PDA

View Full Version : Nie mogę osiągnąć orgazmu podczas stosunku!


Strony : [1] 2

malinkaa7
20-06-06, 22:56
Hej!
Mam taki problem z którym chciałabym sie z Wami podzielić. Gdyż od czterech miesięcy kocham się z moim chlopakiem. Jest to moj pierwszy chłopak z ktorym współżyje. Martwi mnie to, że ja prawie nigdy nie moge osiągnąć orgazmu mimo iż się bardzo staramy i długo kochamy :( Co moze byc tego przyczyną? Darzymy sie wielkim uczuciem i jest wspaniale ..ale ja zaledwie 2 razy podczas tych 4 miesiecy dostalam orgazmu podczas stosunku.. Może nie potrafie osiągnąć orgazmu pochwowego..slyszlaam ze tak czasem bywa. Czasem pomagałam sobie rączką,ale chcialabym bez tej"pomocy". Jak myslicie jakie mogą być powody? prosze o wyrozumienie. Pozdrawiam

Rojza Genendel
20-06-06, 23:02
Niektóre kobiety po prostu tak mają. I wcale nie jest ich mało.

TRS Broskow
21-06-06, 00:16
Orgazm podczas stosunku to nie jest cel życia do którego trzeba dążyć po trupach. Powinnaś cieszyć się seksem samym w sobie, jeśli przy pomaganiu rączką wychodzi to też możesz, przecież to nic złego, chodzi tylko o twoja przyjemność a nie o to w jaki sposób ją osiągasz. Niektóre dziewczyny nigdy nie osiągają orgazmu podczas penetracji samej pochwy, niektóre w ogóle nie osiągają orgazmu. Ciesz się z tego co masz.
(ale namotałem, ktoś zrozumiał?:P)

Vito
21-06-06, 03:43
Młoda kobieta. Pierwszy partner. 2 razy na 4 miesiące.
Przecież to całkiem niezła średnia!!!
Niektóre kobiety czekają latami na pierwszy orgazm.

Z Twojego postu wynika, że uprawiasz seks od czterech miesięcy.
Po pierwsze możesz jeszcze nie być do końca rozbudzona seksualnie. Cierpliwości.
Po drugie u niektórych młodych kobiet przed urodzeniem dziecka budowa muszelki nie pozwala na odbieranie w pełni bodźców dotykowych podczas stosunku.
Po urodzeniu dziecka to się diametralnie zmienia.
Przedsionek pochwy przemieszcza się ku górze, bliżej łechtaczki i bodźce odbierane są o wiele silniej.

TRS Broskow ma rację rób to tak byś mogła się dobrze bawić.

malinkaa7
21-06-06, 20:14
Dziękuje bardzo za komentarze i rady :) Ależ ja ciesze się z samego kochania z moim chlopakiem, niechodzi mi tylko o orgazm,ale on zawsze ma a ja prawie nigdy i nigdy nie myślałam, że można mieć problemy z osiągnięciem orgazmu podczas stosunku. Jestem cierpliwa więc bede czekać aż wkońcu się uda :-) Spróbujemy pogimnastykować się w łóźku moźe jakaś pozycja nam się spodoba i rozwiąże ten moj problem ;) Pozdrawiam

jezebel
21-06-06, 20:20
jak nie mozesz osiagnac orgazmu przez penetracje, to sprobuj piescic lechtaczke ;) tylko okolo 30 procent kobiet przezywa orgazm o jakim tu mowa :] ja uprawiam sex od 10 lat , nie wiem czy skusilabym sie odpowiedziec ze mialam te dwa orgazmy ;) osiagam orgazmy tylko przy dodatkowym draznieniu lechtaczki :] od "taka uroda"

malinkaa7
21-06-06, 20:26
Naprawdę tylko 30 % kobiet osiąga orgazm podczas stosunku?szok.. Ja przewaźnie pomagam sobie rączką ..ale chciałam by fala rozkoszy przypłynęła tylko dzięki penetracji;) No cóź..uzbroje się w cierpliwość..Z czasem moźe się nam uda :)

jezebel
21-06-06, 20:28
Naprawdę tylko 30 % kobiet osiąga orgazm podczas stosunku?
tak, PRZEZ SAMA TYLKO PENETRACJE POCHWY

mirakla
21-06-06, 21:46
nie Ty jedyna:) ja Ci zazdroszczę nawet tych dwóch razów:)

malinkaa7
21-06-06, 21:57
hm jestem naprawde wielce zdzwiona.. zawsze w roznych filmach czy wypowiedziach nawet na niekotirych forach widzialam czytalam ze kobiety łatwą doznają orgazmu pochwowego..a Tu taka niespodzianka i widzę że to żadkość. A jak wy sobie z tym radzicie? przestalyscie sie starac i miec nadzieje na doznanie rozkoszy? Czy wciąź staracie się poprzez rozne pozycje scenerie atmosfere (zabawki;))dojść do krainy rozkoszy mimo mijajacych miesięcy,lat? a czy waszym partnerom nie jest smutno, czy nie czują sie winni źe nie moźecie dojść do orgazmu tzn chodzi mi tylko o pochwowy podczas stosunku, nie łechtaczkowy..bo taki to kaźda kobieta chyba potrafi osiągnąć? bo mojemu czasem smutno i sie czasem obwinia..pozdrawiam

mirakla
21-06-06, 22:11
Wydaje mi sie że tak samo jak nauczyłam sie sama ze sobą przeżywać łechtaczkowy orgazm,to tak samo bym mogła nauczyć sie pochwowego,musiałabym tylko troszkę potrenować...ewentualnie przy pomocy jakiegoś wibratora....jak narazie nie tracę nadziei:)
tylko że zauważyłam u siebie taka rzecz, że im bardziej skupiam się na tym by przeżyć orgazm podczas sexu, tym więcej tracę...bo moja uwaga skupia sie nie na partnerze i samym stosunku a głównie na moich przeżyciach...za bardzo skupiam sie na tym żeby w końcu GO przeżyć!i to bywa czasem frustrujące
a mój chłopak??w zasadzie nie przeszkadza mu to,oczywiście bardzo by chciał żebysmy wspólnie go osiągali,ale chyba nie robi z tego aż takiego wilekiego problemu

mistique
21-06-06, 22:11
hm jestem naprawde wielce zdzwiona.. zawsze w roznych filmach czy wypowiedziach nawet na niekotirych forach widzialam czytalam ze kobiety łatwą doznają orgazmu pochwowego
Ja z kolei z większości książek i for internetowych wynoszę wniosek, że jest to niemal niemożliwe... Chyba, że pisząc filmy masz na myśli filmy porno, ale z nich płynąłby wniosek, że kobiety mają orgazm nawet podczas robienia loda.
..a Tu taka niespodzianka i widzę że to żadkość. A jak wy sobie z tym radzicie? przestalyscie sie starac i miec nadzieje na doznanie rozkoszy? Czy wciąź staracie się poprzez rozne pozycje scenerie atmosfere (zabawki;))dojść do krainy rozkoszy mimo mijajacych miesięcy,lat? a czy waszym partnerom nie jest smutno, czy nie czują sie winni źe nie moźecie dojść do orgazmu? bo mojemu czasem smutno i sie czasem obwinia..pozdrawiam

Odnoszę wrażenie, ze ogromna większość czytających to foum kobiet nie ma najmniejszych problemów z dojściam do orgazmu. A to, czy dojdzie się do niego przez stosunek, oral, pocieranie łechtaczki ręką, całowanie po szyi, fantazje erotyczne czy przez sen to, moim skromnym zdaniem, wszystko jedno. Kiedyś panował podobno taki stereotyp, że orgazm pochwowy jest bardziej wartościowy, ale myślałam, że to minęło.
A jeśli chłopak się obwinia tom może on by spróbował rączką a nie Ty (bo piszesz, że Ty sobie pomagasz).
No i poszukaj sobie jakichś pozycji stymulujących punkt G, bo jeśli się już osiąga orgazm pochwowy, to najczęściej dzięki temu.

Bender
21-06-06, 22:22
Warto tez wsponiec o puntach A i U :) Bylo nie dawno na forum.

jezebel
21-06-06, 22:28
a moze poprostu zaczniecie miec stala satysfakcje z sexu, jak przestaniecie go rozdzielac na jakies pochwowe, lechtaczkowe, sutkowe i inne dziwadla ;) orgazm jest jeden :)

malinkaa7
22-06-06, 16:00
nie zgadzam się z tym, że orgazm łechtaczkowy i pochwowy to to samo bo orgazm jest jeden". Gdyż temu ui temu towarzyszą zupełnie inne doznania i odczucia :) mialam proownanie gdyz 2 razy udalo mi sie osiagnac orgazm podczas stosunku bez zadnej pomocy ręką;) i byl zupelnie inny. Poztaym ja wcale nie czekam na fajerwerki, cieszę się z samego sexu :) poprostu chcialam wiedziec w czym tkwi przyczyna..

Szlajfka
22-06-06, 17:34
A ja nie mam orgazmu pochwowego i wcale nie chce mieć :P Mam normalny, taki przez pocieranie łechtaczki i inny mi niepotrzebny bo ten mnie w pełni zaspokaja.

A tak właściwie to czym różnią się doznania obu orgazmów? Bo np ten mój niby łechtaczkowy objawia się szybkimi, mocnymi skurczami pochwy i to jest centrum przyjemności, oprócz tego skurcze mięśni całego ciała itd. A jak w takim razie wygląda pochwowy, bo ciekawa jestem?

jezebel
22-06-06, 18:28
malinko Ty nie rozumiesz jednego , odczuwa sie je inaczej ale orgazm jest jeden :lol: jablko to jablko ale istnieja pod nazwami mekintosz, lobo, papierowka i inne badziewia :lol:
kapiszi ?
tak na marginesie , jak nazywa sie orgazm , ktory dostaje podczas samego tylko calowania ? :lol:

Szlajfka
22-06-06, 20:40
łechtaczkowy = normalny , wiec pochwowy jest nienormalny ?
Ale normalny dla mnie czyli jedyny mi znany :P I nie czuję się gorsza, bo zawsze odlatuję i jak to mówi mój facet "miałaś takie fajne drganie mięśni" :D

mistique
22-06-06, 21:17
tak na marginesie , jak nazywa sie orgazm , ktory dostaje podczas samego tylko calowania ? :lol:
Oralny?
A jak by się nazywał taki, którego się dostaje tylko fantazjując lub śpiąc? Fantazyjny/fantastyczny? Oniryczny?

jezebel
22-06-06, 21:20
na innym forum wyczytalam ze dziewuszka dostala orgazmu na przystanku czekajac na autobus i ta mysla podzielila sie z kolezanka ktora stala obok . to jaki to ? nietykalski ? przystankowy ? a moze badziewnie wymyslony zeby komus zaimponowac ? :lol:

mirakla
22-06-06, 22:08
Orgazm pochwowy jest mocniejszy i dluzszy niz ten łechtaczkowy
czyli jednak czyms się różnią, a więc to nie jest to samo!

mirakla
22-06-06, 22:17
przecież cały czas piszecie że orgazm jest jeden? ja juz sama nic z tego nie rozumiem...być może pojmę to dopiero wtedy gdy zacznę oczówać orgazm podczas sexu:)

malinkaa7
23-06-06, 16:16
Po pierwsze niezgadzam się,źe orgazm pochwowy jest silniejszy od łechtaczkowego..przynajmniej w moim przydpadku jest zupełnie opdwrotnie. Udało mi się te dwa razdy dojść do orgazmu podczas stosunku i był on dość słaby..
Po drugie wcale mi nie zależy jedynie na orgaźmie bo jak jz wzcesniej napisalam ciesze się rowniez z samej bliskosci i jakże przyjemnego uczucia podczas seksu ;) Co nie znaczy źe pogardziłabym "finałem" Więc spytalam się cóż moźe być za przczyna tego ze nie mgoe dojsc do orgazmu gdyz myslalam kiedys ze to nie powinno byc najmniejszym problemem a tu pomylka ;) Trudno tez zapewne zrozumiec to facetom bo im przychdozi bez najmniejszego problemu :P ;-)

Szlajfka
23-06-06, 19:34
czyli jednak czyms się różnią, a więc to nie jest to samo!
Ogólnie orgazm jest inaczej odczuwany jeśli coś jest w cipce (penis, wibrator, palec) a inaczej jeśli jest "pusta". Przynajmniej u mnie tak jest, jak się masturbuję. Z czymś w środku jest przyjemniej, moze to z tego wynika?

malinkaa7
11-07-06, 21:32
wreszcie się udało :D :D :D

jezebel
16-07-06, 01:00
szlafajko droga, dlatego ze generalnie orgazm prowadzi do silnych skurczow miesni , okalajaca "cos" /cos czyt-kutas, palec, wibrator/ pochwa zaciska sie na "tym" , tym samym staje sie on byc moze bardziej odczuwalny , a juz napewno poprostu inny niz podczas gdy w pochwie nic nie ma

foksia
16-07-06, 11:08
Dziewczyno orgazm nie tworzy sie w cipce tylko w mózgu ... ja najlepsze orgazmy mam podczas snu, one są najmocniejsze, najintensywniejsze i żadne pocieranie cipki temu nie dorówna.

Szlajfka
16-07-06, 11:49
szlafajko droga, dlatego ze generalnie orgazm prowadzi do silnych skurczow miesni , okalajaca "cos" /cos czyt-kutas, palec, wibrator/ pochwa zaciska sie na "tym" , tym samym staje sie on byc moze bardziej odczuwalny , a juz napewno poprostu inny niz podczas gdy w pochwie nic nie ma
Dlatego mogę powiedzieć, że mam orgazm pochwowy kiedy w cipce mam wibrator etc i równocześnie się masturbuję przez pocieranie łechtaczki. W takim razie mam jednak orgazmy pochwowe ;) A że bez pocierania łechtaczki orgazmu nie będzie to już inna sprawa.

zaciekawiona
21-07-06, 12:54
Jeżeli pocierasz łechtaczne to raczej masz orgazm łechtaczkowy nie zależnie od tego czy masz coś w środku czy nie. Jak byś nie pocierała łechtaczki a dostałą przez to że coś masz w środku to wtedy był by pochwowy

Szlajfka
21-07-06, 13:43
Ale z tego co tu ludzie piszą to mój orgazm wygląda identycznie jak ten pochwowy.
A to czy go osiągam przez pocieranie łechtaczki, pocieranie pochwy czy pocietanie dużego palca u lewej stopy to chyba nie ma znaczenia? Przecież nie ma czegoś takiego jak orgazm w łechtaczce, orgazm jest ZAWSZE w pochwie. Więc doszliśmy takim rozumowaniem do wniosku, ze istnieje tylko orgazm pochwowy a wszystkie inne to ściema :P Albo może inaczej: orgazm jest jeden a dzieli się na 1.orgazm osiągany dzięki łechtaczce, 2.orgazm osiagany dzięki pochwie, 3.orgazm osiągany dzieki sutkom itd. To jest chyba najbardziej trafny podział. ;)

YoungStallion
21-07-06, 15:55
No szlajfka, zgadzam sie :D

OMFG
21-07-06, 17:43
A moze jest na sali jakas kobieta ktora osiaga orgazm zarowna poprzez pocieranie lechtaczki, jak i podczas samej tylko penetracji? Jezeli tak to bylo by milo gdyby wypowiedziala sie na temat roznic w obu przypadkach, bo jak dla mnie jest to czarna magia. A tak wogole to wydaje mi sie ze orgazm :jest ZAWSZE w mozgu: xD.

asiulka83
24-10-06, 18:23
No tak wszystkich was rozumiem doskonale!!!Ja współżyje z mężem juz od 6 lat i nigdy naprawde nigdy nie miałam oragazmu podczas stosunku,no moze raz ale jak moj maz mnie pomyział po łechtaczce.Jest mi przykro ze nie moge doznać tego szczescia!!!:((

elofacio
26-10-06, 16:35
to niech cie czesciej myzia albo i caluje po lechtaczce. 6 lat i nadal nie wie co cie kreci? bosz... moze czas mu w koncu powiedziec.

