View Full Version : Miejsce finiszu - czy wg was w środku jest najlepiej?
Mam pytanko ponieważ od dawna mnie nurtuje, taki problem. Kiedyś kręciło mnie kończenie w środku,i długie pchnięcia,, ale z biegiem czasu wolę dochodzić ręcznie albo na ciało po oralu. Ale nie w śroku. I dlaczego wogóle mężczyzn kręci ''zalanie formy'', rozumiem że równoczesny orgazm jest fajny bo przecież długo się trzeba doo tego przygotowywać.Ale bez przesady.Przecież można skończyć na 100 sposobów .
grzeswielki
27-04-06, 17:42
no ja nie bardzo bym chcial konczyc w srodku bo jeszczes tudjuje a nie chce bawic. pozatym mnie bardziej kreci konczenie u kobiety na piersiach czy na brzuszku albo poprostu w prezerwatywie.
Mozna skonczyc na wiele sposobow, i mysle ze niewielu facetow ogranicza sie tylko i wylacznie do konczenia w srodku....chyba ze taka jest wola partnerki ;)
Moj mezczyzna bardzo lubi finiszowac we mnie, ale wielokrotnie robi to rowniez albo na mnie albo w moich ustach. Tak jak piszesz - rozwiazan jest wiele, wszystkie moga byc satysfakcjonujace, jezeli partnerzy maja na to ochote...
Ja natomiast uwielbiam kończyć w pipce, mimo że zlanie się na partnerkę dostarcza większych bodźców wizualnych i może poczucie większej męskości - dominacji.
Masowanie Małego przez cipkę jest takim boskim uczuciem, że niechętnie z niej wychodzę - od początku do końca. Poza tym kończyłem przy użyciu ręki o wiele razy więcej niż podczas jazdy bez trzymanki. :)
Już nie mówię o uczuciu, kiedy wrażliwa główka po wytrysku ociera się jeszcze o wnętrze dziurki. Dla mnie to rozkoszna udręka...
Finisz w cipce jest najlepszy... bo sprawia najwiecej przyjemnosci partnerce ;) Nie jestem egoista i tyle :P
(sprobojcie polemizowac czy to nie jest dla kobiety przyjemne gdy sie ja piepszy jak krolik pod sam koniec albo uczucie wystrzalu w srodku :) )
Asiulek19 - to upomnij sie o swoje i tyle ;D
Rojza Genendel
28-04-06, 22:03
Finisz w cipce jest najlepszy... bo sprawia najwiecej przyjemnosci partnerce ;) Nie jestem egoista i tyle :P
(sprobojcie polemizowac czy to nie jest dla kobiety przyjemne gdy sie ja piepszy jak krolik pod sam koniec albo uczucie wystrzalu w srodku :) )
Dla mnie nie jest. Wcale a wcale.
Najważniejsze jest to by nie skończyć z ręką w nocniku.
Najwazniejsze zeby nie skonczyc z dzieciakiem w drodze, ja osobiscie boje sie konczyc w srodku, ale na piersiach brzuszku lub w ustach :) mhmm
najlepiej jest jak ja z moja Kochana wspolnie narazw srodku ale nie zawsze sie udaje na 10 razy gdzies 6 razy sie udaje ale jest chyba tak najlepiej ale recznie czasem jak dochodze to az mnie rzuca jak by mnie prad kopnąl :D
Uwielbiam konczyc w srodku... Koncze tez na brzuszek, dupcie, piersi, i do ust. Nie finishowalm jeszcze na twarz partnerki ale nie specjalnie mnie do tego ciagnie. ;)
Finisz w cipce jest najlepszy... bo sprawia najwiecej przyjemnosci partnerce ;) Nie jestem egoista i tyle :P
(sprobojcie polemizowac czy to nie jest dla kobiety przyjemne gdy sie ja piepszy jak krolik pod sam koniec albo uczucie wystrzalu w srodku :) )
Asiulek19 - to upomnij sie o swoje i tyle ;D
dla mnie tez nie....
BlackPussy
29-04-06, 19:39
Dla mnie wszystko zalezy od sytuacji i od tego jak duzo czasu minelo od ostatniego uniesienia:). Zazwyczaj pierwszy raz po dlugiej abstynencji jest dlugi i spokojny..staramy sie nacieszyc sie swoimi ciałami i ich ciepłem...jednak kolejne wyskoki sa juz badziej spontaniczne i to wtedy decydujemy sie na cos extra:D
Moj blad ze wypowiedzialem sie ogolnikowo i nie zostawilem mozliwosci dla innych opcji...
Mialem na mysli w sumie to, ze sklad chemiczny spermy pomaga w czerpaniu przyjemnosci. Jest to poprostu kolejny bodziec, majacy znaczenie biologiczne.
BlackPussy
30-04-06, 06:44
BP a do tematu.. Gdzie lubisz finish ?;)
Najbardziej to chyba w cipce ^^ Ale lubie tez jak konczy na mojej pupci albo brzuszku....:D
Anfernee24
30-04-06, 07:30
Ja widze ze jestem mocno ograniczony a o konczeniu w srodku to moge zapomniec, nawet gdy brała tabsy...
Wszystko byłoby moze ok, ale nigdy nie ma wolnej chaty i nie moge strrzelac gdzie popadnie, hehe
Puki co, skonczyc w srodku to moja cicha fantazja...
Kurde ide po Gumki
Rojza Genendel
30-04-06, 17:01
Anfernee24 to ona bierze tabsy a wy dalej z gumek korzystacie?(juz nie wspomne ze nie daje Ci skonczyc w sobie)
Dla mnie to głupota i szkoda kasy. Po to biore prochy by nie uzywac gumek. Moj facet konczy we mnie juz od 3miesiecy i ciazy nie było ;)
Cóż, ja też tak zawsze robiłam. Mam jakąś swoją przeszłość i facet także. Mamy także swoją mniej lub bardziej jawną teraźniejszość. Nie żyłam w monogamicznej ascezie.
I to jest dla mnie wystarczający argument.
Rojza Genendel
30-04-06, 17:57
Asia, nigdy nie złapałaś jakieś jakieś infekcji drogą pozaseksualną? I przez pewien czas nie widziałaś, że ją masz?
