PDA

View Full Version : Petting z siostrą


mlody92
02-10-06, 16:13
hm.. czytałem kilka postów na temat podony,a le nie był on przedstawiony w tym świetle. Co uważacie za, np petting z siostrą(bez stosunku i za zgodą obydwóhc osób) i rodzeństwo ma ,np po 16 lat?

Prosze nie obrażajcie mnie, ja nie jestem za takim czymś , no ale chcę poznać wasza opinie

szyderca
02-10-06, 18:10
Wystarczy poczytać sobie opinie na temat niektórych zamieszczanych opowiadań traktujących o związkach typu: matka-syn, wnuczek-babcia, córka-ojciec, syn-mama-tata-pies-chomik... poznasz nasze zdanie...

_leon_
09-10-06, 23:59
bllllllleeeeeeeeeeeeeeeeee durnota

Kiki
20-10-06, 17:32
Dawno temu, będąc na koloniach czy jakimś innym obozie , jeden jełop przechwalał się że starsza siostra zabawiała się z nim czasami.

Pamiętam że wtedy te jego opowieści wszyscy słuchaliśmy jak zauroczeni.

Nikt nawet nie myślał że to brat ze siostrą. Poprostu było przepysznie.

snakez
21-10-06, 01:02
mnie to nawet kiedyś kręciło... dopóki nie zdałem sobie sprawy, że to tak naprawdę margines, dno i totalny odchył...

Cp Dyman
23-10-06, 14:18
Patologia wtórna:evil:

a-fly-woman
23-10-06, 17:29
Znam pewne rodzeństwo, które uprawia tego typu praktyki. Wiem to z pierwszej ręki, mówili mi kiedyś, ze się ze sobą bzykają.
Nie rozumiem jak może kogokolwiek pociągać siostra/kuzynka/mama etc.

marihuanaaaaa
26-10-06, 18:06
Ty się w głowę stuknij z siostrą??????fuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu:yawn: :yawn: :yawn: :yawn: :yawn: :yawn:

hackzone
26-10-06, 18:20
to po prostu sprzeczne z naturą człowieka

gbade
26-10-06, 22:34
eee dlaczego nie wkoncu wszystko zostaje w rodzinie hehehe:twisted:

Kiki
27-10-06, 11:36
W naszej kulturze jest to sprzeczne. A pamiętacie z historii co było za starożytnych (np. w Egipcie).

Swoją droga, dlatego pewnie się stoczyli na dno. I pokonały ich bardziej rozwinięte kultury (nie kazirodcze). :-)

bondage
30-10-06, 14:20
a ja jestem na tak-sama am doświadczenie:)

YoungStallion
30-10-06, 15:27
Jak ktoś lubi. Krzywdy takie rodzenstwo nikomu nie robi wiec niech robia co chca. Mam dosyc liberalne poglady.

Lubartowiak
30-10-06, 18:58
To już wolałbym do burdelu pójść, zapłacić i normalna usługa na własne ryzyko...przynajmniej nie miałbym wyrzutów sumienia, że krzywdzę bliską mi osobę (siostrę), która może jeszcze nie zdaje sobie sprawy z tego co robi...

reziu
30-10-06, 20:58
A mi wydaje się mimo wszystko ze jest to zgodne z natura, natomiast niezgodne z normami wpojonymi przez nasze społeczeństwo.
Kazirodztwo jest zakazane przez prawo, dla naszego własnego dobra, jednak nie zawsze jego skutki muszą być jednonacznie zgubne, a przynajmniej na krótką metę....albo w "małych ilościach"...
W przypadku pettingu nie ma ryzyka zapłodnienia i ew. potomstwa więc myślę, że nie ma problemu (jesli oczywiście zgoda jest z obu stron)

pozdrawiam

mirakla
30-10-06, 21:03
siostra powinna byc dla obiektem aseksualnym...takie jest moje zdanie, bo gdyby to była czynnośc naturalna to nie rodziły by się chore dzieci ze związków kazirodczych

Bender
30-10-06, 23:53
A mi wydaje się mimo wszystko ze jest to zgodne z natura
Zle Ci sie wydaje - istenieje cos takiego jak efekt Westermarcka - osoby z ktorymi sie wychowalismy sa dla nas aseksualne.

tjeN
31-10-06, 00:32
Nie w każdym przypadku ta blokada działa. Jak czują do siebie pociąg i nie doprowadzi to do ciąży to niech się zabawiają.

reziu
31-10-06, 09:42
Bender a czy efekt ten nie dotyczy osób które wychowały się z nami od 3-5 roku życia??(przyznam ze pierwszy raz słysze o takim mechanizmie i chetnie dowiedziałbym sie czegos wiecej) a co jesli mamy brata-siostre młodszego o 6 lat??nie przeczę uwarunkowaniom psychologicznym jednak takie rzeczy sie zdarzaja, czy to znaczy ze ta teoria ma luki??? ale siostra-brat, to osobniki przeciwnej płci i mozna odczuwać pociag seksualny...

