PDA

View Full Version : Seks w deszczu


DJ.Tuning
07-05-07, 02:35
Wiecie, już dawno nie przeżyłem czegoś tak ekstra

Uprawiał ktoś z was sex w deszczu? Ale nie takie szybkie uf uh ah, bo mokro, tylko naprawdę namiętny pełen miłości i pożądania.

Ale może zacznę od początku:

Wybraliśmy się dzisiaj po południu z żoną na długi spacer połączony z pizzą i piwkiem. Gdy wracaliśmy to już było ciemno.
Gdy szliśmy przez osiedle domków jednorodzinnych zaczęło padać, ale nam jakoś to nie zbyt przeszkadzało. Szliśmy spacerkiem mocno przytuleni do siebie, co chwilę przystając na namiętny pocałunek, ciepłe krople deszczu spływały po naszych twarzach, sprawiając nam niesamowitą przyjemność.

Doszliśmy na skraj lasku graniczącego z osiedlem. Ten deszcz doprowadził mnie do niesamowitego stanu. Przyciągnąłem żonę do siebie, zacząłem ją całować, nasze języki rozpoczęły swoisty taniec. Przyciągałem jej głowę do moich ust zatapiając palce w jej długich mokrych włosach.
Wsunąłem jej rękę pod bluzkę i zacząłem masować ją po plecach. Czułem jak coraz bardziej narasta we mnie pożądanie. Zjechałem ręką po jej plecach w dół wzdłuż kręgosłupa poczułem jak jej ciało przeszył dreszcz rozkoszy, wsunąłem rękę w jej dżinsy. gdy zacząłem miesić jej jędrny pośladek z ust mojej żony zaczęły wydobywać się delikatne pomruki podniecenia.

Odwróciłem ją tyłem do siebie i rozpinałem jej bluzkę guzik po guziku aż odsłoniła biły koronkowy biustonosz.
Całowałem ukochaną delikatnie po szyi rozkoszując się jej zapachem i zlizując z jej ciała krople deszczu rękoma masowałem dwa cudowne cycuszki. Czułem jak zaczyna się wić z narastającego podniecenia.

Wyrwała się z mojego uścisku odwróciła przodem do mnie i zaczęła nerwowo zdejmować ze mnie koszulę.

Pocałowała mnie delikatnie w usta potem w policzek, brodę, szyję, i dalej coraz niżej, ( co w połączeniu z padającym deszczem zrobiło na mnie takie wrażenie, że myślałem, że odjadę tam na miejscu).
Doszła do linii paska, rozpięła go potem rozporek. Spodnie zjechały mi wzdłuż ud kolan aż do kostek. Mój nabrzmiały z podniecenia penis wypełniał obcisłe bokserki zaczęła go przez nie masować dłonią i delikatnie gryźć.
Zsunęła bokserki do kolan uwalniając mojego twardego kutasa z niewoli. Całowała go delikatnie po główce, włożyła go sobie do ust ssała namiętnie. Było mi tak przyjemnie, że nie dałem rady powstrzymać sapania z rozkoszy.

Dźwignąłem ją z kolan zdjąłem jej dżinsy oparłem o drzewo delikatnie całowałem jej piersi ssałem i lekko gryzłem sutki (nie pamiętam żeby, kiedykolwiek wcześniej były tak twarde) jednocześnie ręką masowałem jej myszkę raz po raz wkładając do jej rozpalonego wnętrza palec. Zjechałem języczkiem po jej wilgotnym brzuchu w dół do jej ładnie wygolonej cipeczki rozchyliłem jej płatki palcami zacząłem drażnić łechtaczkę końcem mojego zwinnego kociego języczka, czułem jak doprowadza ją to na granicę światów.

Patrzyłem jak stoi w półmroku taka naga, taka piękna, a światła pobliskich latarni odbijały się w kroplach deszczu i jej mokrym ciele tworząc niesamowity obraz, którego nigdy nie zapomnę.

Wstałem i ściskając jej pośladki uniosłem ją objęła mnie w pasie nogami. Naprowadziła mojego wygłodniałego ptaka na gniazdko i poczułem jak zagłębia się w jej wnętrzu poruszała się rytmicznie pojękując z rozkoszy. Nie wiem ile to trwało wiem, że wypróbowaliśmy jeszcze wiele pozycji a padający na nasze ciała deszcz masował naszą skórę potęgując rozkosz. Gdy szczytowała to było jak mega fajerwerki.

