View Full Version : Brutalny seks
Opierając się na własnych spostrzeżeniach, dochodzę do wniosku, że dużo kobiet lubi od czasu do czasu, bardzo ostry, wręcz brutalny seks w którym mężczyzna totalnie dominuje. Kiedyś usłyszałem od kobiety opinie, że bardzo lubli się kochać ale czasem ma ochotę się po prostu "rżnąć".
Mylę się, co o tym sądzicie?
Nie, nie mylisz sie. Ale faceci czasami zle rozumieja termin "brutalnosc" - wszystko musi byc pod kontrola, tzn. mezczyzna wie, jak nie "przegiac". Bo chyba zgodzisz sie ze mna, ze np. bicie piescia w twarz czy plucie na nia raczej nie przysporzy jej przyjemnych doznan ;)
Ale fakt. Kobiety dominacje lubia... Zreszta - moze im dajmy sie wypowiedziec? ;]
no oczywiscie ze lubimy ;) ja po prostu uwielbiam czasami taki ostry sseksik albo jak napsiałes lubie po prostu sie rznąc no ale oczywiscie sa tego granice ;)
czasem lubie jak zwiaze mi rece i robi wszystko na co ma ochote:)albo zabawa "mowie nie a mysle tak" ;)
hmm... u mnie zaczęło sie od fantazji .. ale też lubię, jak facet wie co robi:) Częściej oczywiście mam ochotę na długie pieszczoty jako wstęp, ale czasami proszę go o bardziej zdecydowany sex:) I jest fajnie :D
czyjej fantazji? jakiej - cos wiecej moze ;) Moze zarzucicie jakis patent swoj bo mnie znowu panna katuje o takie figle :)
a-fly-woman
26-04-05, 23:59
Ja też uwielbiam ostry, brutalny seks. Nie lubię się kochać tak powoli, romantycznie... Tracę wtedy połowę przyjemności...
Tzn zawsze tylko rzniecie? ale z Ciebie tygrysiczka ,wrr ;>
romek-90-ols
27-04-05, 12:06
sie dziewczyna niepatyczkuje... lubi ostro:D
Bender - chodziło o moje fantazje:) A co do patentów - jeszcze takowych nie posiadamy, ale jeśli potrzebujesz inspiracji, to obejrzyj "Nagi instynkt". A dokładniej scenę, w której Daglas "kocha się" (a raczej rżnie;) ) swoją partnerkę - panią psycholog :D
jan_niezbedny
27-04-05, 16:14
jest w tym cos ciekawego ale w duzej mierze zalezy to od nastroju obojga, czasem po prostu nie ma na to sily badz energii, a czasem nie wiadomo skad bierze sie taka rzadza ze nic jej nie przyblokuje... pytanie tylko czy sie temu poddawac.
Gumka... ale zobacz, jak ja potraktowal juz po fakcie ;)
Nie jestem do konca przekonany, czy wlasnie o to kobietom chodzi ;D
oj.. Raine :P czepiasz się szczegółów (znowu;) ) ja mówię o samym akcie.. na stojąco koło fotela... bez zdejmowania wszystkich ubrań...:) A to jak zachował sie później.. to przemilczmy;)
Heh, powinien ja chociaz przytulic albo wyslac z pracy pocztowke z tytulem "Dziekuje" :}
A akt? Nooo, dzialajacy na wyobraznie i to poteznie... ale wlasnie o to chodzilo mi wczesniej - facet w takiej sytuacji zwykle nie nadaje sie do myslenia, a zeby kobiecie bylo (paradoksalnie) bezpiecznie i przyjemnie, partner musi byc zdolny do zachowania zimnego myslenia w podobnych syutuacjach.
Traci moze na tym nieco spontanicznosc, ale poczucie komfortu partnerki jest znacznie wazniejsze - wierz mi ;)
oj wierze nie ma nic ważniejszego niż partnerka ;)
Rojza Genendel
20-05-05, 20:47
Hmm...ostry seks jest ok,pod warunkiem,że JA dominuję.
Az mi sie przypomnial cytat z "Wesela"...
"Moja skoda... to ferrari wsrod samochodow... oczywiscie, kiedy ja prowadze..." :]
Pan Edmund rulez :]
Chętnie poznam jakąś laskę z Wawy,jaroszmyt@buziaczek.pl
Hmm...ostry seks jest ok,pod warunkiem,że JA dominuję.
Fajnie :) Ja moja parnerke nie moge przekonac narazie, a tez chce zobaczyc jak to jest byc zdominowanym :headbang: a nie tylko byc dominatorem ;)
Ja też lubie ostry seks.. Wiązanie dłoni, oczu.. Mmm.. się rozmarzyłam :P Podczas takich pieszczot bardzo wazne jest dla mnie słownictwo.. ;)
ktooooosia
25-05-05, 08:28
Opierając się na własnych spostrzeżeniach, dochodzę do wniosku, że dużo kobiet lubi od czasu do czasu, bardzo ostry, wręcz brutalny seks w którym mężczyzna totalnie dominuje. Kiedyś usłyszałem od kobiety opinie, że bardzo lubli się kochać ale czasem ma ochotę się po prostu "rżnąć".
Mylę się, co o tym sądzicie?
zgadzam się :lol:
czasami szybki, ostry numerek jest fajniejszy niż kilka godzin "kochania się" ;)
może być ciągnięcie za włosy (ale z umiarem żebym nie została oskalpowana) ;) kiedyś miałam założoną na szyję obroże mojego psa :D wiązanie oczu i rąk dosyć często praktykuję :D
ale nie rajcuje mnie bicie, czy "brudny sex" :/
a co to "brudny sex"?? bo nie wiem gdzie to zakwalifikować?
Ze nie myjesz sie przez tydzien przed seksem :lol:
A co do twojego pytania - Dirty Sex to ... (http://www.innastrona.pl/drukuj.php3?tytul=O+czym+si%EA+g%B3o%B6no+nie+m%F3 wi%3A+Dirty+Sex&artykul=bq_sex_dirty)
Rojza Genendel
28-05-05, 14:56
Dla mnie żaden seks nie jest brudny.
Nie wiem co rozumiesz pod pojeciem brutalny sex ale ostry/szybki numerek + jakies klapsy itp. jak najbardziej.
Czarodziejka
29-06-06, 19:05
uwielbiam być zdominowana, choć to dzieje się rzadko, zazwyczaj jest slow seks.
Ja dominuję !!! I to poważnie.
Cieszą mnie Wasze wypowiedzi.
DZIEWCZĘTA JESTEŚCIE WIELKIE!!!
nie lubie dominacji, takiej maksymalnej ale ostry seks- jak najbardziej, rwanie ciuchow, dzikie dzwieki, drapanko itp. wiadomo:) przydluga, delikatna gra wstepna nie wzmaga u mnie podniecenia, raczej nuzy i chce mi sie spac, lubie widziec jak moj partner nakreca sie na mnie, on lubi to samo, co nie znaczy ze romantyzm jest mi obcy, ale jest w moim seksie obcy- zostawiam go raczej np. na wspolne wyjscie gdzies czy "dzien przytulania sie";), chodzi mi raczej o czule gesty na codzien...platki roz na poscieli, swiece, kadzidelka i cala reszta brrr nie sa dla mnie ani troche seksualne, nie kreci mnie to, seks to prezentacja przezywanych emocji a nie romantyzmy jakies;) opczywiscie nie jet to u mnie tylko wyzycie sie, uczucia sa w tym wazne ale uwazam, ze jaesli chodzi o seks, bardziej sugestywnie mozna uczucia wyrazic jeczac czy krzycac a nie poprzez zachwycanie sie rozami i duszenie kadzidelkami;D
wszystko zalezy od nastroju... czasem delikatnośc czułość i "jasnowidztwo" :D czego w danej chwili chcę... czasem brutalne wtargnięcie do mojej dziurki bez niepotrzebnych ceregieli... to męskie, władcze łapanie za piersi...mmmmmm cudnie...kiedyś moj partner aż się zdzwił kiedy nadawalam tempa a on stwierdzil ze ja jednak lubie sie rznac jak mala suczka iiiiiiii eksplodowałam... ale byl zdzwiony :D
Dla mnie nawet nie istnieje coś takiego jak powolny, czuły seks. Nudzi mnie to i nie daje żadnej przyjemności. Swoją drogą bardzo wiele kobiet przyznaje się że lubią być w seksie traktowane jak suki.
lawlessness
15-09-06, 23:17
Zależy co kto uważa za brutalność, bo jeżeli miałabym ostatecznie skończyć z limem pod okiem siniakami na całym ciele i ranami cietymi od smagania skórzanym pejczykiem, to dziękuje postoję, jezeli natomiast chodzi o "przypilenie" do ściany, zerwanie majtek i, że tak kolokwializmu użyję, ostre rżnięcie to przyznam że...lubię, aczkolwiek nie zawsze i nie wszedzie;)
Uwielbiam ^^
uwielbiam i taki ostry sex u nas ostatnio dominuje. Może dlatego, ze wlasnie takie mocne, szybkie ruchy doprowadzają mnie do orgazmu .
Taki np"pozorowany gwałt", klapsy, ostre słownictwo ^^
Powolny, delikatny sex mnie ... usypia :P i ciagle mi mało .
