Postów: 836

Płeć: Mezczyzna
gdzie pozna nie ma, bo nie ma sie pewności nigdy, i miejsce nie ma znaczenia. Jednak uczciwość zamiary oraz własna wyobraźnia kreująca cała posatać na podstawie skompych nie werifikowalnych kawałków już ma jeżeli naprawde spędzili by ze sobą dużo czasu w rzeczywistości to tak, po pewnym czasie normlanej znajomości związku oczywiście że ślub jest raczej żęczą normlaną ale ja sobie nie wyobrażam samego internetu a potem ślubu
Jakub jest offline  
Old 25-08-05, 08:06   #33
Rojza Genendel

Pani od biologii
 
Zarejestrowany: May 2005
Miasto: Szyję buty i zabijam smoki :-)
Postów: 9 145

Płeć: Kobieta
No oczywiście, że nie, to byłoby śmieszne. Miałam na myśli samo poznanie się przez net, a potem realną znajomość już.
__________________
Obecnie funkcjonuje na ateista.pl
Rojza Genendel jest offline  
Old 25-08-05, 08:26   #34
manus dei
Erotoman
 
Zarejestrowany: Feb 2005
Postów: 603

Płeć: Mezczyzna
Napiszę coś dzisiaj w swoim temacie, bo przeczytałem kilka zdań, które mówiąc krótko roz*******iły mnie niczym granat odłamkowy rzucony w tłum Talibów

Poznałem i takie tam kobietę. Ładną, inteligentną, sympatyczną. Usłyszałem od niej słowa, których nikt mi jeszcze nie powiedział, powiedziałem jej słowa, których nie mówiłem nikomu wcześniej i raczej już nie powiem. Wyszła z tego taka a nie inna sytuacja, ot iluzja oparta na kłamstwie i dobrej socjotechnice, do dzisiaj robi mi się niedobrze jak ją sobie przypomnę. To również jedyna kobieta, w stosunku do której użyłem słowa "****a" mówiąc to do niej a nie za jej plecami. Dzisiaj przeczytałem jak wypowiada się na temat równouprawnienia i zachowania jednego faceta, który nazwał jej koleżankę rónież "****ą". W tej chwili równouprawnienie przestało być dla niej wygodne bo traci na nim, jest traktowana jak każdy a nie 8 cud świata. Zarzuca facetowi to że nie umiał zachować się jak dżentelmen a sama zapomina o tym co zrobiła i jak się zachowała. Znów same słowa, kolejna osoba, której naplujesz w twarz i powie że deszcz pada. Kolejna osoba, która używa słóww sposób wygodny dla niej ale nie dla innych. Jej słowa to słowa bez wartości, znaczenia i zaufania. Dlatego nie wierzę w to co słyszę. Wolę dotknąć, poczuć, zobaczyć.
__________________
"Próżnoś repliki się spodziewał. Nie dam Ci prztyczka ani klapsa. Nie powiem nawet pies Cię je..ł bo to mezalians byłby dla psa."
manus dei jest offline  
Old 25-08-05, 09:03   #35
Jakub
Perwers
 
Zarejestrowany: Jun 2005
Postów: 836

Płeć: Mezczyzna
nic nowego, poprostu tak jest i takich ludzi znajdziesz wszędzie
Jakub jest offline  
Old 25-08-05, 09:11   #36
manus dei
Erotoman
 
Zarejestrowany: Feb 2005
Postów: 603

Płeć: Mezczyzna
Jakub to mi akurat nie przeszkadza, ością w gardle stoi mi to że coś do niej czułem. Jeden z największych błędów w moim życiu bo cholernie dużo mnie kosztował.
__________________
"Próżnoś repliki się spodziewał. Nie dam Ci prztyczka ani klapsa. Nie powiem nawet pies Cię je..ł bo to mezalians byłby dla psa."
manus dei jest offline  
Old 25-08-05, 10:31   #37
Raine
Administrator
 
Zarejestrowany: Feb 2005
Miasto: ---
Postów: 6 355

Płeć: Mezczyzna
No, ja moge powiedziec, ze przez inet poznalem naprawde wartosciowa osobe. Ale stwierdze jedynie fakt, bez zadnych szczegolow. Jest dla mnie takim swoistym dobrym duszkiem, vice versa rowniez, zreszta - chyba

Ale partnerki przez net... yyy, eee... no, bardzo nie bardzo...
__________________

To truly love someone is to strive for reconquering what has already been conquered.




