Powiadomienia

Wróć   FORUM EROTYCZNE - BEZTABU > BEZ TABU > Związki
Zobacz wyniki ankiety: Związek z kobietą posiadającą dziecko/dzieci. Tak czy nie?
Nie mógłbym. 31 44,29%
Mógłbym. 31 44,29%
Tak, jestem z taką kobietą. 8 11,43%
Głosujących: 70. Nie możesz głosować w tej sondzie

 
 
Narzędzia wątku Link do wątku Wygląd
Old 28-02-17, 20:45   #11
dozymetr
Guest
 
Postów: n/a
Przerabiałem i nie polecam. Starałem się jak mogłem, byłem gotów przyjąć i pokochać pasierbicę jak własną córkę ale wpadłem w ogień krzyżowy... :>
To prawie zawsze jest trójkąt, a właściwie czworokąt pt. kobieta - dziecko - ojciec dziecka - obecny partner.
Dziecko zawsze na pierwszym miejscu, potem - chcąc-nie chcąc - ojciec dziecka, który choćby był łajdakiem, to jednak "dziecko dał" a to zdejmuje z niego sporą część odium łajdactwa. Na końcu, na doczepkę - obecny partner - jako ostatni wagonik, który w razie potrzeby można szybko odczepić, szczególnie gdy dziecko zaczyna się pultać. A dzieci zwykle się pultają z tego powodu i trudno się im w sumie dziwić. Mojemu kumplowi matka sprowadziła kolesia do domu, jeszcze z synem gimbusem w zestawie i się zrobił Meksyk z Sajgonem

Uczucia macierzyńskie są na tyle silne, że gros kobiet mając do wyboru samotne macierzyństwo ze spokojnym dzieckiem albo nawet i dobrego partnera, ale za cenę marudzącego dzieciaka - wybierze pierwszą opcję, bo zysk z partnerstwa zwykle nie przebija "strat" w relacji z dzieckiem. Nawet jeśli nowy związek polepszyłby słabą sytuację finansową (przerabiane).
Do tego ojciec dziecka, kręcący się wokół domu na dalszej lub bliższej orbicie (chyba że poszedł w świat, co sporo upraszcza) plus jego odbicie w dziecku (nawet nie fizyczne, choć też). I kwestia, jak dziecko ma się zwracać do nowego partnera? Ojczymie?
A gdy jeszcze pojawi się dziecko z nowego związku, to już się robi ch...nia z patatajnią i na kurzych łapach oprócz rywalizacji między dziećmi dochodzą spory kompetencyjne między rodzicami pt. kogo mają się dzieci słuchać ("nie jesteś moim ojcem!"), czyje dziecko "ważniejsze" ("no tak, swoje rozpieszczasz a moje sztorcujesz") itp.

Kiedyś byłem idealistą, przekonanym, że miłość wszystko zwycięża, ale nie, są pewne uwarunkowania, które nawet pomimo starań z miejsca czynią taki związek bardzo trudnym, jeśli nie niemożliwym....
  Reply With Quote
 
Wróć   FORUM EROTYCZNE - BEZTABU > BEZ TABU > Związki

Tags
rodzina, seks

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is On
UśmieszkiOn
[IMG] kod jest On
HTML kod jest Off

Skocz do forum

--


Powered by vBulletin®
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 13:03.
   Archiwum