Po takim prawdziwym bzykanku nie mam sily ,w koncu czuje sie jak po sexie i ide spac :D
Nic dodac nic ująć - dokładnie tak.
Uwielbiam ^^
uwielbiam i taki ostry sex u nas ostatnio dominuje. Może dlatego, ze wlasnie takie mocne, szybkie ruchy doprowadzają mnie do orgazmu .
Taki np"pozorowany gwałt", klapsy, ostre słownictwo ^^
Powolny, delikatny sex mnie ... usypia :P i ciagle mi mało .
Po takim prawdziwym bzykanku nie mam sily ,w koncu czuje sie jak po sexie i ide spac :D
Nic więcej nie dodam:lol: Tylko ostry seks
Opierając się na własnych spostrzeżeniach, dochodzę do wniosku, że dużo kobiet lubi od czasu do czasu, bardzo ostry, wręcz brutalny seks w którym mężczyzna totalnie dominuje. Kiedyś usłyszałem od kobiety opinie, że bardzo lubli się kochać ale czasem ma ochotę się po prostu "rżnąć".
Mylę się, co o tym sądzicie?
U mnie jest tak, że wszytsko zależy od nastroju. Raz pragnę drogi do łóżka usypanej płatkami róż, a wokół kadzidełka, świece i delikatnośc mojego kochanka... Raz chcę być ostro skonsumowana...
Pamiętam ten pierwszy raz na ostrrro... Zaskoczenie niegasnącą żądzą posiadania mnie przez mojego partnera... Chciał mnie mieć tu i teraz, nie zważając na to, że już dawno powinniśmy wyjść na umówione spotkanie... Nie brał pod uwagę, że czekający na nas pod domem znajomi za chwilkę mogą pojawić się, zniecierpliwieni czekaniem na nas... Ułożył moje ciało tak, by było mu najwygodniej znaleźć drogę do mojej cipeczki... Klęczałam tyłem do niego podtrzymując się na naszym fotelu...On sam nawet się nie rozbierał, tylko przez spodnie wypuścił na wolnośc swojego łobuziaka i uklęknął za mną... "Lubię jak tak wypinasz na mnie swoją pupcię... i lubię cię w nią tak klepać" Ech, można się rozmarzyć... Nawet podobało mi się jak chwycił mnie za włosy, by lepiej mógł we mnie wejść i dawał raz po raz klapsy...
Od razu zanaczam, że nie przejdzie taki ostry sex, po którym miałabym chodzić z podbitymi oczami lub innymi ranami. Nie pozwoliłabym sobie też na nazywanie k..., dziw..., su.... Poniżanie to już nie brutalny sex tylko dewiacja i brak wychowania.
a kobietki lubicie byc lekko trzymane za szyje podczas seksu?
a kobietki lubicie byc lekko trzymane za szyje podczas seksu?
nie wykluczam, chociaż nigdy tego nie praktykowałam...
powiedz jak to sobie wyobrażasz, bo jakoś nie mam pomysłu jak mężczyzna może trzymać za szyję kobietę, tak, by jej to sprawiało przyjemność...
nie lubie dominacji, takiej maksymalnej ale ostry seks- jak najbardziej, rwanie ciuchow, dzikie dzwieki, drapanko itp. wiadomo:) przydluga, delikatna gra wstepna nie wzmaga u mnie podniecenia, raczej nuzy i chce mi sie spac, lubie widziec jak moj partner nakreca sie na mnie, on lubi to samo, co nie znaczy ze romantyzm jest mi obcy, ale jest w moim seksie obcy- zostawiam go raczej np. na wspolne wyjscie gdzies czy "dzien przytulania sie";), chodzi mi raczej o czule gesty na codzien...platki roz na poscieli, swiece, kadzidelka i cala reszta brrr nie sa dla mnie ani troche seksualne, nie kreci mnie to, seks to prezentacja przezywanych emocji a nie romantyzmy jakies;) opczywiscie nie jet to u mnie tylko wyzycie sie, uczucia sa w tym wazne ale uwazam, ze jaesli chodzi o seks, bardziej sugestywnie mozna uczucia wyrazic jeczac czy krzycac a nie poprzez zachwycanie sie rozami i duszenie kadzidelkami;D
DOKŁADNIE. Lepiej tego nie mogłaś ująć, mam dokładnie tak samo ;)
LellyDivera
15-10-06, 22:00
Lubię być lekko przyduszana, wtedy orgazm jest duzo silniejszy/
No właśnie. Ja ostatnio odkryłam, ze to też lubię.
Sznurem od szlafroka... :whistle:
Powiem tak. Są miłośnicy hamburgera i frytek we fastfoodach i to im wystarcza. Ale ja wolę ekskluzywną, wielodaniową ucztę, którą mogę się dowolnie długo delektować. Ale każdy ma swój gust, smak i potrzeby. A już mocne praktyki S-M mnie nie pociągają.
Heh... ostry sex? oczywiscie :D:D:D bez ceregieli :P uwielbiam jak partner trzyma/ troche ciagnie mnie za wlosy jak kochamy się "na pieska":) czuje sie wtedy zdominowana ... Ogolnie to wolę dominacje faceta , podnieca mnie to baardzoooo :yawn:
Napisał Asiulek
Lubię być lekko przyduszana, wtedy orgazm jest duzo silniejszy/
wlasnie o takim podduszaniu myslalem mowiac o trzymaniu za szyje:D
Brutalny sex jest extra. Uwielbiam taki
Ostatnio uprawiałem z nową partnerką sex i czułem ze lubi byc ostro rznięta dawałem jej bardzo mocne klapsy na tyłek i rznełem ja z całej siły az mnie jajka bolały a ona chciała jeszcze jak ciągnełem ją za włosy to czułem ze sprawia jej to rozkosz!!!!
ja uwielbiam ostry sex (nie mylic z biciem itp) po prostu bardzo lubie mocny i szybki sex :)
Po prostu mocne pewne pchniecia, pewny uchwyt i zdecydowane czyny partnera. Nic dodac nic ujac
u mnie jest tak ze ja nie lubie sie "kochac" ,zdecydowanie z moja partnerka wolimy "ostre pieprzenie"
a ja jakos nie przepadam za zbyt brutalnym sexem mimo ,ze kilkakrotnie partnerka mnie o to prosila po prostu mam blokadę psychiczną i wydaje mi się ,ze mogę posunąć się za daleko i kogos skrzywdzic
oj tak ja jestem na tak, choc oczywiscie w pewnych granicach. N.p. przyduszanie jak ktos napisal, to mnie akurat zupelnie nie kreci. Ale lubie czuc sie zdominowana
a ja uwielbiam byc zdominowana, ale czasem sama dominuję:)
mmm... oj ja tez uwielbiam gdy facet dominuje :> wtedy jest to takie fajne uczucie ze naleze do niego bezgranicznie :D
A czy lubisz jeśli używa wobec Ciebie wulgarnych słów ? Moja partnerkę strasznie to kręci...
JA tez czasami lubie ostro:)
Lubię być TOTALNIE ZDOMINOWANA
wiem, że wystarczy delikatny znak i moje kochanie zaraz zaprzestaje - wiem, że nie chce mojej przykrości, zareaguje na każdy znak, więc czuję się bezpieczna i nie boję się być totalnie zdominowaną :)
Moja panna uwielbia gdy jest zdominowana ;).
Związane ręce, przewiązane opaską oczy, drażnienie się z Nią, ostre, posuwiste ruchy... I te klimaty ;).
Nie powiem - mnie, jako faceta, strasznie to podnieca.
nie ma to jak dobry brutalny numerek... ciagniecie za wlosy, klapsy w pupe, wulgaryzmy itd mmmniam ;D
nie mylisz sie kolego:D ostry sex jest jak najbardziej ok!:D ^^ :P
Genialna sprawa, nie wyobrażam sobie seksu, bez elementów dominacji, ciągnięcie za włosy, klapsy, kajdanki, bondage, i ostre słówka, to jest to co tygrysy lubią najbardziej :twisted:
Ostry sex oooooo tak tak :):) Dominacja przez faceta jest Boska ale ja rowniez lubie pobawic sie swoim misiem HARD!! Słodki sex jest dla osob bez wyobraźni to takie moje skromne zdanko :):):)
8) żeczywiście ostatnio zauważyłem że moja panienka lubi jak ja dominuje ale niuespodziewałem sie aż tak dużego zdania że dziewczyny uwielbiacie kajdanki i poprostu ostre "jabańko"... od następnej nocki aranżuje takie przedstawienie,kajdanki,opaska,klapsiki, i hard zobaczymy jak bedzie:lol: :) :twisted:
gosiaczek90
06-07-07, 19:27
Brudny seks? ja sie nie brzydze partnera,ani on mnie, a nasz seks zawsze jest ostry, nazywa mnie "nimfomanką" <lol2>
Ja jako facet lubie delikatny seks, ale czasem, dużo częściej (przynajmniej tak mi się wydaje że częściej) chce po prostu zerżnąć moją kobietę.