Mirakla dla mnie "potworki" ze związków kazirodczych to mit. Jasne, istnieje zwiekszone prawdopodobieństwo kumulacji niekorzystnych alleli genów w przypadku długotrwałego i wielokrotnego krzyżowania w najbliższej rodzinie, natomiast w przypadku jednego takiego stosunku jest to moze minimalnie bardziej prawdopodobne niz u osób niespokrewnionych. Tak własnie jest u zwierząt, a my od nich wiele się nie różnimy pod względem gentyki i dziedziczenia.

pozdrawiam

LazyWriter
31-10-06, 21:00
W naszej kulturze jest to sprzeczne. A pamiętacie z historii co było za starożytnych (np. w Egipcie).

Swoją droga, dlatego pewnie się stoczyli na dno. I pokonały ich bardziej rozwinięte kultury (nie kazirodcze). :-)

Masz na mysli cos konkretnego? Np. Imperium Rzymskie najezdzane bylo przez poldzikich agresorow z dluugimi brodami - barbarzyncow wlasnie. Tak, tak - tych barbarzyncow, ktorzy tlukli maczugami rzezby i puszczali z dymem biblioteki. Gdzie tu mowa o "bardziej rozwinietej kulturze"? :D
Pozdrawiam!

tjeN
31-10-06, 23:15
reziu: ta blokada jest przez cały czas. Mam siostrę i to bardzo atrakcyjną ale dla mnie jest kompletnie aseksualna. Możesz popytać ludzi i zobaczysz że duża większość tak ma.

tjeN
02-11-06, 23:14
Zajęta ;]

Przeszło 100 lat temu Edward Westermarck postawił zaskakującą tezę: ludzi nie podniecają osoby, z którymi się wychowali. W przeciwieństwie do przepiórek poznających rodzeństwo nawet wtedy, gdy chowało się oddzielnie - nie umiemy wyczuć nieznanych nam krewnych. Owszem, życie zna przypadki, gdy siostra i brat, nic nie wiedząc o swoim pokrewieństwie, zakochują się w sobie na zabój. Pod jednym wszakże warunkiem - wychowywali się oddzielnie. Natura wymyśliła bowiem bardzo prostą i skuteczną regułę psychologiczną zapobiegającą wsobnoś-ci. Można ją zawrzeć w zdaniu: ?nie będziesz pożądał tych, z którymi się wychowujesz?. Założyła, że towarzyszące nam do trzeciego - piątego roku życia osoby to najpewniej bliscy krewni. Z krewnymi lepiej nie mieć potomstwa, a skoro tak, to lepiej nie uprawiać z nimi seksu. W ten sposób tworzy się awersja seksualna do najbliższych krewnych.

Czyli analogicznie jeśli siostra/brat nie wychowywali się razem przez jakiś okres to u nich ten efekt nie wystąpił. Mogli też się wychowywać razem ale tak jakby byli nie rodzeństwem ale koleżeństwem na cześć. Myślę że w internecie da się coś jeszcze o tym wygrzebać.

kamilka
03-11-06, 08:09
Moi cioteczni bracia są przystojni i atrakcyjni ale z pewnością nie zdecydowałabym się z nimi na seks. Głównie dlatego, że później krępowałabym się w ich obecności i obecności reszty rodziny. Myślę że jeżeli ktoś to robi z kimś z rodziny prędzej czy później będzie tego żałował ale może być również tak , ze oboje zapomną o tym i sprawa nie będzie istnieć. Każdy ma swoją teorię i każdy ma prawo ją mieć, więc trudno mi wytykać palcami inne osoby.

mlody92
07-11-06, 19:11
No i znów, większość ludzi gada już o seksie z rodzeństwm, ja jednak przypominam ze tu chodzi o PETTING.

teraz już sam niewiem co o tym myśłeć, i nie dlatego żę większość osób jest temu przeciwna, ale dlatego zę "jedna część mnie" mówi że to nic złego, a druga, żę to obrzydliwe i w ogóle obleśne. I gdybym mial teraz okazję, praktykować coś takiego, to raczej bym tego nie wybrał

leon
08-11-06, 01:03
A co to za różnica czy Petting czy sex? Dla mnie nie ma żadnej bo tu dotyka cię inna osoba, twoich narządów i tu z tym że w inny sposób.

mlody92
11-11-06, 16:59
no właśnie w inny sposób

matiiii
11-11-06, 21:06
Ja na przykład jak miałem ok. 7 lat zobaczyłem przez przypadek sikającą kuzynke i troche mnie podnieciła , no ale podglądanie to nie petting. :)

tokkagero
12-11-06, 12:10
młody92 - petting to też rodzaj seksu, więc nie denerwuj się że o nim piszą. Jest to aseksualne, a jeśli kogoś podnieca to chyba ma zabyrzenia.Poza tym jest to nietolerowane w cywilizowanym świecie.Pozdrawiam.

mlody92
12-11-06, 12:14
Ja się nie denerwóje, tylko dla mnie jest to znacząca różnica.

