Wróć   FORUM EROTYCZNE - BEZTABU > BEZ TABU > Dojrzewanie
Zamknięty Temat
 
Narzędzia wątku Link do wątku Wygląd
Old 01-01-12, 08:50   #1
pansmiec
Świętoszek
 
Zarejestrowany: Jan 2012
Postów: 13

Płeć: Mezczyzna
Co jest nie tak z moim życiem?
Ogólnie wychodzę do was z pytaniem. Czemu jak już coś się dzieje w moim życiu to same przykrość.. około 3 lat temu wyleczyłem się z 'depresji' i kompleksów ma punkcie swojego wyglądu, zmieniłem się schudłem i nawet mam powodzenie.. Byłem z dziewczyną przez około 2lat.. mówiła że Kocha.. ja też Kochałem i to bardzo.. zostawiła mnie.. od tamtej pory nic mi nie wychodzi i znów mam nawrót choroby.. znowu mam sny o swoim pogrzebie, znowu nie mam ochoty widzieć nikogo i zamykam się w 4 ścianach.. nie mam już tak naprawdę nikogo.. każdy ma mnie gdzieś włącznie z rodziną.. nie wiem już co mam zrobić żeby w końcu w moim życiu zaczęło się dobrze dziać.. chce rady od was i to wszystko już kiedyś zwróciłem się na to forum z problemem i uzyskałem pomoc mam nadzieje, że teraz też tak będzie..
Męczą mnie też sny typu.. że widzę moich znajomych każdy jest szczęśliwy bez mnie.. a ja siędze obok i larwy oraz muchy siedzą zaczynają mi wchodzić do ust.. i zazwyczaj wtedy budzę się starając się złapać oddech.. Rano jak wstaje muszę wypić piwo bo inaczej nie daje rady.. Proszę doradźcie mi coś..

Kto chce to może mnie cisnąć nie obchodzi mnie to.. nie przejmuje się wyzwiskami w swoją stronę..
pansmiec jest offline  
Old 01-01-12, 09:39   #2
Hal
Gwiazdka Porno
 
Zarejestrowany: Oct 2010
Postów: 1 603

Płeć: Mezczyzna
Zastanawiałeś się nad przyczynami stanu swojej psychiki, kompleksów ? Co robisz, uczysz się, studiujesz, pracujesz ? Masz jakieś hobby, pasję ? W jakim środowisku żyjesz ? Trudno coś doradzić jeśli wiemy tylko - jest mi źle.
Hal jest offline  
Old 01-01-12, 12:39   #3
pansmiec
Świętoszek
 
Zarejestrowany: Jan 2012
Postów: 13

Płeć: Mezczyzna
Już nie się nie uczę nie pracuje, nie uczę się, nie obracam się już w żadnym towarzystwie, nie ma już sił, żeby probować.. to nie jest pierwszy raz i nie poddałem się od razu próbowałem żeby było lepiej.. ale nic to nie dało..

Jedyne co mnie powstrzymuje od odebrania sobie życia to strach, że mnie odratują.. i brak wiedzy na temat jak to zrobić..

Zamknijcie już ten temat.. właśnie połknąłem tabletki nasenne i popiłem to wódką.. Nie dajcie się ****a życiu bo to ****a...

Ostatnio edytowany przez iceberg; 01-01-12 at 23:20. Powód: łączenie postów
pansmiec jest offline  
Old 01-01-12, 16:15   #4
Hal
Gwiazdka Porno
 
Zarejestrowany: Oct 2010
Postów: 1 603

Płeć: Mezczyzna
Chłopie puknij Ty się w ten głupi łeb i jeśli zrobiłeś to o czym piszesz to biegnij do szpitala na płukanie póki jeszcze czas. Życie jest jedno i zawsze dopóki trwa można znaleźć jakieś wyjście aby je zmienić na lepsze.
Hal jest offline  
Old 01-01-12, 18:23   #5
MrrrAucin
Erotoman
 