Rojza Genendel
30-04-06, 18:06
No to zazdroszczę :-)
echhh a ja biore tabletki juz od dawien dawna, a moj facet mimo wszystko nie chce tego robic bez gumki :/ Ma jakas obsesje na punkcie tego, ze moglabym zajsc w ciaze... zazdroszcze Wam!
Moja pani bierze tabletki, ale ja nie kończę w środku, bo nie chcę ryzykować.
Gum nie uzywam, chyba, że jakieś wymyślne.
Nigdy nie skończyłem w środku, więc oboje nie wiemy, jakie to uczucie.
wiesz, robilismy to bez gumki ze dwa razy, a on potem byl taki zestresowany, ze po tygodniu kazal mi test ciazowy robic, nawet na okres zaczekac nie chcial :> Chociaz moze nie mam na co narzekac... lepszy zbyt odpowiedzialny facet od takiego, ktory gwoli oddania sie samczemu instynktowi i urokom chwili nie bedzie myslal o zadnym zabezpieczniu ;) W kazdym razie przez jakis czas go namawialam, ale teraz ustapilam - jesli ma sie ze mna kochac w stresie to juz lepiej niech zalozy te swoja gumke...
lepszy zbyt odpowiedzialny facet od takiego, ktory gwoli oddania sie samczemu instynktowi
zdecydowanie popieram, gdyby takich było więcej, to:
* mniej niechcianych ciąż
* mniej usuwania (oficjalnego i nie)
* mniej podrzutków/oddawanych dzieci
* mniej dzieci w sierocińcach
* mniej samotnych matek
* mniej młodych rodziców ledwo ciągnących z kasą
* mniej stresu
gwarantowane....
ale jakby facet byl malo odpowiedzialny to gabi myslalaby za oboje... i seksila bez gumy i stresu :D
Wiesz Asiulek - istnieje malutki procencik, że akurat ja będę tym "szczęśliwcem" (99,9%), jest taka szansa... Nie mam zamiaru zostać ojcem tylko dlatego, że zachciało mi się strzelić do środka. Szczególnie z moim planem, że dzieci i ślub (jesli w ogóle) to w okolicach 35 roku życia :-)
nie nazwałbym tego panikowaniem, bo panikowanie to by było, gdybym nawalał gumek, maści, żelów, globulek, piguł i czego tam jeszcze, a potem w ogóle bym nie wszedł do środka.. ;-)
ja nazywam to ostrożnością, szczególnie, że mam powody (wyżej)
ps. a jeśli mogę wiedzieć - ile masz lat? twój facet? jaki masz stosunek do slubu i dzieci?
Powiem tak, zmuszac go nie bede, bo tez nie jest mi jakos strasznie zle... w koncu daje mi cala mase innych przyjemnosci :D Ale mam taka cicha nadzieje, ze kiedys znudzi mu sie latanie do kiosku po gumki ;) Chociaz nie probowalam jeszcze sposobu - "albo konczysz we mnie albo zero seksu przez tydzien!" Myslicie, ze to niemoralne...?
Gdyby moja dziewczyna mi tak powiedziała - to bym się nie seksił tydzień. Uważam, że w seksie nie można nikogo do niczego zmuszać.
Pytałem o wiek, bo zastanawiałem sie, co byś powiedziała/czuła/zrobiła gdyby okazało się, że za 9 miesięcy niespodzianka. Jesteś na to gotowa? Byłabyś zadowolona?? Szczęśliwa?
No i cieszę się. Ja mam jednak swoje spojrzenie na niechciane dzieci, które będą niechciane jeszcze przez co najmniej 12 lat..... Uważam polemikę za zamkniętą. Pozdrawiam :-)
Moja Niunia bierze tabletki od 18-ego roku życia, mamy dwoje dzieci i nie są one przypadkiem.
Prawie zawsze kończę w środku, i nigdy nie było nawet cienia podejrzenia przypadkowej ciąży. Wśród znajomych znam tylko jeden przypadek ciąży w czasie brania pigułek, ale wynikało to tylko ze zwykłego zapominalstwa (dziewczyna zapomniała wziąć wieczorem i wzięła ok południa a później trach). I to właśnie jest główny powód "nieskuteczności" pigułek.
A wracając do tematu głównego, jak już wcześniej napisałem kończę zwykle w środku bo to sprawia mi nakjwiększą frajdę. Mojej Niuni też.
gabi to mozesz sprobowac go podejsc (choc tak naprawde z rzeczywistoscia nie ma to duzo wspolnego) - popros go zeby skonczyl w srodku na pare dni przed okresem - przeciez ten czas jest bezplodny, bez wzgledu na to czy bierzesz tabletki czy nie... powiedz ze jak nie zadzialaja tabletki to i tak w tamtej chwili nie sa potrzebne...
Moze jak zakosztuje to bedzie ci latwiej go przekonywac :)
juz wczesniej wpadlam na ten pomysl, ale nie wyszlo ;) On doskonale wie jak wyglada cykl u kobiety i ze zaraz przed okresem raczej trudno jest zajsc w ciaze, ale zawsze ma na to odpowiedz w stylu: "zdarzaja sie przypadki w ktorych(...)". Ale przez noc to wszystko przemyslalam i raczej nie bede naciskac! Pamietam ten strach w jego oczach kiedy naklanialam go do kochania sie ze mna, a on prosil mnie, zebym go nie namawiala, bo przeciez 'nie mamy gumki'. Nie chce go stresowac...
black_rider
01-05-06, 12:06
może skoro się tak boi to nie traktuje cie zbyt powaznie...przemysl to
zazwyczaj jak ludzie sie kochaja i mysla o sobie w kategoriach przyszlosci to tabletki zupelnie im wystarczaja i nie ma takiej paniki
a on tak sie boi jakby to byl najstraszniejszy scenariusz w jego zyciu...
Czarodziejka
01-05-06, 12:11
nie znam uczucia kończenia w środku przez mojego partnera. używamy tylko gumek i to się nie zmieni. i jak kończy to tylko w gumce, nigdzie indziej.