I czasem faktycznie mówi rżnij mnie, a ostatnio zaskoczyła mnie bardzo miło. Padły słowa: chcę być twoją suką... Nie powiem, bardzo mi się podobają ostre słowa w seksie, trzymanie za włosy, klapsy (jej zresztą też) =)
Ostry seks...hmm ja bym była za....jeszcze sie nie przekonałam jak to smakuje ale tego właśnie bym chciała i tyle:)
PaulettazWenus
11-02-09, 18:23
Zależy co kto uważa za brutalność, bo jeżeli miałabym ostatecznie skończyć z limem pod okiem siniakami na całym ciele i ranami cietymi od smagania skórzanym pejczykiem, to dziękuje postoję, jezeli natomiast chodzi o "przypilenie" do ściany, zerwanie majtek i, że tak kolokwializmu użyję, ostre rżnięcie to przyznam że...lubię, aczkolwiek nie zawsze i nie wszedzie;)
klapsy nawet te ostre lub trzymanie mocno za pośladki że aż ślady zostają tak, ale podduszanie i bicie dla sprawienia bólu odpada
podduszanie i bicie dla sprawienia bólu odpada
jak robisz to umiejętnie to kobieta jest w 7niebie
Milk Chocolatier
11-02-09, 19:08
NIE jestem za brutalnym seksem. :] ale klapsy mnie podniecają. o tak. :]
Moja całkowita dominacja , mnie cholernie kręci .
lubie byc zdominowana i czasem lubie dominowac ale sa granice ofcourse.
Ostry seks lubie chocby z tego powodu, ze po wszystkim wiem, ze sie bzykałam, bo nie mam siły na nic i wszystko mnie boli a jedyne o czym myśle to spanie albo...kolejne bzykanie:)
Lubie klapsy, ostre i brzydkie słowa, uwielbiam te szybkie ostre ruchy we mnie, mrrr...
Lubię męską dominację w seksie, przytrzymywanie rąk, klapsy, mocne pchnięcia. Choć czasem mam ochotę na delikatny seks, który i tak ostatecznie kończy się raczej ostro.
Bo właśnie taki delikatny seks jest często wstępem do ostrego "rżnięcia" ;) bądź też zwolnieniem tempa.
Moje uwielbienie do ostrego, brutalnego seksu nie tylko mi zostało, ale i ciagle sie powieksza.
brzmi znajomo
Czułbym się gejowsko robiąc to z kobietą w sposób delikatny ;)
eee ja sie nie nadaje do czegos takiego...
a co poradzicie mi?
ja uwielbiam bardziej ostro
zwłaszcza jeśli facet wie czego chce, jak złapie za coś to złapie a nie głaska.
dzieki temu seks sprawia mi przujemnosc. pewnie tez dlatego zazwyczaj wybieralam sobie partnerow silnych i raczej wiekszych a obecnie jestem z facetem ktoremu jak sie powie "z ikrą poproszę" to bedzie godzine dopytywał o co chodzi. na koniec itak nie zrozumie a po wszystkim to on sie lasi a ja odwacam i spie...
i co robic...
Poszukać jakiegoś faceta.
kiedy w innych tematach ten sie sprawdza:)
Panowie...a lubicie, kiedy kobieta jest ostra? Osobiście uwielbiam, kiedy zgrabna i seksowna, z pończoszkami rzuca mnie na łóżko, robi konkretnego loda, wskakuje i robi rodeo:D byłem z dziewczyną, która to uwielbiała, a kiedy szczytowała biła mnie po twarzy...okej na początku może się bałem, ale muszę przyznać, że to było całkiem podniecające hehe:-)
kiedy w innych tematach ten sie sprawdza:)
No to kupić mu na urodziny videotekę Rocco i uświadamiać, uświadamiać!
Dlaczego kreci was bycie zdominowanym/zdominowana? Przeciez w normalnych sytuacjach czlowiek nie lubi byc kontrolowany.
Frodo Baggins
12-02-09, 17:42
a kto powiedział, że seks jest normalny ? ;)
ale to nie moje klimaty. nawet waląc klapsy w pupę partnerki (bo lubi) czuję się nie do końca komfortowo.
Eris...a ty tego nie lubisz? Pikantna jazda bardzo dobrze wpływa na związek...najlepiej niech to jeszcze będzie w nietypowym miejscu. Może w Łazieńce w hipermarkecie...mrrrrrr;D
Eris...a ty tego nie lubisz? Pikantna jazda bardzo dobrze wpływa na związek...najlepiej niech to jeszcze będzie w nietypowym miejscu. Może w Łazieńce w hipermarkecie...mrrrrrr;D
Czasami fantazjuje w kontekscie eksperymentu z psychika - postepowania wbrew swojej naturze itd.
Natomiast w regularnym zwiazku - nie, nie lubie tego. Moze dlatego, ze nie potrafie oddzielic seksu od milosci - jesli w zwiazku jest partnerstwo to w seksie tez.
Co do ciekawych miejsc - robilam to wszedzie tylko nie we wlasnym lozku. Dlatego tez chwilowo wrazen mam dosc i moim marzeniem jest cieplutkie i milutkie lozeczko ^^
Ja bardzo lubię ostry sex. Szarpanie za włosy, związywanie mi rąk, uniemożliwianie ruchów... Żeby było ciekawiej mój ostatni mężczyzna tego nie lubił, dopóki mu nie pokazałam - później - szaleństwo! Strasznie mu się to spodobało, więc to różnie bywa.
btw. Witam na forum!
Mimo , iż nie mam za sobą żadnych doświadczeń to jednak kręci mnie taki seks i to w bardzo ostrej formie nawet i nie wiem skąd to się bierze;p ale kurcze aż się tego boje hehe
W życiu zdarza mi się przewodzić innym, dominować w wielu sferach życia. W związku też. Może dlatego lubię w seksie być zdominowaną, taka odmiana od codzienności.
W życiu zdarza mi się przewodzić innym, dominować w wielu sferach życia. W związku też. Może dlatego lubię w seksie być zdominowaną, taka odmiana od codzienności.
Mam podobnie. W pracy muszę być stanowcza i dominująca, dlatego w życiu prywatnym, a zwłaszcza w seksie potrzebuję odmienności i dlatego takie zdominowanie szalenie mnie kręci.
Z dziewczyną zawsze uprawiamy seks ale niezbyt mocny i szalony, raczej romantyczne pieszczoty i gry wstępne i tak dalej ale jest cudownie
Jednak z kolegą zawsze walimy się najmocniej i brutalnie dlatego moge się wyżyć i stracić energię z nim
Z brutalnym seksem jest u mnie tak, że miałem pewne opory będac osobą aktywną - awersja do przemocy w stosunku do kobiet. Ale jakos sobie uporzadkowałem swiatopoglad z zyciem w łozku.
A jako strona bierna hmm może nie brutalny, ale zdominowany, wykorzystany - tak :)
Uwielbiam być traktowana brutalnie w łóżku. Oczywiście definicja brutalności u każdego będzie inna. Na szczęście ja i mój partner już dawno ustalilismy nieprzekraczalne granice i jest bosssko:D
Nie potrafie Ci wytłumaczyc dlaczego mnie to podnieca. Czasem ludzie , którzy rządzą innymi, lubią być zdominowani w seksie.
Lubie byc niewolnicą i dominacje traktuje jak element zabawy , który nie ma miejsca poza sypialnią. Poza nie pozwoliłabym sobie na takie zachowanie i słowa.
Mam dokładnie takie same zdanie!
Uwielbiam być zdominowaną w seksie, w ostrym seksie.
Często błagam partnera, żeby mnie ostro zerżnął jak najgorszą sukę... Chciałabym, żeby to zrobił nawet wbrew mojej woli.
I nie jest to oddzielenie miłości od seksu (do Eris). To nadal jest partnerstwo.
Poza łóżkiem bardzo daleko mi do uległej. Nienawidzę jak sie mnie chce do czegoś zmusić - nigdy się to nikomu nie udaje. Zawsze mam własne zdanie i nie poddaję się woli innych.
Ja tak jak Aska i Szarotka, lubie ostry seks, lubie byc zdominowana, lubie kiedy facet robi ze mna co chce a ja nie mam nic do powiedzenia i tak jak dziewczyny w normalnym zyciu nigdy nie zgodziłabym sie aby ktoś mną rzadził, nie cierpie tego i z regoły zawsze robie wszytsko po swojemu i nie łatwo mi przegadac, ze nie mam racji mimo to w łóżku pozwalam sobie na dominację faceta choc nie zawsze, czasem lubie przejac inicjatywe:)
Lubię jak mój mężczyzna nade mną dominuje. Sama nie wiem dlaczego. Chociaż czasem też lubię się z nim podrażnić ;)
Nie każdy to lubi, dlatego trzeba dobrze poznać swoje i swojej partnerki potrzeby i granice. Ja lubię krępować moje partnerki i brać je ostro, ale to są partnerki, które lubią takie zabawy.