Zarejestrowany: Feb 2009
Miasto: Wrocław
Postów: 723

Płeć: Mezczyzna
Powinniśmy w zasadzie teraz zadzwonić na policję z podejrzeniem o chęć popełnienia samobójstwa pansmiec'ia.
MrrrAucin jest offline  
Old 01-01-12, 18:45   #6
T&N
Świętoszek
 
Zarejestrowany: Jan 2010
Postów: 16

Płeć: Para
Pewnie smutno mu się zrobiło, że sam spędził sylwestra, ciekawe czy żyje.
T&N jest offline  
Old 01-01-12, 18:49   #7
pansmiec
Świętoszek
 
Zarejestrowany: Jan 2012
Postów: 13

Płeć: Mezczyzna
Wyżygałem to wszystko..

Cytat:
Napisał MrrrAucin Zobacz post
Powinniśmy w zasadzie teraz zadzwonić na policję z podejrzeniem o chęć popełnienia samobójstwa pansmiec'ia.

Już miałem taką akcję i skończyłem w psychiatryku.. ale to tylko pogorszyło mój stan.

Ostatnio edytowany przez iceberg; 01-01-12 at 23:20. Powód: łączenie postów
pansmiec jest offline  
Old 09-01-12, 01:56   #8
mysteri0us
Świętoszek
 
Zarejestrowany: Jun 2010
Postów: 2

Płeć: Mezczyzna
Też mam problemy psychiczne i znam Twój stan.
Także mi się nie układa, pracy nie mogę znaleźć, póki co studiuję, ale jest ciężko, zaniedbałem znajomych, z dziewczyną też coraz gorzej i sporo przez nią przeszedłem.
W życiu rodzinnym przeżyłem stratę bliskiej osoby, było picie, narkotyki, też raz łyknąłem kilkudzienną dawkę leków na raz, skończyło się na dłuższej wizycie w toalecie. Co jakiś czas mam totalne doły i załamanie, ostatnio częściej. W sumie to nie żyję-egzystuję.

Wiesz co? Tak po prostu jest, że jedni mają z reguły ciężej i to jest tylko i wyłącznie ich problem. M.in. predyspozycje genetyczne, poza tym doświadczenia życiowe. Mimo pomocy, wsparcia to oni przechodzą piekło i walkę z samym sobą. Tylko, że użalanie się nad sobą nic nie daje - sprawdzone. Pisałem co najmniej z kilkunastoma osobami z problemami jak moje. Wiedz, że nie jesteś jedyną osobą która to przeżywa. Teraz jest mi ciężko ale próbuję żyć, "może kiedyś będzie lepiej" ta myśl mnie trzyma tutaj, a 2 to po prostu boję się odebrać sobie życie, nie mówiąc co bym tym zrobił moim bliskim.

Czasem można się poużalać nad sobą, ale trzeba próbować żyć i coś zmienić - do skutku, chociażby miało to trwać do końca życia.
mysteri0us jest offline  
Old 09-01-12, 09:25   #9
Kasica
Ocieracz
 
Zarejestrowany: Oct 2011
Miasto: Łódź
Postów: 141

Płeć: Kobieta
Spróbuj spojrzeć na to z innej strony , jeśli twoje życie jest dla ciebie nic nie warte , to zrób coś , cokolwiek , żeby nabrało tej wartości , nikt nie tryknie cię magiczną różdżką i nie stanie się żaden cud .
Zapracuj na własne szczęście , malutkimi krokami idź do przodu , nawet jeśli się potkniesz i wyp... w błoto to nie koniec....

Jeśli twoja depresja totalnie cię paraliżuje , musisz iść do psychiatry , brać leki , to pierwsza rzecz która na pewno zmieni twoje samopoczucie , nie rozwiąże wszystkich problemów ale na pewno będzie ci łatwiej.