Nicol
31-10-06, 20:38
2 orgazmy i ty jeszcze narzekasz ? ja wogole jeszcze nie mialam orgazmu;(

Skrzydlata
31-10-06, 21:04
tez nigdy nie mialam orgazmu... czytalam kiedys ze orgazm jest jeden a jego intensywnosc nie zalezy od tego "przez co powstal" tylko od cyklu miesiecznego, nastroju, czestotliwosci, dlugosci stosunku, pieszczot...

tosia
08-11-06, 14:37
ahh...chciałabym kiedykolwiek dostać orgazmu pochwowego...
niestety mój partner musi stymulować łechtaczkę

padme
08-11-06, 15:29
Ja z moim współżyję też od około 4 i ani razu nie miałam orgazmu. Na początku się tym trochę przejmowałam, ale po interwencji rojze jest spoko, i w sumie nie przeszkadza mi to :D

glamstar17
22-11-06, 21:21
tez tak mam , i mojego chlopaka to martwi bo mysli ze mnie nie podnieca a to nieprawda .. to przyjdzie z wiekiem:)

heroinka
13-12-06, 12:20
a podpowiedzcie może jakie pozycje pomagają w osiągnięciu orgazmu??
strsznie się ciesze ze ktos założył podobny temat jak ja chciałam
powiem wam w czym mam problem: osiągam orgazm czy mój chłopak pieści mnie rękami, szczególnie działa na mnie gdy stymuluje łechtaczkę lub takie magiczne miejsce na przedniej ściance niedaleko za wejściem do pochwy ale jak się kochamy zazwyczaj nic nie czuję;(czasem udaje mi sie coś czuć jak kochamy się od tyłu i on napiera na tę przednią ściankę wtedy ale nie możemy znaleźć innych pozycji działających przynajmniej podobnie na mnie
pomocy!!:(

Belleteyn
13-12-06, 12:50
Chyba najprzyjemniej dla mnie jest w pozycji na pagony(chyba tak się ona nazywa), tzn. ja leze na brzegu lozka, on kleczy na podlodze i trzyma moje nogi na ramionach.

eroticon
13-12-06, 12:52
heroinko, generalnie do pobudzania tego punktu (prawdopodobnie mówisz o słynnym punkcie G) zalecane są wszelkie pozycje tylne. Czyli "na pieska" "leżąc na brzuchu" "na łyżeczki" siedząca tylna" itd...

heroinka
13-12-06, 13:02
chcieliśmy tak jak mówisz belletyn "na pagony" spróbować ale mam za wysokie łóżko chyba:(na łyżeczki też nie wyszło:(tylne pozycje są super ale chciałabym mu czasem w oczy popatrzeć i zeby on widział jak mi dobrze;)

Belleteyn
13-12-06, 13:06
Na łyżeczki jak dla mnie sucks. A jeśli chodzi wysokość łóżka to podłóżcie sobie złożoną kołdrę, poduszkę czy coś takiego.

heroinka
13-12-06, 13:12
dzięki za podpowiedź. znasz jakąś fajną stronę z pozycjami? będziemy wybierać i próbować po kolei;)a ta łyzeczki to jak dokładnie wyglada?moze coś źle robiliśmy

Belleteyn
13-12-06, 13:22
http://www.agnieszka.com.pl/pozycje_erotyczne.htm
http://erotyka.wp.pl/kat,3897,pozycje_milosne.html
http://www.insomnia.pl/Pozycje_mi%C5%82osne-t152981.html
http://zauroczenie.website.pl/galeria/kamasutra/01/

eroticon
13-12-06, 13:27
Zmartwię cię. W żadnej pozycji tylnej nie popatrzycie sobie głęboko w oczy (chyba, że umiesz obrócić głowę o 180 stopni ;)).
Na łyżeczki to inaczej pozycja boczna tylna.
Przejrzyj sobie topic o pozycjach.

heroinka
13-12-06, 13:39
no włąsnie eroicon miałam problem ze znalezieniem takiego topiku dlatego tu się zaczepiłam-pomóż:)
dzięki za stronki:)

mini
16-12-06, 11:25
Hej
Heroinka dobrz Cię rozumiem, ja po miesiącu (z pierwszym facetem)
po średnio udanych próbach orgazmu wszystko mu powiedziałam o tym, że mnie to strasznie irytuje. On co chwila orgazm i zadowolony a ja odwrotnie. Od tamtej pory bardziej skupiał się na mnie, zaproponowałam też sex analny(to bardziej na mnie działa niż tradycyjny sex). No i nauczył się doprowadzać mnie do orgazmu,
paluszkami i językiem-odlot gwarantowany.
Walcz o swoje prawo do orgazmu!!! Nie słuchaj się panien co piszą,
żebyś cieszyła się z tego co masz!! Jest taka książka 'Rozkosze kobiet'. Napisała ją kobieta którą frustaracja(przez wiele lat nie dochodziła do orgazmu) zmusiła do opracowania technik dzięki którym można stać się orgazmiczną kobietą. Jednym zważniejszych czynników jest brak skrępowania.
Porozmawiaj o tym z facetem, myśle, że nie jest mu obojętne to że Cię nie zaspokaja. Warto! Zobaczysz, gdy nauczy się wasze relacje się poprawią.
pozdr.

lilly_marlene
16-12-06, 15:17
a co jeśli nie odczuwam w ogóle orgazmu? pomimo wszelkich starań, wszelkich pozycyji, wszelkich sposobów pieszczenia? nie masturbuję się bo to też nie daje mi przyjemności.

jestem chora?

mini
17-12-06, 08:37
jesteś z facetem, który Cię kocha i nie krępujesz się go?
warto by iść do lekarza przebadać się, sprawdzić hormony, a może masz depresję?
Są leki ziołowe herbapolu na potencje, sama nie próbowałam, ale mój były sobie brał i mówił, że mu pomagają.
polecam książke Rozkosze kobiet
pozdr

YoungStallion
17-12-06, 10:02
a co jeśli nie odczuwam w ogóle orgazmu? pomimo wszelkich starań, wszelkich pozycyji, wszelkich sposobów pieszczenia? nie masturbuję się bo to też nie daje mi przyjemności.

jestem chora?
chora moze nie, ale nalezysz do tego 1% kobiet, ktorego zdrowi faceci powinni unikac zeby nie miec wrazenia ze są beznadziejnymi kochankami przez cale zycie.

Udaj sie do seksuologa zeby sprawe naprawic, moze sie uda.

Szczerze zycze powodzenia

heroinka
17-12-06, 19:03
mini - dzięki za zainteresowanie moim problemem:) ja z facetem troszkę romawiam ale nie powiem mu ze nic nie czuję przeciez!! jednak podpowiadam czasem co bym wolała lub proponuję to co mnie bardziej podnieca. staram sie być szczera i uczyć go tego co lubię. zresztą mój facet stara się jak może i uczy się coraz lepiej mojego ciała. a w oralu czy pieszczotach jest wszytsko ok:) tylko pozycji idealnych dal nas szukamy coraz to nowych:)

Pokerzysta
18-12-06, 20:01
moja dziewczyna mówi ze zeby miec orgazm trzeba sie tego nauczyc jak oddychac jak napinac i rozluźniac miesnie...i to wymaga czasu a tkze zdolnosci partnera.....chyba wie co mówi bo dochodzi dwa razy podczas stosuku czego nie mozna powiedziec o mnie....

malinka1300
19-12-06, 20:56
nie martw sie nie jestes sama!.. ja nie potrafie osiągnąć orgazmu .. jak sie kochalismy... !.. tylko szybko dostaje orgazmu przy pieszczotach ;/ fest... ja sie tam nawet ciesze:p.. mniejsze prawdopodobieństwo ze wpadne. ;p

Sahara
27-12-06, 22:49
Może powinniście zmienić pozycję.
Poeksperymentować?
Po za tym nie skupiajcie się tak bardzo na osiągnieciu orgazmu.
Powinniście czerpać przyjemność z samego faktu współżycia.

searcher71
28-12-06, 12:11
Wg minie wszystko ci minie jeśli spotkasz faceta kórego pożądasz a nie tego którego kochasz lub z którym jesteś. Przy tym "właściwym" będziesz miała orgazm bez problemu nawer wielokrotnie. tego ci życzę

Lolita_88
02-01-07, 19:42
Cóż...
Być może za bardzo skupiacie się na osiągnięciu orgazmu.
Skupcie się raczej na przyjemności jaką daje Wam sex...
A zobaczysz że osiągniesz orgazm znacznie łatwiej...
Może podczas stosunku jesteś zbyt spięta i nerwowa (może to być spowodowane brakiem orgazmu) i dlatego trudniej czerpać Ci z tego przyjemnośc..
Albo zmiencie pozycję.
Proponuję "na jeźdzca".. W tej pozycji kobiety znacznie łatwiej osiągają satysfakcję.
Pozdrawiam.

mlody19
03-01-07, 13:48
Nie wiem gdzie to napisac wiec napisze tutaj.Jezeli to zly temat to przepraszam z gory.Mam takie pytanie... Wczoraj mialem swoj pierwszy raz z czego sie ciesze... Kochalismy sie u mnie w aucie-combi Bylo cieplutko,clime wlaczylem itd.Wszystko bylo pieknie ale nie moglem dojsc :\ moja partnerka ma 21lat powiedziala mi ze nie mam sie czym przejmowac bo za pierwszym razem tak jest.Czy to prawda?Bo nie daje mi to spokoju.Z gory dziekuje za odp.

del
08-02-07, 11:46
Ja sie kocham z moja kobieta od 7 miesiecy.. i wlasciwie nigdy nie zapytalem czy miala orgazm i sama tez mi nigdy nie powiedziala. Czasem sie nad tym zastanawiam i nie za bardzo wiem co myśleć. Podczas seksu nie skupiam sie nad tym, po prostu staram sie zeby bylo i jej i mnie przyjemnie. Ale z biegiem czasu zaczyna mnie to troszke dręczyć. Kiedyś mi mówiła, ze kobieta sama musi nauczyc sie orgazmu ale jakos w to nie wierze, szczegolnie ze ona nawet sie nie masturbuje ;) Warto z nia poruszyc ten temat? Bo wiadomo, przyjemnosc przyjemnoscia ale ten finał to jednak jest to i nie chcialbym tego przezywać sam :)

przemoos
08-02-07, 13:08
jak dziewczyna jest w stanei sie samam doprowadzic do orgazmu to jest ulatwiona sprawa problm polega na tym ze mozna dojsc do takiego pmomentu w ktorym dziewczyna szczytuje szybciej niz acet a to juz wkurza :D

Staszek19
18-02-07, 19:47
Witam!
Mam problem. Jestem z dziewczyna, ktora bardzo kocham, ona mnie tez! Współzyjemy juz od roku. Jestemy pelnoletni i podczas uprawiania seksu ja zawsze zdarze dojsc do orgazmu nawet 2 razy, a ona niestety nie :( Martwi mnie to troche. Chce dodac ze probujemy roznych pozycji i nic..... A gdy sie tylko zabawiamy w lozku to gdy ja pieszcze paluszkiem to ma orgazm pochwowy. A przy uprawianiu seksu nie..... Prosze o jakies rady!!!! Bo juz nie wiem co nam moze pomoc!

gosiaaa1982
19-02-07, 08:43
hej nie martw sie ja przez kilka lat nie mialam :( a teraz od pół roku mam za kazdym razem Jak tylko znajdzie sie we mnie penis mojego Słonka po mprostu po kilku sekundach potrafie wybuchnąc Podczas jednego stosunku mialam 3 orgazmy pochwowe To coś czego nie da sie opisac,,,,, pozdrawiam

jeszcze jedno dla mnie najlepsza jest pozycja "od tyłu" :lol:

Amaretsu
20-02-07, 07:28
Kobietki ratujcie
Miewałam orgazm pochwowy - dłużej trwa i jest mocniejszy. Nawet wytryski były bczasem - ale jakoś zanikło
Został tylko łechtaczkowy - trochę mnie to irytyje, że jeśli sobie nie pomogę to nie będzie.
O analnym nic nie wiem - też jestem ciekawa.

Co robić by znów mieć pochwowy orgazm. Nie skupiam się tylko na tym. Staram się myśleć o moim KOCHANIU, łatwiej wtedy sie rozluźnić, odprężyć.

Jak sie kochacie, że macie orgazm przy seksie analnym? Mało doświadczenia (a młodziutka to nie ja - stara też nie)

Poza tym moje kochanie mnie przeraziło ostatnio. Powiedziało, że sie rozciągnęłam przez te dwa lata bycia razem. Że w środku juz nie jest tak ciasno. No rozciągnęłam sie - normalne przy "używaniu"

panika
zmęczenie
irytacja

Panna O.
21-02-07, 22:06
hmmm od prawie dwóch lat egularnie współżyję ze swoim mężczyzną ( nie jest pierwszym) a NIGDY nie przeżyłam orgazmu bez pomagania ręką, albo innych specyficznych gadżetów.
Nie jesteś sama...

włoszka89
22-02-07, 16:22
kobiety dopiero po 30 stce odczuwaja najwieksza przyjemnosc, ktora czerpie sie z sexu!!powinnas sie cieszyc, ze wogole dostalas orgazm bo ja caly czas czekam i nic dlugo, dlugo nic:(mysle ze jezeli masz dobrego chlopaka w lozku to dacie rade:)

preferuje sie wam kochac od tylu, bo mi to sprawia najwieksza przyjemnosc!:)

jestem w podobnej sytuacji i napewno twoja laska kiedys dostanie!:)nie jestescie jedyna para,ktora ma taki problem zazwyczaj tak jest, ze mezczyzna dostaje szybciej orgazm niz kobieta:):( wiec radze ci nie wyciagaj ,,GO,, odrazu po dostaniu orgazmu walcz jeszcze, az twoja kobieta dostanie orgazm!!-nie poddawaj sie!!:)napewno sie uda:)

nataly
13-03-07, 17:11
Ja niestety również jestem jedną z kobiet, które jeszcze nigdy nie przeżyły orgazmu pochwowego jak go nazywacie... ;( i martwię się tym bardzo bo choć bardzo sie staramy z moim Kochanie to i tak nic z tego... ;(

przemoos
14-03-07, 19:54
jak bedziecie sie strali to wam nei wyjdzie. za to jak dojdzie do sexu spontanicznie pełnego namiętności i pożądania to przyjdzie w najmniej oczekiwanym momencie

myszeczka777
23-03-07, 11:52
a ja już się bałam, że tylko ja mam takie problemy, a tu prosze widze ze nie jestem sama na świecie:) sypiam ze swoim chłopakiem około roku i orgazm pochwowy miałam tylko 2 razy:( ale z łechtaczkowym nie mam najmniejszego problemu:)
ps. ktoś wspominał ze jego kobieta nauczyła sie jak oddychac i napinać mięśnie aby dojść do krainy rozkoszy:)Może ktoś napisałby na czym to polega może mi się tez w ten sposób to uda!Bede wdzieczna za wskazówki!!
Pozdrowienia

Beatrycja
23-03-07, 14:24
ja mam nawet z łechtaczkowym;/ w momencie gdy juz dochodze mam takie skurcze miesni ze przestaje masowac lechtaczke i koniec;/ w dodatku sama lechtaczka tak boli ze juz nie moge wytrzymac i nie wiem co zrobic;/ da sie temu jakos zaradzic?

e-rotmantic
23-03-07, 14:39
Po urodzeniu dziecka to się diametralnie zmienia.
Przedsionek pochwy przemieszcza się ku górze, bliżej łechtaczki i bodźce odbierane są o wiele silniej.
Rozbudzenie seksualne po pierwszym porodzie ma związek przede wszystkim z punktem Grafenberga, który to się przemieszcza, dzięki czemu częściej jest pobudzany podczas stosunku.

meredith
05-04-07, 20:47
:shifty: Ja teraz bardzo szybko dostaje orgazmow, to po porodzie minuta i gotowe :rolleyes:

czabi
06-04-07, 02:25
...chyba sobie sprawię dziecko =P

muszka
21-04-07, 12:02
Jestem w stałym związku od siedmiu lat.To dosyć spory staż więc mogę podzielić się pewnym doświadczeniem.Początkowo jak w każdym związku podniecenie zwiazane było z zauroczeniem.Nie było między nami nic więcej poza fizycznym przyciąganiem.Podczas całego tego okresu osiągałam tylko orgazm łechtaczkowy.Kiedy nasz związek się umocnił i związane z tym uczucia wzmocniły, pojawiło się zaufanie i etc. pojawił się również orgazm pochwowy.Tak było w moim przypadku dlatego według mojej teoriido osiągnięcia orgazmu pochwowego potrzebny jest czas, komfort psychiczny oraz prawdziwe uczucie, mocne i trwałe dające poczucie bezpieczeństwa i etc.Według mnie orgazm łechtaczkowy jest wstanie osiągnąć każda(zdrowa)kobieta, nawet sama doprowadzając się do niego-jest on mechaniczny i prosty do osiągnięcia.Orgazm pochwowy to wyższa szkoła jazdy i mnie nie udało się go nigdy osiągnąć próbując tego sama.Dlatego polecam wzmacnianie więzi w związku duuużo miłości a orgazm sam przyjdzie.

No i zapomniałam o najważniejszym czyli ciągłym pobudzaniu zmysłów, zaskakiwaniu, próbowaniu i odkrywaniu swoich ciał.
W łóżku liczy się pomysłowość i obsolutne odcięcie się od rzeczywistości.Pod żadnym pozorem nie można myśleć o orgaźmie albo o tym, że go nie ma.Tu liczy się namiętność i poządanie.
ZERO MYŚLENIA O CZYMKOLWIEK!!!!!
A jak i to nie pomaga to szczera rozmowa z partnerem o twoich potrzebach i pragnieniach.
OBUDŹ W SOBIE ZWIERZĘ!!!!
I PRAGNIJ, POZĄDAJ, FANTAZJUJ!!!!
Powodzenia

Edytuj posty i nie używaj Caps Locka ! A.

YoungStallion
21-04-07, 18:58
Przy tym braku myślenia jeszcze nirwane osiągniesz

muszka
22-04-07, 11:37
Przy tym braku myślenia jeszcze nirwane osiągniesz

No i chyba właśnie o to chodzi :shifty:

YoungStallion
22-04-07, 12:26
No i chyba właśnie o to chodzi :shifty:

1. 8)
2. :clap:
3. :lol:

muszka
22-04-07, 13:06
Jaki milusiński i do tego dowcipny:cool:

malaga
20-05-07, 22:52
orgazm ma swoje podłoże w podświadomośco i wartości kobiety...kobieta dowartosciowana i pewna swoich walorów nie moze mowic o brau orgazmu ;)

myszeczka777
16-06-07, 12:06
hmmmm czyli po urodzeniu dziecka łatwiej jest przeżyć orgazm!! Ale zastanawia mnie jedno pytanko czy ważne jest czy to jest cesarka czy poród naturalny!!Czy jest jakas różnica czy to jest obojetne??