Ja mam taką wyjątkową potrzebę męskiej dominacji....więc może dlatego będę dążyć aby taki seks kiedyś dla mnie był na porządku dziennym..
czytajac te opinie tez sie z nimi zgadzam w pełni,tylko powiedzcie jak przekonac faceta który woli byc ulegly a kobieta nie umiem byc dominą hehehe?????????????
lubię być zdominowana. uwielbiam, gdy mój chłopiec rządzi w łóżku, kładzie się na mnie, łapie mnie za nadgarstki, a ja oplatam go nogami... później wchodzi we mnie taki mokry, bardzo mocno, coraz szybciej i szybciej, chwyta mnie za włosy, mrau. ale czasem ja też mam ochotę pobawić się nim, popycham go na łóżko, zrywam koszulkę, spodnie, majtki...
ogólnie brutalny seks jest dla mnie jak najbardziej.
siostrabasen
14-06-09, 23:01
mój m. niestety nie lubi takiego ostrego seksu...
Jak ja tęsknię za takim naprawdę mocnym rżnięciem, tak na granicy bólu.
Związane ręce, zasłonięte oczy...jakiś klaps w tyłek...
albo go przekonam albo zwariuję
Karookarolina
15-06-09, 02:20
Uwielbiam ostre pieszczoty, takie, że nie mam siły krzyczeć z rozkoszy, seks również lubie ostry. Lubię też delikatny i namietny seks i delikatne pieszczoty, kochamy się tak, jak mamy ochotę :)
delikatny sex nudzi mnie i jak mi sie wydaje moja partnerke. nie pamietam kiedy bylo ostatni raz tak delikatnie....daaawno temu. nie mowie ze jest wiazanie i bicie ale ostry energiczny sex do utraty tchu...
blackangel
18-06-09, 01:01
kocham brutalny seks ;) totalna dominacja ze strony partnera mrr super :)
Co powiecie na to? To dopiero brutalny sex... :D
http://www.efukt.com/20490_Boyfriend_Of_The_Year.html
Co powiecie na to? To dopiero brutalny sex... :D
http://www.efukt.com/20490_Boyfriend_Of_The_Year.html
Zniesmaczyło mnie to.
Dziki, brutalny sex, mmm...jest cudowny ;) Trzeba poczekać 5 dni do spotkania z ukochanym...;)
Brutalny sex? Eeee, mówię nie. Brutalnie to ja mogę pokopać worek z kartoflami, ale kochać się z użyciem przemocy, czy czegoś tam to nie dla mnie. Za szybko łapię siniaki ;)
Skinheads_Front
21-06-09, 02:02
Ja tam uwielbiam brutalnie, jak taki zwierzak :lol:
Ja nie dojdę bez brutalnego rżnięcia. ;)
wiecie co, ja tez wole taki brutalny seks, to moj facet wychodzi zawsze z taka inicjatywa bo ja jestem dosc ulegla i w tej kwestii i potrzebuje kogos kto by mnie poprowadzil... kiedys wydawalo mi sie czyms nie do przyjecia krzyczec pi... mnie, i te inne słowa :)) tak samo bicie po twarzy, klapsy podczas sexu itp. jednak tak zaczelam sie zastanawiac, bo jestem z moim facetem prawie rok, sex taki mamy na porzadku dzeinnym, jednak zastanwaim sie, a raczej boje sie czy w przyszlosci moze podczas kłotni nie zachowa sie tak samo .... jesli wicie o czym mowie. I tu rodzi sie moje pytanie, pytam hipotetycznie, bo nie zdarzylo sie nigdy zeby moj facet byl agresyny wobec mnie w innej systyacji niz sex, ale czy wam mezczyznom nie przeklada sie to jakos ????
Karookarolina
23-06-09, 04:57
Ja w sobotę się nasłuchałam od mojego lubego, że czasem ma chęć mnie tak przerżnąć, żebym nie miała sił blagać o jeszcze, szkoda tylko, że do niczego nie doszło. Ja lubie ostry seks, ale łatwiej mi dojść przy delikatnym, tylko, że po takim czułym seksie za kilka godzin chce mi się jeszcze, a po jednym ostrym potrafię mu nawet trzy dni dać spokój :)
wg mnie brutalny to pojecie wzgledne i dla kazdego oznacza co innego... ja tez lubie "rznac sie" z tym ze dla mnie to oznacza mocny, gleboki i szybki seks.... nie ma mowy o biciu i o totalnej dominacji partnera...
Mi się takie coś marzy, ale żebyśmy na zmianę dominowali ... dżizas ... ; o
wg mnie brutalny to pojecie wzgledne i dla kazdego oznacza co innego... ja tez lubie "rznac sie" z tym ze dla mnie to oznacza mocny, gleboki i szybki seks.... nie ma mowy o biciu i o totalnej dominacji partnera...
mrr..nom.rozmarzylam sie:knockout::whistle:^^:pray:
bita bym nie chciala byc,bic tez nie zamierzam.maly klaps czemu nie ale nic ponadto(poki co...).
alexandra191
30-09-09, 23:00
Ja też uwielbiam ostry, brutalny seks. Nie lubię się kochać tak powoli, romantycznie... Tracę wtedy połowę przyjemności...
dokładnie;]
Ostatnio podczas masturbacji w mojej głowie non stop pojawiają się fantazje dotyczące brutalnego stosunku, podczas którego byłabym bita po tyłku, cyckach i twarzy. Nie byłyby to jednak lekkie ani nawet trochę silniejsze uderzenia i klapsy, tylko po prostu bicie. Bardzo mi się marzy, by ktoś mnie zdzielił po twarzy, jak będę mu robić loda. Niestety nie miałam jeszcze okazji spróbować ^^
upocone jajka
01-10-09, 00:37
kobicie jedyne za co moge w*******ic to za przesolona zupe albo zapalone światło w lodówce ^^
wszelakie numerki z biciem z wykorzystaniem rąk zupełnie mi nie leży, nie ma wyczucia
ale jesli chlastać fają bo pyzach, po dupsku, po cycach to jak najbardziej tak! :cool:
Od czasu do czasu zdarza się :-)
Holy inquisitor
01-10-09, 09:59
Hmm...ostry seks jest ok,pod warunkiem,że JA dominuję.
Popieram lubię, być czsami zdominowany przez kobietę. Ciągle muszę namawiać do tego moją partnerkę, bo sama z siebi to jeszcze tego nie zrobiła. Zawszę to ja prowadzę.
Ostry seks, jest ok ale w granicach zdrowego rozsądku i dopuszczanych przez obie strony.
W moim związku na codzień to jednak delikatny seksik.
Brutalnosc seksualna. Oczywiscie ze lubie takie podejscie do seksu.Seks o lekkim zabarwieniu gwaltu to cos co wywoluje w naszym zwiazku dodatkowe emocje.To walka ,obrona i czasem ostre slowa ktore jednak nie rania naszej psychiki i nie prowadza do klotni.Zabawy o ktorych pisze trwaja czasem kilka dobrych minut,poczym jedna ze stron ulega i wtedy jest ten moment ktory nazywamy poddaniem.Potem kochamy sie namietnie i dziko.Przy calej tej zabawie pamietamy jednak o slowie.Dosc.Koniec.Nie chce.
Te znamienne slowa bezpieczniki musza byc akceptowane w kazdej sytacji ,bez potrzeby tlumaczenia dlaczego sie to powiedzialo .
Vaniliowy_Joe
13-10-09, 11:23
Dlaczego kreci was bycie zdominowanym/zdominowana? Przeciez w normalnych sytuacjach czlowiek nie lubi byc kontrolowany.
Atawizm ..ukryty w genach porządek. Tak było od tysięcy lat. A że seks, to zachowania jedne z najbardziej pierwotnych, to mamy to w genach. Seks na wczesniejszym etapie naszej ewolucji, obywał sie bez zbednych (z punktu widzenia podtrzymania gatunku) zachowan, takich jak np gra wstepna. Dlatego dziski wyuzdany z zahamowan seks siedzi w naszej glebokiej podswiadmosci i dlatego daje nam najwiekszą, pierwotną radosc i dziką przyjemnosc..
Moim zdaniem, jesli kobieta nie lubi mocniejszego seksu z nutą dominacji, to jeszcze nie trafila na odwopiwedniego partnera, ktory wyzwoliłby w niej tą ukrytą potrzebę.
Ja uwielbiam zaczac delikatnie i doprowadzic takimi pieszczotami partnerke do szalenstwa, a skonczyc ostro i mocno, tak zeby przejsc przez wszystkie odcienie i kolory seksu.... Super sprawa!! Polecam
.
brzoskwineczka
13-10-09, 22:49
Uwielbiam, nienawidzę zaś jak mi się odmawia. Niestety często przemawia przez partnera strach, że może stać się krzywda, ale ja chcę dużo, ja chcę mocno i ja chcę natychmiast. Da lub sama wezmę.
ostry sex to jest coś co misie lubią najbardziej :)
Brzoskwineczko, jeśli masz takie podejście chyba żaden facet Ci nie odmawia. Ja bym tak nie odmówił ;-)
Patrząc steretypowo dużo trudniej jest znaleźć kobietę naprawdę lubiącą ostry seks niż mężczyznę w nim gustującego. Ale... może tak naprawdę, to tylko stereotyp?