Trzymam kciuki
Kasica jest offline  
Old 09-01-12, 09:29   #10
Robinson
Erotoman
 
Zarejestrowany: Sep 2011
Miasto: W-w
Postów: 757

Płeć: Mezczyzna
Proponuje zaczac uprawiac sport. Ale nie udawac, tylko uprawiac - wyczynowo. Np. kolarstwo zajmie Ci dziennie w zaleznosci od intensywnosci od 2 do 5..6 godzin dziennie. Mizliwe ze wkrecisz sie w jakies srodowisko - to tylko na plus.

Oprocz kondycji fizycznej, ktora dramatycznie sie podniesie, bedziesz mial unormowana gospodarke hormonalna + chemiczna w organizmie. A to ich zaburzenia sa podstawa praktycznie kazdego schorzenia. Psychicznego tez, a moze nawet zwlaszcza.

Pozdr.
__________________
GG: 62241919
Robinson jest offline  
Old 09-01-12, 10:57   #11
misiekq
Świntuszek
 
Zarejestrowany: Feb 2006
Postów: 80

Płeć: Mezczyzna
Cytat:
Napisał pansmiec Zobacz post
Wyżygałem to wszystko..

Dlaczego zwymiotowałeś? Pisałeś przed chwilą, że chcesz to zrobić, a jedyne co Cię powstrzymuje to to, że zostaniesz odratowany. Czyżbyś wziął za mało tabletek?

Sorki, ale lekko podjeżdża mi tu trollem.
misiekq jest offline  
Old 09-01-12, 11:02   #12
Robinson
Erotoman
 
Zarejestrowany: Sep 2011
Miasto: W-w
Postów: 757

Płeć: Mezczyzna
IMHO samobojcy najczesciej wcale nie chca zeby im sie udalo. Problem tylko ze czasem sie jednak udaje...

Zwykle jest tok akt rozpaczy i proba zwrocenia uwagi. Jak pisalem: rowerek (albo cos innego) zapewnia zajecie na dlugie godziny. Znajdzie sie sens dzialania. Znajda sie inni ludize o podobnej pasji. Powinno byc dobrze. Trzeba sie tylko przelamac. I to akurat jest najtrudniejsze, niestety.
__________________
GG: 62241919
Robinson jest offline  
Old 09-01-12, 14:11   #13
słowenka
Seksualnie Niewyżyty
 
Zarejestrowany: Aug 2011
Postów: 277

Płeć: Kobieta
Jak ktoś ma poważne problemy ze sobą, to nie pomogą rady tupu: "Zajmij się czymś", "Znajdź sobie jakąś pasję", "Będzie dobrze."
Ma się wtedy wrażenie, że nikt Cię nie rozumie, wszyscy bagatelizują Twoie problemy. Jest dokładnie tak, jak ktoś tu wcześniej napisał - mówienie o samobójstwie to rozpaczliwe próby zwrócenia na siebie uwagi, zwrócenia uwagi na swoje problemy.

Autorze - jeśli naprawdę czujesz, że nie dajesz sobie rady, to zmuś się (bo to też nie jest takie proste) do wizyty u psychologa.
Problemy, które nie są w rzeczywistości rozwiązane, a tylko Ci się wydaje, że są, kiedyś powrócą. Najprawdopodobniej przy okazji innych niepowodzeń, kiedy będziesz w gorszej kondycji psychicznej.
słowenka jest offline  
Old 09-01-12, 14:21   #14
Robinson
Erotoman
 
Zarejestrowany: Sep 2011
Miasto: W-w
Postów: 757

Płeć: Mezczyzna
Cytat:
Napisał słowenka Zobacz post
Jak ktoś ma poważne problemy ze sobą, to nie pomogą rady tupu: "Zajmij się czymś", "Znajdź sobie jakąś pasję", "Będzie dobrze."
Ma się wtedy wrażenie, że nikt Cię nie rozumie, wszyscy bagatelizują Twoie problemy.
Na tym polega niestety problem. Najtrudniejsze jest przelamanie oporu. Natomiast zajecie moim zdaniem zdecydowanie pomoze. Ale trzeba podjac wysilek. A osoby z depresja tego wlasnie nie chca i zamykaja sie w sobie...