Dla mnie uzywanie gumek w stalym zwiazku jest oznaka niedojrzalosci partnerow, ktorzy boja sie niechcianej ciarzy. Dylko dlaczego tak bardzo sie tym przejmowac skoro jestesmy z kims na kim nam zalezy i planujemy razem wspolna przyszlosc? :> Moze tak naprawde boicie sie ze kiedys trzeba bedzie sie w koncu ustatkowac i zalozyc rodzine. Wiem ze nie kazdy chce miec dzieci ale skoro jestescie pewni ze nie dacie sobie z tym rady to moze najlepszym rozwiazaniem byla by sterylizacja co byscie nie byli ciagle przerazeni mysla spolodzenia potomka. Bo stres z tym zwiazany wcale nie poteguje doznan sexualny a wrecz je tlumi. :yawn:
Czarodziejka
01-05-06, 12:51
kurcze, wzburzyłam sie troszkę.
nie boję się niechcianej ciąży i jestem jak najbardziej dojrzała. i takie srutu tutu od rzeczy po prostu mnie wkurza.
używamy gumek ze wzgledów osobistych i nie bedę się tłumaczyć dlaczego tak, nie inaczej.
planujemy zycie razem.... a zreszta nie będę się tłumaczyć!!!!!!
dokladnie - takie srurtu tutu.
Co do tematu najbardziej lubie finish w środku albo w ustach...
i przyznam racje Benderowi nie ma nic lepszego niz ostry seks pod koniec.. zakonczony wytryskiem w moje ciałko... mrrrrau
Przewrazliwienie na punkcie zajscia w ciaze nie wynika wcale z tego, ze nie widzimy przyszlosci dla tego zwiazku... Raczej z tego, ze moj chlopak zdaje sobie sprawe, iz uczac sie, nie bylby w stanie tego dziecka utrzymac. Napisal mi kiedys, ze bardzo chcialby miec ze mna dzieci, ale dopiero wtedy, kiedy bedzie mial mi do zaoferowania cos wiecej, niz tylko swoja milosc. Abstrahujac od skrajnosci w ktora popadl w strachu przed na razie "niechciana" ciaza, uwazam, iz jest to rozsadne podejscie.
Ja to juz wolal bym zrezygnowac z sexu w dni plodne i do tego jeszcze dorzucic tabletki antykoncepcyjne. Sam fakt ze kocham sie z dziewczyna w gumce sprawia ze nie daje mi to pelnej satysfakcji bo jak by nie patrzec dzieli nas "lateksowy balonik". :/ Z tego co mi wiadomo to w ciarze wcale nie tak latwo zajc nawet jak sie do tego darzy wiec chyba nie powinno to byc cos co spedza sen z powiek.
Ale jak sie bierze tabletki to nie sie dni plodnych wlasnie ;P Czyli dni teoretycznie plodne uzyc lepiej imho :) (ale sie czepiam :P )
Rojza Genendel
01-05-06, 17:34
Dla mnie uzywanie gumek w stalym zwiazku jest oznaka niedojrzalosci partnerow, ktorzy boja sie niechcianej ciarzy. Dylko dlaczego tak bardzo sie tym przejmowac skoro jestesmy z kims na kim nam zalezy i planujemy razem wspolna przyszlosc?
Mi się akuratnie wydaje, że unikanie niechcianej ciąży jest raczej oznaką dojrzałości niż jej braku.
Chcę się kiedyś ustatkować, ale raczej na pewno nie przed 30.
Obecnie ciąża byłaby dla mnie katastrofą. W moim zawodzie nie ma możliwości pracy podczas ciąży. Kto mnie będzie utrzymywał... a potem i dziecko? Mamusia i tatuś?
Przeczytaj jeszcze raz ten post. :DJa to juz wolal bym zrezygnowac z sexu w dni plodne i do tego jeszcze dorzucic tabletki antykoncepcyjne. Sam fakt ze kocham sie z dziewczyna w gumce sprawia ze nie daje mi to pelnej satysfakcji bo jak by nie patrzec dzieli nas "lateksowy balonik". :/ Z tego co mi wiadomo to w ciarze wcale nie tak latwo zajc nawet jak sie do tego darzy wiec chyba nie powinno to byc cos co spedza sen z powiek.
Rojza Genendel
01-05-06, 18:10
Ależ czytałam.
Różni nas to, że ja lubię seks z prezerwatywą i jest to dla mnie przyjemne.
No wlasnie !!! Bo widzisz moja pani uwielbia kiedy w niej koncze i dlatego u nas odpada sex w gumce. :yawn:
Dla mnie uzywanie gumek w stalym zwiazku jest oznaka niedojrzalosci partnerow, ktorzy boja sie niechcianej ciarzy. Dylko dlaczego tak bardzo sie tym przejmowac skoro jestesmy z kims na kim nam zalezy i planujemy razem wspolna przyszlosc?
To, że jesteś z kimś w związku, na którym ci zależy, nie oznacza, że niechciana ciąża stanie się chcianą, a problem z dnia na dzień minie. Czy jak ktoś nie chce mieć jeszcze dzieci, oznacza, że jest niedojrzały??
Ps. Ciebie również spytam - jesteś z kimś, a jak ona ci powie, że za 9 miesięcy dziecko (i przypuśćmy, że i ślub) to byłbyś zadowolony??
Pps. Ile masz lat, jesli mozna wiedziec?
Pzdr
Tylko po co myslec co by bylo gdyby? Chodzi mi o to ze widzicie problem tam gdzie go jeszcze nie ma (to juz pod fobie podchodzi). To co napisalem w poscie powyrzej daje nam poczucie pewnosci ze jestesmy wystarczajaco zabezpieczeni, wiec dlaczego mial bym odmawiac sobie i jej tego co sprawia nam duzo przyjemnosci?
Gdyby powiedziala mi ze za 9 miesiecy urodzi dziecko to bym sie wtedy zaczal zastanawiac, a poki co wogole o tym nie mysle bo nie moge sobie pozwolic na dziecko. Jak by nie patrzec 9 miesiecy to jest troche czasu.
a lat mam 21
Ujmę to tak: nie strzelam do środka, bo wiem czym to może grozić. Tak samo nie prowadzę auta po pijanemu, nie celuję z odbezpieczonej broni do ludzi (z zabezpieczonej też nie, ale to tylko dygresja), nie mieszam ogromnej ilości alkoholi na imprezie, nie odpyskowuje jak zaczepi mnie 10 blokersów.... - to nie jest fobia ani szukanie problemu tam, gdzie go nie ma - to po prostu dbanie o bezpieczeństwo/przyszłość/nazywaj to jak chcesz... to umiejętność przewidywania faktów, to nie-prowokowanie losu.
