FORUM EROTYCZNE - BEZTABU

FORUM EROTYCZNE - BEZTABU (http://beztabu.com/index.php)
-   SEKS (http://beztabu.com/forumdisplay.php?f=2)
-   -   Czy spowiadacie się z masturbacji/seksu? (http://beztabu.com/showthread.php?t=312)

mirakla 24-03-05 19:50

Czy spowiadacie się z masturbacji/seksu?
 
Spowiadacie sie z tego że uprawiacie sex???Bo bez wątpienia wg nauk Kośćioła sex przedmałżeński jest uważany za códzołóstwo,czyli jeden siedmiu grzechów głównych...A masturbacja to też grzech???Ja do spowiedzi nie chodzę już dwa lata,bo kiedyś próbowałam się z tego wyspowiadać to ksiądz potraktował mnie tak jakbym zabiła człowieka,nawrzeszczał na mnie a ja się poczółam taka brudna...co w tym złego że okazuję miłość mojemu ukochanemu???Że pragnę mu ofiarować siebie???Gdyby sex był tylko po to żeby płodzic dzieci to nie odczówalibyśmy przy tym takiej przyjemności...więcej,uważam że sex jest ludzką potrzebą fizjologiczną taką samą jak jedzenie,picie,oddawanie moczu czy kału,bez których nie można normalnie funkcjonować...
A co Wy myślicie na ten temat???Czy uprawiając sex czujecie że popełniacie ciężki grzech??

Viagra 24-03-05 20:06

spowaiadałam się juz wiele razy z tego grzechu, a nigdy jeszcze nie natrafiłam na takiego księdza jak Ty Mirakala. Kocham mojego chłopaka i uprawiając z nim seks nie czuję, że popelniam ciężki grzech, ponieważ dla mnie nie jest to jakaś chwilowa znajomość, wręcz przeciwnie, myślę o nim całkiem poważnie i chciałabym z nim pozostać do końca moich dni, a seks jest wypełnieniem naszej miłości

Gumka 24-03-05 21:57

ja niedawno postanowiłam, że sie wyspowiadam!! Jejku!! co to była za spowiedź! :) Ale tak całkiem poważnie to trafiłam na fajnego księdza, który skwitował, że nasza religia (chrzescijaństwo) jest religią mało nowoczesną i że on rozumie, ze czasy sie zmieniły i ze moda jest inna i że można nawet zrobić to z miłości;) Więc było nawet nieźle. Ale sie przed stresowałam!! Teraz wiem, że niepotrzenie:D

A co do pytania o masturbację... tak to też jest grzech i teoretycznie powinniśmy sie z niego spowiadać. Księża nazywają to: "samogwałt" i jest to nawet grzech ciężki

Janko 24-03-05 22:04

Ale tylko u facetow i zakonczony wytryskiem (tak samo sex oralny nie zakonczony wytryskiem wedlug Kosciola mzoe byc). Bo grzechem samym w sobie jest marnowanie sie nasienia, a sexie sam fakt ze sie skusilo na to a nie akt...Osobiscie z mastrubracji nigdy sie nie spowiadalem i niewielu moich znajomych to robilo a o sexie to nie jestem pewien jeszcze ale zgadzam sie ze to jest potrzeba fizjologiczna, bo przeciez nasi przodkowie (Ci dalsi :-p) zaczynali sie rozmanazac jak tylko osiagali dojrzalosc plciowa a to sie dzieje w wieku nie wiem 12-13 lat (nie wiem dokladnie) a zakldajac ze sredion zaczyna sie wspolzycie w wieku ok.18 lat to jest to 6 lat tlumienia wlasnych potrzeb i oszukiwanie natury! To tyle co odemnie :p

Gumka 24-03-05 22:17

Cytat:

Napisał Janko
Ale tylko u facetow i zakonczony wytryskiem (tak samo sex oralny nie zakonczony wytryskiem wedlug Kosciola mzoe byc). Bo grzechem samym w sobie jest marnowanie sie nasienia, a sexie sam fakt ze sie skusilo na to a nie akt...

nie chce mi sie wierzyć ze Kościół az tak dokładnie podaje wytyczne dotyczące zachowań sexualnych. W religii chrześcijańskiej nie jest powiedziane, że to nasienie jest najważniejsze i nie można go marnować :/ Co za brednie!! Grzechem jest każde zachowanie o charakterze sexualnym!! Teraz nie mówi sie już o tym, ale nawet pocałunek był kiedyś dozwolony tylko dla par małżenskich. A oral lub masturbacja nie zakończona wytryskiem to też grzech. Więc nie gadaj, że wg. Kościoła "Może być" :/ Bo to śmieszne! to tak, jakby zaakceptowali że kradniesz 10 zł., ale 100zł. już nie, bo za dużo... A to przecież paranoja. nie ma tu rozdzielenia na to, co może być, a co nie.