WitamWitam
20-06-07, 16:43
Mam ta przyjemnosc ze z moja kobieta kocham sie moze od dwoch miesiecy. (jestem jej pierwszym) dochodzi ze mna za kazdym razem... mysle ze z tym orgazmem to jest tak ze jesli sie denerwujesz, boisz... to nie dojdziesz. Ja tak miałem przez pierwsze 1-4 razy okolo... bałem sie i nie dochodzilem. Druga sprawa jest taka, ze "seks" moze Ci nie dawac wystarczajaco przyjemnosci. My dochodzimy tylko podczas seksu(dobralismy sie nie?:) ) ... "robienie loda" czy minetka nie daje az tyle i nie da rady poki co... moze i to sie zmieni...

Desdemona
20-06-07, 16:48
Nie chcę cię martwić ale z mój były też był święcie przekonany że dochodzę za każdym razem i tylko w czasie seksu. Kobiety czasem udają;)

Enea
20-06-07, 17:07
hehe Desdemona... swieta prawda, czasem bywa.. Moj byly rowniez myslal ze dochodze za kazdym razem a nawet kilka razy w trakcie jednego aktu i nie chodzilo o to, ze cokolwiek udawalam, bron boze.... Po prostu facet myslal, ze za kazdym razem kiedy moj oddech jest przyspieszony i sobie glosno jekne to jest to :)

XXLe
21-06-07, 05:47
Z tego co pisali poprzednicy i z tego co wiem orgazm pochwowy u kobiety nie występuje zawsze i podobno trzeba sie "go nauczyć". Z mojej strony proponuje spróbować w pozycji bocznej, gdzie penetracja jest dość głęboka a stymulacja zarówno u kobiety jak i u faceta dość silna.. i nie śpieszyć się... "Nic na siłę, lekko młotkiem" - jak mawiają starzy mechanicy :D Powodzenia i wielu orgazmów.

Enea
21-06-07, 14:24
@Blerni jesli 17% to nic dziwnego, ze jest tyle nieudanych zwiazkow i ozieblych kobiet :)

Skad taka liczba mnie ciekawi, mozesz podac jakies wiarygodne zrodlo??

Sabotain
29-06-07, 16:52
Może poprostu za krótko trwa wasza gra wstępną, za mało seksu oralnego !? Twój chłopak szybko przechodzi do rzeczy.

Takie jest moje zdanie... ;)

dopee
05-07-07, 15:38
Dodam i swoje dwa słowa do tego dość długieg tematu. Uważam, że orgazm kobiety jest w 50% zależny od jej partnera 30% od niej samej (nastawienia psychicznego) i aż 20% od sytuacji/klimatu w zależności od tego co ją kręci. Napewno zgranie wszystkich rzeczy na raz by osiagnąć 100% to niezłe wyzwanie i długotrwałe poznawanie kobiecego ciała(punktów szczególnie czułych, które mogą wystepować w różnych miejscach u różnych kobiet). Te 50% zależne od faceta to właśnie znalezienie punktów i stosowanie pieszczot w miejscach, które powodują szczególne podniecenie. Mam bardzo wymagającą partnerkę i przez pierwsze kilka lat nie miała ani jednego orgazmu i nadal nie jest to dla mnie proste, ale zdażały się 2-3 orgazmy pod rząd, więc widzę, że haczyk tkwi w głównej mierze w moim podejściu. Facet musi chcieć doprowadzić partnerkę zostawiając swoje zachcianki na koniec gdy kobieta już osiągnie szczyt lub dojść razem z nią, a do tego potrzebuje dużo samokontroli. To w jego rękach jest to czy pozwoli kobiecie wprowadzić się w stan gdzie kompleksy są na drugim planie, stresy itp. jeszcze dalej, a pozostawić przyjemność na pierwszym miejscu. Te 30% zależne od kobiety to jej nastawienie i poddanie się sytuacji, możliwość odstawienia wszystkich problemów na bok i skoncentrowanie się na zabawie jednocześnie nie myślenie o konieczności dojścia i wyczekiwania na orgazm. 20% pozostałe na sytuacje to miejsce/ pora dnia/ muzyka itp. a chyba przedewszystkim czas, którego nie może zabraknąć:)

Napewno są kobiety łatwiej i ciężej osiągające orgazm, ale nie wierzę, że są takie, które nie mogą dojść wcale. Napewno wiele zależy też od ich wieku. Może partner za mało się koncentruje na jej potrzebach realizując swoje fantazje? Napewno kluczową rolę odgrywa tu otwartość obojga na rozmowę o swoich fantazjach, preferencjach itp. bez żadnego tabu. To zaoszczędza wiele czasu. A jeśli ktoś uważa, że życie seksualne już nie może być lepsze niż jest to nie wie w jakim jest błędzie i nie musi to być wcale zmiana pratnera(-ki). Uczymi się całe życie, a seks to wcale nie taki płytki temat jak może się wydawać i wiele jest w tej dziedzinie do odkrycie...w łóżku;)

smerfetkaa
20-07-07, 00:29
ee ja mam ten sam problem... z ta roznica ze po paru miesiacach wspolzycia orgazmu pochwowego nie osiagnelam ani razu:( i czekam i czasami mysle ze jest blisko a tu nic... moze dlatego ze naciska mi na pecherz :/

_LotH_
01-08-07, 02:16
tia
osobiste pytanie czy pzred rozpoczęciem współżycia z chłopakiem masturbowałaś się?

moja ex też miała podobnie bez pomocy ani rusz właśnie z powyższego powodu. przyzwyczaila organizm do takowych bodźców i co zrobić nic poprostu sie starać

ale nie martw się. nie ma powodu byś miała sobie nie pomagać. wiekszość facetów to kręci, jak widzą że kobieta się pieści

Neirka
05-08-07, 23:46
SMerfetkaa- ja po paru latach też nie i nieszczególnie to mnie martwi ;) zaledwie od kilku miesięcy wiem jak to jest przeżywać orgazm z drugą osobą ;)
moim zdaniem sporo zależy od partnera i tego jak się rozumiecie, jakie on ma wyczucie tego co robi. Druga sprawa to to, czy dobrze się czujesz w miejscu gdzie się kochacie- mnie rozprasza nawet zmiana pokoju, lubię być w miejscu dobrze mi znanym, lubię czuć się spokojna, odprężona i bezpieczna. No i właśnie- przede wszystkim ja muszę skupić się maksymalnie na sobie, z czego przeważnie rezygnuję na rzecz partnera, moje myśli krążą jak jest jemu i to u mnie nieco blokuje ;)

malinkaa7
08-08-07, 23:15
Widzę,że mój temat z przed roku został na nowo załważony;) Ja już wiem w czym tkwi problem tego,że rzadko mogę osiągnać orgazm..przyczyną jest moje nastawienie, skupienie, odpowiednia sytuacja. Gdy o czymś rozmyślam, mam problemy czy stresuję sie czymś lub wiem ze w domu są rodzice to nigdy nie udaje mi się osiągnąć orgazmu bo nie potrafie się 'wyłaczyć' i odpowiednio skupić bo wszytsko mi przeszkadza. Teraz gdy jest lato mam wakacje,brak zmartwień,s i często wolna chata to częściej doznaje tej przyjemności orgazmu. Dopee napisałes naprawdę ciekawy post. To 30% zależne ode mnie było własnie problemem. Gdyż gra wstępna zawsze jest u nas długa, mojemu chłopakowi bardzo zależy bym dostała orgazm i niemyśli wyłącznie o sobie,lecz w dużej mierze o moich potrzebach i bardzo częso rozmawiamy o seksie. Więc to akurat nie stanowi problem. Jedynie ja.. pierw musiałam się przyzwyczaić do tego uczucia i poznać dokładnie swoje ciało a teraz muszę mieć idelane warunki by osiągnąć orgazm. Widze jednak,ze nie jestem sama bo wiele dziewczyn nawet z tego fora mają to samo zmartwienie. Ps. Dziś się udało znów po bardzo długim czasie:D

K_ira
11-08-07, 13:56
a moze odczuwasz ale nie do konca wiesz ze to jest to... przyzwyczailismy sie do opini ze orgaz musi wiazac sie z uczuciem kompletnego odlotu... ja mam bardzo czesto orgazm łechtaczkowy kiedy moj kochany piesci mnie tam.... jest on bardzo silny i nie trudno go rozpoznac ... ale z pochwowym to bywa inaczej... w sumie to rozpoznac go jest ciezko bo jest mi bajecznie przyjemnie ale ciagle mam uczucie ze to nie jest wszystko na co nas stac... ale pocieszam sie tym ze kazda kobieta ma orgazm.... :twisted:

malinkaa7
14-08-07, 00:27
K ira ale ileś tam razy udało mi się osiągnąć orgazm pochwowy podczas kochania się więc wiem jaki on jest. Jak mi się nie udawało to też odczuwałam, że to jeszcze nie wszystko tak jak u Ciebie mimo, iż było cudownie i bardzo przyjemnie. Sama wkońcu poczujesz, że to jest dopiero to kiedy będziesz mieć wreszcie ten pełny orgazm podczas sexu :)

laleczka12
21-08-07, 08:28
Niektóre kobiety po prostu tak mają. I wcale nie jest ich mało.


prawda. Tez tak mam ale nie rozpaczam. seks sam w sobie jest przyjemny i tym sie zadowalam :)

YoungStallion
21-08-07, 09:16
Tylko ze dla facetow jest to troche dolujące. Ja moglbym za********ć 100 na godzine caly mokry od potu to wtedy moja mala cos poczuje. Potem powie ze bylo fajnie. Cale szczescie ze nie udaje orgazmu- bo nie ma to jak fałszywe poczucie zaspokojenia kobiety.

malinkaa7
21-08-07, 15:43
YoungStallion mój facet właśnie też ubolewa nad tym że nie mam orgazmu a bardzo mu na tym zależy byśmy oboje byli spełnienie. Choć sex jest wspaniałym dla mnie doznaniem i czepię z niego wielką przyjemność to jednak orgazm podczas sexu jest u mnie rzadkością..Mówię mu, że to wcale nie jest najważniejsze..pozatym rączką i języczkiem zawsze udaje mu się mnie doprowadzić więc nie narzekam :D

pinacolada86
21-08-07, 15:58
nie wiem z czego to wynikało, ale z moim ex nigdy nie miałam orgazmu... niby wszystko było ok - zawsze komfortowe warunki (pusta chata, dużo czasu itp.) a jednak... chyba do końca nie umiałam się wyluzować... a może to on był kiepski:)?? nie mam doświadczeń z innymi facetami, więc nie wiem...

malinkaa7
21-08-07, 18:26
To nie chodzi o to,ze facet jest kiepski(choć czasem tak się może zdarzyć;)) Mój chłopak jest wspaniały w tych sprawach, jesteśmy bardzo namiętni i temperamentni :D jednak żeby posiągnęła orgazm to muszę być naprawde wyluzowana, najlepiej żeby nikogo nie było w domu i muszę być bardzo skupiona a to naprawdę nie łatwa sprawa;) Pinacolada myślę że w twoim przypadku też tak mogło być..brak koncentracji i luzu.

nomosss
22-08-07, 09:20
moja kolezanka z ktora sypiałem nie mogła miec orgazmu zaden wczesniejszy chopok nie mogł jej doprowadzic, noi mi sie to udało tylko 3 razy, ale kobieta była zachwycona orgazmem myslalem ze nie zejdzie ze mnie

zoya
31-08-07, 13:31
Po pierwsze niezgadzam się,źe orgazm pochwowy jest silniejszy od łechtaczkowego..przynajmniej w moim przydpadku jest zupełnie opdwrotnie.

dokładnie, u mnie też :)

a poza tym orgazm to orgazm, nie ważne w jaki sposób dochodzę do niego- jest bosko :)


a co do porodu, to fakt... po porodzie łatwiej osiągnąć orgazm pochwowy i sex jest jeszcze bardziej przyjemniejszy :)

Ms.Madzia
02-02-09, 15:31
A ja mam takie pytanie :

Czy kobiecie, która jest "pulchna", albo inaczej ma nadwagę jest trudniej osiągnąć orgazm, niż kobiecie szczupłej z prawidłową wagą?

trust_noone
03-02-09, 03:15
W dużej mierze to zależy od tego jak ona sama do tego podchodzi. Jeżeli swój wygląd traktuje sama jako duży kompleks i podczas seksu z mężczyzną będzie wstydziła się tego jak wygląda to o orgazm będzie na pewno dużo ciężej.

Xiu
03-02-09, 03:46
przestań do tego dążyć za wszelką cenę, i skup się na przyjemnosci, emocjach.. przeżywaj je, bez oceniania.

LadyChaos
05-02-09, 04:47
Ja orgazmu pochwowego też nie miałam ale sie nie poddajemyhttp://beztabu.com/images/icons/icon10.gif myśle że na wszystko przyjdzie czashttp://beztabu.com/images/icons/icon7.gif trzymam kciuki i za ciebie i za siebiehttp://beztabu.com/images/icons/icon10.gifhttp://beztabu.com/images/icons/icon14.gif

Centurion
08-02-09, 16:09
Wspolzyjemy z moja dziewczyna juz jakis czas,jednak nie dostaje ona orgazmu podczas stosunku,jest jejbardzo przyjemnie i wogole,po jest az rozanielona.mowi ze az jej sie w glowie kreci z przyjemnosci,jednak orgrazmu u niej nie widzialem.Bezproblemowo osiaga orgazm podczas pieszczot oralnych itd.Macie jakies sposoby,zeby miala ten orgazm,moze z nia porozmawaic o cwiczeniach miesnia kegla,zawsze staram sie zbudowac odpowiednia atmosfere i stopniowac podniecenie,rzadko kochamy sie na szybko i w stresowych warunkach jesli o to chodzi :p

bi.girl
08-02-09, 21:16
spróbuj na jeźdźca i trochę się pochyl do przodu, łechtaczka wtedy też jest tak jakby stymulowana;)

Centurion
09-02-09, 04:56
No w tej pozycji sie czesto kochamy

piotroszka
09-03-09, 01:35
moja żona ma też problem z osiągnięciem orgazmu pochwowego.Współżyjemy już kilka lat ale od około 2 lat nie moze osiągnąć pochwowego orgazmu.Dziwne uważam to że kiedyś mogła a teraz nie.Jeśli chodzi o rozm mojego członka to nie może być problem, i staram sie też ale mimo to.Z tego co żona mówi podniecenie w trakcie stosunku rośnie i opada ale do orgazmu daleko.Ma dopiero 22 lata a więc wiek nie stanowi problemu.ostatnio wpadłęm na pomysl kupic jej wibrator i niech sie pobawi moze sama jakos znajdzie sposób i to nam pomoże.

tsunami
09-03-09, 01:59
Jakiś czas temu ktoś zamieścił filmik na tym forum, którego nie moge odnaleźć - nie był to filmik porno, tylko bardziej taki "naukowy" :lol:
Gość pokazał jak doprowadzić kobietę do mega orgazmu - ona leżała na łóżku (jak u masażysty), on ubrany normalnie, nasmarował sobie dłoń oliwka lub czymś takim i zaczął palcami masować jej cipke i pochwę, uciskając drugą dłonią jej podbrzusze. Ona kończy wielokrotnie i ma nawet wytrysk :clap:

Czy ktoś ma linka do tego filmiku? Nie mogę go znaleźć? Możliwe że przez ten update z początku roku. A film jest bardzo edukujący....i polecam wszystkim ;)

Katalina
07-04-09, 00:40
ja miałam orgazm przy pierwszym razie ;D szczerze Ci wspólczuje mi by nie chciało się kochać bez orgazmu

bnn
07-04-09, 01:26
jestes ksiedzem?

jezebel
07-04-09, 01:35
ja miałam orgazm przy pierwszym razie ;D szczerze Ci wspólczuje mi by nie chciało się kochać bez orgazmu
A ja Tobie współczuje ograniczania się li tylko do orgazmu :)

sexy_pussy
14-04-09, 19:35
ja nigdy nie miałam pochwowego, a i łechtaczkowy u mnie nie jest jakis wspaniały ;(

Wiem, że seks to nie tylko orgazmy, ale czegos mi brakuje ;/

Dago
26-05-09, 01:31
A moja kobieta też nie może "dojść" Czasami to nawet mówi że mnie nie czuje;/ Chociaż taki mały nie jestem. Klapa jednym słowem :(

erbit
26-05-09, 02:27
A ja mam takie pytanie :

Czy kobiecie, która jest "pulchna", albo inaczej ma nadwagę jest trudniej osiągnąć orgazm, niż kobiecie szczupłej z prawidłową wagą?a
Dokładniej tak. receptory czuciowe odpowiedzialne za przekaz impulsów, są bardziej osłonięte i trudniej jest takiej kobiecie mieć orgazm, co nie znaczy, że jest to nie mozliwe, po prostu partner musi więcej wykazać się cierpliwością i innowacyjnością niż z chudą partnerką.

Jacenty
26-05-09, 02:46
Bzdura! Teoria równie dobra co giertychowska. Większość receptorów czuciowych znajduje się w skórze właściwej, a tkanka tłuszczowa odkłada się pod nią, nie pomiędzy naskórkiem a skórą właściwą.
Sam miałem do czynienia z panną, na widok której pan Rubens oszalałby z zachwytu i wystarczyło kilka minut zabiegów, żeby doprowadzić ją do wycia.

erbit
30-05-09, 19:21
Bzdura! Teoria równie dobra co giertychowska. Większość receptorów czuciowych znajduje się w skórze właściwej, a tkanka tłuszczowa odkłada się pod nią, nie pomiędzy naskórkiem a skórą właściwą.
Sam miałem do czynienia z panną, na widok której pan Rubens oszalałby z zachwytu i wystarczyło kilka minut zabiegów, żeby doprowadzić ją do wycia.