P&E
12-11-06, 17:16
Poprostu chory pomysł... :(

samoa
18-11-06, 15:22
siostra powinna byc dla obiektem aseksualnym...takie jest moje zdanie, bo gdyby to była czynnośc naturalna to nie rodziły by się chore dzieci ze związków kazirodczych
I sie nie rodzą. Chów wsobny trzebaby w małej grupie przez stulecie uprawiać (są takie miejsca na ziemi, gdzie to się "udało"), aby zaobserwować negatywne skutki genetyczne. Ktoś napisał, że to sprzeczne z naturą. Ostatnio czytałem o parze, która nie wiedziała, że jest rodzeństwem - rozdzieleni w wieku niemowlecym. Nic tam nietarualnego nie było, zawarli związek małżeński, kochali się, uprawiali seks. Nagle bomba. I paragraf kodeksu karnego (bo to w Polsce) na deser.

Zakładając zgodę biorących udział w zabawie, nie widzę powodu do jej zakazywania. A że ja paru zabaw nie lubię. Mój prywatny kłopot, lepeij, gdy zajme się tym co lubię. Zagladanie bez zaproszenia do cudzych łóżek - nie dziękuję.

reziu: ta blokada jest przez cały czas. Mam siostrę i to bardzo atrakcyjną ale dla mnie jest kompletnie aseksualna. Możesz popytać ludzi i zobaczysz że duża większość tak ma.
Zgoda, duża większośc tak ma. Ale to nie musi mieć najmniejszego związku z naturą. Moja oosbista awersja do jakiejś praktyki seksualnej nie może wyznaczać żadnej normy. Mi kazirodztwo zupełnie nie przeszkadza (ale i nie grozi). Juz dawno temu przeszła mi fantazja z jedna z kuzynek.

Rol KA83
18-11-06, 18:04
ja jakbym miał siostre to chetnie bym ja puknął.....Ale musiała by miec nie mniej niz 20 lat

pachol83
18-11-06, 18:06
...rozne sa pomysly na zaspokajanie wlasnych potrzeb seksualnych, ale zeby z siostra :D

to juz krok od kazirodstwa ;)

julianna
05-01-07, 20:06
ja jakbym miał siostre to chetnie bym ja puknął.....Ale musiała by miec nie mniej niz 20 lat
pytanie czy ona by tez tego chciala


ja nie miałabym ochoty, żeby mnie brat pieścil, jakos to dziwne takie pomimo, że go kocham

Lolita_88
05-01-07, 20:15
Jestem na NIE!
To chore...

...aneta...
08-01-07, 18:40
w zyciu nie wyobrazam sobie czegos takiego nie mogla bym dla mnie to nie do pomyslenia

Kraik
14-01-07, 12:40
to kazirodztwo, tego zabrania prawo

rumcajs01
27-01-07, 12:37
Sex w różnej postaci z rodzeństwem o wiele, wiele, wiele... częściej się zdarza, niż można to sobie wyobrazić. Tylko że sprzeciw społeczny jest tak silny, iż tylko ułamek procenta z nich ma odwagę się przyznać.

Znam nawet przypadek, gdzie chłopak, który walił swoją siostę, został później księdzem.

KrzysiekV
27-01-07, 23:00
Po co to robic. To nie ma wystarczajaco innych dziewczyn w okol? Jakos tak by mi bylo dziwnie, gdybym potem siedzial z kuzynka przy stole.

michal_sl
27-01-07, 23:45
Cóż ja kiedyś widziałem scenę podobną do Eurotrip tylko, że dziewczyna robiła laske chłopakowi ... prywata, dużo alkoholu

z001
03-06-07, 08:19
A ja się kiedyś bzykałem z siostrą tyle tylko, że to była siostra mojego kolegi :))

heroinka
03-06-07, 12:43
apropo tego Eurotripu to oni się tylko całowali ale dlatego że byli tak pijani ze w pierwszej chwili nie zauważyli że są rodzenstwem ale jak się zczaili z kim to robią to ich od siebie odrzuciło
to chyba była prawidłowa rekacja
nie wpadł mi nigdy do głowy taki pomysł że można się pieścić czy coś z kimś z rodzeństwa-może daltego ze jestem jedynaczką;) ale poza tym wydaje mi się to nienormalne
jak byłam młodsza to chyba zakochałam się w jednym moim kuzynie ale byłam za młoda by mieć zwiazane z nim fantazje sexualne
ale co innego kuzyn a co innego rodzeństwo, zresztą wydaje mi się że stosunki między rodzeństwem powinny być czysto platoniczne-kocham niektórych kuzynów czy przyjaciół tak czysto po przyjacielku -myślę ze jakbym miała brata to byłoby to bardzo podobne uczucie i w życiu nie miałam pomysłu żeby z którymś z nich coś ten...;)

Ludek90
03-06-07, 23:39
wstręt wstręt i jeszcze raz wstręt. Dla mnie to jest obce i nie zamierzam tego robić , ale niektórzy to robią i według mnie nie zasługuje na szacunek wśród hetero.

przemoos
04-06-07, 09:33
wstręt wstręt i jeszcze raz wstręt. Dla mnie to jest obce i nie zamierzam tego robić , ale niektórzy to robią i według mnie nie zasługuje na szacunek wśród hetero.

