Old 01-02-05, 18:16   #1
fafulec
Świntuszek
 
Zarejestrowany: Jan 2005
Postów: 50
Dowcipki / Kawały
Ala jechała pociągiem i uslyszała trzy slowa: ****, ***, ****a. Wdomu pyta sie mamy. <mamo co to jest ****>mam <czoło> <mamo a co to jest ****> <c***e to mężczyźni> <a ****a> <****y to my kobiety> Na drugi dzień idzie z mamą przez miasto i mowi <Mamo ale mi sie **** spociła, a co sie ***e patrzyci, ****y nie widzieliście>

W dzień wypłaty kieszonkowego zwraca się ojciec do syna:
- Możesz wybierać: 20 złotych jak zwykle albo 200 złotych plus lanie od matki, po tym jak się jej przyznasz, że te czarne majteczki, które znalazła w moim samochodzie należą do twojej dziewczyny.


Wchodzi Jasiu do pokoju starych a tam ojciec konia wali. Jasiu zdziwiony pyta:
- Tato co ty robisz?!
Ojciec chcąc jakoś wybrnąć z tej niezręcznej sytuacji mówi:
-No wiesz Jasiu...ja sie...bawie misiem! A zresztą sam zobacz- jest miś, nie ma misia, jest miś, nie ma misia...
Na następny dzień Jasia zabrało pogotowie, ojciec przychodzi do szpitala i pyta Jasia:
-Synku, co Ci się stało??!!
A Jasiu mówi:
-No wiesz tato, bawiłem się misiem i on mnie nagle opluł to mu łeb ukręciłem!!!


Wchodzi Jasiu do pokoju starych a tam ojciec matke dupczy, Jasiu zdziwiony pyta później ojca:
-Tato co ty robiłeś mamusi?!
A ojciec odpowiada:
-No wiesz Jasiu...niedługo jedziemy na wakacje, nad morze, no i ja dmuchałem mamusie żeby nie zatonęła!!!
Na to Jasiu:
-Eee...to nie potrzebnie, wczoraj był listonosz i dmuchał mamusie od przodu, od tyłu i jeszcze językiem sprawdzał czy powietrze nie uchodzi!!!


Przychodzi Jasiu do Ojca i pyta:
-Tato, co to jest wirtualny sex?
Ojciec zastanawia sie przez moment i w koncu mowi:
-Choc synku pokaze ci.
Ida do Matki Jasia, Ojciec do niej mowi:
-Matka, dalabys dupy za 10 tys. dolarow?
Matka sie zastanawia.
-No dalabym.
Ida do siostry Jasia. Ojciec pyta:
-Corka, dalabys dupy za 10 tys. dolarow?
Corka sie zastanawia.
-No dalabym.
Ida do dziatka i pytaja:
-Dziadek, dalbys dupy za 10 tys. dolarow?
Dziadek sie zastanawia.
-No dalbym.
Teraz Ojciec mowi do Jasia:
-Widzisz synku to jest wlasnie wirtualny sex. Wirtualnie mamy 30 tys. dolarow, a realnie dwie kur*wy i pedala.


Koleś wynajmuje pokój w hotelu na noc, następnego dnia rano oddaje klucze i mówi recepcjonistce:
-posłałem pani łóżko
Na to recepcjonistka ucieszona:
-ooo dziękuje bardzo
A koleś do niej:
-płosze bałdzo


Gej po śmierci trafia do bram nieba. Piotr po przeglądzie listy stwierdza:
- Ok! To teraz pójdziesz za mną.
Przeszli spory kawałek, doszli nad olbrzymi kanion, przez który prowadził most. Weszli na most, a na jego środku Piotr zatrzymuje się i mówi:
- Teraz masz tu narżnąć do tego kanionu!
Gejowi opadła szczena, ale skoro Piotr tak każe...
Kucnął, zrobił swoje.
Idą dalej. Kolejny kanion, Piotr znów każe robić to samo.
Na to gej:
- Ej no bez jaj! 15 min temu waliłem klocka! Nie dam teraz rady!
- Czyń swoją powinność mówię! - zagrzmiał Piotr.
Gej się trochę wystraszył, przykucnął, postękał, pojęczał i w końcu wydusił kilka bobków.
Idą dalej. Kolejny kanion. Gej już z taką nieciekawą miną wchodzi na most i oczywiście Piotr znów swoje...
Na to gej:
- Słuchaj. Ja nie wiem czy to jakiś rodzaj czyśćca czy co, ale na prawdę nie dam już rady. Poprzednim razem wyrzuciłem z siebie resztki. Proszę, zlituj się!
- Nie ma mowy! Albo walisz klocka albo odsyłam Cię do piekła!
Gej ze zmarnowaną miną przykuca, stęka, jęczy, stęka, męczy się... 15 minut, 30 minut, godzinę, w końcu udało mu się zrobić jednego bobka.
Gdy Piotr to zobaczył powiedział do Geja:
- I zapamiętaj sobie, ze właśnie do tego służy dupa!


Przychodzi elegancka dama do salonu Mercedesa. Podchodzi do najnowszego sportowego cabrioleta i pochyla się, aby dotknąć skórzaną tapicerkę. Jednak przy schylaniu puściła niechcący głośnego bąka... Od razu się wyprostowała i rozgląda w koło czy nikt tego nie słyszał. Patrzy, a tuż za nią stoi sprzedawca. Pyta się go więc lekko zawstydzona:
- Przepraszam, ile kosztuje ten samochód?
- Proszę pani - odpowiada z lekkim uśmiechem sprzedawca - ledwo pani dotknęła to auto, a już się pani spierdziała. Jak pani podam cenę, to się pani zesra...


Przychodzi parówka do nieba i puka do niebieskich bram.
Otwiera św.Piotr.
"-Poznajesz mnie" - pyta parówka.
Piotr patrzy, patrzy ale nic mu się nie kojarzy. Podobnie jest z apostołami. Nadchodzi Jezus i też nie trybi. Sam Bóg ojciec też. Nagle pojawia sie Maryja:
"-Jakby nie ta folia to pomyślałabym, że Duch Święty"


Idą dwa zajączki przez sawannę i widzą pasącą się żyrafę.
- Wiesz mówi jeden - chętnie bym ją pociupciał...
- Dobrze - mówi drugi - bierz się do roboty. Ja poczekam.
Zajączek dobrał się do żyrafy, ale że to trwało dość długo, drugi nudzi się i zaczyna rzucać w głowę żyrafy kamieniami. Żyrafa wzdycha:
- Taki mały, a ciupcia, że aż w głowie huczy...

fafulec jest offline   Reply With Quote
Old 01-02-05, 18:34   #2
Diablo
Ocieracz
 
Zarejestrowany: Jan 2005
Postów: 104
2- óch pedałów spotyka się na basenie.
- Jaka woda?
- C***owa
- A to na dupe skacze.
Diablo jest offline   Reply With Quote
Old 01-02-05, 19:06   #3
fafulec
Świntuszek
 
Zarejestrowany: Jan 2005
Postów: 50
dowcipki #2
Siedzi dwoch facetow w knajpie, rozmawiaja i pija piwo, w pewnej chwili jeden pyta :
- powiedz mi Zygmunt, czy ty to robisz z zona czasami w ta druga dziurke?
- cos ty, zeby w ciaze zaszla !?


Rozmawiaja dwie emerytki :
- Co dostalas, jak szlas na emeryture ?
- O, takiego h**a
- A ja glupia wzielam pieniadze.