Ja ja sobie wypraszam, jestem naukowcem mam tytuł naukowy (Mgr) prawie w tej dziedzinie, więc wiem lepiej, kurde kurde

wizard144
06-08-09, 13:59
Proszę ;] zobaczcie, moze to w czyms pomoze. I do cholery przestancie sie kłócić, bo tu chyba o co innego chodzi nie ? A nie kto jest w czym i o ile lepszy :)

Chill Out!

http://forum.patrz.pl/viewtopic.php?f=20&t=277

merry
06-08-09, 16:56
Moim zdaniem waga nie ma nic do rzeczy. Wazne zeby kobieta czula sie seksowna pomimo rozmiaru jaki nosi , lubila seks i cieszyla sie nim.

Też uważam, że waga nie jest tu wyznacznikiem doznań :)
Wciągu 1,5 roku przytyłam 8 kilko i podczas stosunku nie czuję ŻADNEJ różnicy.
Poza tym jeśli kobieta jest pulchna to znaczy, że lubi smakołyki, smakołyki to przyjemność a przyjemność=seks :)

Zahirek
10-08-09, 13:23
[QUOTE=merry;369176]Też uważam, że waga nie jest tu wyznacznikiem doznań :)
Wciągu 1,5 roku przytyłam 8 kilko i podczas stosunku nie czuję ŻADNEJ różnicy.
Poza tym jeśli kobieta jest pulchna to znaczy, że lubi smakołyki, smakołyki to przyjemność a przyjemność=seks :)[/QUOTE

Hmmm nie wydaję mi się, że osoba pulchna to ta która lubi smakołyki.:whistle:

amalie
16-08-09, 13:47
Kochani a może pomożecie mi rozwikłać taką o zagadkę:)
Jak byłam jeszcze piękna i młoda:P (znaczy w okolicach pełnoletności) miałam partnera, z którym nigdy nie udało mi się dojść podczas stosunku, za to podczas pieszczot oralnych przychodziło mi to dość łatwo. Być może nie dochodziłam dlatego, że nie kochałam go dość, nie mogłam się całkowicie zrelaksować, bo bałam się, że gumka pęknie, krępowalam się przy nim pomagać sobie rączką itd. itp.
Teraz mam fantastycznego partnera, któremu udaje się doprowadzic mnie do orgazmu podczas stosunku, ALE...
ALE jest takie że dzieje sie tak tylko wtedy kiedy ja jednocześnie pieszczę swoją łechtaczkę, a on moją drugą dziurkę. Mnie to nie przeszkadza, bo jest cudownie, ale on trochę się martwi, dlaczego nie potrafi doprowadzić mnie "bez pomocy". Chodzi zwłaszcza o "tę drugą stronę".
Poza tym dziwnym trafem nie potrafię z nim dojść podczas seksu oralnego. Robi wszystko wspaniale, kiedys finiszowalabym po jego 5 ruchach a teraz...:( Zmieniła mi się wrażliwość na bodźce czy co???
Czy to może być spowodowane tym, że kiedy nie mialam nikogo (przez jakieś poltora roku miedzy partnerami) przyzwyczailam sie do mocniejszych bodzcow robiac o sama?
help, bo ja juz sama nie wiem :|

itikka
16-08-09, 15:09
jest to spowodowane tym, ze jestes czlowiekiem i sobie dochodzisz jak chcesz :)

nie ma jednej miary, ciesz sie ze dochodzisz wogóle :D

wizard144
17-08-09, 18:20
Jak robiłaś sobie dobrze prysznicem to zapomnij o dochodzeniu... Tak przyzwyczaiłaś sie do mocniejszych bodźców...

@itikka

A może chciała by sie spełniać z partnerem podczas seksu ?

amalie
18-08-09, 01:06
wiecie co? chyba pospieszylam sie z tamtym postem;) dzis sie wreszcie udalo ustami:))) i wcale nie bylo jakos mocno... jeden "problem" mam wiec z głowy;)
swoja droga- nie, nie pod prysznicem. To mnie jakos w ogole nie kreci:]

Kitty .
19-08-09, 05:01
ludzie mnie masaż czasami do orgazmu doprowadza ;) hehe

barrum
09-09-09, 13:41
może po prostu za bardzo się na tym skupiasz??
seks jest wspaniały też i bez orgazmu... :)

nie skupiaj się tak nad tym i nie przejmuj
nie Ty pierwsza i nie ostatnia.
daj się ponieść emocjom - skup się na chłopaku, na tym co Was łączy, na tym co czujesz..
nie myśl o orgazmie.. :) :)

kamirj
26-09-09, 22:47
To chyba dobry temat a nie chce zakładać nowego i zaśmiecać forum :P
Niedawno ( tydzien temu ) zaczęliśmy z dziewczyną uprawiać sex. Robiliśmy to do tej pory 3 razy. jest super. Lecz martwi mnie ze ja nie mam orgazmu , wytrysku... Czy to normalne? W ogóle w życiu nie miałem wytrysku, nigdy się nie masturbowałem, nie czułem takiej potrzeby (to tez chyba u faceta niezbyt normalne? ). Martwi mnie ten brak wytrysku... Myślałemże podczas stosunku to będzie naturalne. Moja dziewczyna mówi że jest cudownie i miała orgazm ale ja nie mam :/ Troszku to frustrujące....

anduk
26-09-09, 22:59
W ogóle w życiu nie miałem wytrysku, nigdy się nie masturbowałem, nie czułem takiej potrzeby

Ile masz lat?

kamirj
27-09-09, 21:31
19...

Dziś był kolejny raz i nadal to samo :/ Pomóżcie... Bo to troche frustrujace i martwiące jest...

amalie
01-10-09, 20:35
hm.. a miałeś chociaż polucje nocne?
Bo to rzeczywiscie dziwne chocby z medycznego punktu widzenia..

kamirj
01-10-09, 21:14
Niestety nie.... Wcześniej to mnie nie martwiło, nie potrzebowałem masturbacji i nawet to mi nie przeszkadzało . Ale jak teraz zacząłem się kochać to dziwne jest :/ Konieczna wizyta u lekarza? :/

amalie
01-10-09, 22:04
moim zdaniem bezwzględnie konieczne. Prawdopodobnie coś jest nie tak z Twoimi jądrami, ale nie chcę tu snuć fałszywych diagnoz. Radziłabym Ci czym prędzej odwiedzic lekarza.

marecki20
17-10-09, 13:19
Witam was!

Czytałem trochę internet i forum, ale nie odnalazłem konkretnej odpowiedzi. Mianowicie mam taki problem:
Jestem z dziewczyną moich marzeń jesteśmy razem już 4 miesiące i jakiś miesiąc temu chcieliśmy uprawiać seks. wcześniej kilka razy doprowadziłem ją do orgazmu. Natomiast ja nie miałem jeszcze przy niej orgazmu. No i doszło do tego pierwszego razu. wszedłem w nią wszystko było ok. ona dostała orgazmu a ja nie. próbowaliśmy tego kilka razy, ale ja nie dostałem orgazmu. wacek stoi. jestem podniecony, ale nie moge dojść do wytrysku. jestem już troche podłamany. od kiedy z nią jestem nie masturbuje się w ogóle, ale wcześniej robiłem to jakieś 5 lat i w pewnym momencie nawet dosyć często. wiem, że masturbacja wcześniejsza jest problemem tylko co dalej mam robić? jak uzyskać orgazm gdy jestem w niej? z tego co wiem to musze skonczyc z masturbacja, ale czy cos jeszcze moge zrobic?

prosze o pomoc...

Hagath
17-10-09, 13:29
Dziwne, że nie znalazłeś odpowiedzi choćby na tym forum, bo przypadki identyczne do Twojego mamy tu średnio raz w tygodniu.
Tylko na pornolach wszystko od razu się udaje. Próbujecie dopiero od miesiąca, więc to jeszcze nie żaden problem, a naturalny stan rzeczy. Mam dla Ciebie dwie rady:
- ograniczyć masturbację
- w żadnym wypadku podczas stosunku ani przed nim nie zastanawiać się, czy dojdziesz (jak się będziesz zastanawiał, to daję Ci gwarancję, że nie dojdziesz).

marecki20
17-10-09, 13:35
nastawienie u mnie to może być problem... ale postaram się ;] mam nadzieje ze tyle wystarczy do szczescia ;]

Stela7
17-10-09, 20:52
Usmiecham sie czytając ten cały raban o orgazm..na starcie życia seksualnego..doznałam tego po latach od rozpoczęcia współżycia a o regulnarności doznań to moge mówić dopiero przy moim obecnym partnerze...sex sam w sobie jest przyjemny,nic na siłe..

myraxidos
10-11-09, 17:57
laska moze miec wielokrotny orgazm. wiec nie jest to 1 orgazm:P

a po dwa, orgazm nie jest tylko jeden -pochwowy, jest jeszcze sutkowy i łechtaczkowy,z tego co ja wiem, bo moze sa jeszcze jakies inne.. np w tv byl kiedys program o tym i o tym jak i w jakich sytuacjach ludzie maja orgazm, to bylo o babce ktora szczytowala za kazdym razem kiedy jej facet piescil jej głowe ;D tzn masowal, glaskal drapal itd. hehe takze ..

a co do glownego tematu,wiele kobiet nie ma orgazmu podczas samego stosunku,niestety naleze do tej grupy :( ale wierze ze kiedys.. kiedys.. ;)

Beti_O
30-11-09, 11:22
co do dziewczyn ktore nie miały orgazmu....

Ja go nie miałam bardzo dłuugo... współżyję od 4 lat.. i dopiero po urodzeniu dziecka udało mi się podczas stosunku osiągnąć szcyt (wcześniej zostawał tylko prysznic:P)

Po pierwsze pomagaja cwiczenia mięsni Kegla(mięśnie które zaciskasz chcąc zatrzymać siusiu) a mozna ćwiczyć wszędzie bo tego nie widać.... a gdy podczas stosunku również zaczniecie tymi mięsniami się bawić to i wy i partnerzy odlecicie:D

Pozatym nie myślcie o tym...że nie możecie dojść.. skupcie sie tylko i wyłacznie na przyjemności... na tym jak wam jest dobrze....

Aha no i według mnie najlepsza pozycja do orgazmu to na jeźdźca:)

slodko-kwasna
21-12-09, 22:15
Czy to o "zafiksowywaniu" się na konkretne bodźce to prawda? Masturbuję się od lat zawsze w ten sam sposób, z nieruchomą penetracją dwoma palcami i bardzo silnym masażem (nacisk całego ciała - na brzuchu lub z przyciskaniem jednej ręki drugą - na plecach) łechtaczki. Nigdy nie osiągnęłam orgazmu w inny sposób. Nawet prysznic jest za słabym bodźcem, muszę się masturbować nie strumieniem wody, ale dociskając samą słuchawkę. Orgazmów z moim partnerem łóżkowym miałam kilka - wyłącznie podczas masturbacji razem. Dlatego stało się to moją ulubioną zabawą łóżkową, do znudzenia. W żaden inny sposób, powtarzam, dojść nie mogę. Seks oralny jest mniej przyjemny od zwykłego smyrania po pleckach, nawet, jeśli partner wykorzystuje wszystkie znane sobie techniki, nowe pomysły i stara się, jak może. Seks klasyczny ze stymulacją łechtaczki też nie pomaga (bo inne ustawienie, bo ruchy frykcyjne mnie rozpraszają, bo nie mogę nacisnąć odpowiednio mocno). Ręka partnera - też nie, chociaż tłumaczę mu dokładnie, co i jak. Wystarczy odrobinę inny kąt niż ten, pod którym zawsze "pracuję", i nie dojdę. Czy ktoś był/jest w podobnej sytuacji? Albo zna rozwiązanie problemu?

Partner
21-12-09, 22:16
Może czas pójść do specjalisty albo zmienić coś w łóżku.

marecki20
22-12-09, 10:44
witam!

nie było mnie tutaj troche i nie miałem kiedy coś tutaj dopisać mianowicie udało mi się już osiągnąć orgazm razem z partnerką zarówno podczas stosunku jak i igraszek :) mieliście rację trzeba troche próbować i zmienić otoczenie wackowi a wszystko się uda :)

vicodin
26-12-09, 19:44
Najpierw powinnaś skoncentrować się na sobie i swojej przyjemności. Powinnaś się zrelaksować . Odpręż się , żebyś nie była spięta. Zapewne próbowałaś wiele pozycji i na pewno była taka w której czułaś się jak bogini. Podziel się z ukochanym swoimi pragnieniami i tym jak Ci jest najlepiej.
Wypróbuj pozycję na odwróconego jeźdźca, bo wtedy pobudzany jest twój punkt G.
Powodzenia .

elizabeth_9
25-02-10, 21:19
Wtrącę się w podobnym temacie.
Nasz pierwszy raz był cudowny -klimat, oboje byliśmy bardzo podnieceni itd.
Było bardzo dobrze, tylko on nie doszedł :/ próbowaliśmy - i nic !
Drugi raz - tak samo, a podniecony był bardzo, pomagałam mu grą wstępną taką jaką lubi itp :P, ale dalej nic. Nie mam pojęcia co jest nie tak :(
Dodam, że mi było bardzo dobrze :P

grrr
04-04-10, 04:15
Ja wlasnie wrocilem od swojej lubej. Dzis pierwszy wspolny raz i kompromitacja straszna:( balem sie ze po roku przerwy pare ruchow i po sprawie a tu psikus. ogolnie sprawa wyszla spontanicznie. najpierw raz w niej bylem ale jakos (nie smiac sie teraz wiem ze glupote zrobilem) sie przestraszylem bo nie bylem pewien czy chce mnie czuc w sobie (wiem jak by nie chciala to by dala znak, nog by nie rozchylala itp. dlatego mowie glupota straszna). nie byla zadowolona moim zachowaniem ale pozniej znow udalo sie rozpalic ogien. wchodze niby ladnie pieknie ale no wlasnie w polowie roboty nagle zaczal mi opadac. sam nie weim co sie dzieje. ogolnie nawet jak w domu sie sam zaspokajalem to od jakiegos czasu strasznie ciezko mi dojsc. do tego gdy zaczal mi opadac doszla swiadomosc tego co mowilismy dzis o jej bylym ze byl calkiem niezly w te klocki+ skrzypiace lozko i jej mama za sciana..... jednym slowem kompromitacja. bylem w niej ale prawie nic nie czulem. tylko na poczatku jak wchodzilem a pozniej juz nic. pozycje rozne bo i na pieska i na lyzeczki i klasyczna... sex w gumce oczywiscie, a moze to z przyzwyczajenia ze z poprzednia partnerka ktora plasterki stosowala i sex bez gumki byl, a teraz kaftanik na penisie moze to mialo wplyw?? :( ktos pomoze? mam 23 lata czyli chyba nie powinno byc takich problemow. dieta mogla miec wplywa na takie problemy?

jezebel
04-04-10, 09:25
Wiesz co kolego :D mnie by też opadł w takich warunkach (gdybym go miała) :D Obstawa za ścianą, rozmowy o byłych, guma i ten strach na samym początku - to chyba nie mogło inaczej się skończyć. Nie poddawaj się, ale nie szukaj też okazji uprawiania miłości w warunkach stresujących.

grrr
04-04-10, 11:16
ale ta rozmowa byla taka spontan normalne pytania jak bylo gdzie kiedy itp. bez porownan i wysmiewania sie, ale Jez co powiesz na to ze jak jestem sam w domu to tez mi ciezko dojsc?

dzidzius1
04-04-10, 16:57
Hej!
Mam taki problem z którym chciałabym sie z Wami podzielić. Gdyż od czterech miesięcy kocham się z moim chlopakiem. Jest to moj pierwszy chłopak z ktorym współżyje. Martwi mnie to, że ja prawie nigdy nie moge osiągnąć orgazmu mimo iż się bardzo staramy i długo kochamy :( Co moze byc tego przyczyną? Darzymy sie wielkim uczuciem i jest wspaniale ..ale ja zaledwie 2 razy podczas tych 4 miesiecy dostalam orgazmu podczas stosunku.. Może nie potrafie osiągnąć orgazmu pochwowego..slyszlaam ze tak czasem bywa. Czasem pomagałam sobie rączką,ale chcialabym bez tej"pomocy". Jak myslicie jakie mogą być powody? prosze o wyrozumienie. Pozdrawiam

niech chlopak sproboje twej lechtaczki jezykiem i wtedy stwierdzisz czy mozesz dostac orgazm czy nie. moze poprostu masz orgazm lechtaczkowy

totgeliebt
26-04-10, 03:33
Ja w ogolne nie moge osiagnac zadnego orgazmu z facetem. Minetka 30 minut trwa, wszystko fajnie, ledwo wytrzymuje z podniecenia, normalnie sie wije bo juz nie moge a orgazmu nie ma. Sama potrafie osiagnac orgazm tylko w jednej pozycji (na brzuchu) i tylko raz w zyciu udalo mi sie to zrobic na plecach i zajelo mi to okolo 40 minut. Nie wiem co mam robic podczas zabaw z chlopakiem zeby jakos ten orgazm ulatwic. Wszystko jest super, seks za******y, niesamowicie dobrze mi a orgazmu brak :/

lukaszzek
26-04-10, 16:30
Niech partner się tobą bardziej zajmie.. ;] dłuższa gra wstępna, penetracja..