Różowa 25-03-05 07:33

ja sie nie spowiadam.to sa moje osobiste i intymne sprawy o ktorych nie rozmawiam z nikim innym niz z moim partnerem.poza tym nasluchalam sie tyle strasznych opowiesci tym jak po spowiedzi zostali co poniektorzy potraktowani wiec sie nie skusze na to.a tak wogole to seks z kims kogo kocham i planuje przyszlosc (takze dzieci) nie jest dla mnie grzechcem

Raine 25-03-05 09:07

A ja jestem ateista. Z wygody, z oszczednosci ;) i co tam jeszcze... ;) Ksiezy w moim zyciu w wiekszosci lubilem, ale to co probowali mi przekazac, jakos do mnie nie trafialo.

Wyspowiadanie sie... heh :) Jakos mi to nie pasuje - to chyba troszke jak z nielegalnym Windowsem - wszyscy to maja, wszyscy uzywaja, tylko ... ;D

Bender 25-03-05 10:12

Hmm ja to juz nie bylem u spowiedzi hohoho... ALe sie wyspowiadam z tego... sam nie wiem :P zobaczymy... Jest tylko ciekawa kwestia...
Wg kosciola i nauczania sumienie jest tyym co dal nam Bog. Ono ma nam wskazywać droge i to dzieki niemu kazda istota ludzka jest zdolna do rozrozniania dobra od zla... I wlasnie to sumienie sprawia ze mamy grzech - czujemy ze zgrzeszylismy. A tu wlasnie zonk - nie czuje przy TYM ze grzesze. Oznaczaloby to, ze moje sumienie nie uwaza tego za cos zlego, wiec z czego tu sie spowiadać?
Chce tylko powiedziec ze dzieki temu topicowki i ok 15 sek. kontemplacji nad tym tematem znalazlem "dziure w calym". Bo z jednej strony kosciol chce nam wpoic ze to jest grzech i jak ktos nas zapyta "czy seks przed malzenski jest be?" to powiesz "tak - grzech ciezki" etc... Jednoczesnie czyniac to nie kuje Cie to w sumienie - czyli wg twojego osadu dobra i zla to nie jest grzechem. I ja wole wlasnie sluchać sie swojego sumienia. O! :D
Ps. cudzołustwo to wg. slownika J.P "stosunek płciowy z cudzą żoną lub cudzym mężem" wiec uaktualniajac to do obecnych obyczajow spoleczno-kulturowych mozna uzyc jednego slowa - zdrada. I to jest wlasnie grzech, takze wg. mojego sumienia. Poprostu ksieza zrobili nadinterprestacje kiedys tam z 1000 lat temu i tak juz zostalo ;)
Ps2. Zeby bylo smieszniej to kiedys na religi w gimnazjum mielismy "trudne pytanie" i sie dowiedzialem ze calowanie przed malzenstwem to tez grzech ? :D wynikla z tego fajna sprawa bo przed bierzmowaniem siedzialem wyspwiadany z moja luba i mowilem ze nie bede calowal bo to grzech... Ale fajnie mnie kusila ;) i to skutecznie :cool:

Janko 25-03-05 12:14

Bez nerwow, po prostu przytaczam to co uslyszalem w szkole a czy to prawda to nie wiem ale ze to jest jedyne znae mi stanowisko to co mam poradzic?Pisze co wiem :-P

Astaroth 25-03-05 12:41

IMO Bog dal nam po coś tą seksualność i wydaje mi się ze jezeli robimy to z osobą do ktorej cos czujemy to On nie uwaza tego za grzech. natomiast jesli bylo by to po pijaku z jakims przypadkowym partnerem to juz coś innego. chociaz i tak mysle ze to ustala Kościół czyli ludzie bo nie jestem pewna czy w Bibli (słowie bozym) bylo cos takiego kiedys pwoiedziane. moze jestem w błedzie wiec jak cos to prosze mnie z niego wyprowadzic :]