Wraca gornik ze szychty do domu. Rozbiera sie, a zona zdziwiona patrzy mu miedzy nogi.
Jedrus a czego ty masz takiego czornego ciula?
Gornik zajrzal sobie miedzy nogi i odpowiada.
- O pierona, tlok byl pod prysznicem i pewnie nie swojego umylem.


Trzech facetów rozmawia o tym, jakie pochwy mają ich żony. Porównują
je do miast. Pierwszy mówi, że jego żona ma jak Paryż. Dlatego, że
taka jest wspaniała, tętniąca życiem. Drugi mówi, że jak Londyn.
Zawsze taka mokra, troszkę tajemnicza. A trzeci, że jego żony jest
jak... Bydgoszcz!
- Dlaczego?! Pytają tamci. A on na to:
- Dziura... po prostu dziura!


Przychodzi facio do USC i mówi, że nazwisko chciałby zmienić, bo mu się to co ma nie podoba.
Urzędnik: a jak się pan nazywa?
Facio: Bezjajcew.
U: to faktycznie się pan kwalifikuje do zmiany bezpłatnie. jak się pan chce nazywać?
F: nie wiem... może tak jakoś z amerykańska, co?
U: to mam wybrać?
F: tak.
U: to ja coś wymyśle. proszę za dwa tygodnie przyjść po odbiór dokumentów.
Dwa tygodnie później facet otwiera nowy dowód i czyta swoje nowe nazwisko: YONDERBRACK....


Eleganckie przyjęcie, doborowe towarzystwo, śmietanka wręcz, wszyscy pięknie ubrani, gra orkiestra, dżentelmen tańczy z damą i próbuje ją zabawić zadając zagadke:
- Czy pani hrabina wie, co to jest: małe, kosmate i wchodzi do dziurki?
Hrabina z rumieńcem na twarzy odpowiada:
- No, wie pan, panie baronie, to nie wypada...
Baron na to delikatnie, z uśmieszkiem:
- Ależ pani hrabino, chodzi o mysz.
Hrabina wyraźnie oburzona:
- Co?! Mysz w piździe?!


Po przeczytaniu telegramu wkłada rękę do majtek.
Pytanie: co pisało w telegramie
Odpowiedź:
"Pogrzeb w Szczecinie o 13.00"


Jak jest w pozycji "na chomika"?
- Tak jak przy "robieniu laski" tylko kobieta musi jeszcze wziąć w usta oba jądra...


Student przychodzi na egzamin z logiki i na bezczelnego pyta profesora;
- Pan sie lapie w tej logice panie Profesorze?
- Oczywiscie ,co za pytanie.
-To ja mam taka propozycje panie Profesorze ,zadam panu pytanie i jeśli
pan nie odpowie stawia mi pan 5 ,a jesli pan odpowie wywala mnie pan na
zbity pysk.
- OK. .niech pan pyta
- Co obecnie jest legalne, ale nie logiczne, logiczne ale nielegalne, a
co nie jest logiczne ani legalne?
Profesor nie znal odpowiedzi postawil studentowi 5 i wola swojego
najlepszego studenta i pyta go o odpowiedz Ten mu natychmiast odpowiada:
- Ma pan 65 lat i jest pan zonaty z 25 letnia kobieta ,co jest legalne,
ale nie logiczne.
- Pana zona ma 20 letniego kochanka ,co jest logiczne ale nie legalne.
- Pan stawia kochankowi swojej zony 5 chociaz powinien go pan wywalic
na zbity pysk i to nie jest ani logiczne ani legalne...



Dwóch facetów łowi ryby. Jednemu z nich biorą co chwilę, a drugi tylko moczy kije w wodzie. Ten pechowy wreszcie nie wytrzymał:
- Proszę mi powiedzieć, na jaką przynętę pan łowi?
- Łapię na pastylki na syfilis - zadrwił ten drugi.
Pechowy zostawia sprzęt na brzegu i pędzi do apteki.
- Poproszę 4 opakowania pastylek na syfilis.
- A co, złapał pan? - zainteresował się życzliwie aptekarz.
- Jeszcze nie, ale znam super miejsce!


- Czy to prawda, że małe dziewczynki robi się tak samo jak małe deseczki?
- Tak, rżnie się duże.

fafulec jest offline   Reply With Quote
Old 01-02-05, 20:03   #4
Astaroth
Świntuszek
 
Zarejestrowany: Feb 2005
Postów: 83
hehe no mocne niektore
P.S a nie mogłeś zrobic tych 2 topicow w jednym ?? (myślę ze admin sie zaraz tym zajmie)
Astaroth jest offline   Reply With Quote
Old 01-02-05, 20:11   #5
szlahta
Świntuszek
 
Zarejestrowany: Feb 2005
Postów: 79
Aaaa dawno się tak nie uśmiałem zapodaj coś jeszcze ciekawego

PS.
Witam na forum :p
szlahta jest offline   Reply With Quote
Old 01-02-05, 20:45   #6
fafulec
Świntuszek
 
Zarejestrowany: Jan 2005
Postów: 50
dowcipki #3
Małżeństwo zostało zaproszone na bal przebierańców, jednak tego wieczora żonę rozbolała głowa i nalegała aby jej mąż poszedł sam. Długo się sprzeciwiał, ale w końcu uległ i poszedł. Żona położyła się do łóżka, jednak po godzinie obudziła się bez bólu głowy. Ponieważ jej mąż nie wiedział jaki strój kupiła sobie dokładnie, zdecydowała się pość na zabawę i go poszpiegować. Szybko go tam wypatrzyła. Tańczył ze wszystkimi kobietami, całował po rączkach, szyjach, szeptał na uszko, podszczypywał, niby przypadkiem dotykał "tu i ówdzie".
Ponieważ należała do zgrabnych osób, szybko została zauważona przez rozbawionego mężusia i poproszona do tańca. Spodziewała się niezłej zabawy, on przecież nie wiedział że podrywa własną żonę. Po paru tańcach zaproponował jej "zwiedzanie pięterka", ona się zgodziła bez oporu ( bo to przecież JEJ mąż!) Postawiła jednak warunek, że nie zdejmą masek z twarzy. Było im razem wspaniale, wręcz jak nigdy dotąd. Byli anonimowi względem siebie, więc bez skrępowania spełniali swoje najbardziej ukryte marzenia erotyczne. Jednak po n-tym numerku, ona szybko pobiegła do domu, żeby oczekiwać męża i zadać mu kilka pytań.
Gdy już wrócił ona się go pyta ( rzecz jasna z dziką satysfakcją w głosie ):
- No i jak się bawiłeś skarbie. Dużo tańczyłeś?
- Nie tańczyłem ani razu i bawiłem się kiepsko. Spotkałem Zenka, Wieśka i Tadka, moich kolegów ze studiów i całą noc graliśmy w pokera na pieniądze. Ale powiem ci, że facet któremu pożyczyłem kostium podobno bawił się za****ście.


Rozmawia dwóch kumpli przy piwie i jeden mówi:
-Ty słyszałeś o tych badaniach na temat sexualnością facetów?
-Nie.. a o co chodzi??
-Naukowcy udowodnili, że 90% facetów pod prysznicem się masturbuje, a tylko 10% śpiewa.
-No to rzeczywiście ciekawe
-No ciekawe, ciekawe, ale ja się zastanawiam, co oni takiego śpiewają pod tym prysznicem
-Nie wiem


Mąż i żona oglądają Milionerów. Mąż pyta żonę:
- Może byśmy się pokochali?
- Nie - odpowiada żona.
- Na pewno, zastanów się jeszcze ? - pyta mąż.
- Na pewno nie! - mówi żona
- Czy to jest Twoja ostateczna odpowiedź ? - pyta mąż
- Tak! - odpowiada żona.
Na to mąż:
- W takim razie chciałbym zadzwonić do przyjaciółki.