Dlatego odmawiam sobie niektórych przyjemności, bo wiem, czym to się może skończyć (te powyżej to oczywiscie nie przyjemności, ale mam nadzieję, że wiesz co mam na myśli). I to nie jest panikowanie.
A konkretnej - jestem z dziewczyną już 4 lata, ale nie wiem, czy to jest ta osoba, z którą chcę spędzić życie. Czy jestem wobec tego niedojrzały itp.?? Uważam, że nie. Za to nie mam najmniejszej ochoty kusić losu, aby potem wychowywać niechciane dziecko, na które zupełnie nie jestem przygotowany (i zapewne długo nie będę) - zarówno pod względem psychicznym jak i materialnym.
Ps. 9 miesięcy w sytuacji przeciętnego dwudziestolatka z dziewczyną w ciąży to raczej nie jest dużo czasu... Ale to tylko moje skromne zdanie.
pzdr
lubie jak moj facet konczy w srodku, szczegolnie podczas stosunku. Kiedy bawimy sie inaczej np. masturbacjew na oczach partnera lubie kiedy konczy na mnie. No i kiedy robie lodzika nie widze innej mozliwosci, zeby nie skonczyl w ustach. Slowem - konczy gdzie chce a ja i tak jestem zachwycona.
Ja wolę kończyć w środku. Wtedy nie muszę mysleć jaką pozycję przyjąć, czy gdzie wycelować. Poprostu nie muszę wtedy mysleć, i mogę się skupić nad tym co dzieje się w mojej głowie.
zawsze lubiłem finisz w ustach partnerki ,nigdy się nie zastanawiałem nad tym dlaczego po prostu tam mam .Bardzo mnie to podnieca i nie jest to według mnie nic zdroznego choc moze co bardziej konserwatywne osoby moga mieć inne zdanie ,natomiast ilekroc tak konczyłem zawsze wczesniej pytalem partnerki czy jej to nie przeszkadza bo jednak wiadomo ze zdaniem kobiet trzeba sie liczyc a nie kazda lubi sperme w ustach
moja kobieta i ja tez jestesmy przeciwnikami gumek to jak lizac loda przez szybe
;) w srodku cipki najlepiej ale i naj bardziej niebezpiecznie
kazdy finish jest super :)
Witam. Pisze pierwszy raz, ale jestem na BT juz bardzo długo i znam wiele waszych wypowiedzi. W tym temacie zastanawia mnie jedno....... Bardzo fajnie piszecie, że kończenie w srodku jest fajne z wielu powodów, że istnieje wiele sposobów na zabezpieczenie sie przed niechciana ciążą. Ale nikt nie wspomniał o jednym istotnym fakcie, a mianowicie o tym, że "podlewanie" kobiety w środku jest dla niej bardzo zdrowe. Jak jestescie młode to zabezpiecza was przed powstaniem madżerek mogących powstać w wyniku zadrapania podczas "palcóweczki". Później, dodatkowo jest to zastrzyk powodujący leprze samopoczucie kobiety. Kobiety rególarnie podlewane (orgazm też się liczy) są mniej wybuchowe, maja lepsza gospodarke hormonalną, rególarniejszy okres, zdrowszy, bardziej zasadowy odczyn pochwy (większa kwasowosć ma wpływ na powstawanie nadżerek), generalnie kobiety po 25 roku zycia dłużej zachowuja młodość i witalność. Fajnie jest urozmaicać sex. ja też to robie i nie zawsze kończę w środku, ale moja kobieta od zawsze musiała dostać swoja miesięczna dawke witaminy "CH". A od was tylko zalezy jak to zrobicie żeby było bezpiecznie. Dobry wpływ spermy, która wchłąnia sie w pochwie(mozna co jakiś czas skończyć na leżąco i dać szansę by pozostało w środku jak najwięcej) na kobietę jest stwierdzony naukowo, chociazby w cytacie "wiem czego żeście sfiksowały, chłopa żeście dawno nie miały" w tym tekscie jest duzo prawdy i wieżcie, że nie tylko o orgazm chodzi. Jest to temat rzeka, ale w więkrzości pisze z autopsji a czas pokaże co jeszcze więcej dobrego przyniesie mojej zonie i mnie stosowanie wewnętrzne (nie doustne) witaminy "CH"....... pozdrawiam
Fajnie, tylko... nie jestem kwiatkiem doniczkowym żeby mnie "podlewano":D
A co do tematu - lubię wszędzie, w środku, na zewnątrz itp., każde miejsce ma swoje plusy i minusy.
No, z tym odczynem, to juz przesadziłeś. To własnie kwaśny odczyn chroni kobietę przed infekcjami, i taki własnie powinien byc naturalnie w pochwie. Zmienia sie na zasadowy tylko w dni płodne, bo to sprzyja przeżyciu plemników.
A w temacie to..nie cierpię gumek. Lubie konec w srodku, ale lubie też w ustach, i na mnie (byle nie po oczach:P)
Hm na pleckach, na brzuszku, na piersiach:-)
To własnie kwaśny odczyn chroni kobietę przed infekcjami, i taki własnie powinien byc naturalnie w pochwie. )
Tego nawet w liceum na biologii uczą ;-) tyle ze "kwaśny" nie znaczy kwaśny ^^
Posłuchaj doświadczonych koleżanek ;-)
w srodku jest fajnie ale do buzi to jest to
no ja niestety w srodku nie moge :( nie stosuje ze swoja panna antykoncepcji w stylu tabsow i gumek wiec refleks sie liczy... koncze na niej a nie w niej... postanowilem poczekac z tym do slubu :P hehe z seksem sie nie udalo to moze z ta opcja sie uda hehehe (zarcik) :P
najlepiej w środku, w cipce lub pupie (w zależności od typu seksu) lub w buzi, moja Pani lubi w buzi. Ostatnio odkrywamy natomiast różności durex'a ;)
Tak w środku jest świetnie , uwielbiam to .