Wydaje mi sie, ze osoba z depresja musi byc ciagle czyms zajeta. Potrzebuje o wiele wiecej uwagi, czasu i troski. Wynika tak z moich obserwacji.
__________________
GG: 62241919
Robinson jest offline  
Old 09-01-12, 14:28   #15
Ville
Seksualnie Niewyżyty
 
Zarejestrowany: Nov 2011
Miasto: Wrocław
Postów: 289

Płeć: Mezczyzna
Nie jestem psychologiem zatem nie będę tu diagnozował problemu.

Ale wiesz co bym zrobił na Twoim miejscu?
Przede wszystkim wyłączył komputer, przestał się użalać nad sobą i zrobił coś konkretnego!
Skoro nie uczysz się i nie pracujesz - to masz dużo czasu pewnie.
I pewnie w tym czasie wkręcasz sobie cały czas chore pomysły do głowy i wpadasz w w takie samo-zadręczające się myślowe kontinuum.
A to Twój wróg!
Wyrwij się z tego i bądź ponad to.
Jak?
Ja na Twoim miejscu wybrał bym na Szkołę Przetrwania (są organizowane profesjonalne wyjazdy i wyniesie Cie to nawet taniej niż wizyty u psychologów).
Na takiej Szkole Przetrwania szybko się przekonasz, że życie przynosi wiele bardziej konkretnych problemów z którymi sobie trzeba poradzić tu i teraz.
Niemniej gdy ukończysz taki kurs to powinieneś wrócić z niego dużo pewniejszy siebie.
No chyba, że wolisz do końca życia latać po psychologach i wylewać żale w internecie...
Ville jest offline  
Old 09-01-12, 14:31   #16
Robinson
Erotoman
 
Zarejestrowany: Sep 2011
Miasto: W-w
Postów: 757

Płeć: Mezczyzna
@Ville: W sumie zgadzamy sie co do meritum. Problem tylko w tym, ze bez pomocy z zewnatrz osoba w takim stanie NIE podejmie zadnych dzialan. Dopiero zewnetrzna pomoc go z tego wyrwie. I to nie bez oporu...
__________________
GG: 62241919
Robinson jest offline  
Old 09-01-12, 14:36   #17
Ville
Seksualnie Niewyżyty
 
Zarejestrowany: Nov 2011
Miasto: Wrocław
Postów: 289

Płeć: Mezczyzna
Ale to jest właśnie błąd!
Bo to takie czekanie aż ktoś do niego przyjdzie i weźmie za rączkę, podprowadzając pod bramę chociażby tej Szkoły Przetrwania.
Według mnie pierwszym krokiem do wyjścia z depresji powinna być własna inicjatywa i bezpośredni ruch w kierunku zmian.
W innym przypadku, osoba z depresją się tylko przyzwyczai, że wszyscy wokół niej latają i jest w centrum uwagi dzięki temu.
Ville jest offline  
Old 09-01-12, 14:38   #18
Robinson
Erotoman
 
Zarejestrowany: Sep 2011
Miasto: W-w
Postów: 757

Płeć: Mezczyzna
Z obserwacji wiem, ze osoba w glebokiej depresji zjezdza po rowni pochylej i samodzielnie nie wykona zadnego kroku. Jest to z tego powodu sytuacja tragiczna. Musi sie znalezc ktos kto skopie takij osobie dupsko (czasem prawie doslownie).
__________________
GG: 62241919
Robinson jest offline  
Old 09-01-12, 14:44   #19
Ville
Seksualnie Niewyżyty
 
Zarejestrowany: Nov 2011
Miasto: Wrocław
Postów: 289

Płeć: Mezczyzna
No ok - jeśli rozmawiamy o przypadkach klinicznych, to potwierdzam.