Do sklepu z akcesoriami erotycznymi wchodzi 2 pedałów. Nagle jeden mówi do drugiego
- Kochanie ! Zobacz prezerwatywy w kształcie samochodów Kupmy ta w kształcie ferrari!! Będzie tak ostro i szybko!
Drugi na to:
- EEEE!Wiesz, że nie lubię szybko. Weźmy tą w kształcie tej limuzyny. Będzie tak dostojnie.
I tak przez długi czas nie mogą się dogadać czy "sportowa" wersja czy "limuzynowa"
Sprzedawca w pewnym momencie już nie wytrzymał i mówi.
- Chłopaki ja wam doradzę. Weźcie tą w kształcie Jeepa! I tak przecież po guffnie będziecie jeździć!!


Zona miala dosć zachowania swojego meza,
a w szczegolnosci jego zbyt czestych wypadow z kolegami na
piwo i powrotow w stanie mocno wskazujacym.
Po jednym z takich wieczorow maz w stanie kompletnego
upojenia wrocil do domu i padl nieprzytomny na lozko. Zona jak zawsze
rozebrala go do snu, ale tym razem zrobila cos wiecej - wepchnela mu palcem
do tylka prezerwatywe w taki sposob aby kawalek wystawal na
zewnatrz.
Rano, jak zawsze maz aby poczuć sie lepiej wszedl pod prysznic. Myje
sie, myje... w pewnej chwili zaczyna myć tylek i co.... Co to
jest? Wyciaga z tylka prezerwatywe......
Zona w tym czasie przygotowuje w kuchni sniadanie. Gdy wykapany mezulek
przychodzi do kuchni , zona pyta:
"Jak sie wczoraj bawiles? Jak zyja Twoi koledzy?"
Maz pelnym rozgoryczenia glosem odpowiada: "Koledzy? Ja juz
nie mam kolegow



Przy barze siedzi młoda kobieta. Podchodzi do niej mężczyzna i pyta:
- Koleżanka się spieszy?
- Nie, koleżanka ma czas - od niechcenia odpowiada kobieta.
- Koleżanka wypije kawę?
- Tak, koleżanka wypije kawę.
- Koleżanka samotna?
- Nie, koleżanka mężatka.
- A może koleżanka zadzwonić do męża i powiedzieć, że została zgwałcona?
- Tak, koleżanka zadzwoni do męża i powie, że została zgwałcona 10 razy.
- Ale koleżanko, 10 razy?!
- A co, kolega się spieszy?



W celi siedzi pedał i zoofil. Zoofil mówi:
- Gdyby była tu choć mała muszka!
Na to pedał:
- Bzzzzzz!



Lezy sobie gosciu na plazy, podchodza do niego jakies ekstra laseczki w strojach bikini i jedna mowi:
- jak puscisz baka, to sciagamy staniki.
Gosc zdziwiony troszke, niemniej baka sprzedal. Dziewczyny zgodnie z
umowa sciagnely staniki. Pojawila sie nastepna propozycja:
- jak jeszcze raz puscisz baka, to sciagamy majtki.
Gosc : prrrruuuuuukkk.
- a teraz jak puscisz serie bakow, to bedziesz mogl nas podotykac.
No to gosciu: prrruk, prrrruuuuuuk, brrrrruk, pruk, pierrrrrd i nagle
slyszy:
- Kowalski, ****a, nie dosc, ze spicie na zebraniu, to jeszcze pierdzicie!




Byli sobie stary facet i baba. Pewnego dnia babie zachciało się seksić, no więc czyni zaloty, cuda niewidy, żeby zaciągnąć starego do łóżka a on nic.
No to baba idzie do lekarza, i mówi:
- Panie, doktorze, ja chcę a on nie. co robić?!
- Spokojnie, mam na to sposób, minutę zanim pani mąż wróci do domu niech pani zdejmie gacie stanie tyłem do drzwi i wypnie tyłek, a zaraz obudzi w nim pani dzikie seksualne zwierze. inaczej być nie może.
No więc jak powiedział tak baba zrobiła. Wypięta czeka... no i w końcu styrany małżonek wraca z roboty, otwiera drzwi, patrzy i....... spier*ala ile sił w nogach do najbliższego baru, przybiega, siada, zamawia setkę, pierwszą, drugą trzecią, itd. już dwie butelki poszły a on chce jeszcze, no to barman na to:
- Panie czemu pan tak pijesz, już trzecia butelka, no powiedz pan czemu?
- Panie! Ja wracam styrany do domu po całym dniu pracy, wchodzę na piętro otwieram drzwi...
....a tam troll, metr czy półtora, szrama na pół pyska i mu z mordy ślina cieknie...


Dwóch facetów zgubilo sie w lesie. Bladzili tak juz od
wielu dni i byli smiertelnie glodni. Pewnego razu zobaczyli
mala chatke
na polanie. Z chatki wylazla Baba Jaga.
- Babciu, dasz nam cos do zjedzienia? umieramy z glodu...
- dam, pod warunkiem, ze mnie zaspokoicie.
Jeden z nich pomyslal: Wole juz umrzec, niz przeleciec to
próchno! i usiadl zrezygnowany pod domkiem, a drugi wszedl
do srodka.
Baba rozbiera sie, zdejmuje okulary i kladzie sie na lózko
mówiac "no
dalej mój Drogi". Facet patrzy, a tu na stole lezy
kukurydza, wiec uzyl
jej w wiadomym celu a potem wywalil przez okno- baba byla
zaspokojona w
100% , dala mu sie najesc i napic za wszystkie czasy.
Potem wychodzi
zadowolony z domku i widzi swojego kumpla.
- E, ty taki frajer jestes, musiales zaspokoic to babsko a
mi przez okno wypadla kukurydza... nie dosc ze ciepla to jeszcze z
maslem...



Cala rodzina oczekuje przy śniadaniu, aż para nowożeńców dołączy do
nich po nocy poślubnej. Jajecznica stygnie, kawa stygnie, a ich ciągle nie ma...
- Ciekawe czemu nie ma ich tak długo? - zastanawia się głośno mama pana młodego.
- Wiesz mamo... - chce odpowiedzieć młodszy brat świeżo upieczonego małżonka.
- Och, cicho bądź! Nie obchodzi mnie, co myśli o tym ośmiolatek! - gani go mama.
Mijają godziny. Mama ugotowała wspaniały obiad, wola cala rodzinkę, ale państwo młodzi nie przychodzą.
- Dlaczego ich jeszcze nie ma? - niecierpliwi się mama.
- Mamo... - próbuje odpowiedzieć brat pana młodego, ale znów zostaje uciszony.
Mijają godziny. Mama przygotowała kolacje, ale młodzi wciąż nie nadchodzą.
- Mamo, myślę... - zaczyna nieśmiało brat młodego.
- No dobrze, powiedz wreszcie, co myślisz?!
- Nie wiem, dlaczego ich jeszcze nie ma, ale wczoraj w nocy ktoś ukradł mój klej do modeli, który trzymałem w słoiczku po wazelinie...



dziele na topiki zeby przejrzysciej bylo, za tydzien uzbiera sie ponad 100 dowcipow i bedzie balagan,
zretsza jak uwazacie
fafulec jest offline   Reply With Quote
Old 02-02-05, 16:51   #7
gej
Świętoszek
 