Moja Pani bierze tabletki a jednak wciąż obawia się finiszu w cipce . Pozwala na to często , czasem wręcz prosi . Ale jest to zależne od jej nastroju .
se)(y_student
23-03-09, 17:05
najfajniej:
1-w cipce
2-w dupci
3-w ustach
środeczek przede wszystkim:P
środek jest ok, ale usta i na zewnątrz to również rewelacja
wszystko zależy od chwili i ochoty :)
W sumie to wszędzie jest fajnie :D w środku, w ustach, na brzuchu, na piersiach, na dupci, na twarzy ... ^^
Ja w sumie lubię wszędzie...
W cipce i pupci jest super, bo czuje pulsującego penisa w sobie i niesamowicie to lubię...
W buzi? Bosko! Strasznie mnie to kręci!
Jednak widok tryskającego ptaka i gorąca sperma rozlewająca się na moim ciele też są dla mnie niesamowicie podniecające. :lol:
Moja lista:
1. w cipce
2. w ustach
3. na ciele (piersi, brzuch, twarz)
4. w pupie
rimmingator
12-04-09, 00:45
ja najbqardziej lubie w buzi-moze dlatego ze tak rzadko mam ta przyjemnoscx
,,Uwielbiam konczyc w srodku,, Może z 3 razy w zyciu miałem na sobie gumke (20 lat na karku) a tak to cały czas bez Moja Pani bierze tabsy.
najbardziej lubię w cipce albo przy peetingu na zewnątrz, na jego brzuszku, czy coś;D
A ja zawsze kończyłem w gumce, na partnerce bądź w buzi...więc nie wiem jak to jest w środku ;)
hmm mój partner często kończy w mojej myszce :) w tedy już jest poślizg do kolejnej rundy zabawy:P
a jeśli w moich ustach to jak nescafe : dobre do ostatniej kropli:):):):)
od zawsze ulubiony final to ten w srodku. w ciagu 10 lat bylo ich chyba z milion. zawsze przy antykoncepcji hormonalnej (tablrtki, potem plastry) dziecka ni ma.
w ciagu 10 lat bylo ich chyba z milion
Musiałbyś dochodzić około 280 razy dziennie ;)
Tak w środku jest naprawdę dobrze .
moj chlopak najczesciej finiszuje w srodku ale czesto probujemy wlasnie na brzuchu lub piersiach ale ja tez wole jak on w srodku finiszuje, jestesmy siebie pewni wiec gumki nam niepotrzebne
W środku mam silniejsze orgazmy, ale częściej kończę na zewnątrz - się można potem pobawić.
Mój najbardziej lubi buźkę, albo piersi, ewentualnie dupcię.. ja jednak w środeczkę.
szalonaparka
14-04-09, 02:18
W usta, na twarz, cycki, pupcie.
ja jakos nie jestem przekonana abym chlopak finiszowal mi na twarz ;)
Kropla Seksu
14-04-09, 16:32
najlepiej w srodku :) ale fajnie tez na biust, brzuszek, tyleczek :) jakos nie podoba mi sie finisz na twarzy...
rimmingator
18-04-09, 04:09
ja najbardziej lubie w srodku w ustach mojej dziewczyny
W środku jest jak dla mnie najprzyjemniej... :)
1. W cipce
2. W ustach
3. Na ciałku mojej pani
Ja najbardziej lubie konczyc w ustach mojej partnerki,ale ona woli na piersi ; (
ja jako kobieta bardzo lubie kiedy konczy sie we mnie... milym uczuciem jest takie drzenie penisa kiedy wylatuje z niego sperma :)
chociaz po wszystkim nie lubie tego uczucia kiedy wycieka ze mnie to wszystko ;/
Psotka zgadam się z Tobą. w środku jest najmilej ale "wyciekanie" bywa kłopotliwe. najczęściej pada komenda "chusteczki" ;)
najbardziej lubię, kiedy kończy we mnie
czuję jak całe jego ciało drży i już za moment, już za chwilę nastąpi eksplozja przyjemności ;)
Jest mnóstwo sposobów na zakończenie, ale moje kochanie bardzo lubi jak kończę w jej myszce. Uwielbia to uczucie, pulsacje penisa w trakcie wytrysku.
1. usta
2. piersi
3. posladki
4. srodek.....byl najwiecej razy i sie jakos znudzil.
rimmingator
31-10-09, 18:18
czasami też cum-shotuje na jej wypiętej dupci, na plecy, brzuszek na zewnątrz cipki i na cycki --- w sumie wszedzie:)
brzoskwineczka
31-10-09, 20:40
W środku, jak to kobieta.
Lubie kiedy oboje mamy z tego frajdę, kiedy staramy się dojsć razem. Lubię lodziki, zabawy rączką, widok spermy, ale nadal jestem kobietą i lubię w tym czasie też być pieszczona/stymulowana. Penetracja daje mi pełną satysfakcję z seksu nawet jeśli nie dochodzę. A, że my z partnerem rzadko na jednym razie poprzestajemy to mamy pełne pole do działania.
Dziś na przykład wymasowałam go z olejkiem z sex shopu i na końcu doprowadziłam rączką i razem patgrzeliśmy jak radośnie tryska. Podobno byłam wyjątkowo skupiona...
Ja nie biore tabletek, wiec na wytrysk w srodku nie pozwalam, w ogole nie pozwalam na seks bez gumki :)) Dbam porpostu o swoja przyszlosc, jakos nie widze sie w roli mamusi, fakt faktem dzieci w ogole nie planuje przez najblizsze polwiecze (na dzien dzisiejszy) ale nawet gdyby bylo to chcialabym, aby mialo wszystko :) Pozatym niesadze, ze dotychczasowi faceci z ktorymi uprawialam seks tudzież bylam z nimi nadaja sie na ojcow (ODPOWIEDZIALNYCH)
Dziś na przykład wymasowałam go z olejkiem z sex shopu
Piczka, polecasz jakis?