co ty za bzdury tu generujesz? wstyd wśród hetero? załużmy że rodzeństwo nie wychowywało się ze sobą to już wstarczy by czuli do siebie pociąg sexualny, pozatym niektórzy bez odpowiedniej wiedzy w czasie dojrzewania warjują.

do tego wszystkiego dochodza jeszcze filmy porno i opowiadania o podobnej tematyce

pamietajcie że to w dalszym ciągu normalni ludzie, a to że są rodzeństwem to tylko jeden szczegół który ich odróżnia od innych

blueone
04-06-07, 16:48
ja mam siostre przyrodnia , zero pokrewieństwa i musze przyznać ze czasem sie zabawiamy , ale nie ma stosunku , dotykanie itp , ona mi zrobiła ręką dobrze

Desdemona
04-06-07, 17:02
Skoro zero pokrewieństwa to nie jest to twoja siostra przyrodnia.

biker
04-06-07, 17:42
Chyba może być przyrodnia: matka z jednym dzieckiem z poprzedniego związku, ojciec z drugim. Żadnego pokrewieństwa krwi, a związani więzami rodzinnymi teraz.

Desdemona
04-06-07, 18:04
Przyrodnia - czyli mają wspólnego jednego rodzica.

W takiej sytuacji jak opisałeś (aś?) nie są dla siebie na pewno rodzeństwem przyrodnim.

Skorka
09-06-07, 17:41
Jest taki film pt."Old Boy" (POLECAM!) w którym jest motyw miłości i seksu ojca z córką, oboje są nieświadomi swojego pokrewieństwa.

Ja osobiście jak byłem młodziutki to jednego razu z siostrą pokazywaliśmy sobie co mamy w majtkach, tak z ciekawości.
Siostra jest dla mnie aseksualna, nie czuję żeby pociągała mnie, nawet na jej tyłek nie patrzę. Tak samo aseksualna jest dla mnie mama, babcia, tato, siostry mamy.

Pozdrawiam
Pegaz83

pavvel84
09-06-07, 21:59
jak bylem mlodszy - gdzies tak kolo 13 lat to udalo mi sie naklonic siostre zeby mi pokazala muszelke. a pozniej polizalem. i na tym sie skonczylo bo jak drugim razem do tego wrocilismy to wpadl ojciec do domu ale udalo nam sie podciagnac majtki i nic nie widzial. wiecej nie probowalismy a i szkoda :))

Tost
10-06-07, 17:58
Mirakla dla mnie "potworki" ze związków kazirodczych to mit. Jasne, istnieje zwiekszone prawdopodobieństwo kumulacji niekorzystnych alleli genów w przypadku długotrwałego i wielokrotnego krzyżowania w najbliższej rodzinie, natomiast w przypadku jednego takiego stosunku jest to moze minimalnie bardziej prawdopodobne niz u osób niespokrewnionych. Tak własnie jest u zwierząt, a my od nich wiele się nie różnimy pod względem gentyki i dziedziczenia.

pozdrawiam

Posługujesz sie niby fachową terminologią ale najwyrażniej nie rozumiesz co piszesz.
W przypadku osób blisko ze sobą spokrewnionych -czyt. rodzeństwa ,przy założeniu, że w danej rodiznie występują pewne skazy genetyczne, nie ma tak naprawdę znaczenie ile było stosunków, a to czy doszło do zapłodnienia :\

w omawianej sytuacji ryzyko jest duże -to że nie zawsze w takich przypadkach rodzą sie dzieci ułomne o niczym nie świadczy, Dziecko może mieć skazę acz niekoniecznie musi się ona ujawnić a jeśli już się to stanie choroba przebiegac może zupełnie inaczej niż u innych członków rodziny z wadliwym genem.
W przypadku dwójki niespokrewnionych ze sobą osób ryzyko jest rzeczywiscie minimalne ale to jest jak z totkiem:

Trafienie "6" w dużego lotka jest trudne, ale zdarza się.
Gdybyśmy zmiejszyli liczbę piłeczek w maszynie losującej z 49 do np 20 (bliższe pokrewieństwo dwóch osób) -"6" padałyby częściej ale cały czas istniała by możliwość ze nikt nie zgarnie całj kasy przez ' n+1 ' losowań.

Yoshua
10-06-07, 18:58
nie ma tak naprawdę znaczenie ile było stosunków, a to czy doszło do zapłodnienia

toscie to chyba Ty nie rozumiesz co napisala mirakla.

w przypadku długotrwałego i wielokrotnego krzyżowania w najbliższej rodzinie, natomiast w przypadku jednego takiego stosunku jest to moze minimalnie bardziej prawdopodobne niz u osób niespokrewnionyc

"stosunku" nie chodzi tu o stosunek w sensie jakosciowym ale ilosciowym.
chodzilo jej o to, ze jeden stosunek na przestrzeni calego pokolenia nie znaczy wiele. i ma racje. do degeneracji dochodzi wtedy kiedy krzyżowania są regularne, w kazdym pokoleniu lub co jakis czas.

mlody92
18-06-07, 22:30
No właśnie, piszecie ze jak byliście młodzi to Sobie nawzajem pokazywaliście...