Zarejestrowany: Feb 2005
Miasto: Dolny Śląsk
Postów: 7
"******" to są w rowerze.. dowcipy w miare fajne gdyby zastapić rowerową częśc słowem "gej"

noo......świetnie
__________________

Ostatnio edytowany przez sister_lu; 10-12-09 at 15:54.
gej jest offline   Reply With Quote
Old 03-02-05, 21:44   #8
Ariel
Świntuszek
 
Zarejestrowany: Feb 2005
Postów: 53
jak Bydgoszcz...... dobre!!
Ariel jest offline   Reply With Quote
Old 06-02-05, 15:10   #9
rafcio
Świętoszek
 
Zarejestrowany: Feb 2005
Postów: 27
o szit
__________________
..:: pozdro szejset ::..
rafcio jest offline   Reply With Quote
Old 08-02-05, 12:09   #10
radocha
Świntuszek
 
Zarejestrowany: Jan 2005
Postów: 74

Płeć: Mezczyzna
Kawały
W autobusie :
Na jednym z przystanków wsiada dziewczyna i od razu podchodzi do kasownika chcąc skasować bilet .
Autobus rusza a dziewczyna traci równowagę i siada na kolanach faceta , który siedział w pobliżu.
Oczywiście zrywa się natychmiast i przeprasza go:
- Przepraszam, myślałam ze zdążę jak stał.

*****************

Arab zaprowadził wielbłąda do warsztatu samochodowego i mówi:
- Zrób pan coś! Do Kairu 50 kilometrów, a mój wielbłąd nie chce dalej iść.
- Dobra. Dawaj go pan na kanał!
Gdy wielbłąd stanął na kanale, mechanik wziął młotek i z całej siły trzepnął go w jadra. Zwierzę sykneło z bólu i pognało przed siebie na oślep.
Arab podchodzi do mechanika i mówi:
- No dobrze, ale jak ja go teraz dogonię? - Stawaj pan na kanał!

******************

Był sobie facet, który miał motor. A ponieważ, bardzo go lubił to smarował go wazeliną, żeby mu nie zardzewiał podczas deszczu. I pewnego razu spotkał dziewczynę marzeń. On ją pokochał, a ona jego - jak to w bajkach bywa. I pewnego dnia ona zaprosiła go do siebie na obiad. Przed wejściem do jadalni uprzedziła go:
- U nas w domu jest taka tradycja, że kto się pierwszy odezwie po obiedzie zmywa naczynia, ta tradycja obowiązuje również gości. Tak więc pamiętaj.
No więc zaczęli jeść, zjedli i siedzą i patrzą po sobie. Chłopak sobie myśli:
- Mmmm, pycha obiad trzeba by było podziękować, no ale nie będę przecież zmywać.
Dziewczyna sobie myśli:
- Zabrałabym go już do pokoju, ale nie mogę nic powiedzieć, bo będę musiała zmywać.
Matka myśli:
- Trzeba by już wstać, ale napracowałam się dzisiaj i nie chce mi się zmywać.
Ojciec myśli:
- Nic nie robiłem przez cały dzień to i zmywać nie będę.
Mija pół godziny. Chłopakowi się znudziło, wziął dziewczynę posadził na stole, podniósł jej spódnicę, spuścił spodnie i użył sobie. Siada i myśli.
- UUUch, leżało mi to już od dwóch dni, trzeba by jej coś powiedzieć, bo to jakoś głupio, ale przecież zmywać nie będę.
Dziewczyna myśli:
- Było ekstra, trzeba by mu podziękować, ale to zmywanie... Matka myśli:
- Nie miałam tego od 6 lat, trza by coś staremu powiedzieć, ale nie teraz, bo zmywać nie będę.
Ojciec myśli:
- A to gnój, moją córkę przeruchał, a ja przez to zmywanie nic nie mogę po- wiedzieć.
Mija następne pół godziny. Chłopak wziął mamusię na stół i powtórzył numer. Siada i myśli:
- Ale się spodliłem. Tu taka lacha, a ja jej matkę. Musiałbym się wytłumaczyć, ale ... Dziewczyna myśli:
- świnia, najpierw ja, potem moja matka. Musiałabym mu coś powiedzieć, ale... Matka myśli:
- Ehhhh! Jak dobrze! Jak mu podziękować, jak nic nie można powiedzieć. Ojciec z pianą na ustach myśli:
- Moja córka, moja żona na moim stole, a ja nic nie mogę temu draniowi po- wiedzieć.
Nagle zerwał się deszcz. Chłopak wstaje od stołu, podchodzi do okna i pa- trzy jak jego motor moknie.
- He, he, dobrze, że go wysmarowałem wazeliną - myśli - Jak przestanie padać to muszę go znowu posmarować.
I zaczyna szukać po kieszeniach puszki, i stwierdza, że zapomniał jej wziąć z domu.
- No trudno, zmyję te naczynia - myśli i pyta:
- Czy ktoś ma wazelinę?
Na co ojciec zrywa się i biegnie do kuchni:
- To ja już pozmywam!

*******************

Tuż po Ślubie żona musiała przysiąc swojemu mężowi, że nigdy przenigdy nie zajrzy do pewnej szuflady. Wytrzymała 25 lat.
W końcu jednak ciekawość wzięła górę i kobieta zajrzała do środka. Znalazła tam 2 jajka i 1500 zł. Poprosiła męża o wyjaśnienie, co to znaczy.
- Za każdym razem, kiedy Cię zdradziłem, wkładałem do szuflady jedno jajko.
- Nie jest źle - pomyślała żona, patrząc na te dwa jajka.
- A pieniądze ??
- Bo za każdym razem, kiedy szuflada już była pełna jajek, szedłem na bazarek i je sprzedawałem.

*************

Do pokoju w ktorym kochaja sie rodzice wchodzi Jasiu i pyta:
- Co wy robicie?
Na to zdezorientowany ojciec szukajac wymowki mowi: - Jutro jedziemy nad morze wiec pompuje mame zeby umiala plywac. Na to JASIU: - Nie trzeba wczoraj byl listonosz , pompowal mame i jeszcze jezykiem wentyl sprawdzal.

*************

Przychodzi chłopak do szkoły i mówi do swoich kolegów:
- Byłem u dziewczyny...
- I co, i co???
- Waliłem caaaaaałą noc!!
- Łooo to BYK z ciebie!!!!!!
- ... i nikt nie otworzył...

*************

Wraca mąż z pracy do domu, otwiera mu żonka (typ blondynki), podaje kapcie, obiad, potem piwko i gazetka, włącza telewizor z ulubionym kanałem sportowym i nic nie mówiąc wychodzi do kuchni (do swoich kobiecych, domowych obowiązków).
- I tak jest co dzień od ślubu.
Jednak tego dnia żona przerywa swoje czynności, wpada do pokoju i pyta:
- Kochanie powiedz mi co to jest "konsternacja".
Mąż leniwie składając gazetę z lekkim wkurzeniem, że mu się przerywa, odpowiada:
- Widzisz kochanie, gdybyś wróciła wcześniej do domu po pracy, a ja tu z inną kobietą..., to u ciebie właśnie wtedy wystąpiła by konsternacja.
- Ahaaa.... i wróciła do swoich czynności.
Jednak po dziesięciu minutach wpada ponownie i pyta:
- To znaczy, że gdybyś Ty wrócił wcześniej do domu, a ja tu z innym mężczyzną...?
- Nie, nie, nie kochanie! Ty nie myl *****twa z konsternacją!!