Ale...
Kiedyś miałem taką bliską znajomą w permanentnej depresji, która ze swojej depresji zrobiła sposób na życie.
Wymuszała zainteresowanie otoczenia swoim narzekaniem, jak bardzo ona jest do dupy, jak bardzo świat jest do dupy i jak do dupy jest jej narzekanie.
Próbowałem na wszystkie sposoby ją wyrwać z tego, zainteresować czymś, zabrać gdzieś... Udowadniałem błędy w logicznym myśleniu...
To ta się jeszcze na mnie obraziła, że ingeruje w jej życie!!!
Ostatecznie dałem sobie z nią spokój i powiedziałem wprost, że już mam po prostu dość jej i ciągłego narzekania.
Ville jest offline  
Old 09-01-12, 14:50   #20
Robinson
Erotoman
 
Zarejestrowany: Sep 2011
Miasto: W-w
Postów: 757

Płeć: Mezczyzna
Ogolnie chcielibysmy na tym forum pomuc koledze. Notabene sam nickname wskazuje juz ze cos moze byc nie tak. Moze kolega by sie wypowiedzial, czy bylby sklonny do jakiego kolwiek wysilku ze swojej strony? Oczywiscie nie namawiam do rezygnacji z pomocy specjalisty... czasem nawet taki krok jest juz krokiem do przodu.

Jak widac, kilka osob zgodnie twierdzi ze potrzebujesz dzialania. I motywacji do niego. Ja wrecz twierdze, ze nie powinienes pozostawac bezczynny nawet na chwile, co wymaga bardzo duzego wysilku.
__________________
GG: 62241919
Robinson jest offline  
Old 09-01-12, 18:13   #21
pansmiec
Świętoszek
 
Zarejestrowany: Jan 2012
Postów: 13

Płeć: Mezczyzna
Czytam cały czas i regularnie posty.. ale nie wiem co mam wam napisać.. chodzę do pracy i podjąłem się kursów.. ale to mi nie pomaga.. tylko sprawia, że o tym wszystkim myślę.. A robię to właśnie żeby każdy nie zwalał mojego stanu na to że nie mam pracy czy nie uczę się..

Sport? Nie chce mi się nie mam potrzeby zwłaszcza, że wole napić się wódki zjarać paczkę szlugów i słuchać muzyki praktycznie non stop..

Czemu zwymiotowałem? Bo się bałem, że może to uszkodzić moje zdrowie, a nie zabić..

Te akty które dochodziły to nie były już chyba wołaniem o pomoc tylko czystym postanowieniem.. ale brakowało odwagi..

W każdym razie powiem wam, że nawet jak coś robię czy staram się i tak myślami jestem gdzie indziej niż w tym miejscu.. i nie skupiam się na sprawach które robię, czemu bo nie potrafię?

Ostatnio miałem fajny sen jak sobie szedłem po torach ze słuchawkami w uszach w nocy ale patrzyłem na to wszystko z góry.. i w jednej chwili od tyłu wjechał we mnie pociąg..

Dla jednych mogę być trollem, dla innych pozerem czy też zerem.. a tym co wierzą dzięki za wiarę i chęć pomocy.


Mniejsza z tym wszystkim.. czuje, że nie długo znowu spróbuje.. nie wiem czemu ale czuje, że jest z dnia nadziej coraz bardziej beznadziejnie.. i nawet już mi nie zależy na pomocy.