Tak to już jest że rodzeństwo zaczyna najpierw między Sobą poznawać tajmenice płci, i nie chodzi oto żeby się twoj brat czy siostra pociągała seksualnie, ale jeśli jeszcze tego nie widziałeś, to chcialbyś...

montecristo26
15-04-09, 21:25
jak dla mnie patologia i skrzywienie .

bear
15-04-09, 22:14
jak dla mnie patologia i skrzywienie .

Patologia i skrzywienie - i to właśnie mnie podnieca. Dlatego bardzo chciałbym mieć przygodę seksualną z własną siostrą. Kto wie może kiedyś się uda. Aby odczuwać pociąg seksualny do mojej siostry musiałem się przełamać, tę barierę we mnie, abym mógł zobaczyć w niej także obiekt seksualny.

Kropla Seksu
16-04-09, 01:55
dla mnie to jest dziwne i chore...

dreamtheater
02-08-09, 08:17
z kuzynką jak najbardziej :lol:

sexomaniak
05-08-09, 01:38
dla mnie rowniez jest to chore, siostra jest odemnie starsza o 8 lat i calkowicie aseksualna , nigdy mi takie mysli poprostu nie przychodzily do glowy zeby cokolwiek z nia robic :P

Dyktator
31-01-10, 20:02
jeżeli doprowadzi to tych 'rodzinnych kochanków' do szybkiej śmierci to jestem za

tylko bez gumek
07-03-10, 01:48
mlody92 a masz fajna siostre? :) moge to załatwic za ciebie :)

LIP
07-03-10, 11:40
na stos!!!!

daj_mi
07-03-10, 11:58
Rzuciliśmy nasz życia los...
Wszelkim kontaktom z rodzeństwem mówię nie. Brat to brat, siostra to siostra. Od tego mam mózg, język, inteligencję i w ogóle siebie, żeby jak chcę czegoś popróbować, to robić to z kimś spoza rodziny, a nie tak po linii najmniejszego oporu.

gomes7
07-03-10, 21:56
Jak ktoś lubi. Krzywdy takie rodzenstwo nikomu nie robi wiec niech robia co chca. Mam dosyc liberalne poglady.

Mam podobne zdanie;) poza tym ja już się wypowiedziałem na podobny temat mianowicie seks z kuzynka...można sobie poszukać;)

gomes7
08-03-10, 14:50
W rzeczywistości kazirodztwo (pomijając kwestie prawne i brak społecznej akceptacji) jest naruszeniem praw naturalnych i oznacza degenerację genetyczną. Matka Natura takiej opcji nie wzięła pod uwagę w toku ewolucji (wszystkie gatunki zmuszone do krzyżowania się wsobnego nie ewoluują, co oznacza de facto stagnację, a w konsekwencji zagładę).
Jakich praw naturalnych? Jaka "Matka Natura"? Penis Ci nie wejdzie do siostry czy może (jeśli mówimy tutaj o pettingu) wessie język brata do środka? A może się zakleszczą? Zagłada następuje w wyniku takiego właśnie myślenia... Prawdopodobnie zaraz się rozpocznie atak na mnie większości forumowiczów, więc tylko dodam, że nie pochwalam tego, ale nie uważam też żeby to było zakazane. Jak kto lubi:)

gomes7
08-03-10, 17:38
Chyba faktycznie wyszło tutaj małe nieporozumienie z jednej jak i z drugiej strony proszę o wybaczenie:) natomiast ja nie napisałem, że nie jest to zakazane prawnie bo oczywiście masz rację, tylko że nie uważam, żeby to było zakazane przez naturę:)

gomes7
09-03-10, 13:30
Ale sama słusznie zauważyłeś, że jedno nie zaszkodzi;):D poza tym tutaj mowa o pettingu więc nie ma niebezpieczeństwa krzyżowania tych samych genów i w efekcie degeneracji społeczeństwa;)

Paveo
09-03-10, 17:00
Co myślę o pettingu z siostrą/bratem?

Jest to zabronione przez normy prawne: „Kto dopuszcza się obcowania płciowego w stosunku do wstępnego, zstępnego, przysposobionego, przysposabiającego, brata lub siostry, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.”, oraz nie mieści się w normach społecznych, bo nie jest powszechnie akceptowane. Może być to jednak normalne z punktu widzenia normy psychologicznej, jeśli obydwie osoby nie doznają w ten sposób uszczerbku psychicznego i sprawia im to ogólnie rzecz biorąc przyjemność.

Popieram stanowisko gomeza, dysponujemy wolnością, z której możemy korzystać do póki nie krzywdzimy innych. Tak więc, dopóki z pettingu nie zrobi się sex a przez przypadek i ciąża to czemu nie.

gomes7
09-03-10, 17:54
Co myślę o pettingu z siostrą/bratem?