Andrzej012
16-10-09, 09:51
Ach te kobietki.Spokojne i potulne a jak co do czego to dzikie kocice sie robia.Ale ja to lubie.
marta.wroc
03-12-09, 18:23
ja mam tak ze to zalezy od nastroju...jak mnie juz tak ostro pobudzi to czasem lubie jak mnie mocniej złapie za nadgarstki i czuje sie taka bezbronna:D ale to tylko czasem;p
Z tematu wynika, że można walić w ciemno na ostro :cool:
Brutalny seks jest za******ym afrodyzjakiem. Najbardziej lubie tak znienacka, dobrać się do niej w wejść bez zbednych ceregieli - jest przez chwile jakies "ale", które przemienia się w "ahh". A jak do tego mam taki dzień, że nie mogę dojść, to posuwam tak, że aż ręką usta zakrywa, żeby nie było tak głośno ;)
czerwonykruk
03-12-09, 22:28
Myślę że moją dziewczynę bardzo to kręci. Nieraz jak jest mocno rozpalona to lubi/prosi o "ostre rżnięcie" z klapsami i ostrym słownictwem. No, ale mam obawy sam to zaczynać w czasie seksu bo ciężko trafić w ten konkretny nastrój "bierz mnie ostro i szybko" czy "zrób delikatnie dobrze swojej małej księżniczce" :\
Myślę że moją dziewczynę bardzo to kręci. Nieraz jak jest mocno rozpalona to lubi/prosi o "ostre rżnięcie" z klapsami i ostrym słownictwem. No, ale mam obawy sam to zaczynać w czasie seksu bo ciężko trafić w ten konkretny nastrój "bierz mnie ostro i szybko" czy "zrób delikatnie dobrze swojej małej księżniczce" :\
rozumiem cie. z moja nowa dziewczyna jest podobnie raz mówi że chce delikatnie i romantycznie a raz chce ostro. ale kilka dni temu stwierdziła że chce na ostro więc już jej nie przepuszczę i jak tylko się spotkamy to ją tak zerżne że długo to zapamięta:D
Pojęcie ostry seks jest względne!!!
Ale do rzeczy moja lubi być ostro rżnięta i brzydkie słowa słyszeć dostać klapsa. mnie też to podnieca. ale zawsze jak kończę uwielbiam ją przytulać i całować to mój stały punkt, nie lubię zasypiać bez tego.
Ani brzydkich słów, ani klapsów nie próbowaliśmy z moją dziewczyną, ale łapanie za włosy czy przyciskanie do łóżka już tak i nam się to podoba. Może klapsy kiedyś do tego dojdą a może nie, zobaczymy na co będziemy mieli ochotę :) Ogólnie czasem fajnie jest to robić delikatniej, a kiedy indziej mocno i ostro, wszystko zależy od nastroju.
Oczywiście, że od nastroju i tego na ile siły mam, ja od rana lubie najczęściej mocno, nagle, kiedy mężczyzna przejmuję kontrole totalnie. Ale wiem, że mam do niego zaufanie i krzywdy ponad to mi nie zrobi. Ale to chyba zależy od temeramentu także. :)
brutalny seks który powoduje siniaki u partnera/ki jest złym seksem. ja uważam, że seks ostry tzn szybkie ostre rżnięcie, można używać brzydkie słowa, klaps w pupę szarpać włosy ( nie za mocno) być dominującym rozkazać jej lub jemu robić pewne rzeczy.
ale seks który spowoduje obrażenia ciała to wtedy trzeba się bać bo konsekwencje mogą być dramatyczne.
czarnulka_22
30-09-10, 12:30
Lubie spokojny,namiętny sex,ale czasami mam poprostu ochote aby mężczyzna wziął mnie tak ostro,klapsy ,trzymanie za ręce czy delikatnie za włosy:D.Podnieca mnie to strasznie,lecz to już zależy od nastroju.
ale seks który spowoduje obrażenia ciała to wtedy trzeba się bać bo konsekwencje mogą być dramatyczne. Eeee, gdzie tu sens? Toż nawet 'zwyczajny' seks obrażenia powoduje. Bóle pochwy, penisa itd. po jakichś maratonach... Wiem, bo sam tego drugiego doświadczałem a o pierwzym byłem powiadamiany na drugi dzień :D A ostra jazda tym się charakteryzuje że jest ostra, skutkiem czego jakieśtam drobiazgowe uszczerbki powoduje. no ale bez przesady, przeca to nie tak jest, że się z połamaną miednicą kończy.
z tego piszecie to ostra jazda i nic więcej seks ostry musi być przyjemny graniczący z bólem. a ja miałem namyśli brutalny seks który powoduje obrażenia ciała
Wprost uwielbiam ostry seks! W zasadzie od początku tak miałam. Raz na jakiś czas taki spokojny, romantyczny, a tak to jazda na całego :) Ostatnio kręcą mnie szybkie numerki z moim kolegą.
I lubię taki mocny, konkretny uścisk, po prostu lubię, jak trochę boli, ale oczywiście bez przesady. Żadne sado-maso ;-p
oj ja też czasem lubię 'konkretny' seks.
Chcę czasami rzucić się na dziewczyne i ją po prostu rżnąć, wiem, że i ona tego chce.
Ale marzy mi się, że ona w końcu rzuci się na mnie, może nawet strzeli w twarz i dosłownie zgwałci. Czyli ostro, brutanie, no ale bez jakiejś nadmiernej przesady :) Jednak na razie muszę na to poczekać, ze względu na dzielącą nas odległość.
Ale marzy mi się, że ona w końcu rzuci się na mnie, może nawet strzeli w twarz i dosłownie zgwałci. Czyli ostro, brutanie, no ale bez jakiejś nadmiernej przesady :)
Dobrze ujęte :)
itakpowiem
14-10-10, 20:17
o Wiedźmin dobrze gada, to by mogło być całkiem niezłe :) niestety nie miałem nigdy okazji czegoś takiego przeżyć, ale wszystko przedemną :)
w brutalnym ostrym seksie moim zdaniem nie chodzi o przemoc czy robienie komuś krzywdy, tylko ta druga osoba tak mocno nas pociąga że chciałoby się jej to mocno, głęboko i ostro dać do zrozumienia całym sobą :)
o Wiedźmin
w brutalnym ostrym seksie moim zdaniem nie chodzi o przemoc czy robienie komuś krzywdy, tylko ta druga osoba tak mocno nas pociąga że chciałoby się jej to mocno, głęboko i ostro dać do zrozumienia całym sobą :)
Oraz, że jedna osoba chciałaby się całkowicie oddać drugiej i dac się zdominować. Być przez chwilę niewolnikiem swojej Pani (czy też swego Pana).
Każdy czasem marzy o brutalnym seksie, ale jak zawsze bywa nie każdy takie marzenia spełnia. Jedni nie chcą inni nie mają okazji. Dla mnie taki sex to wzniesienie się ponad ograniczenia. Jest niesamowicie przyjemny ale pod warunkiem, że opiera się na 200% zaufaniu. To na ile kto się decyduje zależy od wyznaczenia granicy. Dla jednego to "ostre rżnięcie" bez gry wstępnej. Dla drugiego klapsy, policzkowanie. Dla mnie totalne fizyczne i psychiczne zniewolenie partnerki. Nie da się opisać takiej przyjemności.
Kiedyś byłem przeciwnikiem brutalnego seksu. A moja dziewczyna wręcz przeciwnie. Kiedy za jej namowami zaczęliśmy się bawić w brutalny seks i moją ostrą dominację, to miałem wręcz wyrzuty sumienia. Potem jednak zrozumiałem, że skoro ona czegoś potrzebuje, to nie powinienem mieć oporów. Dzisiaj sam lubię ją ostro zerżnąć.
każda kobieta lubi być ostro zerżnięta, tylko nie każda o tym wie...
nie kreci mnie bicie. co innego klapsy czy delikatne trzymanie za włosy.
rimmingator
23-01-11, 11:57
To znaczy? Jakie konsekwencje może miec to , że sie za bardzo zapomnielismy i ja mam siniaki np na kolanach , lokciach albo slady po ugryzieniach?
Uświadom mnie, bo jak uprawiam ostry seks od wielu lat , tak nigdy nie zaznałam wspomnianych przez Ciebie konsekwecji.
Aśka może mieć konsekwencje i to duże dla faceta,który na życzenie kobiety mocno ją sponiewiera chc ta w trakcie miała 2 orgazmy najlepsze w życiu.rózne sa sytuacje życiowe w zwiazku a determinacja ludzi i pazera na kase robi swoje!
Wyobraż sobie sytuacje - bogate małżeństwo, mąż od jakiegos czasu zdradza żonę, ale ją też posówa.ona o tym wie nic jednak nie mówi.
BTW moze byc ze ona go i chce sie juz go pozbyc ale nie jego kasy!!!
lubią na ostro. Zbliż się rocznica - hehe - żona przygotowuje alkohol - mąż pije więcej. Żona wyjmuje pejcze kajdanki - mówi, że po alko ma większą odpornosc na bół i że tą rocznice chce zapamietac jako szczególnie ostrą. Chce by facet zdarł z niej ciuchy, co ten robi.