*******************

Dwóch kolegów w pracy:
- Ty stary czy rozmawiasz z żoną po stosunku
- Jak zadzwoni to czemu nie?!
*******************
Murzyn na pustyni złapał w mirażu złotą rybkę.
Rybka mówi: wypuść mnie to spełnię twoje 3 życzenia.
Murzyn mówi: chcę być biały, mieć dużo wody i chcę mieć dużo dup.
PUK i rybka zmieniła go w kibel

********************

Nauczycielka pierwszej klasy, Pani Magda miala ciagle klopoty z jednym z uczniów. Nauczycielka spytala, 'Jasiu, o co ci chodzi?' a Jasiu odpowi
zna stojac, kobieta siedzac, a pies na trzech nogach?'
Dyrektor ponownie otworzyl szeroko oczy ale zanim zdazyl sie odezwac...
Jasiu: 'Podaje dlon'
Pani Magda: 'Teraz zadam kilka pytan z serii 'Kim jestem?', dobrze?'
Jasiu: 'OK'
Pani Magda: "Wkładasz we mnie swój drąg. Przywiązujesz mnie.. Jest mi mokro wcześniej niż tobie".
Jasiu: "Namiot"
Pani Magda: "Palec wchodzi we mnie. Bawisz się mną, kiedy się nudzisz. Dróżba zawsze ma mnie pierwszą".
Dyrektor patrzy niespokojnie i widać, że jest nieco spięty.
Jasiu: "Obrączka ślubna"
Pani Magda: "Mam różne rozmiary. Gdy nie czuję się dobrze, kapię. Kiedy mnie dmuchasz, czujesz się dobrze".
Jasiu: "Nos"
Pani Magda: "Mam twardy drążek. Mój szpic zagłębia się. Wchodzę z drżeniem".
Jasiu: "Strzała"
Dyrektor odetchnął z ulgą, "Wyślijcie Jasia od razu na studia! Ja sam na ostatnie dziesięć pytań źle odpowiedziałem!"

***************
radocha jest offline   Reply With Quote
Old 08-02-05, 12:12   #11
radocha
Świntuszek
 
Zarejestrowany: Jan 2005
Postów: 74

Płeć: Mezczyzna
W małżeńskim łożu namiętna scena erotyczna, nagle rozlega się głośne
pukanie do drzwi wejściowych. Przerażona kobieta krzyczy:
- Jezus Maria, to mąż!
Mężczyzna nie zwlekając wskakuje pod łóżko. Po dłuższej chwili absolutnej
ciszy wyczołguje się spod łóżka, siada na jego skraju, wzdycha, ociera pot z
czoła i mówi:
- Eh, widzisz żono, oboje mamy zszarpane nerwy...

*************

Jan często jezdzil na delegacje. Lecz gdziekolwiek pojechal,
to po jakims czasie przysylano stamtad nakazy potracania z pensji alimentow.
Szef wzywa Jana i pyta:
- Dlaczego ma pan tyle nieslubnych dzieci, a z wlasna, piękna zona ani jednego.
- Bo ja, szefie, ja w niewoli się nie rozmnazam!

**************

Je babka z dziadkiem obiad i w pewnej chwili dziadek ryp, babkę w łeb.
Babka na to:
- Stary za co?!
Dziadek ze złością;
- A bo jak se przypomnę, żeś ty cnoty nie miała!

**************

Idzie dziewczynka przez park. podchodzi do dwóch siedzących gości i prosi jednego o papierosa
-Wiesz dziewczynko, dzisiaj nic nie ma za darmo, dam ci fajkę jak zrobisz mi loda.
Dziewczynka sie zgodziła, po skończonaj robocie dostała papierosa i prosi o ogień. Na to facet:
-Ja nie mam, ale kolega ma, jak mu zrobisz loda to ci da ognia.
Dziewczynka znowu się zgodziła, po wszystkim gość zapala zapałkę, podaje ogień i:
-Agatka?
-Tatuś?
-To ty palisz?!

Synek mówi do tatusia:
- Całowałem się z dziewczyną!
- I co mówiła?
- Nie słyszałem bo uszy mi zatkała udami.

****************

Informatyk poznał nową dziewczynę...
Zaprosił ją do siebie na chwilę relaksu. Jednak w momencie najwyższego uniesienia panienka okazała się epileptyczką. Dostała ataku padaczki.
Zdezorientowany informatyk dzwoni na pogotowie:
- Przyjeżdżajcie szybko. Przyjaciółce zawiesił się orgazm!!

******************

Późny wieczór. Facet odprowadza kobietę do domu i pod klatką opiera się wygodnie jak macho i mówi:
- Zrób mi na koniec laskę.
Kobieta:
- No co ty, daj spokój!
- No zrób mi proszę!
- Ale przestań - tak tutaj - bez sensu!
- No dalej, zrób!
I tak przekomarzają się dobre dwadzieścia minut. Nagle z klatki wychodzi zaspany ojciec z młodszą siostrę tej kobiety i mówi:
- Ty! mu zrób tą laskę... albo siostra zrobi panu laskę.. albo ja zrobię ci laskę gościu... tylko weź tą rękę z domofonu!!!

****************
Przychodzi do supermarketu koles na rozmowe kwalifikacyjna o prace.
Facet, który prowadził te rozmowe patrzy na niego i oczom nie wierzy: Koles
jest łysy, garbaty i na dodatek jeszcze się jąka.
Mówi mu, ze w żadnym wypadku go nie przyjmie ale petent prosi błaga i nie ma
zamiaru odpuscić, wiec facet na odczepnego mówi, że przyjmie go na okres
próbny na 2 dni.
Po dwóch dniach facet sobie przypomniał o tym kolesiu i ruszył w regały
zobaczyć jak ten sobie radzi, w końcu go zobaczył jak ten stoi z jakims
klientem i cos mu tam wciska podszedł blizej i słucha:
Sprzedawca: Wie Pan do wędki to jeszcze potrzebne sa haczyki, spławiki, żyłka a to
wszystko mamy tutaj.
Klient: No tak to ja tez to wezme.
S: Ale wie pan, rybki to najlepiej biora na srodku jeziora. Ma Pan jakas
łódkę ?
K: Nooo nie mam.
S: A to nic, tu mamy takie ładne łódeczki.
K: No dobra biorę.
S: No tak, ale co Pan bedzie na wiosłach dmuchał ? Tutaj mamy takie ładne
silniczki do tych łódek.
K: Ma pan racje przyda się.
S: A mam Pan jakas przyczepkę, zeby te łódkę przewieżć ? Przecież nie będzie
Pan jej na plecach niósł.
K: No nie mam.
S: A to nie problem, tam mamy takie przyczepki.
K: No to ja też ja kupię.
S: A jaki pan ma samochód?
K: Porsche.
S: Eee Porsche się nie nadaje do jeziorek. Gdzie jest najwiecej ryb to
trzeba jechać przez jakieś boczne drogi, haszcze, i bagna... Porsche Pan tam
niedojedzie.
K: No ma pan rację, ale to co ja mam zrobić ?
S: Żaden problem, tu na dziale obok mamy sliczne Nissan'y Terrano, w sam raz
dla Pana.
K: Ok, dziękuje panu, to ja sobie też go wezmę.

****************

cO?? nikt nie czytał kawałów??