Jest to zabronione przez normy prawne: „Kto dopuszcza się obcowania płciowego w stosunku do wstępnego, zstępnego, przysposobionego, przysposabiającego, brata lub siostry, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.”, oraz nie mieści się w normach społecznych, bo nie jest powszechnie akceptowane. Może być to jednak normalne z punktu widzenia normy psychologicznej, jeśli obydwie osoby nie doznają w ten sposób uszczerbku psychicznego i sprawia im to ogólnie rzecz biorąc przyjemność.

Popieram stanowisko gomeza, dysponujemy wolnością, z której możemy korzystać do póki nie krzywdzimy innych. Tak więc, dopóki z pettingu nie zrobi się sex a przez przypadek i ciąża to czemu nie.

Noooo i piękna ładna składna i pełna wypowiedź pod którą w 100% mogę się podpisać:) Czyli...hulaj dusza, byle rozsądnie;)

cukierek25
03-04-10, 13:48
Osobiście uważam, że w takich przypadkach gdy dochodzi do kontaktów fizycznych między bratem a siostrą, nie chodzi im o seksualność, lecz o ciekawość. To, że uprawiają petting nie znaczy, że pociągają siebie na wzajem w taki sposób, jaki ma miejsce wśród par nie spokrewnionych. Przypuszczam, że takie sytuacje mają często miejsce wśród dojrzewających rodzeństw ( w przybliżonym wieku, bo jeśli różnica jest duża i sytuacja zaczyna zakrawać na pedofilię - to już jest choroba i całkowicie nieakceptowane przeze mnie!!! ), którym buzują hormony do tego stopnia, że tracą głowy. Chcą wiedzieć jak to jest i zaspokoić swoje żądze. Wydaje mi się, że traktują się nawzajem jak biologiczne wibratory, a nie obiekty seksualne. Wiadomo, że dorastające dziewczyny boją się upokorzenia (usłyszeć o sobie że jest dziwką, że się puszcza itp.) i nie chcą praktykować tego typu zabaw z chłopakami, bo wiadomo jak to jest wśród młodzieży. Chłopcy mimo często wybujałej fantazji i gęby od ucha do ucha, też boją się pierwszego razu, jak również z wyżej wymienionego punktu widzenia dziewczyn, ciężko znaleźć im dziewczynę do pierwszych tego typu praktyk. Biorąc pod uwagę, że rodzeństwa sobie ufają i nie będą mogli się nikomu wygadać - czyli mają komfort zachowania wszystkiego w tajemnicy, który ułatwia podjęcie decyzji o próbach pettingu lub stosunku między bratem a siostrą. Oczywiście uważam, że takie zabawy mogą się źle skończyć ze względów psychicznych u obu stron ( lub gorzej jeśli dojdzie do ciąży i nie należy o tym zapominać), dlatego ja osobiście odradzam. Jeśli taka sytuacja miała miejsce jeden raz lub sporadycznie parę razy i takie rodzeństwo potrafi przejść nad tym do przodku dziennego, to nie uważam żeby stało się coś strasznego, ale na pewno należy uważać żeby takie zabawy, eksperymenty nie przerodziły się w jakiś patologiczny, uzależniający związek między rodzeństwem, który uniemożliwiałby później normalne współżycie z innymi.
Co do wypowiedzi innych, że rodzeństwa powinny być dla siebie aseksualne, to powiem, że mój wibrator jest dla mnie aseksualny, co nie znaczy, że nie zaspokaja czasem moich potrzeb :lol:

oMYgod.
09-04-10, 21:33
ma-sa-kra!

Dacota
13-04-10, 11:07
wszyscy rożni
wszyscy równi
każdy wolny
petting tak
współżycie nie

rozyczka70
16-04-10, 23:25
...dyskusyjna sprawa...
...w świetle społecznej obyczajowości - niedopuszczalne...
...w zaciszu alkowy - erotyzm najróżniejsze nosi imię...

malutki32
17-04-10, 14:17
Nie nie i jeszcze raz nie siostra to siostra coś takiego dla mnie jest niedopuszczalne

rozyczka70
18-04-10, 21:03
malutki32...można se wiele życzyć, ale życie to nie koncert życzeń i czasem toczy się zupełnie innym, niespodziewanym torem...

totalnyAMATOR
19-04-10, 08:45
...dyskusyjna sprawa...
...w świetle społecznej obyczajowości - niedopuszczalne...
...w zaciszu alkowy - erotyzm najróżniejsze nosi imię...