Daje się skuć, zakneblowac, pejcz chłosta jej ciało ona się wije. lecą klapsy na tyłek, uda piersi twarz. ona niby kocica drapie go mocno, az ma slady. Facet ją mocno poddsza. Wali ją w obie dziury ile ma sił. Żona niby extremalnie pdniecona wyjątkowo robi mu A2M. Dosiada go - z góry leja na niego alkohol. Zasapany facet pije zachłannie. Zona w ferworze rozbija butelke o ziemie. Kończa mokrzy od alko podrapani, ona zaczerwieniona, po chwili z siniakami, bo w sumie to ma delikatną skóre. Na koniec leje w podziece meżusiowi ulubionej whisky-poł szklanicy a niech ma - rocznica!!!:) zasypiają. A w sumie to on ona rozmazuje makijaż i z płaczem wpada na komende policji....
Policja wpada tam rozpierducha, mąz pijany podrapany, butelka rozbita. Żona zaplakana opowiada do czego zmusił ją ten zwyrodnialec. Płacze roztrzesiona. Mowi ze ja nawet zmusił do obrzydliwego A2M - policjanci w szoku współczują Pani:). Mąż mówi sama chciała .... dobre:)
Robi obdukcje...badania wykazują sperme w odbucie, bakterie z odbytu i sperma w jej ustach...wszystko jak mowi. Lekarz opisue wszystko..diagnoza podejrzenie gwałtu!
Pytanie otwarte - ile lat dostanie gościu. Bo to ,że rozwód z jego winy i alimenty wysokie to pewne :)
Kobieta - zwłaszcza zraniona - niebezpieczną jest:) Wiec Panowie jak chcecia naprawde ostro, a kiedys może się zwiazek rozleciec i nie chcecie by was sprowokowana na potrzeby spraw sądowych sytuacja spotkała proponuje niby żartem by partnerka podpisała wam oswiadczenie ze lubi ostro i praktyki te sa wzajemne. Troche smiechu bedzie przy pisaniu ale poki w zwiazku dobrze to podpisze bo nie bedzie w tym nic złego. A to was może uchronic w przyszłości.
Nie powiecie .. bo to zła kobieta była - mnie wrobiła - chlopakom z celi :) tylko wywalicie ten śmieszny świstek.
Dla mnie pożądny seks to taki kiedy tak zerżne kobiete że ona w końcu mdleje bo nie wytrzymuje natłoku orgazmów.tzn ona śpi po czymś takim ale z cipki sie leje i leje nawet jak ja już nic nie robie,jej cipka sama sie rusza a ona chyba niczego nie jest świadoma.No ja czegoś takiego nie miałem na sobie bo bałbym sie zawału serca.Ale dziewczyną to sie podoba heh Tylko że nie zawsze chce mi sie bawić w Terminatora bo jednak to wymaga dużo siły.
Moja partnerka np bardzo lubi być poniewierana. Na początku sam się z tym bardzo dziwnie czułem, ale bardzo ją kocham i chciałem spełnić jej wszystkie pragnienia. Ustaliliśmy hasło "STOP" i powoli starałem się z coraz to odważniejszymi i ostrzejszymi zachowaniami... Dość szybko doszliśmy do miejsca w którym ja byłem naprawdę zdziwiony a ona naprawdę podniecona...
Granica STOP'u nie została jeszcze osiągnięta, a w moich uprzednich odczuciach to "posunąłem się już o setki mil za daleko od tego co mogłaby zaakceptować"...
Nie wiem czy każdy mężczyzna, ale myślę że większość gdzieś w głębi ma ochotę na zwierzęcy i dziki seks, lub traktowanie partnerki jak najgorszej ladacznicy :), jednak bardzo niewielu umie się do tego przyznać... sam po sobie wiem, że jeśli oboje partnerów coś ustala, godzi się na to i spełnia te ustalenia, to wykraczanie za granice przyzwoitości jest bardzo, bardzo, bardzo, ale to bardzo przyjemne dla obojgu partnerów.
Dzisiaj mogę powiedzieć że przeżyłem z moja ukochaną rzeczy o których nawet by mi się nie śniło spełnić. Dodam tylko że oboje bardzo się kochamy i oczywiście szanujemy i mamy bardzo szczęśliwy i udany związek.
rimmingator
24-01-11, 00:36
moze bys tak podał co żes wyczyniał...toż to anonimowe forum a nie 3po 3----> niesamowite rzeczy, przekroczona o 100 mil granica... ale hardcore z ciebie
Rzuć Kamienaaaaaaa!!!!
znając Twoje opowieści mogłoby Cię zdziwić tylko wsadzenie sobie rury od odkurzacza w tyłek na pełnym ciągu, więc po co się tak niecierpliwić ? :P
Ja lubię. Nawet bardzo ;) Takie mocne dociskanie, ściskanie piersi. Ale wszystko musi być w granicach normalności. Wtedy jest ok i na takie coś mam często ochotę :D
Ktoś mnie poprosił o krótki opis tego co miało miejsce...
Moja ukochana zawsze lubiła seks i bardzo dobrze nam się w tej dziedzinie układa. Spełniamy 100% swoich potrzeb, fantazji czy pragnień. Mogę powiedzieć że o niczym innym nie śmiałbym nawet marzyć. Jednak jakaś część tych doznań odkryta została własnie przez "brutalny seks"...
Zaczynało się bardzo niewinnie, jednak zawsze rozmawiamy szczerze o wszystkim i w jednej z rozmów powiedziała mi wprost że ona wręcz lubi być zdominowana czy sponiewierana .. O_o .. taką minę miej więcej zrobiłem kiedy to usłyszałem, i powiedziałem jej szczerze że postaram się powoli iść w tym kierunku a w razie czego mamy tzw "hasło STOP"... tak się zaczęło...
Na początku silne pchnięcia, mocniejsze łapanie za włosy, klapsy w pupę, może kilka brzydkich słów...
Następnym razem było już zupełnie inaczej, jednak dalej nie umiałem się wyzbyć obawy że "przegnę pałę" i obróci się to przeciwko mnie... Pojawiły się jednak sceny z mocnym łapaniem za szyje i "lekkim podduszaniem lub obezwładnianiem jej ruchów głową", mocniejszych klapsach, mocnym łapaniu za ręce czy nawet elementach spełniania moich i tylko moich zachcianek...
Przewijając scenerię w niedługim czasie oboje zaczęliśmy doznawać z tego naprawdę niesamowitej przyjemności i wtedy puściły bariery i fantazje zaczęły się materializować. Pojawiły się pierwsze rekwizyty...
I tak oto sceny brutalności zaczęły nabierać następujących form...
Bardzo miałem na nią ochotę, ona nie wydawała się być chętna i delikatnie próbowała odmówić... podszedłem do niej złapałem ją w talii od tyłu i zapytałem się czy jest pewna tego że chce mi odmówić? Odpowiedziała że chyba tak... Obróciłem ją złapałem za włosy i uderzyłem lekko po twarzy pytając się czy dalej jest tego pewna... (nie powiem że sam chyba byłem w większym szoku niż ona)... speszyła się i przeprosiła... ku mojemu zdziwieniu to tylko rozbudziło moje podniecenie, napięcie i ... agresje !!!... rzuciłem ją w stronę łóżka, złapałem za głowę i dosłownie wykorzystując jej usta przygotowałem się do dalszej akcji. Kiedy po prostu obróciłem ją na kolana i zerwałem z niej spodnie, jęknęła nie, więc złapałem ją za włosy, wcisnąłem jej głowę w poduszkę i powiedziałem "milcz szmato", wszedłem w nią i największego podniecenia doznałem kiedy poczułem że ona jest wręcz ociekająca sokami z podniecenia... po kilku pchnięciach, chciała stawić opór, więc złapałem ją za rękę, wykręciłem i położyłem jej na plecach tak jak robią to ochroniarze czy policja, jęknęła z bólu, ale dalej próbowała walczyć... docisnąłem mocniej, zajęczała, drugą ręką złapałem ją za włosy i skręciłem głowę w bok pytając "jeszcze raz spróbuj stawić opór a dopiero w tedy poczujesz co to jest ból"... nie minęło 10 sekund zanim znowu spróbowała... powiedziałem tylko, "ostrzegałem"...
Przeciągnąłem ją po całym mieszkaniu najpierw za rękę na końcu za włosy, naprawdę mocno docisnąłem do drzwi wejściowych, kiedy próbowała coś powiedzieć, dostała po prostu mocniejszego tzw plaskacza, lekko osunęła się po drzwiach i uklękła wtedy ja zobaczyłem kajdanki, i to takie normalne a nie z futerkiem, więc po prostu przykułem ją za ręce do metalowej blokady do drzwi tak aby miała ręce na wysokości 1,5 metra, kajdanki nie przypadkiem zacisnąłem naprawdę konkretnie, obróciłem ją tyłem i jedyne co mogę powiedzieć to to że została zerżnięta wszędzie gdzie tylko chciałem... Krzyczała, płakała, błagała o litość... kiedy spuściłem się jej na twarz z głęboką ulgą osunęła się po drzwiach i usiała wymęczona na pupie z rękoma nad głową dalej przykutymi do blokady. Po chwili milczenia przytuliłem się do niej niepewnie i zapytałem czy nie przesadziłem... chciała mnie kopnąć ale prawie zakrwawione nadgarstki, obolałe ręce i lekko opuchnięta twarz i pośladki dały się we znaki dopiero wtedy.