Tak walac OT
spacemonkey
26-11-09, 14:35
Mój partner kończył chyba na wszystkie części mojego ciała :P Najbardziej jednak lubię w cipce, pupci, ustach i plecy.
Mam silnie erogenne plecy. Gorąca sperma tryskająca na plecy mmm, a jak jeszcze jednocześnie pieści mnie paluszkiem, po prostu rozkosz.
W ustach jest przyjemnie zwłaszcza gdy sperma jest smaczna - mój Kochany na szczęście nie pali ,a ja często podaje mu sok z ananasów i brzoskwiń :P
Trudno mi wybrać jedno ulubione miejsce. Wszystko zależy od chwili. Ważne żeby nie było zawsze tak samo.
A i zgodzę się z poprzedniczkami, gdy na końcu partner jest króliczkiem jest świetnie:)
Holy inquisitor
26-11-09, 16:00
Najlepiej w środku i tam pozostać, potem usta, a następnie piersi.
brzoskwineczka
26-11-09, 23:51
Cordoba, ja mam jaśminowy Magoon. Jest rozgrzewający i takie fajne dreszczyki daje - jakoś bardziej wyczula skórę na dotyk. Ładnie pachnie ale szybko może zmulić więc lepiej wietrzyć pomieszczenie :P Gorąco polecam, jest fantastyczny. Ale do gumek odpada.
Na twarzy i w ustach. uwielbiam patrzyć jak sperma kobiecie spływa po twarzy,a ona w dodatku jest tym podniecona
rozyczka70
30-11-09, 18:13
...w środku? ....hmm...podniecenie i obfitość soczków nieco "znieczula" wystrzały ;), ale ma to swój urok...
...poza tym na piersi i dupcię! Ech! ;)
czerwonykruk
02-12-09, 03:08
On:
najbardziej lubię kończyć w cipci.
Bardzo też lubię na i w pupie, na piersiach i brzuszku. Chciałbym spróbować na plecach i na twarzy.
W ustach często mam obawę, że krzywdzę moją dziewczynę i jest to bardzo dla niej niemiłe, chociaż ona zapewnia mnie, że wszystko jest w porządku.
Ona:
Ogólnie uwielbia moją spermę na i w swoim ciele. Więc myślę że jeśli tylko sytuacja na to pozwala to mam przyzwolenie na każde miejsce. Jedyne co przeszkadza to to że tak bardzo lubię kończyć w cipci;)
rozyczka70
06-12-09, 20:26
czerwonykruk....nie bądź samolubem ;) - kobieta/dziewczyna nie ma tylko cipki ;)...tym bradziej, że nie ma nic przeciwko, byś również tryskał w innych miejscach... ;)
Podczas seksu lubię kończyć na pupci mojej żony. Natomiast podczas zabaw oralnych lubię kończyć w jej ustach.
Tom_Bombadil
07-12-09, 12:42
Zdecydowanie w pochwie lub w ustach... Zdecydowanie!
A, że potem trza posprzątać to już inna sprawa :)
najbardziej lubię, kiedy kończy we mnie;] jak to kobieta;]
rozyczka70
09-12-09, 21:01
...hmm...chyba nieco inną jestem kobietą ;), bo po obserwacji tutejszych postów jasno wynika, że większość Pań lubi w środku...ja też, ale jakoś bardziej wolę na zewnątrz...no cóż - demokracja ;) :lol:
nestleeeeee
09-12-09, 21:06
Z obawy przed wpadką nie chce kończyć w środku :P
rozyczka70
09-12-09, 21:10
Z obawy przed wpadką nie chce kończyć w środku :P
...jeden z rozsądniejszych;)
Wszystko zależy od aktualnej sytuacji, nie jestem w stanie jednoznacznie stwierdzić gdzie jest lepiej, wszystkie miejsca maja swoje plusy i minusy :)
Jako, że moja luba stosuje tabletki, to kończę praktycznie za każdym razem w niej. I moim zdaniem jest to najfajniejsze :D Fakt, jest potem problem z "wyciekaniem" (jak to już zauważyły inne forumowiczki), ale w pobliżu zawsze mamy zapas chusteczek ;)
Mój uwielbia kończyć mi na wargach i na buzi. Szczególnie gdy robimy to na stole w kuchni i tuż przed wystrzałem wyjmuje kutasa z cipeczki i podchodzi to mojej buzi. Ja z kolei preferuję pozycję od tyłu, a że w środeczku jest na razie wykluczone, to najbardziej lubię jak spuszcza się w to miejsce na plecach gdzie zaczyna się rowek i porządnie wsmarowuje we mnie spermę.
Ja najbardziej lubię w buźce i w cipeczce :-)
wszędzie po trochu:P żeby się nie znudziło :D
w środku cudne,ale w ustach jak lize koncowke penisa w czasie wytrysku,lub miedzy piersiami...
No ja z racji pewnych problemów finiszowałem do tej pory wewnętrznie tylko w pyszczku, więc porównania nie mam, aczkolwiek samo uczucie było zacne, zwłaszcza jak mnie wysysała do sucha ^^
Najlepiej w niej, ale nie powiem że nie lubię raz na jakiś czas skończyć na jej plecach lub brzuszku ;)
Dzień dobry, nazywam się raine i jestem anonimowym wcipkoholikiem.
^^
witamy Cię Raine. Może opowiesz nam o swoim problemie :nerd: ;)
Uwaga na Reine. Niedawno leczył się w klubie wpaszczoholików.:yawn:
a ja lubie to zrodić na buźkę i cycuszki;)
A my po dłuuugiej przerwie w finiszowaniu na zewnątrz powróciliśmy do zacnego kończenia na mnie - i od tej pory wyrażenie "mam Cię w nosie" już nigdy nie będzie takie samo :D
Najlepiej tak - jeśli patrzeć o komfort dla obydwu partnerów. Nie muszą zmieniać w kluczowym momencie pozycji tylko "dochodzą" w miejscu i pozycji, która daje im rozkosz.
Jeśli przyjmiemy, że seks odbywa się bez gumki, to faceta jara spuszczenie się w środku, zostawienie w kobiecie swego nasienia.:lol:
A kobieta czuje ciepły, milusi nektar w środku.:)
nektar w pulsujacej cipusi to jest to....