ArsAmandi
27-05-10, 18:12
Kochani, pozwolę sobie na lekkie podsumowanie poruszonych tutaj problemów i metod jak je rozwiązać uzupełnione o moje przemyślenia:
1. Problem panów z dojściem.
Proponuję podobnie jak już kilka osób napisało zmianę "klimatu" na mniej stresujący i nie myślenie tylko o finiszu. Polecam bardzo pozycje w których partnerka ma zaciśnięte nogi - to dodatkowo stymuluje a sam zacisk w pewnym sensie działa prawie jak mięśnie kegla. Jeśli do tego partnerka ich używa to prędzej czy później nie powinno być problemu z zakończeniem.
2. Problem panów z "mientkością".
Może ona występować z powodu zbyt częstej masturbacji albo/i długiej przerwy w uprawianiu seksu - że nie wspomnę o wymienianym już wielokrotnie w tym wątku problemie odpowiedniego "klimatu". Radą na to może być np. "ochłodzenie" czyli pozycje w których pan jest na górze i nie pod kołdrą/kocem - występuje wtedy stały dopływ powietrza i zwiększa się szansa na większe usztywnienie. Dodatkowo polecam raz na kilka ruchów wyjście z pani to dodatkowo stymuluje członka i pozwala na podtrzymanie erekcji.
3. Problem z osiągnięciem orgazmu u pań.
Bardziej jako podsumowanie tego co już zostało tu napisane - orgazm nie jest najważniejszy chociaż mnie osobiście sprawia na tyle dużo przyjemności że zawsze polecam by się o niego starać. Na początek polecam zdecydowanie zapoznawanie się z własnym ciałem po to by umieć partnera poprowadzić w wiadomym celu. Ponadto warto eksperymentować z pozycjami - i to aż do skutku! Jeśli chodzi o różnice w orgazmach - no cóż - jedna pani je odczuwa inna nie. Z pewnością warto poszukiwać magiczny punkt G - ale nie to powinno być głównym celem ;) Czasami po prostu nie jesteśmy idealnie do siebie dobrani (cieleśnie ;) ) i zwyczajnie mimo najszczerszych chęci nie osiągniemy szczytu szczytów podczas seksu pomimo wielkiego i gorącego uczucia. Nie zachęcam oczywiście do zmiany partnera - pewne rzeczy również przychodzą z czasem. Nabieramy doświadczenia, poznajemy swoje ciało i pragnienia. Nabieramy zaufania, pozbywamy się kompleksów itp. Co do łatwiejszego orgazmu po porodzie to nie jestem przekonana czy to nie jakiś mit - ja nie odczuwam żadnej różnicy ;) Generalnie wszystkim paniom polecam zabawę kulkami gejszy które ćwiczą mięśnie kegla. Warto z bardzo wielu powodów - dla zdrowia własnego, dla przyjemności własnej, dla mega rozkoszy dla partnera. Jeśli ktoś ma życzenie mogę przesłać link do artykułu na ten temat na blogu który piszę przy okazji swojej pracy w sexshopie.

Życzę wszystkim sekscytujących doznań i orgazmicznych wrażeń!

Napalona kotka
27-05-10, 22:13
Dziewczyny bardzo trudno doprowadzić do orgazmu. Może powiedz chlopakowi zeby cie bardziej popiescil bardziej cie podniecil moze to cos pomoze albo sprobujcie moze nakladkiwibracyjnej albo jakis gadzetów

fikumiku
28-05-10, 01:06
Sama potrafie osiagnac orgazm tylko w jednej pozycji (na brzuchu) i tylko raz w zyciu udalo mi sie to zrobic na plecach i zajelo mi to okolo 40 minut.

A możesz powiedzieć jak KONKRETNIE robisz sobie dobrze? W jaki sposób?

Pytam bo kiedyś też miałem problem z partnerką - której za cholerę nie mogłem doprowadzić do orgazmu - też można było obciągać jej łechtaczkę godzinami i... nic.

Później przyznała się, że sama to potrafi sobie strzelić orgazm w 3 minuty - ale robi to poprzez zaciskanie ud i specyficzny ucisk łechtaczki.

To było nie do zasymulowania językiem - a była do tego bardzo przyzwyczajona.

Na szczęście okazało się, że specyficzne pieprzenie jej w określonym tempie i pozycjach i... w wykańczającej mnie fizycznie intensywności - w końcu pozwolił na doprowadzenie jej do finału.

Ale faktem jest, że "wyuczenie" się jakiejś konkretnej formy masturbacji jest u kobiet częstą przyczyną problemów.

kukuka
15-06-10, 16:34
u mnie... hmm.. ciekawa historia u mnie, nikt nie wierzy, że nigdy nie mialam orgazmu a mimo to uwielbiam seks. baaardzo dlugo seks nie sprawial mi satysfakcjonującej przyjemnosci. nie wiem czemu, ale widze, że z moją siostrą jest podobnie, musi minąc sporo czasu, frustrujących prob zanim przychodzi stwierdzenie, ze lubi sie seks.
uwielbiam. ale orgazmow nie mam. nigdy chyba nie mialam. jest cos takiego, ze podnosi mi sie napiecie, ale jakos tak opada, nie ma kulminacji. niektorzy patrzą na mnie wspolczująco, bo nie wiem co tracę. ale nie mam zamiaru sie tym przejmowac. jest mi dobrze. widzę, że seksualnosc we mnie z czasem dojrzewa, myslę że i orgazmu sie doczekam ;]

puszystapanna
22-06-10, 20:20
niestety, natura wyposażyła nas w maleńką łechtaczkę a nie penisa...
przez co mamy mniejszy obszar do pieszczot które doprowadzą nas do orgazmu...
często panowie o niej zapominają...

ale...

wiele kobiet ma w sobie blokady, psychiczne wynikające z przekonań religijnych, przeszłości seksualnej (nawet i molestowania) a także braku akceptacji siebie czy zaufania do partnera...

dlaczego u kobiet to takie trudne a u faceta rach ciach i po sprawie? :(
to nie fair :(

massdnm86
24-07-10, 16:45
Moja kobieta musi pomagać sobie dłonią i jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Na początku była w takiej samej sytuacji i myślała tak samo jak autorka tematu, ale w końcu zrozumiała, że należy do kobiet, które mają 10x częściej orgazm łechtaczkowy niż pochwowy. Wiele kobiet na początku przygód łóżkowych wyobraża sobie seks na zasadzie - siusiak w mysi = orgazm.

Jako ciekawostkę napisze, że do orgazmu pochwowego (naszym zdaniem) łatwiej można doprowadzić za pomocą wibratora.

Bobi25
01-08-10, 13:03
Jako ciekawostkę napisze, że do orgazmu pochwowego (naszym zdaniem) łatwiej można doprowadzić za pomocą wibratora.

Jako ciekawostkę mogę dodać, że nie ma czegoś takiego jak orgazm pochwowy, łechtaczkowy i tak dalej. Orgazm jest JEDEN tylko jest wiele sposobów aby go wywołać. Ileż można prostować ten mit.

jkjkkkt
03-08-10, 03:31
u mnie... hmm.. ciekawa historia u mnie, nikt nie wierzy, że nigdy nie mialam orgazmu a mimo to uwielbiam seks. baaardzo dlugo seks nie sprawial mi satysfakcjonującej przyjemnosci. nie wiem czemu, ale widze, że z moją siostrą jest podobnie, musi minąc sporo czasu, frustrujących prob zanim przychodzi stwierdzenie, ze lubi sie seks.
uwielbiam. ale orgazmow nie mam. nigdy chyba nie mialam. jest cos takiego, ze podnosi mi sie napiecie, ale jakos tak opada, nie ma kulminacji. niektorzy patrzą na mnie wspolczująco, bo nie wiem co tracę. ale nie mam zamiaru sie tym przejmowac. jest mi dobrze. widzę, że seksualnosc we mnie z czasem dojrzewa, myslę że i orgazmu sie doczekam ;]

Ale sama ze sobą chyba orgazmy miewasz??

brass
03-08-10, 08:37
dlaczego u kobiet to takie trudne a u faceta rach ciach i po sprawie? :(
to nie fair :(
Jakie rach ciach jakie rach ciach?
Ja tez podobnie jak kolezanka orgazmu nie miewam, nie czuje zadnych kulminacji ani nic, z tego co wiem nie jest to przypadlosc medyczna gdyz w ze tak sie wyraze masturbacji nie ma z tym problemu. Wiec nie takie rach ciach, u nas tez sa ewenementy.

Wiedźmin
12-10-10, 00:45
A gdy on Cię pieści oralnie lub palcami, albo gdy sama się masturbujesz, to odczuwasz orgazm? Jeśli tak, to powtórzę to, co przed dwoma minutami napisałem w innym temacie. :) 87% kobiet nie doznaje orgazmu podczas stosunku, a jedynie poprzez stymulację łechtaczki. Tylko 13% ma na tyle wrażliwą piczkę by dostać orgazmu podczas penetracji :)

A orgazm pochwowy można osiągnąć stymulując punkt G. Poszperaj o tym w necie :)

I nie bój się, nic z tobą złego sie nie dzieje. A jeśli masz obaw - to od czego Bozia stworzyła seksuologów :P Przeciez wizyta u takiego to nic strasznego

YoPuta
12-10-10, 17:19
nie możesz osiągnąć orgazmu podczas stosunku ?
szczerze współczuje

iceberg
12-10-10, 20:36
dlaczego u kobiet to takie trudne a u faceta rach ciach i po sprawie? :(
to nie fair :(
a dlaczego kobiety mają orgazm wielokrotny, łechtaczkowy, pochwowy, sutkowy... a faceci tylko jeden i to ch...wy ;)? to też niesprawiedliwe
a co do samego tematu - czasem spinanie się i szukanie na siłę orgazmu w czasie stosunku prowadzi do zahamowania podniecenia i z orgazmu w ogóle nici...

Ahead
12-10-10, 20:49
Iceberg dlatego

Pan Bóg pyta Adama i Ewę zaraz po ich stworzeniu:
- Kto chce sikać na stojąco?
- Ja, ja, ja! - wyrywa się Adam.
- W porządku. W takim razie dla Ewy zostaje wielokrotny orgazm

Trzeba było się tak nie wyrywać :)

jezebel
23-10-10, 14:44
Tylko 13% ma na tyle wrażliwą piczkę by dostać orgazmu podczas penetracji
Naprawdę sądzisz, że to wrażliwość "piczki" ? Przenieś większość zakończeń nerwowych w okolicę pochwy i spróbuj urodzić średniego ziemniaka, a dam Ci medal za odwagę i wytrwałość. Nie mówię, że wrażliwość nie gra tam żadnej roli, ale więcej przypisywałabym odpowiedniemu kątowi penetracji, niecelowe/nieświadome pocieranie widocznej częściej łechtaczki podbrzuszem itp. Większość przez pocieranie wejścia do pochwy, nie jest w stanie dojść do szczytu, może z całkiem uzasadnionych powodów?

A orgazm pochwowy można osiągnąć stymulując punkt G. Poszperaj o tym w necie
Ty za szperanie w necie masz dwóję :) Czasem mam wrażenie, że cała mapa ludzkiego ciała i te punkty, to taki sam wynalazek jak probiotyki - czyli generalnie każdy o tym słyszał, ale trudno o definicję i odniesienie do wszystkich, bowiem są kobiety, które tego punktu nie posiadają...a probiotyki nie istnieją w terminologii medycznej. Ale ja nie o tym, to tylko porównanie.

Poniżej rysunki. Drugi - jak większość ludzi postrzega łechtaczkę. Pierwszy, jak łechtaczka wygląda naprawdę, anatomicznie, medycznie. Interpretacje pochodzenia orgazmu pozostawiam każdemu, kto ma odrobinę wyobraźni (ponieważ pisałam to już kilka razy), nie mam zamiaru nikomu narzucać własnego zdania. Ale jeśli ktoś porywa się na tak dokładne statystyki, to aż "piczka" swędzi, by coś napisać.

Klepanie od lat powtarzających się frazesów ogranicza nasz umysł. Nikt się już nie zastanawia i nie próbuje, bo gdzieś coś przeczytał, więc wie. Nic mnie tak nie irytuje, jak wypowiadający się na temat wrażliwości łechtaczki ... mężczyzna, a najbardziej wpieniają mnie przekonania iście Freudowskie, które mają interpretować orgazm pochwowy za przejaw dojrzałości. Wszystkie kobiety, które go nie mają, muszą być po prostu zdruzgotane, nie wiem nawet, czy w ogóle czują się kobietami.

Co do statystyk jeszcze:
Tylko 27 proc. kobiet osiąga orgazm właśnie w trakcie stosunku.
interia.pl
69% kobiet, by przeżyć orgazm, oprócz stosunku potrzebuje pieszczot łechtaczki,
samozdrowie.pl
a na polykaj.pl piszą
75% kobiet potrzebuje stymulacji łechtaczki i nie osiąga orgazmu poprzez sam stosunek,
most women (about 70%) require direct clitoral stimulation to reach orgasm
webmd.com

trzygrosze
08-11-10, 23:43
Proszę o diagnozę :)))

Oczywiście tez mam problem z orgazmem. Mój chłopak gdzieś wyczytał, że to ze względu na mój młody wiek i że jak będę starsza, to będzie mi łatwiej... mam 24 lata. Jego sposób myślenia doprowadza mnie do szału. A może ma rację?

Jesteśmy razem dość długo, 10 miesięcy i... nic.

Minetka przez 30min, zmiany pozycji, wymyślanie cudowanie nic.

Przez ten czas miałam orgazm 3 razy.
1. Jak mnie związał
2. Jak mi wsadził paluszek do tyłka
3. Jak mie totalnie zdominował.

Problem w tym, że jak powtarzaliśmy, kóreś z powyższych, to za drugim razem nie było efektu.

Czy to znaczy, że orgazm mogę mieć tylko wtedy, kiedy przydarzy mi się coś nowego??

(z poprzednimi partnerami nie dochodziłam w ogóle, nigdy)

Plis niech ktoś mi odpowie, mże któraś ma tak samo, może ktoś ma "taką" kobietę. Co z tym zrobić??

Zawsze już jestem prawie, prawie, prawie i nie mogę dojść do końca, to dosyć frustrujące. Nie piszcie, że orgazm nie jest najważniejszy. Wiem. Ale takie prawie-dochodzenie jest naprawdę cholernie frustrujące!

Nolaan
13-11-10, 12:54
Imo myk zasadza się w tym, ze za bardzo się spinasz na samym dojściu. Wyluzuj, odpręż się, myśl o tym co Ci robi i jak Ci dobrze a orgazm sam przyjdzie. Tutaj obowiązuje zasada, że im bardziej na niego czekasz tym mniejsza szansa że przyjdzie. Tak było w wypadku kiedy go miałaś - tak się wkręciłaś w te nowe akcje Twojego faceta że nie myślałaś o orgazmie, dlatego go miałaś.

Wywal z głowy i ciesz się chwilą. Będziesz odlatywać jak rakieta, zobaczysz ;)

Bambiii
13-11-10, 14:09
Nie zgadzam się z tym. Ja orgazm podczas penetracji miałam kilka razy w życiu, a uprawiam seks w miarę często od ponad 6 lat. I zawsze staram się totalnie odprężyc i nic, dupa. Nawet jak przez ostatnie ponad 2 miesiące uprawiałam seks (niestety tylko kilka razy) z osobą, do której coś czuję, to i tak nie był w stanie mnie doprowadzic do orgazmu. A wystarczy, że o nim pomyślę i bawiąc się sama dochodzę w kilka minut.

Wiedźmin
13-11-10, 17:31
Ty za szperanie w necie masz dwóję :) Czasem mam wrażenie, że cała mapa ludzkiego ciała i te punkty, to taki sam wynalazek jak probiotyki - czyli generalnie każdy o tym słyszał, ale trudno o definicję i odniesienie do wszystkich, bowiem są kobiety, które tego punktu nie posiadają...a probiotyki nie istnieją w terminologii medycznej. Ale ja nie o tym, to tylko porównanie.

http://abcimpotencja.pl/w-poszukiwaniu-punktu-g

http://www.zdrowemiasto.pl/i/7/seksuologia/lechtaczka-i-inne-miejsca-zmyslowe-narzadu-plciowego-kobiety,809.html

http://www.we-dwoje.pl/punkt;g;-;tajemnice;kobiecej;rozkoszy,artykul,3359.html


Punkt G jest u każdej kobiety. Nie jest jednoznacznie zdefiniowany, ale jest nim kawałek przedniej ścianki kobiecej pochwy, ok 2 cm od wejścia.

Naprawdę sądzisz, że to wrażliwość "piczki" ? Przenieś większość zakończeń nerwowych w okolicę pochwy i spróbuj urodzić średniego ziemniaka, a dam Ci medal za odwagę i wytrwałość.

Co ma ilość zakończeń nerwowych do rodzenia ziemniaków?

http://www.szansaspotkania.net/index.php?page=7211

totgeliebt
14-11-10, 14:58
Ja nie mogę nawet osiągnąć orgazmu przy więcej niż jeden pozycji podczas masturbacji. totalna załamka.