Ostatnio edytowany przez sister_lu; 10-12-09 at 15:56.
radocha jest offline   Reply With Quote
Old 09-02-05, 18:16   #12
Różowa
Ocieracz
 
Zarejestrowany: Feb 2005
Postów: 194

Płeć: Kobieta
hehe podoba mi sie ten z domofonem
__________________
....::: całuj mnie to taka piękna gra :::....
Różowa jest offline   Reply With Quote
Old 13-02-05, 17:11   #13
STAN
Świętoszek
 
Zarejestrowany: Feb 2005
Postów: 2
takie-sobie???
STAN jest offline   Reply With Quote
Old 15-02-05, 00:11   #14
Astaroth
Świntuszek
 
Zarejestrowany: Feb 2005
Postów: 83
hahahaha no z kumpela mamy zlew juz z pol godziny
Astaroth jest offline   Reply With Quote
Old 09-05-05, 08:35   #15
Galena
Świntuszek
 
Zarejestrowany: Feb 2005
Miasto: Kraków
Postów: 94
Tata, jak ja przyszedłem na świat? - pyta syn ojca.
- No dobrze mój synu, kiedyś musieliśmy odbyć tę rozmowę... Było tak:
Tata poznał mamę na chatroomie. Pózniej tata i mama spotkali się w cyberkafejce i w toalecie mama zechciała zrobić kilka downloadów z taty memory stick'a. Jak tata był gotowy z uploadem zauważyliśmy, że nie zainstalowaliśmy żadnego firewalla. Niestety, było już za późno, żeby nacisnąć "cancel" albo "escape", a i meldunek "Chcesz na pewno ściągnąć plik?" już na początku skasowaliśmy w opcjach w "Ustawienia". Mamy antywirus już od dłuższego czasu nie był uaktualniany i nie poradził sobie z taty robakiem. Więc nacisneliśmy klawisz "Enter" i mama otrzymała komunikat:
"Przypuszczalny czas kopiowania 9 miesięcy".

Na spotkaniu z prof. Miodkiem z sali pada pytanie:
- Panie profesorze, czy forma "porac***e" jest poprawna?
- W zasadzie tak, ale o ilez zgrabniej zabrzmialoby: "Juz czas,panowie".
__________________
Kobieta to stworzenie , które trzy razy pomyśli, zanim zamknie usta...

Ostatnio edytowany przez sister_lu; 10-12-09 at 15:57.
Galena jest offline   Reply With Quote
Old 09-05-05, 08:49   #16
Bender
Administrator
 
Zarejestrowany: Feb 2005
Miasto: New New York
Postów: 3 440

Płeć: Mezczyzna
__________________
Kobiety potrzebują powodu by uprawiać seks. Mężczyźni jedynie miejsca.
Billy Crystal
Bender jest offline   Reply With Quote
Old 09-05-05, 13:20   #17
cizia00
Świętoszek
 
Zarejestrowany: May 2005
Postów: 43

Płeć: Kobieta
dobre
cizia00 jest offline   Reply With Quote
Old 09-05-05, 18:04   #18
viper_88
Erotoman
 
Zarejestrowany: Mar 2005
Postów: 480

Płeć: Mezczyzna
Nie, no, poprostu kapitalne
viper_88 jest offline   Reply With Quote
Old 09-05-05, 21:29   #19
a-fly-woman
Emerytowany Pornograf
 
Zarejestrowany: Apr 2005
Miasto: lubuskie
Postów: 1 443

Płeć: Kobieta
super
__________________
Szlachetny człowiek wymaga od siebie. Prostak - od innych.
a-fly-woman jest offline   Reply With Quote
Old 10-05-05, 15:44   #20
Galena
Świntuszek
 
Zarejestrowany: Feb 2005
Miasto: Kraków
Postów: 94
Stały sobie w parku dwa posągi - naga kobieta i nagi mężczyzna. Ustawiono je tak, ze patrzyły na siebie wzrokiem, w którym można było odczytać nutę pożądania. I stały tak lata, i dziesięciolecia cale, i w upal, i w słotę, pod deszczem i w słońcu, pod opadającymi jesiennymi liśćmi i wśród wiosennych tulipanów. Aż tu pewnego dnia zjawił się w parku dobry anioł. Spojrzał na posagi i odezwał się w te słowa:
- Za to, że tak dzielnie przez cale lata w tym parku stoicie, ożywię was na pól godziny i będziecie mogli zejść z cokołu, i zrobić, co tylko zapragniecie.
Cud się dokonał. Posagi zeszły z cokołu, chwyciły się za ręce i czym prędzej pobiegły w pobliskie krzaki, z których wkrótce zaczęły dobiegać pomruki rozkoszy. Wreszcie z krzaków ponownie wynurzyła się para posagów:
- Ach, jak cudownie było - rzekła kobieta.
- Tak, doprawdy to wspaniale - rzekł mężczyzna.
Obserwujący ich z uśmiechem anioł zauważył:
- Słuchajcie, minęło dopiero piętnaście minut, macie do dyspozycji jeszcze drugie tyle!
- To co, wracamy w krzaki? - zapytał mężczyzna.
- Tak, tak, musimy koniecznie to powtórzyć! - odparła kobieta.
- No dobrze, ale tym razem to ty trzymasz gołębia, a ja mu będę srać na głowę!

... i troche filozofii ... :-)


I'm nobody. Nobody is perfect, therefore I'm perfect.
2. If I save time, when do I get it back?
3. Take my advice, I don't use it anyway.
4. War doesn't determine who's right. War determines who's left.
5. Best way to prevent hangover is to stay drunk.
6. A bus station is where bus stops. A train station is where train stops. On my desk, I have a work station... What more can I say.
7. Alcohol kills slowly. Who's in a hurry?
__________________
Kobieta to stworzenie , które trzy razy pomyśli, zanim zamknie usta...

Ostatnio edytowany przez sister_lu; 10-12-09 at 15:57.
Galena jest offline   Reply With Quote
Old 10-05-05, 15:46   #21
Galena
Świntuszek
 
Zarejestrowany: Feb 2005
Miasto: Kraków
Postów: 94
niekoniecznie o sexsie ale fun
Matematyka - ćwiczenia, dr inż. Krzysztof B:
Czy wiecie czym sie rozni prosta od mojej zony?
Studenci: - nie
Dr: - prosta jest nieograniczona
Politechnika Świętokrzyska

Konstrukcje Stalowe, mgr P.:
Jeden z pierwszych wykładów. Na tablicy ładny dwuteownik. A mgr tak oto
rzecze:
- Prosze państwa, proszę spojrzeć na tablice... Zwracam się w
szczególności
do pań - tego w Avonie nie znajdziecie...
Politechnika Krakowska

Dr T. - Fizyka:
O elektronie:
- No i ten elektron tak tu za*****ala.
Chwila zastanowienia...:
- ... no bardzo szybko sie porusza...
Politechnika Gdańska

Prawo Konstytucyjne, dr Ch.:
Doktor Ch. opowiada nam na zajęciach o tworzeniu prawa w polskim sejmie:
- Siedzą ci posłowie w tym sejmie, debatują, burza mózgów... no w każdym
razie burza...
Uniwersytet Warszawski

Główny Reanimator. Wykład z ratownictwa:
- (...) ważna jest odpowiednia kolejność czynności przy ratowaniu
porażonego
prądem. Sam przekonałem się o tym, próbując parę lat temu, na wakacjach,
ratować mojego jamnika, który przegryzł kabel prowadzący prąd do
namiotu.
Zamiast odłączyć prąd, złapałem jamnika za uszy próbowałem go odciągnąć.
Niestety, sam zostałem porażony prądem...
Z sali:
- ...bo to był pies-przewodnik!!!
Wojskowa Akademia Medyczna w Łodzi