Najpierw konczy moje kochanie a chwile potem ja..
Wszystko zależy od upodobań i obopólnej zgody
Jeszcze nigdy nikt we mnie nie skończył... zawsze do buzi, albo na piersi było. Ale teraz będzie jednak inaczej, będą tabletki i nareszcie przekonam się jak to jest. ^^
dla mnie do środeczka i do końca to jest to :), przy pigułkach bardzo bezstresowo i miło... w ustach też fajnie, ale jakoś mam wrażenie, może to siedzi w mojej głowie, że taki finisz jest jakby nie do końca... dziwny jestem ;)
A moja kobieta nie czuje jak koncze w srodku : o. Wiec, po prostu robie to na zewnatrz..
A moja kobieta nie czuje jak koncze w srodku : o. Wiec, po prostu robie to na zewnatrz..
Ja to robię dla siebie - bo tak mi przyjemniej, a ona czuje to pulsowanie penisa podczas skurczów.
przemo923l
06-07-10, 10:47
Ja lubie do srodeczka i buzki. Moja dziewczyna lubi gdy tak koncze
tomiimartusia
07-07-10, 19:24
W środeczku wspaniale, ale na buźce też cudownie :razz:
A u nas to zależy od nastroju i od seksu, raz kończy we mnie, raz na mnie:) A jak mam bardzo dobry nastrój to kończy w moich ustach:)
Najbardziej jednak lubię w środku, i jeszcze tak z penisem w środku chwile poleżeć:)
oczywiście, że w środku najlepiej - dodałbym, dobrze jeszcze przelać, żeby wyć, kleić się i ponownie ssać ze szczęścia...
ale także fajnie jest spuścićć się na wypięty biust... poklepać nim brodawki... ekaplodować w buziaczku...
nie mówcie kjobitki, że tego również nie lubicie! ;)
W środku uwielbiam lub na cipkę a w ustach sama słodycz :)
uważam, że w pipce najlepiej, ale czasem fajnie na cycolki... :lol:
dawniej miałem obawy, ale teraz mniej, gdy łyka mą śmietankę swymi sprośnymi ustami... :sick:
Finish HER! Zależne od sytuacji ;) raz chce w środku vedzajny raz w buzi ;)
Klasycznie w cipce, w ustach, na zewnątrz.
Tak, lubię kończyć w cipce, to fajne uczucie kiedy strzelam gorącym nasieniem :)
Adalbert27
19-07-10, 14:11
Najbardziej lubię w każdej z trzech dziurek lub na twarz. Czasem na piersi, pośladki lub plecy. A gdzie kończę to zależy od ochoty, nastroju. W cipce od jakiegoś czasu nie mogę bo zero zabezpieczenia. Najbardziej jednak chcę na dwóch albo nawet na trzech ślicznych buziach :)
Najbardziej lubie w środku. Wręcz mnie to najbardziej podnieca. ;D
Ja lubię kończyć w buzi - mam o wiele silniejszy orgazm bo mogę się skupić tylko na własnej przyjemności i przedłużyć sobie przyjemność. Za to żona woli gdy kończę w niej - bo zazwyczaj kończy się to dla niej orgazmem.
Epinephrine
23-07-10, 20:13
ja najbardziej lubię jak kończy na mnie nie we mnie ..
dlaczego na mnie ?
bo czuje rozlewające się ciepełko jakby nie było taka ciepła sperma na skórze to bardzo przyjemne uczucie
z reszta kreci mnie widok jego spermy na mnie.
w środku też jest miło .. tylko jest taki mały problem z wyciekającym ze mnie nasieniem .. nie przeszkadza mi to .. ale to dość dziwne uczucie xD i może sprawiać pewne problemy xD
Dojście w środku zarówno podczas zwykłego seksu jak i analnego jest niesamowicie przyjemne oczywiście, jednak nawet jakbym mógł zawsze w ten sposób kończyć to czasem chciałbym dla odmiany wytrysnąć też na piersi, brzuch lub do ust partnerki :)
Nic w seksie nie jest absolutne, uważam. Miejsce finiszu też. Ważne jest jaki związek się stanowi, według mnie. Dla początkujących lub nie znających się za bardo jeszcze - nie polecam pójścia na całość, jeśli się ma obawy, co do rezultatów. Naprawdę nie widzę potrzeby komplikowania sobie życia zbyt wcześnie.
Ale gdy chodzi o partnerów zdeklarowanej miłości uważam, że każdy finisz jest fajny. Z tym, że nie polecałbym jakiejś zasady. Raczej umiarkowany spontan z odrobiną rozsądku. Żyję w takim związku więc czuję, że oboje lubimy często do końca. Jednak czasem znienacka któreś z nas wariuje i sprawia niespodzianki. A ja z mojej strony nie muszę chyba dodawać, że lubię finiszować na każdej części jej ciała. Ale najbardziej w środku.
Wg. mnie to kwestia "chwili". Raz ma się chęć na koniec w środku,raz gdzieś indziej. Ale gdybym miał wskazać jedno takie miejsce to chyba będą usta,jednak nie akurat ze stricte ich powodu, co tego, że niesamowicie na mnie działa "ssanie" jak dochodzę.
Pierwszy raz odkąd współżyję , czyli od ponad roku, mój luby we mnie doszedł bez gumki... Było cudownie, już zawsze tak chcę. Strasznie przyjemne uczucie, no i miło "łechcze" moja psychikę. :)
Ja lubię jak kończy we mnie i wtedy często jeszcze przyciska mnie do siebie, to fajne uczucie:) Ale lubię też jak czasem dochodzi na brzuchu, cyckach itp. przyjemny widok i uczucie zarówno dla mnie jak i dla niego tak sądzę. Chociaż mój obecny partner kończy raczej zawsze w środku, chyba musimy to trochę zmienić, żeby nie było zbyt nudno ;P
W środku jest wg mnie najlepiej :)
zagubiona, znam to uczucie, i wcale Ci się nie dziwię , że już nie chcesz wracać do opcji 'z' :)
Tomek.Jablonski
30-07-10, 16:27
w buzi. najlepsze miejsce wg. mnie jest w buzi, kiedy otulają mnie gorące i wilgotne usta, które czują każdy spazm...
ja w zasadzie też najbardziej lubi dochodzić w środku. Jest to dla mnie o wiele bardziej przyjemne. Co nie znaczy, że i poza nie jest wspaniałe :)
ja osobiście najbardziej lubie spust na piersi, natomiast rzadko praktykujemy, bo mój uwielbia albo w buzi, albo w środku (oczywiscie ja tez to lubie).
ja uwielbiam jak facet kończy w buzi lub gdzies na ciele, może w środku było by lepiej, ale nigdy nie kończył to nie wiem jak to jest :)
uwielbiam rowek do pupci !!