Bender 25-03-05 14:08

Nie martiąc cie...
"(27) Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż! (28) A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa. (29) Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało być wrzucone do piekła. (30) I jeśli prawa twoja ręka jest ci powodem do grzechu, odetnij ją i odrzuć od siebie. Lepiej bowiem jest dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żeby całe twoje ciało miało iść do piekła. (31) Powiedziano też: Jeśli kto chce oddalić swoją żonę, niech jej da list rozwodowy. (32) A ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę - poza wypadkiem nierządu - naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się cudzołóstwa."
Mt 5, 27-32
Ale zgadzam sie z Tobą w pełni...

Gumka 25-03-05 14:17

to dość drastyczny fragment... ale sami widzicie gdybyśmy dosłownie interpretowali te teksty, to nawet patrzeć nie wolno by nam było:) A w TV tyle roznegliżowanych kobiet ;)

Janko 25-03-05 15:53

Aha no i dodam ze to co tam napisalem to bylo co slyszalem ale osobiscie uwazam ze to nie powinien byc grzech i nie czuje ze go popelniam bo przeciez takiemu Adamowi i Ewie nikt slubu nie udzielil a slub to po prsotu formalnosc koronujaca zwiazek wiec... jestem na tak :-)

Kocham Was 10-04-05 18:20

Brrrrrrrr, mirakla "uważam że sex jest ludzką potrzebą fizjologiczną taką samą jak jedzenie,picie,oddawanie moczu czy kału,bez których nie można normalnie funkcjonować..."
Brrrrrrrrrrr, nie chcę miłości z kałem.
Czy Ty jesteś z gatunku człowieka? Mam wątpliwości.
Po to masz rozum i wolną wolę abyś nie mieszała miłości z moczem i kałem.
Nie mówie już o grzechu bo to może za trudne jest dla Ciebie

mirakla 10-04-05 20:45

Wedlug mnie sex i miłość to dwie odrębne rzeczy które tylko z pozoru idą w parze a jedna bez drugiej może egzystować,już to zresztą kiedyś pisałam i nie chce mi sie powtarzać.a jak współżyjesz z kims nic do niego nie czując poza pożądaniem to niby co to wedlug Ciebie jest???To nic innego jak pogoń za potrzebą...tak jesteśmy zbudowani,tak właśnie funkcjonuje mój i Twój organizm i nic na to nie poradzisz.Wcale nie mieszam sexu z kałem(chociaż niektórzy tak robią w sposób dosłowny)tylko porównałam te dwie rzeczy-że są one do siebie w pewien sposób podobne.Możesz się oczywiście z tym nie zgadzać,masz do tego prawo,ale takie jest własnie moje zdanie na ten temat.

Bender 11-04-05 07:27

@kocham was
załatw sobie książke Freuda "Życie Seksualne" Słowa mirakli sa jakby zywcem wyjete z tego dzieła :) I tez sie z nią zgadzam. Faktem jest, ze tylko człowiem jest na wystarczającym rozwoju umysłowym by odczuwać miłość, jednak naszymi działaniami w duzym stopniu kieruje podświadomośc i instynkty. (zobacz też "Sekrety ewolucji kochania i swawolenia")

Kocham Was 11-04-05 09:01

Blender, na płocie pisało dupa i chciałem pogłaskać. Weszła mi drzazga bo płot był drewniany.
Tu również podajesz "Sekrety ewolucji kochania i swawolenia", właśnie swawolenia.
Dopuszczasz również podświadomość i instynkt a dla mirakli również seks nie łaczy się z miłością.
Takie myślenie przeraża mnie, bo jest to zezwierzęcenie człowieka.
Pomyślcie obydwoje, jeżeli ludzkość zaprzepaści to, co do tej pory wypracowała i pozwoli rządzić instynktom to zaraz zaczniemy się mordować tylko dla seksu.
Odrzucając miłość jesteśmy zgubieni.
Ja Was przepraszam, być może nie wynieśliście z własnych domów i rodzin uczucia miłości i dlatego sprowadzacie Wasze działania do podświadomości.
Proponuję poczytać bardziej wartościowe dzieła o miłości bliżniego i na początek bez seksu.