Doktor M.:
- W Średniowieczu jak miało się problemy z sąsiadem, to brało się
kumpli,
paliło mu chatę, gwałciło bydło i odjeżdżało na żonie...
Politechnika Radomska

Koniec wykładu z historii starożytnej... Profesor na koncu wykładu: -
Czy są jakieś pytania?
Student: - Czy moze pan prof. coś powtórzyć?
Profesor (zaciekawiony): - Od którego momentu?
Student: - Od "dzień dobry"!!!
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej

Nestor wrocławskich chirurgów Prof. M. czyta na wykładzie błędy
studentów na
kolokwium:
- "Penis może mieć nawet do 30 m" - no to ładnie, czyli ja tu stoję i
prowadzę wykład, a mój mały kieruje ruchem na Placu Grunwaldzkim???
Akademia Medyczna we Wrocławiu

Mechanika ogólna I rok, pierwszy wykład. Dr N. odnośnie ilości osób
kończących Wydział Mechaniczny:
- Popatrzcie sobie w lewo, potem w prawo - tych kolegów za 5 lat tu nie
zobaczycie...
Politechnika Łódzka

Wykład:
- Przepraszam państwa za spóźnienie - nawiasem mówiąc myślałam, że na
sali
będzie ze 2-3 studentów, a reszta roztropnie da nogę. Noo, ale jak już
jesteście to trudno - w końcu to nie starsze roczniki...
Akademia Medyczna we Wrocławiu

Budowa maszyn:
Na wykładach aula zawsze świeciła pustkami. Toteż, kiedy na egzaminie
stawiła się cała kompania i aula była do ostatniego miejsca wypełniona,
wykładowca ze zdziwieniem zaczął:
- Panowie - nie wiedziałem, że Was jest aż tylu. Pewnie większość z Was
mnie
nie zna, więc pozwolicie, że się przedstawię. Moje nazwisko Ś., a
przedmiot
i dzisiejszy egzamin to - budowa maszyn.
Szkoła Główna Służby Pożarniczej

Polonistyka, dr. O.:
Na poprawce do studentki która była średnio przygotowana:
- Pani to chyba częściej nogi rozkłada niż książkę...
Uniwersytet Łódzki

Prof. W. z podstaw prawa:
- Witam ludzi... i kobiety...
Akademia Ekonomiczna w Katowicach

Chemia. Wykład na auli:
Profesor W. do kolejnych osób wchodzących już po rozpoczęciu wykładu:
- Panowie odrobinę szacunku. Nie dla mnie, bo widzę, że mnie macie w
dupie,
ale dla kolegów, którzy nie mogą spać w tylnych rzędach, bo wychodząc
zamieszanie robicie.
Szkoła Główna Służby Pożarniczej

Prawo Międzynarodowe, mgr K.:
Kolokwium się zbliża, a pan mgr postanawia, że będzie delikatny i nie
powie
tego wprost:
- Napiszą mi państwo za jakiś czas pracę semestralną...
- A poda pan magister tematy??
- Tematy? No pewnie: "Prawo Międzynarodowe Publiczne - The best of"
Uniwersytet Warszawski

Historia prawa publicznego, prawo. Zajęcia przedświąteczne, padają
kolejne
naprawdę genialne dygresje. Temat ćwiczeń nagle schodzi na Św.Mikołaja.
Dr
zaczyna udowadniać, że Św. Mikołaj móglby być masonem. Na tablicy rysuje
czapkę Mikołaja, spogląda na nią przez chwilę krytycznym okiem i mówi:
- Kurde, na co ja robiłem doktorat, skoro nawet czapki nie umiem
narysować?!
Uniwersytet A.Mickiewicza

Prof. Zdzisław F. - wykład z elektroniki:
- Ten egzamin nie jest trudny, jeśli się do niego przygotujecie. Nie
zmienia
to jednak faktu, że właśnie jesteśmy w trakcie ustalania piątego
terminu...
Politechnika Śląska

Mgr Stanisław Ł.:
- Niech pan powie byle co, byle dobrze.
- Nie wiem.
- Prawidłowa odpowiedź...
Politechnika Śląska

Dr M. - sieci komputerowe:
- To musi działac z dwóch powodów. Po pierwsze, bo fizyka musi działać,
a po
drugie, bo ja to przeliczyłem!
Politechnika Śląska

Doc. dr inż. Zdzisław P.:
- Ten procesor potrzebuje MURZYNA - przepraszam - niewolnika, który
wykona
CZARNĄ - przepraszam - robotę...
Politechnika Śląska

Dr R. Matematyka. Wyklad z matematyki. R. mowi:
- Jakoś tak wypada, że całki robimy zawsze w okresie Świąt. A po
Świętach
zawsze jest Sylwester. Weźmy taki wzór, wykres wygląda tak...taki
kieliszek!
Natomiast drugi kieliszek, z drugiego wzoru wygląda tak. Ten pierwszy
możemy
użyć do szampana, a drugi... hm...
- Do wódki! - głos z sali.
- A tam do wódki! Do wina! - odpowiada R. - Wóde to się z gwinta pije!!!
W
kieliszku to się do ścianek przykleja i marnuje.
Kawałek wykładu później:
- Różnica w pojemności tych kieliszków jak widać wynosi 50%.
Siedem,osiem
kolejek i naprawdę... widać po co całki liczyć.
Politechnika Łódzka



Na ćwiczeniach z histologii oglądamy sobie spokojnie preparaty z układu
płciowego męskiego i co jakiś czas padają teksty typu: "Kto ma przekrój
przez nasieniowód" albo "Mam przekrój przez najądrze chce ktoś?".
Nagle jeden student (płci męskiej) rzuca dość głośno hasło:
- Mam penisa!!!
A asystentka mu na to:
- No to wcześnie się pan zorientował...
Akademia Medyczna w Katowicach

Epidemiologia:
- Jak się kogoś uratuje to fajnie, a jak koleś umrze to ups... Ale
trzeba
skubańca w statystyce umieścić...
Akademia Medyczna w Gdańsku

Prawo, wstęp do prawoznawstwa, dr D.
Student sie wynurza udając mądralę:
- A ja mam na ten temat odmienną koncepcję, nazwijmy ją antykoncepcją...
Doktor D.:
- Jak na pana patrzę to myśle, że to nie byłby taki głupi pomysł...
Uniwersytet Mikołaja Kopernika

Pewien mgr na ćw. z matematyki. Po piętnastu minutach rozwiązywania na
tablicy całki, która była zadana jako praca domowa (ale oczywiście
nikomu
nie wyszła) po cichu do siebie:
- ***** to znowu nie wychodzi...
Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie

Fizjologia studiowania. Profesor na fizjologii:
- Bo wiecie, że kobiety studiują za-wzięcie, a panowie za-żarcie??
Akademia Rolnicza w Krakowie

Wykład. Mechanika :
- Do rozwiązania tego zadania niech przyjdzie koleżanka z tamtego rzędu.
Wyniki nie będą lepsze niż kolegi, ale przynajmniej będzie miło
popatrzeć...
Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie

Elektrotechnika, dr O. Wykład. Niefortunnie usnęło się jednemu ze
studentów
z pierwszego rzędu, więc usłużny kolega go budzi, szturchając łokciem.
Na to Dr O.:
- Po jaką cholerę go pan budził?! Po cichu spał i nikomu nie
przeszkadzał!
Politechnika Śląska