Nolaan
14-11-10, 19:48
Młoda jesteś, nauczysz się.

fever
15-11-10, 10:05
mi również nie jest łatwo, ale wydaje mi się, że wszystko przyjdzie z czasem, więc głowa do góry :)

jezebel
21-11-10, 12:37
Ale co ? pokazałeś źródła, wytwór ludzki, kilku panów siadło i napisało - nic mnie tak nie mierzi, jak gadający o punktach G faceci. Jest napisane, znaczy musi być. Okej, zatem wszystkie mamy magiczny guzik, który podczas pocierania powoduje rozkosz. W takim razie źle go używacie, z tą całą wiedzą o guzikach.

Co ma ilość zakończeń nerwowych do rodzenia ziemniaków? Nasze kompletne nierozumienie się, skoro zadajesz mi takie pytanie i wciąż pokazujesz mi linki na temat kobiecych orgazmów.

Kompletnie się nie zrozumieliśmy... i lepiej nie starajmy, dzieli nas przepaść jak od łechtaczki do punktu G. Nawet się nie pokwapiłeś by uruchomić wyobraźnię, bo utknąłeś w googlach.

jupa
17-12-10, 14:26
wiem, ze to co powiem zabrzmi dziwnie ale to moje osobiste zdane- albo skorzystasz albo ne.


Mi to pomogło. Gdy zakładam na siebie niespodziewanie jakąś seksowna bielizne- ale naprawde seksi to facet i sadze ze nie tylko mój reaguje na mnie inaczej niz zwykle. Patrzy inaczej- z taki porzadaniem- ja to lubie - dodaje mi to odwagi, a jak patrzy inaczej to i dotyka inaczej- nie jest skupiony tylko na seksie ale i na całej tej otoczce wokół seksu, na dotyku, na podziwianiu ciała itp. Jesli nie masz nic do stracenia to radze spróbowac: Najbardziej na mojego faceta zadziałał strój typu BODYSTOCKING
Ciach! Tu nie reklamujemy. K

Duke
20-12-10, 21:35
Z tego co widzę same kobiety tutaj się wypowiadają, a jest jakiś facet poza mną który ma ten problem(w gumce)?

mariola_k
15-01-11, 20:31
niech partner bardziej naciska na łechtaczkę-ociera się o nią swoim ciałem-jeśli jest na tobie, a jak ty na nim, to proponuje pozycje na odwróconego jeźdźca. ja miałam ten sam problem i ta pozycja działała cuda!

StacyLuc
19-01-11, 20:26
Mój problem jest prosty - nie miewam orgazmów podczas stosunku. Współżyję dość krótko, bo niecały rok, do tego sam seks wciąż sprawia mi pewien ból. Ale o ile na początku byłam całkiem zadowolona ze współżycia, bo cieszyło mnie, że partnerowi jest przyjemnie, tak w tym momencie jestem wściekła. Jestem wściekła, że seks nie sprawia mi żadnej przyjemności, że mój partner przeżywa regularne orgazmy odkąd skończył jakieś 10 lat, a ja nie mogę nawet jednego żałosnego dostać. Jestem zła na mojego partnera, jestem zła na ogół mężczyzn, całkowicie irracjonalnie i bezpodstawnie, po prostu czuję się pokrzywdzona.

Wiem, że mój stosunek do orgazmu też zapewne wpływa na to, że go nie mam, ale nie mogę nic poradzić na to, że podczas seksu w pewnym momencie ogarnia mnie dzika złość, że facet może sobie tak dupą machać jeszcze wieczność, a ja nawet nie zbliżę się do orgazmu.

Oczywiście partner wie o tym, że orgazmów nie mam, wie, że mnie to irytuje, rozmawialiśmy o tym, jak można poprawić nasze życie seksualne. Zwiększyliśmy długość naszej gry wstępnej, seks oralny w jego wykonaniu jest bardzo fajny, jest delikatny, czuły i naprawdę się stara, ale co z tego, jak ja po prostu orgazmów nie miewam.

Przede wszystkim chciałabym zmienić swoje nastawienie, bo sama widzę, że ta moja frustracja robi się chora, to nie zasługa mężczyzn ani wina kobiet, że ci pierwsi mają orgazmy zawsze, a te drugie raczej nieregularnie, ale zwyczajnie mnie to złości. Oczywiście kobiety mają wielokrotne, blabla, ale co z tego, że jakaś grupka nieznanych mi kobiet ma wielokrotne jak ja nie mam żadnego. Nie pociesza mnie to.

Chciałabym prosić głównie o opinię kobiet, które są zadowolone ze swojego współżycia, chciałabym usłyszeć, że seks może być fajny także dla płci pięknej a orgazmy nie są wymysłem pornoli. Bo jak widać za dużo mam w sobie złych emocji.

bestmen
19-01-11, 21:24
Czyli nie jesteś w stanie osiągnąć orgazmu w żaden dostępny sposób?

RedJane
19-01-11, 21:25
1. Siostro, jakże ja Cię doskonale rozumiem.
2. Pewnie zaraz miłościwie panujący przeniosą ten temat do przyklejonego, ale nie szkodzi.
3. Rozumiem że tak w ogóle orgazm masz? Próbowaliście przy stosunku pobudzać łechtaczkę? (pytanie retoryczne)
4. Jeżeli jesteś w stanie zakumać o co właściwie chodzi z ćwiczeniami Kegla, to pokombinuj bo ponoć pomaga. Ja niestety nie ogarniam mimo wielokrotnego czytania instrukcji ze zrozumieniem: napiąć mięśnie - ale JAK? Moje się napinać nie chcą, może Ty będziesz miała więcej szczęścia.
5. Pozwolisz, że usiądę obok i poczekam, może kto co doradzi z sensem w kwestii zmiany nastawienia bo ja mam identyczne i nie umiem go zwalczyć.
Net przegrzebałam do siódmego pokolenia i jestem na etapie rozważania seksuologa.

iceberg
19-01-11, 21:41
RedJane ma rację - wątki połączyłem.
StacyLuc może rzeczywiście ćwiczenia mięśni Kegla będą pomocne? Jak je ćwiczyć? Najprościej nauczyć się je aktywować podczas oddawania moczu - to te mięśnie które powodują zatrzymanie siusiania... jak nauczysz się powstrzymywać mocz podczas siusiania to potem w identyczny sposób ćwicz napinanie tych mięśni.
I jeszcze jedno - nie miałaś orgazmu w ogóle czy tylko podczas stosunku?

RedJane
19-01-11, 21:55
No właśnie w tym jest problem - a propos Kegla - że jedni zalecają ćwiczenie przy sikaniu, a inni stanowczo odradzają (że niby na pęcherz szkodzi). I bądź tu mądra, kobieto..

Bambiii
19-01-11, 22:06
Ja uprawiam seks od 150 lat i ani razu nie miałam orgazmu...shit happens, just like that.

Stela7
19-01-11, 22:09
Orgazm przyjdzie z czasem i odpowiednim partnerem..wystarczy potem wypracowana dla obojga technika i nie ma bata..ale trzeba się poznać dogłębnie albo mieć szczęscie i trafić na tego właściwego co dogodzi i pochwowo i łechtaczkowo..dla mnie te orgazmy się różnią ale obydwa sa mega przyjemne,ten pierwszy przeżywam może bardziej intensywnie.

Sexy_man
19-01-11, 22:14
Hmm, może moje pytanie będzie jak z bicza strzelił - ale czy przy seksie analnym też nie osiągnęłyście orgazmu?

Bambiii
19-01-11, 22:15
Hmmm...no nie wiem Stela. Mój obecny partner bije na głowę wszystkich, których do tej pory miałam w łóżku (a było ich...od cholery). Jestem przy nim totalnie wyluzowana, on dotyka i pieści mnie w fantastyczny sposób, bzyka mi się z nim też cudownie, a i tak nie mogę dojsc. To musi byc cos innego.

RedJane
19-01-11, 22:20
No mnie też wyprowadza z równowagi stwierdzenie że "odpowiedni partner". Obecnego mam ochotę zjeść żywcem i w ogóle z łóżka nie wychodzić, poza tym charakterologicznie też jest idealnie dopasowany, więc nie wiem jak by miał wyglądać "odpowiedniejszy".

Sexy Man - raz. Okres wtedy miałam, przy okresie reaguję jak kotka w rui, no ale kuźwa to są raptem 4 dni w miesiącu..

Stela7
19-01-11, 22:26
Odpowiedniejszy,taki co ci dogodzi:) Nie umniejszając nic waszym partnerom..

RedJane
19-01-11, 22:32
Awykonalne. Nie pójdę do łóżka z kimś, kto mnie nie podnieca, a jestem na etapie, w którym na żadnym innym nawet oka nie mam ochoty powiesić, a co dopiero na coś więcej. Etap ten trwa już ponad pół roku i nie przewiduję by w najbliższym czasie się miało coś zmienić :)

Sexy_man
19-01-11, 22:35
No widzisz, RedJane, niby odpowiedziałaś na moje pytanie odnośnie orgazmu analnego, a przy okazji wyszło że w czasie okresu masz mocno zwiększony popęd i możliwość osiągnięcia orgazmu. Może temu się przyjrzyj?
(zrozumiałem, że w innym seksie analnym nie osiągnęłaś orgazmu).

Poza tym, co mi jeszcze do głowy przychodzi to może pomyślcie o ograniczeniu (tak, wiem jak to brzmi) współżycia. No po prostu, cieszyć się obecnością partnera, którego tak kochacie, spędzać wspólnie czas, zapomnieć zupełnie o seksie, odstawić zupełnie na plan dalszy współżycie.
Mówię to jako laik, nie specjalista, seksuolog, do którego możecie się udać, jeśli nie czerpiecie satysfakcji ze współżycia.

Stela, jeśli chodzi o odpowiedniego partnera, to powiem tak: powyższych Pań nie znam, nie znam ich osobowości, historii życia, sfery prywatnej - a zatem nie ośmielę się wypowiadać się w kwestii "dogodności" partnera. Są pewne sprawy, o których na forum publicznym się nie mówi...

Stela7
19-01-11, 22:39
Nie zachęcam w żadnym bądź razie do szukania wbrew sobie..jesteś szczęśliwa..szukaj ekstazy z swoim mężczyzną a jak nie da rady,ciesz się szcęściem,które widać,że odczuwasz.

Bambiii
19-01-11, 22:39
Sexy_man, ja mojego nie kocham, ale kręci mnie okrutnie, nie potrafię odstawic seksu, to niewykonalne ^^
Poza tym jak można zapomniec o seksie? Jak się spotykam z moim to wystarczy, że mnie dotknie, a ja już myślę o figo-fago.

RedJane
19-01-11, 22:42
Przyglądam się. Ale jak wspomniałam - to 4 dni w miesiącu. W pozostałe warunki są mniej optymalne.

Odstawienie współżycia jest awykonalne jak się z kimś mieszka i śpi w tym samym łóżku. No przynajmniej dla mnie :) W dodatku w sumie "wyposzczenie" też było grane, bo przez jakiś czas mój związek był związkiem na odległość.. I też nie pomagało.

Sexy_man
19-01-11, 22:48
Bambiii, zapytam na poważnie: czy zdarzyło Ci się kogoś jednocześnie kochać prawdziwym uczuciem i jednocześnie pożądać seksualnie?

Poza tym, czy możesz odnieść się do Twojej poprzedniej wypowiedzi z 13-11-10:
Nie zgadzam się z tym. Ja orgazm podczas penetracji miałam kilka razy w życiu, a uprawiam seks w miarę często od ponad 6 lat. I zawsze staram się totalnie odprężyc i nic, dupa. Nawet jak przez ostatnie ponad 2 miesiące uprawiałam seks (niestety tylko kilka razy) z osobą, do której coś czuję, to i tak nie był w stanie mnie doprowadzic do orgazmu. A wystarczy, że o nim pomyślę i bawiąc się sama dochodzę w kilka minut.
I tej z dnia dzisiejszego:
Ja uprawiam seks od 150 lat i ani razu nie miałam orgazmu...shit happens, just like that.

RedJane, jedyne co mogę jeszcze teraz doradzić, to przyjrzeć się wszelkim orgazmom jakie osiągnęłaś: z kim, w jakich okolicznościach, jakie orgazmy, itp.

Poza tym, nurtuje mnie jedno zasadnicze pytanie: czy chce Ci się współżyć z mężczyzną, gdy wiesz, że i tak nie osiągniesz orgazmu?!

Bambiii
19-01-11, 22:51
No dobra, przesadziłam...może ze 3 razy był...masz mnie :D

Sexy_man
19-01-11, 22:53
A widzisz.;)
Zatem Bambiii, kieruję do Ciebie to samo pytanie, które postawiłem RedJane:
przyjrzeć się wszelkim orgazmom jakie osiągnęłaś: z kim, w jakich okolicznościach, jakie orgazmy, itp.

Bambiii
19-01-11, 22:54
3 razy na sto tysiecy razy to dla mnie zero ^^
W jakich okolicznościach? Hmmm...nie pamiętam?

Jeronimo_
19-01-11, 22:56
Tak mi się przypomina historia mojej przyjaciółki, wiem że raczej nie będzie to chyba pomocne, ale kto wie. Dziewczyna miała podobny problem tzn. nie że w ogóle nie mogła osiągnąć orgazmu, ale miała problem z tym. I opowiadała mi jak to miała fantastyczny orgazm po tym jak przeżyła wcześniej bardzo emocjonujące chwilę. I tak od tego czasu twierdzi, że po prostu potrzebuje dawki adrenaliny przed i potem osiąga orgazmy. Nie wiem czy to właśnie dlatego i czy to komuś pomoże, ale może któraś z was też tak ma.

StacyLuc
20-01-11, 14:41
Czyli nie jesteś w stanie osiągnąć orgazmu w żaden dostępny sposób?

jestem w stanie osiągnąć orgazm łechtaczkowy poprzez samodzielną stymulację.


Próbowaliście przy stosunku pobudzać łechtaczkę? (pytanie retoryczne)

Oczywiście, że retoryczne ;) Z tym że mam naprawdę wrażliwą łechtaczkę i pobudzanie jej palcami jest bolesne, wobec czego zostaje językiem.

Jeżeli jesteś w stanie zakumać o co właściwie chodzi z ćwiczeniami Kegla, to pokombinuj bo ponoć pomaga. Ja niestety nie ogarniam mimo wielokrotnego czytania instrukcji ze zrozumieniem: napiąć mięśnie - ale JAK? Moje się napinać nie chcą, może Ty będziesz miała więcej szczęścia.

Ano właśnie nie mam pojęcia jak. Gdzieś czytałam, że dobrym ćwiczeniem może być wejście do wanny, "wessanie" wody w siebie, wstanie i wypuszczenie jej. Ale może mam zbyt, hm, wiotką pochwę, ale nie potrafię jej tak zamknąć, żeby woda sama z siebie nie wyleciała.

Orgazm przyjdzie z czasem i odpowiednim partnerem..

Ale jakim czasem? Jak mnie już teraz szlag trafia, a uprawiam seks od plus minus roku. To co będzie za następny rok. I jeszcze następny.
A mojego partnera kocham, podnieca mnie, nie wiem czemu miałby być nieodpowiedni i czym się tym odpowiedni charakteryzuje.

Oczywiście mogłabym pokazać partnerowi, jak się sama pobudzam i sama doprowadzam do orgazmu i poprosić, żeby robił dokładnie to samo, ale nie da się, bo mój sposób jest dosyć specyficzny i związany z tym, że bezpośrednie dotykanie łechtaczki mnie boli.
Myślałam, że może zbyt przyzwyczaiłam się do danego rodzaju stymulacji i nie umiem dojść inaczej, więc zaprzestaję masturbacji, zobaczymy co z tego wyniknie i czy to coś da.

Oczywiście moją życiową ambicją jest osiągnięcie orgazmu podczas stosunku, ale na razie sama penetracja nie jest nawet przyjemna. Takie włóż-wyjmij, zero rozkoszy, skakania po suficie i płakania z uniesienia.

StacyLuc
20-01-11, 16:36
Owszem, ale to chyba wynika z jakiegoś zapalenia, które mam, bo penetracja mnie boli, ostatnio nawet palce w pochwie też.
U ginekologa byłam, ale średnio mi pomógł, bez badania stwierdził, że to pewno 'jakieś zapalenie', dał globulki i maść, ale nie pomogły, a innego w mieście nie ma. Wybieram się do niego jeszcze raz, ale niezbyt wierzę w jego skuteczność.

Masturbacja z palcami (niestety, na razie moimi) w pochwie faktycznie jest przyjemniejsza, ale palec a penis to niestety duża różnica, penisa nie da się nie włożyć tak, bym nie odczuwała bólu.

RedJane
20-01-11, 16:56
A. No to najpierw ogarnij to zapalenie, bo bez tego nic nie ugrasz, a dodatkowo się zniechęcisz.

Greedo
23-01-11, 11:50
SM mam wrażenie, że próbujesz zrozumieć kobietę^^. Jakoś nie wydaje mi się, żebyś mógł pomóc dziewczynom w osiąganiu orgazmów.

Ania22
28-01-11, 16:23
Ja od kilku lat juz wspolzyje i ani razu nie przezylam orgazmu, kiedy czuje ze juz mam dojsc to mam rowniez wrazenie ze popuszcze ! no i wlasnie tego sie boje czy takie odczucie jest normalne i mam mu sie poddac??