...nic dodać nic ująć...

rozyczka70
21-04-10, 21:42
totalnyAMATOR...ano sam chyba widzisz, wiesz, czujesz bluesa w tym temacie, skoro zgadzasz się z moimi spostrzeżeniami. Wiele można sobie życzyć od życia, i choć niby ster i kredki są w naszych rękach, to jednak codzienność, rzeczywistośc i tak zazwyczaj toczy się swoim torem, na co niejednokrtonie po prostu nie mamy wpływu, a czasem jest już za późno na płacz nad rozlanym mlekiem...
...koniec mądrowania ;)

Monula
22-04-10, 10:03
totalnyAMATOR...ano sam chyba widzisz, wiesz, czujesz bluesa w tym temacie, skoro zgadzasz się z moimi spostrzeżeniami. Wiele można sobie życzyć od życia, i choć niby ster i kredki są w naszych rękach, to jednak codzienność, rzeczywistośc i tak zazwyczaj toczy się swoim torem, na co niejednokrtonie po prostu nie mamy wpływu, a czasem jest już za późno na płacz nad rozlanym mlekiem...
...koniec mądrowania ;)

napisz jeszcze o co ci chodzi i będzie dobrze;)

rozyczka70
22-04-10, 20:42
Monula...już miano wszystko Ci wyjaśnić, rozłożyć na czynniki pierwsze, zdania podzielić, wskazać podmioty, orzeczenia...ale... przecież wystarczy przeczytać z odrobiną zrozumienia, zastanowienia i jasność jasności stanie się światło... ;)

afini
26-04-10, 14:19
Ja dodam tylko od siebie jedna rzecz. Nie ma czegos takiego jak matka natura czy tez 'wbrew' naturze'. Sa przypadkowe mutacje genetyczne, ktora w olbrzymiej wiekszosci sa niekorzystne. Jednak niektore z nic okazuja sie byc lepsze niz wersja 'stara'. Te wlasnie mutacje predysponuja posiadajace je osobniki do przezycia i dalszego rozprzestrzenianai tej wersji genu. To tyle jesli chodzi o kwestie 'naturalne'.

Oczywiscie w wyniku tych przypadkowych mutacji osobniki, ktore postrzegaja spokrewnione ze soba osoby jako aseksualne mogly uzyskac przewage ewolucyjna i tym samym stanowia wiekszosc. Rowniez dzieki tym samym przypadkowym mutacjom czlowiek posiadl cos takiego jak mozg rozwiniety w stopniu wystarczajacym, by formulowac i wyrazac mysli slowami. Mozg ten tez jest zdolny do analizy pobranych przez zmysly informacji i wysuwania na jej podstawie wnioskow, tudziez przewidywania okreslonych zdarzen na podstawie posiadanych danych.

By nie wdawac sie w kwestie moralnosci i uczenia tego co jest dobre a co zle, bowiem temat jest bardzo kontrowersyjny i wystarczy spojrzec chociaz na starozytnych rzymian, by dojsc do wniosku, ze jest to pojecie bardzo wzgledne i wyksztalcenie sie jakiejs w miare akceptowalnej moralnosci zajelo wiele tysiecyleci, wielu cywilizajcom, a to ze wpoic od najmlodszych lat mozna czlowiekowi cos zupelnie innego nie jest zadna tajemnica. Wszelkiego zas rodzaju sekty badz nawet wielkie regilie sa dowodem na to, ze moze ow wierzyc i uwazac za sluszne cala mase niestworzonych rzeczy, napisze tylko tyle. Owszem poslugujac sie zdolnym do wyciagania wnioskow umyslem, ktory jest efektem przypadkowych mutacji, ktory tez predysponuje Cie do przezycia w stosunku do np. awokadowej ropuchy mozesz uznac za rozsadna wpisanie do swej moralnosci aseksualnosci swego rodzenstwa.

Jesli jednak nie istnieje dla Ciebie bodzce, ktore by Twoje rodzenstwo takim czynily, to nie masz zadnych 'naturalnych' ku temu zahamowan. Pozostaje zdrowy rozsadek i odpowiedz na pytanie dokad to prowadzi. Chcecie sie bawic, bawcie, to Wasze zycie, Wasze decyzje i pewnie istotne ma znaczenie to, jak do siebie podchodzicie i jak to bedzie traktowac. daj_mi jednak to dosc dobrze ujela.

Mysl tego przydlugiego posta jest tylko taka: Niewiele jest tak naprawde 'naturalnych' blokad. Nie ma matki natury i nie ma jednej szeroko pojetej moralnosci. Po to ma sie jednak mozg zeby z niego korzystac. I pewnie jest on na pewne teorie bardziej podatny, a na inne mniej. Sam posiadam bardzo ladna siostre, ktora widywalem i gdy jestem w domu widuje codziennie w bieliznie. Pewnie za sprawa tego jak sie wychowywalismy, ciezko mi ja sobie wyobrazic w jakichs intymnych sytuacjach. I fakt ze kolo mnie siedzi 18letnia dziewczyna w koronkowej bieliznie, z ktora od pol godziny rozmawiam o glupotach, dociera do mnie wtedy, gdy swtierdzi, ze jej zimno, albo wejda rodzice, bo przy nich zdaje sie byc bardziej skrepowaa niz przy mnie. Ot, po prostu siostra. Jest po to, zeby dbac by nie zrobil jej ktos krzywdy, miala sie do kogo przytulic albo pogadac, nie zas lizac czy bogowie wiedza co innego. Wydaje mi sie to ot zwyczajne i przychodzace bez zastanowienia. Nie widze jednak powodow by oceniac Ciebie. Dopoki nikt na tym nie cierpi i nie ucierpi- przede wszystkim, paradoksalnie Ty- rob co chcesz

koneser666
20-08-10, 13:39
Jeden mój kumpel z podstawówki regularnie posuwał siostre, a nawet mnie ją proponował. Do tego się przechwalał, że brata zgwałcił. cholera go tam wie..

yelloneK
20-08-10, 17:08
Ale jaja :)

koneser666
20-08-10, 18:44
też sądzę że to niezłe ekstremum. Najśmieszniejsze że jak zobaczyłem obydwoje na nk to teraz stateczny z niego tatuś kilkorga dzieci, ona też ma potomstwo, ciekawe czy się zwierzali swoim obecnym partnerom ze swoich doświadczeń hehehe

PabloXM
20-08-10, 20:19
Czy on nie miał czasem coś z głową?