Ostatnio edytowany przez pansmiec; 09-01-12 at 18:17.
pansmiec jest offline  
Old 10-01-12, 10:44   #22
Gorda
Świntuszek
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Postów: 68

Płeć: Kobieta
Wielu ludzi prowadzi podobny tryb życia do Ciebie i uważają że są szcześliwi, wszystko zależy od nastawienia i określenia czego się pragnie. Najgorzej jak się czuje że czegoś się chce coś jest nie tak a w sumie nie potrafi się określić czego jest brak.
Z jednej strony lubisz być sam słuchać muzyki a z drugiej szukasz akceptacji ludzi. Masz niewątpliwie depresję (tylko jak głęboką?), jak znajdzie się pomocna dłoń to wyciągnie Cie z niej na moment a kiedy zostaniesz sam znów czarny scenariusz Cie dopadnie, jak nie pójdziesz do specjalisty po pomoc, to źle się skończy, łykanie tabletek i czucie się dobrze ,to przecież nie taki duży wysiłek, a może zachce Ci się znów żyć i dzielić się z nami Twoimi nowymi doświadczeniami.
Gorda jest offline  
Old 10-01-12, 14:45   #23
pansmiec
Świętoszek
 
Zarejestrowany: Jan 2012
Postów: 13

Płeć: Mezczyzna
Gorda bardzo mądre słowa.. Wiem jak to jest bo już była taką dłoń to moja eks dziewczyna ale teraz znów jestem sam.. i znów to wróciło.. tylko że teraz to ja już kompletnie nie umiem nikomu zaufać.

To jest też powód czemu pisze na forum, a nie pytam się znajomych o pomoc.. już raz miałem akcję z policją, pogotowiem i szpitalem psychiatrycznym i tego bardzo chce uniknąć.. to co tam przeżyłem zostawiło tylko głębszy ślad w moim umyśle.
pansmiec jest offline  
Old 10-01-12, 14:59   #24
Gorda
Świntuszek
 
Zarejestrowany: Jul 2011
Postów: 68

Płeć: Kobieta
Bardzo mi przykro to pisać , ale każda osoba która się choć troszkę o Ciebie troszczy i jej zależy , zawiadomi władze aby Ci pomóc, taki jest scenariusz, i tylko osoba ustabilizowana po prawidłowym przeleczeniu dostrzeże że zrobili to dla Twojego dobraz miłości, to jest straszne donosić na kochaną osobę lub ja ubezwłasnowolnić, ale lepiej mieć nadzieję na wyzdrowienie i cieszyć się nią niż ją stracić.

Jeżeli sam nie spróbujesz i sam nie poszukasz pomocy zawsze to bedzie się kończyło traumatycznie, w końcu Ci sie uda zabić albo zrobią z Ciebie wariata. Zabijesz się pogrążysz rodzinę nie dość że w bólu to i wstydzie, bo takie są realia w Polsce.

Ale nikt Ci nie pomoże przez internet, tylko rodzina i przyjaciele. Może warto poszukać osoby nie koniecznie dziewczyny ale przyjaciela dla którego jesteś w stanie podjąć wyzwanie i szukać pomocy, skoro dla siebie samego nie chcesz.
Gorda jest offline  
Old 10-01-12, 15:02   #25
pansmiec
Świętoszek
 
Zarejestrowany: Jan 2012
Postów: 13

Płeć: Mezczyzna
Nie mam rodziny.. Nie ma takich osób.. szukałem ale już ich nie ma... trudno takie już jest to życie.. jest mi źle i przynajmniej gorzej być nie może.. niżej już nie spadnę..
pansmiec jest offline  
Zamknięty Temat
Wróć   FORUM EROTYCZNE - BEZTABU > BEZ TABU > Dojrzewanie

Narzędzia wątku
Wygląd

Zasady Postowania
You may not post new threads
You may not post replies
You may not post attachments
You may not edit your posts

BB code is On
UśmieszkiOn
[IMG] kod jest On
HTML kod jest Off

Skocz do forum

--


Powered by vBulletin®
Copyright ©2000 - 2018, Jelsoft Enterprises Ltd.
Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 14:29.
   Archiwum