Prof. dr hab. inż. Zbigniew C. Podczas wykładu z Analizy Algorytmów,
temat:
"Wyszukiwanie wzorca w tekście":
- (...) sprawdzamy czy Ala się zgadza. Jak się nie zgadza, to posuwamy
Alę
tak długo, aż się zgodzi...
Politechnika Śląska

Znajomy wchodził do rektora po wpis. Wchodzi do sekretarki, mówi "dzień
dobry", w tym momencie z gabinetu obok wychodzi rektor i mówi:
- ***** wódka mi się wylała...
Spojrzenie na studentów:
- ... ale to nie moja wina...
Drugie spojrzenie:
- ... a wy nic nie widzieliście!
Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie

Anatomia:
- ...bo życie studenckie to piękna sprawa...
- ...ale nie na waszym kierunku
Akademia Rolnicza we Wrocławiu

Krajoznawstwo prof. H.
Pan prof. H. zanosił się kaszlem. Jedna ze studentek pyta:
- Jest pan chory?
- No niestety - odpowiada H.
- To ja mam coś dla pana - mówi studentka grzebiąc w torbie.
H. z nadzieją w głosie zapytał:
- Wódkę?
Uniwersytet Warmińsko-Mazurski

Prof. R. Kumpel pyta:
- Panie profesorze mam pytanie dotyczące kolokwium - czy będziemy
podzieleni
jakoś na grupy??
Profesor się chwilę zamyślił, roześmiał i wypalił tekstem:
- Tak... tak... po tej stronie usiądą praworęczni, a po tej leworęczni.
W
tej części palący, a w tamtej niepalący...
Politechnika Wrocławska

Matematyka Dyskretna z dr R. Podczas wykładu o wyprowadzaniu dowodów
wprost
i nie wprost:
- Ludzie są na ogół leniwi. Studenci niby są ludźmi, ale studenci nie
podlegają temu prawu. Studenci są zawsze leniwi.
Politechnika Łódzka

Matematyka Dyskretna z dr R.:
- Pamiętajcie, że my w sesji mamy jeszcze gorzej niż wy. Mamy więcej
roboty,
bo wy pójdziecie do domu i możecie sie napić, a my siedzimy tu po
nocach...
Politechnika Łódzka

Angielski. Rozmawiamy o problemach pewnej firmy kosmetycznej, a magister
D.
na to:
- Bo trzeba uważać, co się na ryja kładzie...
Polsko - Japońska Wyższa Szkoła Technik Komputerowych (WZI Bytom)

Psychologia, fajny doktorek:
- Pokażę Państwu jak oddziaływać na ludzi. Do Pana z ostatniej ławki...
- Ty jełopie wyglądasz jak zasraniec, po co Ciebie matka
urodziła? Jesteś jak wesz na dupie...
Student po cichu do kolegi, ale słychać było wyraźnie:
- Zaraz mu *****olnę..
Doktor:
- Właśnie tak się oddziałuje na ludzi!
Uniwersytet Jagielloński

Wykłady, geografia:
- Profesorze! Ja chciałbym się dowiedzieć jak będzie wyglądać
zaliczenie.
- Niech Pan na mnie nie patrzy, ja Pana nie zaliczę...
Politechnika Częstochowska

Elementy prawa. Wykładowca - na poziomie, szanowany, elegancki człowiek
w
wieku budzącym szacunek. Prowadzi wykład, gdy wchodzą spóźnione
studentki.
Reakcja:
- O, czipsy przyszły...
Akademia Ekonomiczna w Poznaniu

Na kolosie z maszyn. Na zaliczeniu mgr mówi do jednego z kolczykiem w
uchu:
- Pan należy do Unii Europejskiej?
- No tak...
- Bo tam kolczykują bydło...
Politechnika Krakowska
__________________
Kobieta to stworzenie , które trzy razy pomyśli, zanim zamknie usta...
Galena jest offline   Reply With Quote
Old 10-05-05, 18:16   #22
a-fly-woman
Emerytowany Pornograf
 
Zarejestrowany: Apr 2005
Miasto: lubuskie
Postów: 1 443

Płeć: Kobieta
Psychologia, fajny doktorek:
- Pokażę Państwu jak oddziaływać na ludzi. Do Pana z ostatniej ławki...
- Ty jełopie wyglądasz jak zasraniec, po co Ciebie matka
urodziła? Jesteś jak wesz na dupie...
Student po cichu do kolegi, ale słychać było wyraźnie:
- Zaraz mu *****olnę..
Doktor:
- Właśnie tak się oddziałuje na ludzi!
Uniwersytet Jagielloński

To jest za****ste!!!
__________________
Szlachetny człowiek wymaga od siebie. Prostak - od innych.
a-fly-woman jest offline   Reply With Quote
Old 15-05-05, 15:02   #23
szlahta
Świntuszek
 
Zarejestrowany: Feb 2005
Postów: 79
Wykłady, geografia:
- Profesorze! Ja chciałbym się dowiedzieć jak będzie wyglądać
zaliczenie.
- Niech Pan na mnie nie patrzy, ja Pana nie zaliczę...
Politechnika Częstochowska

x8
szlahta jest offline   Reply With Quote
Old 24-05-05, 15:57   #24
Bamboocha
Świntuszek
 
Zarejestrowany: May 2005
Miasto: West Coast
Postów: 72

Płeć: Mezczyzna
Kilka średnich
Uno:
- Na ulotce napisano, że można w waszej agencji zaruchać w barterze. Jak to jest? - pyta gostek w burdelu.
- Ty ruchniesz panienkę, ochroniarze - ciebie.

Dwa
Lekcja fizyki. Nauczyciel opowiada o radiacji:
- Wy tak gadacie, "radiacja szkodliwa... radiacja szkodliwa..."... a przecież wielu marynarzy z okrętów atomowych latami nie wychodzi na ląd, a ich żony rodzą normalne, zdrowe dzieci...

Drei:
Rozprawa sądowa o gwałt.
- Proszę opisać jak to było - mówi sędzia do poszkodowanej.
- No więc on mnie z grubsza rozebrał - "chlipie" kobieta - i zaczął gwałcić.
- Może pani przedstawić to obrazowo ?
- No więc on leżał na plecach a ja byłam na górze...........

4:
Przychodzi mąż do domu i zdziwiony mówi do żony:
- Wiesz! Nasz tamaguczi zaszedł w ciążę!
- ???
Mężczyzna wyjmuje tamaguczi z kieszeni i pokazuje żonie. Wyświetla się napis: "Jestem w ciąży".
Żona:
- Idioto, to twój pager a nie tamaguczi...
__________________
You`re essential to me
You`re the air I breathe
I believe if you ever leave me
I`d probably have no reason to be.
Bamboocha jest offline   Reply With Quote
Old 01-06-05, 00:48   #25
L.J.Silver
Świętoszek
 
Zarejestrowany: May 2005
Miasto: Stanley U.K.- teraz
Postów: 48

Płeć: Mezczyzna
Akademia madyczna Egzamiz z anatomi
wchodzi studentka i student. Pada pytanie: czy penis ma kosci?
On: nie, Ona: tak
Egzaminator: pan zdal, pani sie zdawalo....
__________________
Etiam sanato vulnere cicatrics manet
L.J.Silver jest offline   Reply With Quote
Odpowiedz
Wróć   FORUM EROTYCZNE - BEZTABU > Inne > Humor

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is On
UśmieszkiOn
[IMG] kod jest On
HTML kod jest Off

Skocz do forum

--


Powered by vBulletin®
Copyright ©2000 - 2017, Jelsoft Enterprises Ltd.
Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 21:37.
   Archiwum