Badangel
20-08-10, 21:35
Jak dla mnie to już ostre spaczenie.

koneser666
20-08-10, 23:13
Coś z tą głową miał, nie był zbyt bystry hehe Ale nie był jedynym znanym mi przypadkiem w tym wieku, który zabawiał się ze swoją siostrą..

Gogol
21-08-10, 11:24
Wywód afini'ego świetnie rzecz ujmuje. Chapeau bas!. Ja bym tylko dodał, że "przewagę ewolucyjną" (ale negatywną) seks kazirodczy ma dlatego że z takich związków znacznie częściej rodzą się dzieci z wadami, które z kolei redukują ich szanse na potomstwo, niż dzieci z zaletami, które zwiększały by ich szanse na liczne potomstwo i powielanie genów. Zgodnie z tym, co napisał afini, że mutacje niekorzystne są znacznie częstsze niż korzystne.
A więc seks kazirodczy bardzo sprzyja temu by już w następnym pokoleniu nastąpiła eliminacja z powielania się tych genów które powodują, że "nie postrzegamy siostry jako obiektu aseksualnego".
Mam siostrę, 1.5 roku starszą, kiedyś dawno podglądałem ją jak kąpała się w wannie, ale to było wyłącznie w celach poznawczych. nie działało erotycznie. Natomiast ogromną jej zaletą było, że miała liczne koleżanki, trochę starsze ode mnie, dojrzałe (gdy ja dopiero dojrzewałem) i pełne ochoty i gotowości do pełnienia roli "instruktorek". I to one odkrywały przede mną tajniki kobiecego ciała i z wielkim talentem wprowadzały w świat erotyki. Było pięknie. Chwała im za to. Gorąco więc polecam: bzykajcie nie siostry ale ich koleżanki.

lightangel69
23-08-10, 16:20
Mam dwóch braci i niedobrze mi się robi, jak sobie pomyślę o wyżej wspominanych rzeczach. to nie jest normalne:sick:

Tom_Bombadil
24-08-10, 12:13
Moja młodsza (o 10 lat) siostra też nie była dla mnie nigdy obiektem seksualnym - mimo tego, że była i jest atrakcyjną babeczką.
Ja dla niej tym bardziej nie byłem obiektem pożądania czy podglądania.

No tak się akurat złożyło, że grupa jej koleżanek (gdy już podrosły) była mi na tyle obca i daleka, że z żadną nigdy nic.

Lilith.
25-08-10, 00:26
Mimo że mam zdecydowanie liberalne poglądy, to jakiekolwiek zabawy tego typu z kimś blisko spokrewnionym są dla mnie skrajnie obrzydliwe i niedopuszczalne. Chociażby dlatego że od pettingu szybka droga do seksu, od seksu do wpadki...

RafalI
25-08-10, 09:02
No ja jestem kategorycznie za mam młodszą siostrę jest ładna ale nie pociąga mnie seksualnie nawet w wieku obecnym(15 lat) kiedy to ciało pragnie seksu wiem że to moja siostra i koniec !
Ale kiedyś mieli WJ na to że to jest JEGO siostra i jak to ktoś z forumowiczów napisał " wszystko zostaje w rodzinie " ;p

Tom_Bombadil
25-08-10, 09:52
Ale kiedyś mieli WJ na to że to jest JEGO siostra i jak to ktoś z forumowiczów napisał " wszystko zostaje w rodzinie " ;p

Kompletnie Cię nie zrozumiałem. O co cho?

wielokropek1976
22-11-10, 18:44
A ja kiedyś sie namiętnie całowałem i dotykałem z kuzynką. nie zaszkodziło nam to w obecnych relacjach. Czuliśmy do siebie pociąg i tyle. Nie uważamy aby było w tym coś złego :D

KP
18-01-11, 21:28
Gorąco więc polecam: bzykajcie nie siostry ale ich koleżanki.

Ja się pod tym podpiszę, obydwiema rękami. Zdrowiej, i ciekawiej.

Nb. posiadam sam siostrę, młodszą ode mnie o półtora roku. Podobno ładna. Nie potrafię stwierdzić sam, w ogóle, w ogóle mnie nie rusza i nigdy nie ruszała.

Czarna20
28-02-11, 14:32
Mam trzy siostry i gdyby nimi nie były, to może bym się nimi zainteresowała, kto wie ;)
Ale tak są dla mnie całkowicie aseksualne.