Zwiąż
30-01-11, 12:41
To może coś nowego?
Coś spontanicznego.
Coś, o czym jeszcze nie fantazjowałaś, jeszcze nie miałaś okazji przemyśleć tego orgazmu. Zaskoczyć się trzeba.
Tak poza tym orgazmy można osiągnąć na tyle innych sposób przecież :) Do znacznej większości nie trzeba nawet zdejmować ubrań i się dotykać :)

Kropla Seksu
30-01-11, 13:08
moze filmiki Ci pomoga :)? bardziej sie podniecisz i np podczas minetki mozesz sobie ogladac - mi czasem bardzo pomagaja ;)

riddick
30-01-11, 19:24
Uprawiam seks z moją dziewczyną od miesiąca i nie miała jeszcze orgazmu. Zastanawiam się czy kupić jej książkę "Rozkosze kobiet" którą pare osób polecało w tym temacie. Może ktoś napisać coś więcej o tej książce??

kamil1422
30-01-11, 19:26
Dajcie sobie trochę czasu, myślę, że musicie się "dotrzeć", dobrze poznać swoje upodobania i to co najbardziej was kręci, co daje wam największą przyjemność. Ważna jest regularność :)

Kata
30-01-11, 21:35
Riddick, http://beztabu.com/showthread.php?t=13044&highlight=dziewcz*+orgazm*
http://beztabu.com/showthread.php?t=24518&highlight=dziewcz*+orgazm*
http://beztabu.com/showthread.php?t=4328&highlight=dziewcz*+orgazm*
http://beztabu.com/showthread.php?t=5247&highlight=dziewcz*+orgazm*

Fresa
21-03-11, 18:11
kobietki.. nie martwcie się!! ja dopiero 2 dni temu miałam swój pierwszy orgazm pochwowy (ale nie podczas stosunku, mój facet zrobił mi wspaniałą palcówkę) i byłam w lekkim szoku, że mi się to udało! bo już myślałam, że nigdy mnie to nie spotka... a powiem szczerze, że w ogóle się tego nie spodziewałam! było mi dobrze, ale myślałam sobie: ehh, znowu będę musiała dokończyć sama palcem.. a tu takie COŚ :D przeżycia były super, nie powiem, że ten orgazm był lepszy/gorszy niż łechtaczkowy, był inny, niesamowity.. powoli osiągałam szczyt, nie tak jak w łechtaczkowym-szybko. a po wszystkim.. rozpłakałam się ;PP ze szczęścia :)) ale co do orgazmu podczas stosunku to jeszcze jest to przede mną :)

parakobieta
22-03-11, 00:04
Tylko, ze moj zwiazek trwa prawie 7 lat... Na poczatku mialam, MEGA-, PIEKNE-, cudowne orgazmy. Za kazdym razem. Byly tak silne, ze mialam wrazenie ze umieram... Tak, to bylo pieknie... Uwielbialam sie kochac. Mialam 100 razy piekniejszy orgazm pochwowy od lechtaczkowego. Po jakims czasie niestety to sie skonczylo... Od jakiegos roku nie mam w ogole tego typu (pochwowego orgazmu). Przez co w ogole nie mam ochoty na jakiekolwiek "seksowne" zabawy.
Nie mam pojecia jak to sie stalo. Nic miedzy nami sie nie wydarzylo takiego co mogloby zmienic cos miedzy mna a moja najcudowniejsza milosci.

Wiec nie mam pojecia kompletnie co moze byc przyczyna Twojego problemu, ale nie jeses sama...

ananetka
30-04-11, 09:02
Warto zastanowić się czy brak orgazmu to nie przypadkiem anorgazmia, czyli niezdolność do odczuwania rozkoszy, pomimo silnego podniecenia seksualnego. To problem, z którym większość kobiet nie potrafi sobie poradzić, dlatego warto o nim mówić głośno!
Ciach!

luiz
27-05-11, 17:25
Jestem z moim partnerem prawie 4 lata i jeszcze nigdy nie miałam orgazmu.
Zacznę moze od tego, ze jesteśmy dla siebie pierwszymi partnerami. Nasze współżycie zaczeło sie mniej wiecej po roku naszej znajomości, ale nigdy nie sprawiało mi to specjalnej przyjemności. Tzn nie czuje się jakoś koszmarnie podczas współżycia, ale raczej jest mi to obojętne. Odczuwam podniecenie przed stosunkiem, ale jakos w trakcie wszystko gaśnie. Próbowaliśmy wielu pozycji i nic. Mój partner zaproponował mi seks oralny, ale szczerze mówiąc nie umiem sie do tego przekonać. Sama nie wiem co mam zrobić bo przez tą sytuacje kochamy sie ze sobą 3 razy w miesiącu maksymalnie i to z mojej winy bo trace całkowicie zainteresowanie seksem. Nie wiem sama co mam robić, gdzieś wyczytałam, ze powinnam sie najpierw sama doprowadzić do szczytowania, a potem pokazać mojemu mężczyźnie jak ma mnie zaspokoić. Próbowałam i tego, ale nie jestem w stanie tego zrobić ,a co dopiero wytłumaczyć jeszcze mojemu facetowi.

Przeniosłam post, poczytaj sobie najlepiej cały ten temat. K.

jezebel
28-05-11, 09:15
Nie jesteś w stanie doprowadzić się do orgazmu przez masturbację - ale czujesz w ogóle podniecenie? Czy czujesz nabuzowanie, rozochocenie, pożądanie, chęć doznania rozkoszy, czy miewasz seksualne fantazje, czy Twój własny dotyk potrafi Cię podniecić? Bierzesz pigułki?

luiz
29-05-11, 11:46
Nie jesteś w stanie doprowadzić się do orgazmu przez masturbację - ale czujesz w ogóle podniecenie?

Nie jestem w stanie sama siebie doprowadzić do orgazmu, próbowałam na wszystkie sposoby, ale bez żadnego rezultatu. Myślałam ze orgazm łechtaczkowy będzie łatwiejszy do osiągnięcia ale nie udało sie. Tzn nie prówałam raz i na tym konice. Bo zdaje sobie sprawe ze nie od razu wszystko przychodzi z łatwością, ale doszłam do wniosku, że stymulacja łechtaczki całkowicie mnie nie podnieca. Nie czuje wtedy zadnego podniecenia, czasem jest przyjemnia ale na tym koniec. Podniecenie czuję i to czasem ogromne ale gdy przychodzi co do czego ja sie nagle wypalam, juz mnie to nie kreci, tak jakby nagle ktoś wyłączył dopływ prądu.

Czy czujesz nabuzowanie, rozochocenie, pożądanie, chęć doznania rozkoszy
Odczuwam to wszystko do momentu w którym mój partner wchodzi we mnie potem tak jak pisałam wyżej, pstryk i nagle czuje rozczarowanie, że znowu gdy doszło do tego momentu ja nie czuje prawie nic.

czy miewasz seksualne fantazje, czy Twój własny dotyk potrafi Cię podniecić?

Seksualne fantazje miewam z różnym natężeniem czasem jest miesiac ze nie mam ich wcale a czasem jest tak ze wyobrażam cos sobie prawie co dziennie. Takie fantazje w moim przypadku spełniają bardziej role nakręcenia na seks.
Co do dotyku. Ja sama nie jestem w stanie sie zaspokoić, całkowicie mnie swój własny dotyk nie podnieca i tak było od zawsze.

Bierzesz pigułki?

Nie, nie biorę pigułek i nigdy nie brałam. Nie przyjmuje tez zadnych leków nie licząc apapu gdy zachodzi taka potrzeba.

ssahara
06-06-11, 07:51
oglądanie filmów krecenie własnych, jest wiele opcji urozmaicenia życia seksualnego

jezebel
06-06-11, 20:14
Luiz, wg mnie powinnaś wybrać się do specjalisty. Napiszę jak ja to rozumiem (przekład na język kopaczkowy) z reguły kobiety, które mają problem z odczuwaniem przyjemności, mają albo nieumiejętnych partnerów, albo są pod silnym wpływem religii/wychowania/autorytetów przekonujących o tym, że seks to zło, albo... Jedną z głównych przyczyn jest oczywiście strach: przed utratą dziewictwa, utratą kontroli, wiecznym potępieniem, chorobami, ciążą itd.itp. Niemniej jednak, te osoby często nie przeczą, że generalnie pod wpływam chociażby swojego dotyku, odczuwają przyjemność, to zmienia się w relacjach z partnerem i wtedy jest problem. U Ciebie w głowie wiele się dzieje, myślisz o seksie, masz na niego ochotę, ale nie czujesz absolutnie żadnej przyjemności z dotyku - więc chyba tam w głowie należy coś zmienić. Jeśli fizycznie nie odbiegasz od innych kobiet (chodzi o unerwienie, anatomię), to wg mnie masz jakiś hamulec, który należy uwolnić i tutaj chyba pomoże tylko szpenio, przy Twojej współpracy oczywiście.
Tak się zastanawiam jak to z tym dotykiem jest. W normalnej sytuacji, kobieta by odczuwać przyjemność, rozkosz spowodowaną dotykiem, nie musi być penetrowana, nie musi być w ogóle dotykana w intymne miejsca. Czasem wystarczą chwile spędzane razem, kiedy patrzy się w to przysłowiowe pudło, jedna dłoń spleciona z jego dłonią, druga gładzi jego udo, on całuje nasze ucho, kark i szyję, mierzwi nosem nasze włosy, szepcze coś. Ty przymykasz oczy, serce szybciej bije, "tam" robi się wilgotno. Chcesz powiedzieć, że w takiej sytuacji, kiedy partner sięgnąłby dłonią do Twojego krocza (chociażby przez spodnie zaczął je pocierać), to w Tobie wszystko gaśnie? Kompletnie przestajesz to wszystko czuć. Przed chwilą jeszcze miałaś dreszcze, a po paru sekundach jest spalony? A może Ty nie lubisz swojego ciała? nie podoba Ci się? a może to partner nie traktuje go jakbyś sobie życzyła? Pisałaś, że nie potrafisz przekonać się do seksu oralnego - dlaczego? Brzydzi Cię? Staram się zrozumieć.

luiz
10-06-11, 15:43
Wiesz u mnie religia chyba nie gra żadnej roli, jakos to rozgraniczam wiara a seks wyjdzie na to ze jestem mniej wierząca niz bym chciała, ale utrata dziewctwa przed ślubem mnie nie przerażała. Ciąży jakoś tez sie przestałam panicznie bać, tzn wiem ze moze i bym nie chciała ale no jest w konu antykoncepcja, nie jest 100% ale cos tam daje.
Co do pieszczot to u mnie gaśnie wszystko ( jesli brac taka sytuacje jak opisujesz) dopiero w momencie penetracji. Gdy jest krótsza gra wstepna wtedy taki dotyk mógłby juz sprawić ze mi sie odechciewa. No ale mój partner mnie juz trochę zna i stara sie nie dopuszczać do takiej sytuacji. jednak mimo usilnych starań gdy dochodzi do penetracji to mnie sie nagle przełącza jakiś guziczek i pożądanie zmienia sie w myśli, co znowu poszło nie tak ze mi nagle przeszło;/.

Co do seksu oralnego, brzydzę sie. Mam wręcz dreszcze na sama myśl i nie chodzi tylko o to, ze ja bym tak miała zaspokoić partnera, ale to idzie tez w drugą stronę. Oboje utrzymujemy higienę wiec nie ma mowy o tym zebym przydziła sie z powodu zapachu, czy ty podobnych rzeczy u partnera.

A chodzi o wizytę u ginekologa czy seksuologa?

Batmanka
29-08-11, 22:22
To może teraz ja podzielę się swoim problemem.

Związek mój trwa już od 3 lat, od ok. 1,5 roku współżyjemy, wcześniej już kochaliśmy się oralnie. Pierwszy partner, wielka miłość, takie tam. No i właśnie. Wszystko jest niby w porządku - podniecenie, uczucie, dużo przyjemności... A gdy jestem już blisko orgazmu nagle każę partnerowi przestać, uciekam, wiję się i za Chiny Ludowe nie wiem dlaczego. Już wielokrotnie próbowałam pozostać na miejscu i cieszyć się chwilą, ale nie jestem w stanie. To jakby blokada, że w najlepszym momencie uciekam.
Być może pomocną będzie informacja, że się masturbuję bardzo rzadko (o ile w ogóle) i nie daje mi to żadnej satysfakcji.
Piszę o tym, ponieważ być może ktoś z użytkowników spotkał się już z taką sytuacją. Tak czy inaczej, jak po kilku kolejnych razach dalej nie uda mi się przełamać, to chyba najwyższa pora wybrać się do seksuologa.
Jakieś porady, opieprz, cokolwiek? :redface:

RedJane
29-08-11, 22:27
Ja bym w takiej sytuacji w pierwszej kolejności dała się przywiązać do łóżka z kończynami rozłożonymi (w takiej pozycji się nie da wić i zrzucać faceta z siebie), poinformowała partnera że ma olewać protesty i zobaczyła co będzie :)

RedJane
30-08-11, 12:34
Gdybym parę lat temu tak z marszu ją związał i zerżnął...
Gdyby sama się na to zgodziła, to może by jej nie uszczerbiło :)
Zwłaszcza, gdyby sobie jeszcze ustalili - jak przy zabawach bdsm - jakieś hasło, które oznacza "NAPRAWDĘ PRZESTAŃ".

Seksuolog też ma sens, ofkoz.

---
BTW mnie się akurat udało wyleźć z wtórnej anorgazmii, takiej, że "nigdy przy obcej interwencji" w taki sposób, że masturbowałam się przy partnerze, podczas gdy mnie pieścił. Na początku zajmowało to trochę czasu, bo nie mogłam jakoś wyluzować, ale krok po kroku coraz więcej robił on, coraz mniej ja - i teraz nie ma problemu, żeby dojść wyłącznie przy "obcej interwencji" :)

Ofkoz tyczy to niestety wyłącznie oralu/pettingu, bo przy penetracji, nawet z pobudzaniem łechtaczki, jak nie było, tak nie ma. :goth:

Batmanka
31-08-11, 15:14
Dzięki za pomysł ze związaniem ;) Już kiedyś planowaliśmy taką zabawę, trzeba ją wreszcie urzeczywistnić (ze słowem kluczem na przerwanie). Jak to nie zadziała, to cóż, pozostaje lekarz.

Gogol
31-08-11, 19:42
przy penetracji, nawet z pobudzaniem łechtaczki, jak nie było, tak nie ma. :goth:
Red, cieszę się, bo może to także moje wpisy z przed jakiegoś czasu (http://www.beztabu.com/showthread.php?p=617026#post617026) zachęciły Was do takiego właśnie eksperymentowania jak piszesz i pomogły Ci/Wam coś osiągnąć.
Ale nie spoczywajcie na laurach.
Pisałaś wtedy, że jego ruchy frykcyjne tak Cię rozpraszają, że odlot nie nadchodzi.
Otóż w seksie z moją kochaną mamy (i to często) coś co nazywam jej odlotem bezsuwowym. Pozycja misjonarska. Ona jest już mocno napalona, rozgrzana wcześniejszymi zabawami /odlotami. Ja jestem w niej ale nie robię żadnych suwów. Czasem może zdarzy mi się jakiś jeden wolny suw. Ona albo też w ogóle się nie rusza albo bardzo powoli, nieznaczne porusza na boki biodrami. Tak sobie leżymy i jest wtedy między nami jakaś szczególna bliskość, czułość czasem podsycana czułymi słówkami jakie jej szepczę do ucha. I po jakiejś chwili ona zaczyna autentycznie odlatywać pełnokrwistym, wyginającym ją w łuk orgazmem. On generuje się głównie w jej głowie bo przecież bodźce fizyczne są tu zredukowane do minimum. Ale musi mieć mnie w cipce!
Moja frajda to to, że tak dokładnie czuję jak nadchodzi ten orgazm, jak cipka najpierw się zaciska a potem zaczyna pulsować. Tego się tak nie wyczuwa w czasie standardowego, żywiołowego rżnięcia.
Przetestujcie to. Z ewentualnym Twoim wspomaganiem paluszkiem na łechtaczce. Nie będzie rozpraszających Cię suwów, a o atmosferę bliskości, czułości chyba Wam łatwo.

RedJane
31-08-11, 20:00
A takie też testujemy, dzięki Gogol :)

Ogólnie w tym momencie jesteśmy na etapie szukania czegoś, co nazywam "pstrykiem". Znacznie mi się zwiększyła pobudliwość, zazwyczaj czuję, że jestem jakby na granicy, tylko brakuje jakiegoś dodatkowego bodźca, żeby mnie przez tę granicę przerzucić. Wiesz, coś w stylu: odpowiednie słówko odpowiednim tonem, uszczypnięcie sutków, klepnięcie w tyłek, jakaś fantazja w głowie, coś. No i sobie tak testujemy różne pstryki, może coś wreszcie załapie...

daj_mi
31-08-11, 23:26
Oj, pstryki potrafią być różne i baaardzo dziwne :rolleyes:
Raz zdarzyło mi się dojść po tym, jak partner nagle rzucił "odgryzę Ci łechtaczkę". I weź tu zrozum człowieka...

ja_pytam
02-09-11, 16:01
Odgryzł?

afka
07-09-11, 13:47
a może po prostu przestań obsesyjnie myśleć o tym, żeby mieć orgazm.

Jak czegoś bardzo chcesz to się blokujesz na doznania!!!!