Regulamin Forum.
Raine jest offline  
Old 25-08-05, 11:10   #38
e-rotmantic
Gwiazdka Porno
 
Zarejestrowany: Jun 2005
Miasto: Gdańsk
Postów: 1 775

Płeć: Mezczyzna
Cytat:
Napisał tabula rasa
Ale malkontenci,trzeba było ogłądać program Drzyzgi gdzie występowały netowe małżeństwa
Dla mnie to brecht,korzystam z netowych spotkań wyłącznie w celach niezobowiązującego seksu,bo tak lubię.
Dlaczego brecht? Czasy są takie, że Internet jest równie dobrym miejscem do poznania nowej osoby jak dyskoteka, praca czy szkoła. Równie dobrze można trafić na kogoś interesującego, fajnego, jak i na kogoś absolutnie do bani. To się robi chore tylko wówczas, gdy dana osoba traktuje Internet jako jedyną szansę znalezienia drugiej połówki. Jeśli jednak ma się zdrowe i zdystansowane podejście do wirtualnego zawierania znajomości, wówczas nie ma w tym nic odbiegającego od normy.
Moją obecną Dziewczynę, którą nota bene bardzo kocham, poznałem właśnie przez Internet i to... uwaga... na fotka.pl! Gwoli ścisłości, to Ona mnie tam znalazła. Znamy się już prawie 9 miesięcy (w realu, nie wirtualnie), jesteśmy ze sobą tak na poważnie już ponad 4 miesiące. Los chciał, że mieszkamy tuż obok siebie. Jesteśmy ze sobą bardzo szczęśliwi, kochamy się. Fakt, że poznaliśmy się przez Internet, nie ma najmniejszego wpływu na nasz związek, nie powoduje on, że nasze relacje są jekieś inne, dziwne czy chore. Tworzymy normalną, szczęśliwą parę.

Cytat:
Napisał tabula rasa
Ale internetowe randki to raj dla nieśmiałych i zakompleksionych,ktoś kto nigdy nie odważy się podejść i zacząć rozmowę,bo jest zblokowany już na samą myśl,to przez słowo pisane może swobodnie wyrażać uczucia i poglądy.
Bardzo błędny pogląd. Tak było bardzo dawno temu, gdy Internet posiadała jedna osoba na kilometr kwadratowy. Dziś, gdy praktycznie każdy posiada dostęp do Internetu, numer GG jest jak numer telefonu, w Internecie można znaleźć wszystkie ludzkie charaktery. Ludzi korzystających z czatów, portali itp. nie można już szufladkować do grupy zakompleksionych pasztetów. Owszem, takich też jest dużo, ale nie stanowią już oni nawet połowy internetowej społeczności.

Powiem więcej, a propos tych nieśmiałych i zakompleksionych. Bardzo dawno temu byłem dokładnie taki, jak to tabula_rasa opisał; zblokowany i szczelnie zamknięty niczym kompot. Dziś jestem zupełnie normalnym człowiekiem, bez większych zahamowań, rzecz jasna, w świecie realnym, nie wirtualnym. Jednak to właśnie świat wirtualny pomógł mi w mojej przemianie. Może to jest dość szokująca wiadomość, że czat może być sprawcą przezwyciężenia nieśmiałości, ale ja jestem na to żywym dowodem. Trzy lata temu właśnie umawianie się na czacie zapoczątkowało w moim życiu pamiętny przełom. Po dziś dzień jestem wdzięczny niejako "sieci", bo gdyby nie ona, to byłbym stracony dla społeczeństwa.
Opisuję ten przykład po to, aby pokazać, że tak jak wszystko, tak i Internet w stosunkach międzyludzkich niesie ze sobą dużo minusów, owszem, ale może również zdziałać dużo dobrego.