Bender 11-04-05 14:16

Oj przeginasz w 2 strone - nie mowie ze nie ma czegos jak milosc... Ani tym bardziej ze ludzie to zwierzeta, ktorymi kieruje instynkt. Od tego mamy rozum, a rola podświadomosci zostla zdegradowana... lecz nie wyeliminowana. Ja wierze w nauke, a milosc to wlasnie chemia jest poprostu - zwiekszenie wydzielania jedncyh substancji. Milosc tez sie rodzi dzieki instynktowi - ludzie szukaja swojej pary. I podświadomie szukaja genow pasujacych do swojego genotypu by powtal potomek ktory przetrwa. I ta milosc sie rodzi pod wplywem jednej czy to drugiej cechy tego czlowieka.
A co do milosci blizniego to jest to inna bajka, tak jak jest to inny rodzaj milosci. (choc duza czesc z tego takze jest zwiazana z podświadomościa)
I zgadzamj sie z Tobą ze milosc do seksu jest potrzebna, jednak stwierdzam na rowni ze nie jest konieczna. Bo jesli by byla to np. prostytucja nie mialaby racji bytu. A ma...

mirakla 11-04-05 17:14

Cytat:

Napisał Kocham Was
a dla mirakli również seks nie łaczy się z miłością.

To jest błędne stwierdzenie.Źle mnie zrozumiałeś.Chodzi mi tylko o to,że owszem,sex jest dopełnieniem miłości,cudownym sposobem okazywania sobie uczuć,ale nie można wykluczyć faktu że jest też czymś naturalnym,naturalną potrzebą każdego z nas.Tylko że miłość to raczej duchowe przeżycie,a sex mieści się w sferze cielesności. Ja osobiście potrafię dostrzec róznicę między kochaniem się a uprawianiem sexu,i z całą pewnościa mogę stwierdzić że o wiele cudowniejszym przeżyciem jest kochanie się...ale to nie zmienia faktu że gdyby mnie naszła ochota(potrzeba??) na sex,to bym go uprawiała z kimś kogo darzę tylko sympatią.
Bender widzę że Ty też oglądałeś ten program na Discavery Chanel ???:):)

Bender 11-04-05 17:25

Takze ;) Ogolnie czytam rozne rzeczy na ten temat w internecie jak i drukowane. Teraz wlasnie dorwalem "Zycie Seksualne" Freuda ;)

Kocham Was 12-04-05 05:38

No to uspokoiłem się. Dobrze, ale piszcie, bo tak jest, że aby uprawiać seks musi to zaczynać się od miłości a póżniej techniki w swawoleniu. Będę tu długo czy krótko ale nie pozwalajcie młodym ludziom na reakcje, które ewidentnie widać, że są to typowo instynktowne.

viper_88 12-04-05 20:52

Gdybym ja miał się wyspowiadać z masturbacji, to dostałbym dożywotnią pokutę :p Dla mnie wyspowiadanie się przed księdzem, to lekkie kretyństwo, bo kto mi udowodni, że jsżeli swoje grzechy powieżę komuś kto sam jest grzesznikiem, to zostaną mi one odpuszczone??

Moim zdaniem miłość wiąże się z sexem, lecz nie jest konieczna do jego uprawiania. Poza tym jeśli jakaś para (która się kocha) ma zamiar pobrać się w przyszłości, to wpierw powinna dobrze poznać swoje upodobania, pragnienia, ciała - "całych siebie"

Hannibal 13-04-05 12:57

Ja juz tyle nagrzeszylem ze jeden grzeszek w ta czy w tamta strone.... ;)

misia_pysia 15-04-05 21:39

Oj... ja tam połowę grzechów przy konfesjonale zapominam :D Ale nie mam zamiaru spowiadać się z tego. Po pierwsze dlatego, że moim zdaniem ksiądz nie musi wiedzieć tego, bo Bóg wie najlepiej. A po drugie nasi księża są tacy, że potem ten xiądz by się na mnie gapił jak na jakiegoś potwora. No i wolę sobie darować

Kocham Was 17-04-05 12:33

Jes to całkowicie duchowa sprawa. Nigdy bym nie zapytał Was jaką pokutę otrzymaliście.
Wierzący w Boga spowiada się w spowiedzi powszechnej a katolik w powszechnej i u księdza. Jak masz problem z wiarą to też Twoja sprawa.


Czasy w strefie GMT +1. Teraz jest 09:19.

Powered by vBulletin®
Copyright ©2000 - 2014, Jelsoft Enterprises Ltd.