RedJane
03-10-11, 19:40
Misjonarska w wersji: ja na dole, z wyprostowanymi nogami. Kość łonowa mi się wtedy ociera dokładnie tam, gdzie powinna...^^ No i wersja odwrotna, ja na górze i wtedy ja się ocieram ^^ Działa jak złoto, myślałam, że to trochę niewygodne dla faceta, ale mój akurat się podnieca do nieprzytomności, jak czuje pod udami że zaczynam charakterystycznie prężyć swoje uda...

truskawkowa18
09-10-11, 13:33
hej. ja rowniez mam problemy z osiagnieciem orgazmu, a na dodatek czuje bol jak dosc chwile kocham sie ze swoim partnerem. nie wiem co robic. moze to ze mna jest cos nie ak. uzywamy nawet zelu nawilzajacego ale to nic nie pomaga

Robinson
03-12-11, 09:25
hej. ja rowniez mam problemy z osiagnieciem orgazmu, a na dodatek czuje bol jak dosc chwile kocham sie ze swoim partnerem. nie wiem co robic. moze to ze mna jest cos nie ak. uzywamy nawet zelu nawilzajacego ale to nic nie pomaga

@truskawkowa18 (http://beztabu.com/member.php?u=80350): Może problemem jest to że za mocno, za szybko, na siłę? Spróbujcie powoli, bez pośpiechu. Wolne ruchy w środku. W zamian wiele pieszczot ogólnych: całe ciało, ręce/dłonie, uszy, kark/szyja, no i kręgosłup. Wczujcie się w swoje rytmy, żeby te ruchy były całkowicie zsynchronizowane.

Róbcie to powoli, delikatnie i... dłuuuuugoooo... A później kiedy będziecie czuli potrzebę to akcja sama nabierze dramaturgii :)

Malinka_a
03-12-11, 13:27
może masz jakaś infekcję, na którą ginekolog coś zaradzi? jak boli to znaczy, że coś jest nie tak, bo ja wcześniej uprawiałam naprawdę intensywnie seks i nie bolało, a potem załapałam choróbsko i boli nawet przy delikatnej próbie włożenia. ;/

nieuchwytna
03-12-11, 13:58
może masz jakaś infekcję, na którą ginekolog coś zaradzi? jak boli to znaczy, że coś jest nie tak, bo ja wcześniej uprawiałam naprawdę intensywnie seks i nie bolało, a potem załapałam choróbsko i boli nawet przy delikatnej próbie włożenia. ;/

Malinka, dobrze mówisz. Sama znam to z autopsji.
Poza tym używanie środków nawilżających (jeśli nie są delikatne - na bazie na bazie wody) może spotęgować wtedy nieprzyjemne doznania, przynajmniej ja odczuwam wówczas większy dyskomfort.
Truskawkowa, powinnaś skonsultować swój problem z lekarzem, o ile do tej pory tego nie zrobiłaś.

horusss
28-12-11, 18:19
Mianowicie mam problem, nie wiem właściwie od czego to zależy.

Mam 21 lat.

Po pierwsze kiedy kocham się z moja kobietą, to jestem tak zestresowany że głowa za mała. Mam wrażenie że zabezpieczenie zaraz pęknie, albo jest wadliwe. Wizja niechcianej ciąży zabiera mi przyjemność.

Po drugie kiedy jestem już w środku i to po chwili mam wrażenie jakbym miał już skończyć, a widzę przecież, że w gumce jeszcze nic nie ma. Więc wracam spowrotem do gry, chwila i znowu głupie wrażenie jakbym miał dojść. Czuje wtedy pulsowanie, taki najzwyklejszy napływ krwi. Nic poza tym.

Piszę, bo ten fakt mnie załamuje, praktycznie ani razu nie doszedłem w sposób naturalny, zawsze pomagamy sobie dłońmi. Nasz staż nie jest długi, bo dopiero miesiąc, kochaliśmy się dwa razy. Nie wiem z czego to wynika, tak czy inaczej, jestem po takiej akcji załamany sobą bo nie zaspokoiłem mojego Kochania. Ona zaś twierdzi, że najważniejsze, że jesteśmy blisko i tyle.

Poradźcie coś, a zwłaszcza problem nr dwa. Jedynka z czasem mija...

Horus

RedJane
28-12-11, 18:23
Ćwiczenie czyni mistrza. Jesteś z dziewczyną miesiąc, uprawialiście seks dwa razy - musisz się przyzwyczaić do nowych bodźców, zwłaszcza jeśli wcześniej jechałeś dłuższy czas na ręcznym. Odstawienie masturbacji + kolejne próby powinny spokojnie pomóc. I słuchaj swojej Kobiety, nie stresuj się tak, bo stres nie pomaga - jak Ci mówi, że jest ok, to znaczy, że jest ok. Mało komu od początku wychodzi idealnie, trzeba się dograć :)

Christ0
15-01-12, 19:28
Witam. To mój pierwszy post na tym forum :)

Mój problem polega na tym, że nie mogę osiągnąć orgazmu w prezerwatywie. Do tej pory byłem z trzeba partnerkami i z każdą ZAWSZE uprawiałem seks w prezerwatywie. Z tego powodu nie mam możliwości porównania czy "bez" wszystko byłoby w normie. Po stosunku zazwyczaj jedno z nas zabiera się do ręcznej roboty i jest okej. Czy prezerwatywa może być powodem takiego stanu ?

chocolatered
22-01-12, 20:13
Witam, pomocy!
mam wrażenie ze jestem jakaś nienormalna, nigdy nie miałam orgazmu.. a zaczełam współzyć juz 6 lat temu... pieszczenie łechtaczki przy moim pierwszym partnerze było po prostu strasze, dobra byliśmy młodzi nie wiedzieliśmy co i jak, przy drugim i trzecim super fajnie robi sie gorąco w tym miejscu i nagle ta fala goraca nie wiadomo czemu opada, wiadomo podniecenie nadal jest ale juz nie ma tego 'uczucia'
jeśli chodzi o seks sam w sobie, orgazmu też brak.
Dopiero niedawno partner zaczał pobudzac moja przednia ścianke na tyle intensywnie, że miałam wrażenie ze zaraz sie posikam- tak wiem pobudział widocznie punkt G ale kazałam mu przerwać, bo nie było to na tyle komfortowe miejsce zebym mogła na 100% oddać się pieszczotą.

Jesli chodzi o masturbacje, nigdy mi to do konca nie wyszło, z przysznicem totalna porażka, mam wrażenie ze moja lechtaczka jest zbyt wrażliwa.

Błagam o jakieś porady, np na masturbacje ( wiem głupio to zabrzmi ale chce wreszcie czegos skutecznego!! ) filmy odpadają,nie kręca mnie.

Mam wrażenie ze wyszło bardzo chaotycznie ale juz po prostu to sie staje smutne.

edit: dodam że mam wrażenie ze u mnie to wszystko, dochodzenie do fazy " jest gorąco" trwa bardzo długo a szybko to opada, tak samo podczas samego stosunku, mój partner jest teraz krótkodystansowcem dlateog jak to robimy dopiero za 2/3 razem to zaczyna się robić konkretnie..

Gogol
13-02-12, 22:30
Wczoraj w nocy w OT była ciekawa wymiana poglądów RJ, JA i Greeda, która jak ulał pasuje do tego topiku. Niektóre z ich wypowiedzi nie powinny umrzeć wraz z czyszczeniem OT, bo mogą przecież pomóc też innym w ich zmaganiach z takimi problemami. Był okres gdy w relacjach męsko damskich postępowałem trochę tak jak mam w podpisie, stąd wg. własnego doświadczenia te fragmenty wypowiedzi wydają mi się szczególnie trafne:
RJ:
Jedna rzecz mi do głowy przychodzi, ale zapewne coś podobnego już znacie. Wychodzi się od klasycznej, z taką różnicą że ty się opierasz na łokciach. Reszta ciała wtedy się dostosowuje, co nachyla całe ciało, łącznie z cipką.
Przy poprawnym wykonaniu daje to BARDZO głęboką penetrację i świetny kontakt z łechtaczką.
Dla mnie i Małej to jest jak gra na kodach, bo ona mi dochodzi co 2-3 minuty od tego, ale być może wam to jakoś pomoże w przebiciu się do orgazmu.
To daje absolutnie maksymalną stymulację fizyczną ze wszystkich pozycji jakie znam.

Kilka rzeczy które bywają pomocne:
- Musisz mieć receptywność. Kochanka musi mieć chęć przeżycia orgazmu, co więcej, przeżycia go z tobą.
- Podniecenie. To jest oczywiste, więc nie będę rozwijał, a też raczej mało kto o tym zapomina.
- Wytłumienie. Bodźce zewnętrzne i wewnętrzne oraz ich odczuwanie trzeba zwalczyć w możliwie największym stopniu.
- I chyba najważniejsze z tego, partnerka która ci daje szybką odpowiedź czy to co robisz, działa. Najlepiej jeśli zna siebie na tyle że może dawać wskazówki.
Nic dodać!
Jak kobieta dochodzi łatwo, to i leżąc na niej jak wór kartofli dam jej orgazm, ale jak ma z tym problem to często mogę się dwoić i troić, dymać jak zwierz, lizać, iskać, wiercić, klepać, tykać itd. i to nic nie da
Niestety tak właśnie bywa i dlatego dobór partnerów jest tak ważny
Mam taką teorię - kobiety które wewnętrznie (po uwzględnieniu wszystkich elementów zewnętrznych - wyglądu, zapachu, głosu, najlepiej też smaku i dotyku) wzbudzają w nas takie głębokie, pierwotne pożądanie, typowo są bardzo podatne na nasze wdzięki, a do tego są bardzo kompatybilne w łóżku.
Jakiś genialny naturalny mechanizm selekcji. Nie ogarniam jak to ma działać na poziomie biochemicznym, ale wiem że działa. Przetestowane wielokrotnie.
No właśnie, jest chemia lub jej niema!
Widzisz, ja nie mówię tutaj o ogólnym dobieraniu partnerów. Znaczna większość ludzi nie zdaje sobie sprawy z istnienia mechanizmu który opisałem i raczej go nie używa do znajdywania swoich partnerów.
Na pewno z przeglądania zdjęć wynika że jest, modulo dymorfizm płciowy (typu to że ja mam szerokie bary, a dziewczyny którymi się interesuje jednak nie), duże podobieństwo wizualne. Układ twarzy, nawet mimika, częściowo sylwetka, ale to jest bardzo ciężko przekazać bez przykładu właśnie przez ten dymorfizm.
A co do preferencji, ja mogę np. powiedzieć co lubię, ty mi możesz sprowadzić 20 dziewczyn które spełniają warunki które podam. O ile o każdej z nich powiem że jest ładna i ogólnie mi się podoba, to ten dziwny mechanizm zatrybi tylko dla jednej czy dwóch.
To jest cholernie ciężkie i bazuje na odczuciu i instynkcie, nie na obiektywnych kryteriach. Ogólnie jest tak, że gadasz sobie ze świeżo poznaną dziewczyną, podoba ci się. Ale to nic, bo wiele innych też ci się podoba. Stwierdzasz że pasuje ci jej głos, nie ma w nim nic denerwującego, a wręcz przeciwnie.
Potem zgodnie z protokołem dobrego podrywu (tm) w końcu się nad nią nachylisz i powąchasz włosy i szyję. Tutaj uderza zapach. Też jest bardzo przyjemny, potrafi często sprowokować namiocik ;). Skacze tętno, ogólnie na dziewczynę reaguje całe ciało, na takim dogłębnym poziomie.

Magdallena
22-03-12, 14:02
Oralny?
A jak by się nazywał taki, którego się dostaje tylko fantazjując lub śpiąc? Fantazyjny/fantastyczny? Oniryczny?

Oniryczny orgazm, pięknie powiedziane! :)

Słyszałam o seksomii :) umiejętność osiągania orgazmu we śnie, w 90% dotyczy tylko mężczyzn. :)

Knchocolate
29-05-12, 16:37
Nie ma nic złego w tym, ze kobieta nie dochodzi. Ja ani sama ani z kimś ani całkiem nie, i nie widzę w tym problemu. Jedynie chłopak marudzi troszkę ze by chciał, no ale wkoncu ani! Trzeba czerpać satysfakcję z samego stosunku. Lubię dawać, i to daje najwieksza przyjemność!

Greedo
29-05-12, 16:39
Dla mnie jako faceta zawsze będzie różnica.

fan_dupeczek
23-06-12, 16:28
Zgadzam się z chłopakami, ego rośnie jak na drożdżach po tym jak kobita (za naszą sprawą) zostanie wystrzelona w kosmos. :rolleyes:

A to może trzeba samemu poćwiczyć? Mój egzemplarz dopiero przy mnie się sam nauczył samoobsługi. ;)

RedJane
24-06-12, 00:10
O to ja się bardzo chętnie dowiem jak mam SAMODZIELNIE poćwiczyć osiąganie orgazmu PODCZAS STOSUNKU z facetem rozumianego jako penetrację a nie jakiekolwiek zachowania seksualne :]

Bo połowa lasek co się wypowiada w temacie ma orgazmy podczas masturbacji albo orala, tylko podczas penetracji nie. Nawet jak się ją połączy z pobudzaniem łechtaczki.

O czym fan_dupeczek by wiedział, gdyby zadał sobie trud przeczytania tematu zamiast po prostu nabicia sobie kolejnego posta : )))

jacek24
25-06-12, 18:23
Witajcie, mamy problem, współrzyjemy ok pół roku na różne sposoby, ogólnie jest fantastycznie, natomiast nie potrafię doprowadzić mojego skarba do pełnej rozkoszy. Jest jej dobrze, ja kończę a ona zawsze mi mówi ze musi zacisnąć mocno nogi, a ja mam ją "smyrać" po sutkach, ogólnie po piersiach. Po chwili - zwykle 2,3-5 minut eksploduje.
O co chodzi? co możemy zrobić aby skończyć wspólnie? Czasem już się wydawało ze jest tuż tuż, a jednak nie udawało się.

lovelas1
28-06-12, 22:59
Ja również nie mogę doprowadzić do końca swojej partnerki tylko za pomocą... mnie. Próbowałem już mnóstwo razy, w różnych pozycjach jednak za każdym razem kończy się na boku z pomocą ręki. Nie umiem inaczej. Choćby już guma się paliła, i choćbym nie wiem co z siebie dawał, nie umiem. Nie powiem, jest mi źle z tego powodu, mam nadzieje że kiedyś się uda. Czasami mówi że jest już jej przyjemnie, jednak gdy przerwę tylko na chwilę od razu zmienia pozycję bo mówi że ją boli. Trzymajmy kciuki, kiedyś się uda!

helper0
02-07-12, 11:22
może powinnyście poprosić partnerów przed stosunkiem o zrobienie dobrze ręką bądź językiem, gdy już po pierwszym orgaźmie będziecie w pełni rozgrzane to pójdzie lepiej podczas seksu? zawsze działa więc polecam :>

makówka
15-10-12, 21:16
To mój pierwszy post i mam nadzieję, że mimo tak dużej liczby wpisów ktoś mi jednak pomoże i odpisze..
Mój problem polega na tym, że podczas stosunku z partnerem nie mogę osiągnąć orgazmu. I tym się nawet zbytnio nie przyjmuję - kochamy się dopiero od 2 miesięcy około 2 razy w tygodniu więc zdaje sobie sprawę, że może jeszcze jest na to za wcześnie.. Jednak martwię się tym, że po stosunku kiedy mój partner próbuje mnie doprowadzić "do końca" językiem, ręką to nic to nie daje. Czasem nawet wręcz przeciwnie - czuję się podrażniona i po prostu zaczyna się robić nieprzyjemnie.. Dodam, że zanim zaczęliśmy uprawiać klasyczny seks zaspokajaliśmy się na różne sposoby, głównie oralnie, przez jakieś 1,5 roku..
Czy ja po prostu przesadzam czy jednak jestem jakaś "wadliwa"? :P
Proszę o pomoc

RedJane
15-10-12, 21:30
A stosunek trwa jak długo? Bo może tracisz czucie po stosunku/łapiesz nadwrażliwość z powodu zbyt długiego [relatywnie] czasu trwania "akcji"?

makówka
15-10-12, 21:47
Wiesz, nie patrzę dokładnie na zegarek ale mniej więcej jakieś 10-15 minut..

RedJane
15-10-12, 21:58
No to raczej odpada, to nie jest czas w którym można się nabawić przeczulicy raczej :/

A nie masz przypadkiem tak, że jak się już nakręcisz, to musisz mieć orgazm teraz zaraz już, bo jak odwlekasz, to Ci opada podniecenie?

makówka
15-10-12, 22:08
Raczej nie. Co prawda po jakimś czasie kiedy nie mogę dojść staram się na tym skupić, pewnie za bardzo, i wtedy faktycznie za bardzo chcę.. Ale to dopiero po dłuższym czasie pieszczot.

RedJane
15-10-12, 22:40
A gdyby założyć, że po prostu tak masz i on by Cię doprowadzał, ale przed stosunkiem? :)

makówka
15-10-12, 23:05
Hmm, nie myślałam o tym, ale spróbuję. Dzięki :)
Mam nadzieję tylko, że ona nie będzie zbyt zmęczona i nadwrażliwa i mój partner będzie mógł wejść we mnie bez problemów, otarć i bólu..

yourmuse
21-12-12, 13:50
Ja współżyje ze swoim chłopakiem od roku i nie miałam ani razu orgazmu poprzez penetrację mimo, iż też bardzo się staramy. Dostaję prawie za każdym razem orgazmy przez paluszki i języczek ;)

Batmanka
17-02-13, 12:27
Chyba jest dla mnie jeszcze jakaś nadzieja. W końcu się udało ;) Co prawda dopiero raz, ale zawsze coś!