Cytat:
Napisał tabula rasa
Jestem pewien,że gdyby nie net,to jeszcze długo by jej nie zdradził,bo w warunkach tzw, normalnych to wymaga sporo zachodu i poświęceń,a net to wszystko sprowadza to paru kliknięć.Dla mnie to upadek obyczajów który mi akurat
pasuje,bo jestem bez zobowiązań,ale ile rodzin już szlag trafił?
Tak, to brutalna prawda niestety, którą znam z autopsji.
__________________
Antropomorfizacja i personifikacja produktów spożywczych w reklamach insynuuje kanibalizm.

Ostatnio edytowany przez sister_lu; 29-10-16 at 09:58. Powód: formatowanie
e-rotmantic jest offline  
Old 25-12-05, 02:48   #39
goopia doopa
Świętoszek
 
Zarejestrowany: Dec 2005
Postów: 21

Płeć: Kobieta
manus kazdy ma takiego kogos ....ja nazywam to demonami z przeszlosci ....to ktos taki o kim cholernie chce sie zapomniec a nie potrafisz moze to byc pierwsza milosc a moze ostatnia a moze to nie byc milosc tylko zauroczenie ktore minac nie chce ...a na portalach czy czacie poczatki sa piekne dopoki sie tego na real nie przeniesie bo pozniej to juz jest tylko gorzej i nie wiem czy czasem nie jest lepiej po prostu zalowac tego ze sie nie sprobowalo niz czegos zupelnie innego ....prawda ?:]
goopia doopa jest offline  
Old 25-12-05, 11:10   #40
Rojza Genendel

Pani od biologii
 
Zarejestrowany: May 2005
Miasto: Szyję buty i zabijam smoki :-)
Postów: 9 145

Płeć: Kobieta
Prawda to.
Osobę, z którą się zwiążesz, możesz spotkać w tysiącu różnych miejsc. W tym także na portalu randkowym.
__________________
Obecnie funkcjonuje na ateista.pl
Rojza Genendel jest offline  
Old 25-12-05, 15:28   #41
Szlajfka
Perwers
 
Zarejestrowany: Oct 2005
Miasto: Warszawa
Postów: 1 201

Płeć: Kobieta
Cytat:
Napisał Asiulek19lbn
mylisz sie no moze w portalach o ktorych mowisz tak naprawde jest, ale nie mow ze milosci nie mozna spotkac na takim portalu
wiele par sie tam poznalo, w tym ja poznalam swojego skarba z ktorym jestem 8miesiecy.
Niby prawda, w sumie ja też poznałam swojego męzczyznę przez neta, jednak to był zupełny przypadek na zasadzie że gadaliśmy sobie, jak nam się nudziło a ze mieliśmy o czym więc było fajnie, dopiero po dłuższym czasie i po spotkaniu stwierdzilismy że coś zaczynamy dla siebie znaczyć nawzajem. jednak zastanawia mnie właśnie to że niektórzy piszą że "szukają miłości". To mi sie kojarzy z akcją typu: podchodę do gościa na ulicy z tekstem "Cześć, zostaniesz moim chłopakiem/mężem? Bo szukam miłości."
Szlajfka jest offline  
Old 26-12-05, 02:49   #42
rozporek
Erotoman
 
Zarejestrowany: Oct 2005
Postów: 404
Cytat:
Napisał rojze
Hmm... ja mojego amanta poznałam na portalu randkowym, a żeby było śmieszniej- gejowskim. Nie sponsoruje mnie.
To już rozumiem dlaczego zgadza się pić własną spermę gdy się kochacie.
rozporek jest offline  
Old 26-12-05, 15:13   #43
Rojza Genendel

Pani od biologii
 
Zarejestrowany: May 2005
Miasto: Szyję buty i zabijam smoki :-)
Postów: 9 145

Płeć: Kobieta
To był mój poprzedni facet, który- akuratnie- nie chciał tego robić.
__________________
Obecnie funkcjonuje na ateista.pl
Rojza Genendel jest offline  
Zamknięty Temat
Wróć   FORUM EROTYCZNE - BEZTABU > BEZ TABU > SEKS

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is On
UśmieszkiOn
[IMG] kod jest On
HTML kod jest Off

Skocz do forum

--


Powered by vBulletin®
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 13:42.
   Archiwum