Po wszystkim kiedy już rozmawialiśmy na spokojnie, kiedy już ją przepraszałem za to że posunąłem się za daleko, powiedziała mi ze nigdy do tej pory nie było jej tak dobrze, miała 2 albo 3 orgazmy, i całe życie marzyła o tym aby ktoś ją tak naprawdę sponiewierał i potraktował jak sukę do rżnięcia, bez uczuć emocji i czułości...
Jeszcze tego wieczoru kiedy jechałem do sklepu po jakieś zakupy na romantyczną kolację, sąsiad kiedy tylko usłyszał że wychodzę wyszedł ze swojego mieszkania i oznajmił że jeśli jeszcze raz usłyszy jakiekolwiek oznaki takiej awantury to wezwie policję... kiedy po chwili zamysłu po prostu wybuchłem śmiechem... zrobił zmieszaną minę podszedł bliżej i zapytał się czy moglibyśmy chociaż zamykać okna lub drzwi od pokoju, bo nie wiedział co ma powiedzieć córeczce która pytała "tatusiu pani sąsiadka płacze, idź jej pomóż"...
Kiedy to powiedział sam się uśmiechnął i przypomniał że prośba z oknami jest dalej aktualna...
Tego co czuła moja kobieta kiedy jej to opowiedziałem po powrocie nie umiem nawet tego opisać...
Ślady na dłoniach pozostały na kilka ładnych dni, na twarzy nie było nic widać następnego poranka...
Podkreślam że wszystko działo się za chęcią i zgodą obojga, więc proszę darować sobie głupie komentarze od osób które nie rozumieją treści wypowiedzi.
Pozdrawiam
BoobiBoo - tylko zazdrościć :) Fajnie, że tak się Wam zgrało - tylko pamiętaj, żeby nie odchodzić całkowicie od delikatnego seksu. Grunt to nie przeholować w żadną ze stron :)
daj_mi - święte słowa... Mogę poradzić to wszystkim forumowiczom ze szczerego serca... przede wszystkim nie wstydźcie się rozmawiać, pytać i być ze sobą szczerzy!!! to jest najważniejsze !!! niejednokrotnie będziecie mogli się mile zaskoczyć...
Nie ma nic bardziej przykrego jak pary rozmawiające ze sobą szczerze dopiero po rozstaniu !!! życie jest za piękne... nic na siłę, ale kto nie próbuje ten nie ma !!!
Damian1913
10-02-11, 00:59
Z tego co czytam to ja się tj brutalności dopiero uczę. Choć czym jestem starszy tym łatwiej to idzie, człowiek się przełamuje i nie martwi się tak reakcją partnerki. I tak z ostrego seksu przechodziło na wiązanie, pieprzenie w usta, wykręcanie rąk, przepychanki, ciągnięcie za włosy, podduszanie, wyzwiska. Ale jakoś nie mogę się przemóc np. na policzek. No i też BoobiBuu jak pewnego dnia "gwałciłem" partnerkę, która przyjeżdżała do mnie własnie na kawę i ostry seks, po kawie zaciągnąłem ją do pokoju, rzuciłem na łóżko, zdarłem rzeczy, oczywiście się broniła, unieruchomiłęm ręce na jej plecach i rżnąłem ją na przemian w usta i cipeczkę, ale gdy przymierzałem się do tyłeczka (seks analny już oprawialiśmy) to krzyknełą "nie tam" i ten krzyk przerwał nam harce co wiem, że było głupotą z mojej strony.. Ona chciała pociągnąć to dalej, ale przez moje zawahanie przerodziło się to w zwykły seks, miałem wrażenie że odpoczynek w trakcie niemal. Ciężko wiedzieć, że trzeba mieć wyczucie, ale że można sobie na dużo pozwolić, ale wszystko kontrolować. Może w sumie dlatego jest takie fajne ;) No i właśnie pytanie mam-byłeś pewny pod tymi drzwiami, że ona tego chce czy jednak eksperymentowałeś?
A ja czytając powyższą relację czuję tylko niesmak. Wiem, że teoretycznie oboje tego chcieli, oboje się na to zgodzili i czerpali z tego przyjemność, ale po prostu nie potrafię tego pojąć, jak można zrobić coś takiego ukochanej osobie.
Jeśli mojemu mężczyźnie sprawiałoby przyjemność gwałcenie, poniżanie, bicie mnie, to poważnie bym się zastanowiła nad związkiem z nim. Rozumiem nieco ostrzejszy za seks za zgodą obu stron, ale w momencie kiedy to się kończy policzkowaniem czy ciągnięciem za włosy po podłodze, po prostu mnie mierzi. Zwyczajnie nie szanowałabym faceta, który tak traktuje kobiety, nawet za ich zgodą.
Niemniej życie innych ludzi mnie mało obchodzi, mój partner nie ma zapędów sadystycznych i nie podniósłbym na mnie ręki, więc nie moja broszka.
Brutalności pod jakąkolwiek postacią mówię zdecydowane nie. Ale gusty są różne więc jeśli dwoje tego chce, dlaczego nie.
Turbodymomen
10-02-11, 15:55
Gdyby moja żona mnie o to poprosiła to baaaardzo ciężko by mi się było przemóc by jej cokolwiek zrobić:/ Więc pod pewnym względem cię podziwiam Boobibuu, że ty potrafiłeś coś takiego zrobić.
Mnie to nie kręci, ale skoro są tacy którym się to podoba to powodzenia
uwielbiam taki seks, taki uprawiamy najczęściej. ciągniecie za włosy, klapsy, ostre i szybkie rżnięcie, gryzienie, dociskanie głowy przy obciąganiu, wulgarne słownictwo.
jak przeczytałam to, co napisał Boobibuu to nabrałam niesamowitej ochoty, żeby przeżyć coś takiego, chociaż wiem, że chłopak by się nie zgodził zrobić mi jakąkolwiek krzywdę...
ale z drugiej strony, skoro ona mówi nie, to skąd wiadomo, czy udaje, czy naprawdę już nie chce?
moim zdaniem zależy to z kim to robimy. z moim poprzednim partnerem uprawiałam sex i to sporadycznie, z obecnym poprostu się rżne. czasami robi mi na złość i delikatnie mnie posówa generalnie uwielbiam mocne pchniecia po same jaja
OdezwijSieONA21
14-03-11, 19:23
ja bym jak najbardziej chciała, żeby mnie ktoś zdominował, przykuł, związał, zakneblował, zerżnął, lubię ten klimat...
Ja bardzo lubię być ostro i szybko zerżnięta, ale nie znosże, klapsow i ciągnięcia za włosy. Tylko może to już nie jest brutalnie?
Każdy chyba lubi czasem odmianę. :)
ja oczywiście preferuję spokojny seks.
z uczuciem. :)
o tak... brutalna, niemal krwawa, dzika walka o dominację w pościeli...
Przeważnie jak już chcemy tak to ostra pozycja klasyczna, jeździec i na pieska wtedy to sobą dosłownie szarpiemy :D Ale takie zachcianki ma żadko jak i ja..
pamlintasz
29-08-11, 15:14
Pieprzenie na ostro owszem ale klapsy bicie czy też zadawanie w inny sposób bólu to nie moje klimaty
mrrrrrrrrrrrrrrrr...........
Dla mnie czymś nietypowym jest sex łagodny i spokojny - to już wolę dać się wymasować ;]
każda kobieta lubi być ostro zerżnięta, tylko nie każda o tym wie...
bo feministki maja cale media wiec nie mozna sie przyznac do tego a to 100% racji
Nie wie, albo ma ochotę jednak boi się poprosić partnera, z którym jest wiele lat. Takie też się zdarzają. I dlatego szuka romansu. Natomiast jak to realnie jest z feministkami, polecam wpis na blogu: http://monteki.blog.onet.pl/Diagnoza-Feministka,2,ID392455900,n
Bez ostrego, brutalnego sexu nie ma sexu
kamienna_79
01-09-11, 11:09
Ja przyłączam się do zwolenniczek ostrego rżnięcia. Odkryłam go dopiero po 30-tce, ale lepiej późno niż wcale. :)
Lubię jak się mnie ostro sponiewiera, lubię klapsy, świntuszenie do uszka, albo czasem coś odwrotnego sex bez jednego słowa. Jak czuję, że on mnie pragnie i tylko o tym myślimy i po wejściu do mieszkania, od progu rzucamy się na siebie i bzykamy gdzie popadnie. Lubię jak on w tym czasie odwraca mnie tak jak lubi, patrzy na nasze splecione ciała, a moje podniecenie podnieca go jeszcze bardziej.
I lubię jeszcze jak rżnie mnie od tyłu, opartą o stół, trzymając jednocześnie za włosy. Mam ograniczone ruchy, a to całe przyciskanie i szarpanie niesamowicie mnie nakręca.
Mogłabym tak bez końca... :D
od tylu jest najlepiej za biodra i wlosy
A ja zawsze myślałem, że to my, mężczyźni dążymy do tej brutalności w seksie, a kobiety się temu poddają, mniej lub bardziej chętnie. A to WY! ;) Ja absolutnie jestem za!