Ja najbardziel lubię w finiszować w usta. Żonka wypluje, wytrze buzię i jest czysto i estetycznie. Potem mogę zrobić minetkę. Nie lubię bawić się cipką, gdy jest cała w mojej spermie. Trochę się brzydzę. Poza tym zawsze leci na prześcieradło i wogóle...
Najczęściej jednak kończę normalnie "dowcipnie". Potem szkanie chusteczek i wycieranie się nawzajem. Takie zwyczajne małżeństwo z ponad 10 letnim stażem.
lubię,kiedy partner kończy we mnie,to cudowne uczucie ^^
ja wole kończyc na piersiach, brzuchu, w ustach...lubie patrzec jak moja dziewczyna jest cała w mojej spermie;)
koneser666
11-01-11, 12:58
Cała? a to ile masz litrów ? :lol:
sylwia.torun
12-01-11, 10:03
Jeśli chodzi o to gdzie spust jest najlepszy, to kwestia gustu partnerów. W moim przypadku najbardziej lubie jak partner oblewa mi spermą twarz, to mnie dodatkowo rozbudza. Choć miewałam spermę w innych miejscach również, np. w cipce, w tyłku albo na stopach.
ja najbardziej lubię, gdy kończy mi w buzi. Raczej nie przepadam za kończeniem na cyckach, brzuchu. Potem ścierać, rozcierać i w ogóle fatyga. Wolę szybko połknąć i po sprawie ;d
Ja najbardziej lubie, jak kończy we mnie, ale w buzi też jest ok. Nie lubię na zewnątrz.
co w środku to w środku ;) lepiej i wygodniej :P
kiedy się bzykamy zawsze kończy we mnie, a ja czując jak tryska momentalnie dochodzę.
Jeżeli mamy czas tylko na jeden numerek to w niej, jeśli mamy się zamiar bawić więcej razy to zawsze za pierwszym razem kończe na jej brzuszek.
Po prostu za kolejnym razem jest za mokro, co mi nie odpowiada, bo doznania się zmniejszają.
ja uwielbiam jak mój facet kończy w środku, to uderzenie spermy w scianke waginy mmm, mniej pryzjemne jest gdy wycieka :) ale da się to przeżyć. z racji tego że moje poprzedniczki zawsze kaząły mu konczyć gdiześ indizej niz środek on jest zadowolony i ja też, aczkolwiek miło mnie czasem zaskoczy jak tryśnie cieplutką spermą na pupe, plecki, brzuch czy piersi czasmai nawet trafi mnie w głowe ;)
U nas 90% jest "w środku", bo zawsze możemy sobie no to pozwolić. Bywało w pupkę, a od czasu do czasu do buzi. Nie wyobrażam sobie przerwać dymanka w ostatniej chwili i strzelać na zewnątrz, to byłoby okrutne. Za to marzę o tym, żeby moja żona pokochała moją spermę, potrafiła się nią bawić, rozsmarowywać na ciele, twarzy, zlizywać. Może za dużo pornosów się naoglądałem :-)
lovebuster
16-03-11, 14:59
ja uwielbiam jak kończy we mnie, zarówno przy normalnym seksie, oralnie i analnie.. to uczucie gdy zalewa mnie jego gorąca sperma jeszcze mnie bardziej podkręca i zazwyczaj tez wtedy kończe :)
OdezwijSieONA21
16-03-11, 19:05
ja tam uwielbiam, jak się ze mnie pod koniec wysuwa i kończy na moim brzuszku mmm
Ja uwielbiam, jak kończy we mnie. Czuję ten strzał i momentalnie dochodzę...
Malgorzata
17-03-11, 12:29
zdecydowanie w środku. żaden inny finisz nie daje mi tyle radości.
Mr. Nobody
18-03-11, 19:51
Z reguły kończę "w Niej" nie wiem czemu sprawia mi to wiele radości i zdecydowanie intensyfikuje doznania, a gdy to "w Niej" znaczy że w jej ustach a ona wszystko dokładnie spija... Hmmmmmm....
Ona lubi kiedy kończę w niej i tak tez jest najczęściej. Choć ja lubię tez kończyć na jej różnych częściach ciała. Choć nie wszędzie się zdarzyło ale pewnie kiedyś.
W cipce jest cudownie szczytować, ale nie unikam też innych miejsc. Na przykład na pupcię, plecy, piersi, brzuszek. Te miesca bardzo lubię. Przyjemnie jest też pewnie dojść w ustach dziewczyny. Tylko bywa, że jej ten smak może nie odpowiadać. Możliwości wiele, polecam próbować.
Soundsleep
12-04-11, 12:28
Dla mnie szczytowanie w cipce, jest pewną formą połączenia się dwóch ciał, dwóch biegunów, pierwiastków, cząsteczek. Dojść w tej formie do orgazmu, być w niej, tuląc się do niej i rozkoszować się przyjemnością, która spływa po nas powoli, miesza się, nasze oddechy łączą się w jedną masę, i tak będąc w niej, patrzymy na siebie, cieszymy się :)
Taaak, to jest prawdziwe spełnienie. I ta ulga i błogość która po nim następuje. To jest to.
Tylko i wyłącznie w środku. To jest dla mnie zawsze najprzyjemniejszy moment każdej zabawy;) Tylko teraz pytanie, w cipkę czy w usta, ale chyba najbardziej lubię w usta. Wargi zaciśnięte, języczek pracuje... Tak, zdecydowanie to jest to.
Bez dyskusyjne w środku pipki;)
vBulletin® v3.8.1, Copyright ©2000-2013, Jelsoft Enterprises Ltd.