Przykucnęła i wzięła mojego mokrego z deszczu i jej soków członka i ssała go doprowadzając mnie na granicę spełnienia. Czułem jak pęcznieje jak narasta w nim ciśnienie i wreszcie eksplodowałem zalewając jej piersi gorącą lawą nasienia.

Gdy doszliśmy troszkę do siebie pozbieraliśmy rzeczy i wrócili do domu cali mokrzy, ale spełnieni jak już dawno.

A teraz siedzę w pracy na trzeciej zmianie i opisuję to wszystko. Pragnę przeprosić za moją polszczyznę składnię, no i za treść, jeśli się wam nie spodoba.

Ciekawy jestem czy jeszcze ktoś przeżył coś podobnego.

P.S. mam nadzieję że nie wpisałem uklepanego tematu i że nie zostanie on zaraz zablokowany
mam tez nadzieję że wypowiecie się co myślicie o takim spontanie i czy ktoś przeżył coś podobnego

pozdro

incest666
07-05-07, 17:06
... jeśli to nie plagiat (no ofence), ;)
no to jest całkiem, całkiem.

hellall
08-05-07, 00:20
Stylistyka bania...
To co opisujesz jest całkiem fajne... nigdy nie kochałem się w deszczu...
Ale ten ps. wszystko psuje... czy Ty w nim chciałeś wyprosić jakieś ułaskawienie?
Zarys niezły, wypełnienie? Niestety, ja jestem na nie

przemoos
08-05-07, 08:33
problem cały tego opowiadania polega na tym że kolega to zamieścił tutaj bo to przeżył i chciał sie zapytać czy inni też posiadaja podobne doświadczenia ale ktoś z adminów przeniósł to do działu opowiadania ;)

stickyfingers
08-05-07, 15:48
nie jest wcale takie zle nawet jesli w domysle nie mialo byc opowiadaniem. W dziale opowiadania sa o wiele gorsze gnioty.
Zycze wielu jeszcze podobnych chwil ;)

DJ.Tuning
09-05-07, 12:28
to napewno nie miało być opowiadaniem z całą odpowiedzialnością to piszę plagiat to też nie był. chciałem jedynie zapytać czy wam się takie żeczy zdażają tyle że rozpisałem się nieco. stickyfingers uważasz że aż taki gniot mi wyszedł??

kurcze paranoja człowiek opowie co mu sie zdażyło i prosze co ma :redface:

ramka
09-05-07, 13:15
pozazrościć odwagi :)
ale za to jakie doznania.... mmmmm milusio :rockon: :yawn: ^^ :headbang:

stickyfingers
10-05-07, 21:13
DJ.Tuning --> przeczytaj prosze jeszcze raz moj post wyzej :)... nigdzie nie napisalem ze Twoja "historyjka nie majaca byc opowiadaniem" jest gniotem tylko ze w dziale opowaidania sa prawdziwe gnioty. Jak masz czas i checi to przeredaguj to troche zeby bardziej wygladalo na opowiadanie:)

DJ.Tuning
11-05-07, 17:26
DJ.Tuning --> przeczytaj prosze jeszcze raz moj post wyzej :)... nigdzie nie napisalem ze Twoja "historyjka nie majaca byc opowiadaniem" jest gniotem tylko ze w dziale opowaidania sa prawdziwe gnioty. Jak masz czas i checi to przeredaguj to troche zeby bardziej wygladalo na opowiadanie:)
dzieki ale to nie miało być i nie jest opowiadanie jedynie starałem się fajnie opisać to co się stało w żeczywistości jedynie jakiś nawiedzony nadgorliwy admin teleportował to do opowiadańStylistyka bania...
To co opisujesz jest całkiem fajne... nigdy nie kochałem się w deszczu...
Ale ten ps. wszystko psuje... czy Ty w nim chciałeś wyprosić jakieś ułaskawienie?
Zarys niezły, wypełnienie? Niestety, ja jestem na nie

gdyby to miało być opowiadanie to może i bym się przejątym co piszesz a rozgrzeszenia nie szukam i tak pewnie księdzem nie jestes i z przyjemnoscią zrobie to jeszcze raz

Czy ktoś może mnie przenieść tam gdzie byłem albo przynajmniej z opowiadań??