Motyw z hasłem do zakomunikowania drugiej stronie pewnej granicy mi się kojarzy z "EuroTripem" ;)
Kobieta zdominowana w lozku ma o wiele lepszy orgazm i tu cala tajemnica.
Kobieta zdominowana w lozku ma o wiele lepszy orgazm i tu cala tajemnica.
a nie ma nic lepszego.
Nie mylisz się :)
Masz "brutalną" rację, oczywiście bez przeginania :)
Mmmmm, teraz mi się aż zachciało :D
Kobieta zdominowana w lozku ma o wiele lepszy orgazm i tu cala tajemnica.
Faceci czasami też. Zwłaszca, jak to dla nich nowość ;)
Zadurzyłam się chyba kiedy pierwszy raz dostałam od Niego w twarz. Tej chwili nie zapomnę do końca życia.
Pytać uległą, czy lubi brutalny seks to jak zapytać dziecko, czy chce loda;)
Pytać uległą, czy lubi brutalny seks to jak zapytać dziecko, czy chce loda;)
:clap:
Brutalny seks wielbię ponad wszystko. Uwielbiam dominować, ciągnąć za włosy, dawać klasy, uderzyć w twarz.
A mi nie było dane. A szkoda :D
Jak najbardziej za... uwielbiam... szkoda, ze druga polowka az tak nie przepada, no ale nie mozna miec wszystkiego :/
Kobieta zmienną jest. Raz wolno, potem szybko, mocno, słabo głęboko...wszystko. W zależności od dnia i humoru ;)
Rozkręca się. Mamy już ostre DT, klapsy były od dawna, mamy wiązanie, obrożę, podduszanie.
To nie jest jego klimat, ale potrafi się tym pobawić dla mnie.
Mi to pasuje :) Ciężko mi było przekonac do tego mojego chłopaka. Po roku zwykłego seksu nie bardzo miał na początku odwagę szarpnąć za włosy... Teraz bardzo podobają mu sie takie urozmaicenia. Wraca wściekły ze stażu, ja siedzę w ksiązkach do fizjologii... I się zaczyna... UWIELBIAM go takiego!
Pytać uległą, czy lubi brutalny seks to jak zapytać dziecko, czy chce loda;)
Pytać dziecko czy chce loda, to tak jak pytać mężczyznę czy chce loda :cool:
Co do brutalnego seksu, jest to kolejny atawizm. Ale czasem przybiera bardzo realny wymiar. To, że kot gryzie kotkę w kark podczas parzenie to żadne odkrycie. Paraliżuję jej to mięśnie, a on może zrobić swoje.
Ale, że to się przenosi na ludzi... Mam partnerkę, która po złapaniu za kark od razu odpływa. Momentalnie mogę robić z nią co tylko zechcę, staje się bardzo wilgotna. A podczas samego stosunku, chwyceniem za kark w odpowiednim momencie, mam orgazm na zawołanie :-)
Bender, tak to ładnie ująłeś, że mi się aż ... zrobiło, znaczy coś mi się przypomniało ;)
Lubię jak się mnie ostro sponiewiera, lubię klapsy, świntuszenie do uszka, albo czasem coś odwrotnego sex bez jednego słowa. Jak czuję, że on mnie pragnie i tylko o tym myślimy i po wejściu do mieszkania, od progu rzucamy się na siebie i bzykamy gdzie popadnie. Lubię jak on w tym czasie odwraca mnie tak jak lubi, patrzy na nasze splecione ciała, a moje podniecenie podnieca go jeszcze bardziej.
I lubię jeszcze jak rżnie mnie od tyłu, opartą o stół, trzymając jednocześnie za włosy. Mam ograniczone ruchy, a to całe przyciskanie i szarpanie niesamowicie mnie nakręca.
Mogłabym tak bez końca... :D
Lepiej bym tego nie opisała ,
... oczywiście czuły i powolny sex też mnie rozkłada na czynniki pierwsze ;)
Lubię ostry seks ale nie brutalny np. podoba mi się gdy robimy to od tyłu a partner ciągnie mnie za włosy ale do pewnej granicy
Zgadzam się. Ostro tak, ale brutalnie nie...
Tom_Bombadil
03-10-11, 12:58
Często budzi się we mnie samiec, ale niestety... moją Panią to boli więc nie lubi ostrego seksu - jest po prostu bardzo mało odporna na ból.
Ale tak czy siak nie przekraczaliśmy nigdy określonych granic - nie wyobrażam sobie bicia po twarzy...
Pamiętam natomiast kiedyś seks w aucie z inną.. która prosiła mnie bym w nią nie wchodził - bo nie chciała zdradzić swojego faceta. Jej ciało mówiło zupełnie coś innego więc nie interesowały mnie jej słowa - w tym momencie byłem tylko samcem.
No właśnie - brutalny czy zwierzęcy seks bo to dwie różne rzeczy ...
Najlepszy seks jest wtedy, kiedy partnerzy są maksymalnie podnieceni, do granic możliwości, wtedy puszczają wszelkie hamulce. Nie ma nic dookoła, są tylko najsilniejsze emocje. A że samiec jest samcem, a kobieta z natury uległa...wtedy każdy seks, brutalny, zwierzęcy, jakikolwiek - TAK.
Brutalny sex jest za******y....taki kręci mnie na maxa, gdy partner dominuje w 100%, w oczach ma takiego sqrwiela...do tego dochodzi niecenzuralne słownictwo, ja próbuję się buntować (świadomie oczywiście) i spotyka mnie za ten bunt kara...na samą myśl mam ciarki. Jestem wtedy jego (nie)pokorną suką... Bosko...
Greenmouse
04-10-11, 19:52
Brutalny seks jakoś mnie nie kręci...
z biegiem czasu przychodzi ochota na bardziej brutalny sex moja partnerka niby nie lubi ale kiedy jest zerżnięta w brutalny sposób widzę w jej oczach zaspokojenie
deedee_desire
08-10-11, 17:59
Uwielbiam! jeżeli robi się to z osobą, do której ma się całkowite zaufanie, to jest to coś wspaniałego! :)
Gdy sprowadzi do poziomu...potraktuje odpowiednio, wezmą górę wszystkie zwierzęce instynkty... a gdy już jest po wszystkim... mocno do siebie przytuli... poezja (taka poezja w wersji hard :))
Gdy sprowadzi do poziomu...potraktuje odpowiednio, wezmą górę wszystkie zwierzęce instynkty... a gdy już jest po wszystkim... mocno do siebie przytuli... poezja (taka poezja w wersji hard :))
mogę się pod tym podpisać wszystkimi kończynami! :clap:
To coś specjalnego, na deser. Fenomenalne jest to, że zbliża niesamowicie partnerów do do siebie, tyle tylko że trzeba być już odpowiednio blisko...
Co mają "dobre" ruchy faceta w łóżku do dzikiego seksu... ? Dziewczyna powiedziała, że moje ruchy w łóżku powodują, że "nie wie gdzie góra, a gdzie dół"... Powiedziała, że przez to jak się z nią kocham (uzyła innego okreslenia, ale nie bd tego pisał :) ) uważa, że lubie dziki seks.. I jak wytłumaczyć, że tak nie jest, bo nie jest. Jak każdy facet widziałem nie jeden film erotyczny czy poprostu porno no i wiadome, że się ruchy podłapie..
chyba brakuje mi elementu podległości, panicznie boję się braku kontroli w życiu i w łóżku; w ramach przełamania tego chcieliśmy spróbować chociaż związania moich rąk, efekt, po 5 sekundach, kiedy tylko mnie tak całował, zaczęłam krzyczeć, kopać, totalna panika i lęk, od razu przerwaliśmy, dla odmiany chciałabym spróbować czegoś takiego, ale na razie nie widzę rozwiązania
uwielbiam bardzo ostry, mocny i szybki seks, ale muszę mieć kontrolę nad tym
panicznie boję się braku kontroli w życiu i w łóżku;
Mam dokładnie tak samo, próby udowodnienia mi że będzie inaczej kończyły się bardzo źle.
Lubię. Marzy mi się, że kiedyś mój partner się przełamie a nie tylko tak na pól gwizdka; że po przyjściu do domu zerżnie mnie jak ostatnią sukę. Bez zbędnych ceregieli, tak żebym nie mogła nawet pisnąć; Że zrozumie, że dupa nie szklanka a te kilka klapsów nie wystarczy. Pomimo że rozmawiamy, jakoś nie jestem w stanie sprawić żeby się przełamał. Czasem jak ktoś ma głęboko w głowie, zakorzenione pewne sprawy to ciężko to przeskoczyć ;(
Chciałabym bawić się z moim facetem w odgrywanie scenek ;) Wiecie, on przychodzi do domu po ciężkim dniu, w korytarzu zastaje liścik, w którym jest instrukcja, w którymś pokoju czekam na niego doskonale skupiona na swojej roli (zgubiona dziewczynka, pilna uczennica, grzeczna podopieczna, punkówa, pani policjant) Mrrr...
albo taka walka na pięści jak w Pan i Pani Smith, a potem mega gorący seks na podłodze wśród gruzów i pyłu <3
vBulletin® v3.8.1, Copyright ©2000-2013, Jelsoft Enterprises Ltd.