PDA

View Full Version : Perwersyjna kobieta


Loca
16-02-12, 15:38
Według wg bycie perwersyjną to jaką??

watch.out
16-02-12, 16:44
jak kobieta lize stopy i kakaowe oko tzn ze albo jest perwersyjna albo kocha osobnika ktoremu to robi :cool:
aczkolwiek jedno drugiego nie wyklucza ;D

fan_dupeczek
16-02-12, 16:53
Taka, która zaskoczy mnie 'odwagą seksualną' - zrobi coś o czym nawet ja nie pomyślałem, że można zrobić. :)
Ew. taka, która 'wyrówna' do moich pomysłów ;)
Oczywiście ja jestem egoistą i tylko moje potrzeby się liczą. :headbang:

unter
16-02-12, 23:38
Taka, która się zarumieni kiedy powiem, ze jest perwersyjnie perwersyjna :)

Smutty
18-02-12, 01:54
Perwersyjna kobieta to taka, która wie jak sprawiać przyjemność i sobie, i partnerowi niezależnie czy będzie to wzięcie członka do buzi po brudnym analu czy wzięcie wytrysku na twarz:).

Anuszka
18-02-12, 17:21
Perwersyjna kobieta to taka, która nie ma bladego pojęcia, że istnieje takie słowo jak perwersja. Wszystko co robi, to jak kocha (uprawia seks) jest dla niej tak naturalne, że nie bardzo wie czemu partnerzy zarzucają ją podobnie dziwnymi epitetami.

LocEskalott
19-02-12, 23:26
Pięknie powiedziane...

Falanga JONS
20-02-12, 01:22
Piękna dwudziestoletnia (a jeśli to możliwe, jeszcze ciut starsza) dziewica - to jest szczyt perwersji;)

Lex31
20-02-12, 14:25
To taka, która w trakcie seksu zamiast myśleć, kieruje się instynktem i pożądaniem, realizując swoje (i partnera) fantazje. A przy okazji nie traci czasu na zastanawianie się "czy wypada, czy tak można" i tego typu pierdoły.

watch.out
20-02-12, 14:37
o to to... lexus dobrze prawi

nuova
20-02-12, 21:20
Chyba nie wszyscy znają znaczenie "perwersja" :cool:

perwersja - przewrotność, wynaturzenie, zaspokajanie popędu płciowego w sposób nienaturalny, niezwykły.

Etym. - łac. perversio 'obrócenie w niewłaściwym kierunku; przekręcenie; zepsucie'; zob. per-; wersja.

Wiolka
20-02-12, 21:23
To taka, która w trakcie seksu zamiast myśleć, kieruje się instynktem i pożądaniem, realizując swoje (i partnera) fantazje. A przy okazji nie traci czasu na zastanawianie się "czy wypada, czy tak można" i tego typu pierdoły.

Co jak co ale ja nie czuje sie perwersyjna kobieta...

Anuszka
20-02-12, 21:51
Chyba nie wszyscy znają znaczenie "perwersja" :cool:

perwersja - przewrotność, wynaturzenie, zaspokajanie popędu płciowego w sposób nienaturalny, niezwykły.

Etym. - łac. perversio 'obrócenie w niewłaściwym kierunku; przekręcenie; zepsucie'; zob. per-; wersja.

To przecież napisałam, że naturalne podejście przy nieznajomości słowa. :D

Lex31
20-02-12, 23:53
(...)

perwersja - przewrotność, wynaturzenie, zaspokajanie popędu płciowego w sposób nienaturalny, niezwykły.

(...)

Dokladnie o to chodzi - zeby nie zawracac sobie glowy mysleniem czy to co robimy w lozku to zwykly i naturalny sposob. Jesli za norme przyjac to czego ucza na katechezie, to stanowczo wielbie kobiety wynaturzone, ktore zaspokajaja poped tak jak maja ochote - nawet jesli dla kogos to "niezwykle" ;)

nuova
21-02-12, 15:30
Niby tak, ale mam wrażenie, że "perwersja" teraz oznacza w seksie praktycznie wszystko - wyzwolenie, otwarty umysł, nietypowe zainteresowania, skłonność do eksperymentowania, zarówno te pozytywne zjawiska, jak i negatywne. To chyba nie do końca tak, że każda kobieta lubiąca seks i nie mająca oporów jest perwersyjna.

Chociaż na pewno punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, bo dla mnie np.: perwersyjną kobietą jest taka, która ubiera się od stóp do głów w lateksowy kombinezon z wyciętymi dziurami na oczy, usta i waginę, a oral czy anal to dla mnie norma nie mająca nic wspólnego z perwersją.

Anuszka
21-02-12, 16:49
Idąc zaproponowanym przez Was tokiem dla mnie kobieta perwersyjna zaczyna się od amatorek scatu. Żaden ciuch raczej nie robi na mnie wrażenia. Może mi się podobać albo nie.

Lex31
22-02-12, 10:23
Słownik słownikiem, ale język jest żywy, więc tak naprawdę to co uważamy za "perwersję" zależy od seksualnego doświadczenia, środowiska, światopoglądu. Im więcej mamy doświadczeń tym bardziej przesuwa się granica.
Oryginalnie perwersja miała zabarwienie pejoratywne, ale na BT chyba nikt tak tego nie postrzega?

rtravol
27-02-12, 14:06
Moi przedmowcy wyrazili sie nader jasno i przejzyscie nie mniej jednak anala lepiej robic w gumce niz brudnego i smierdzacego jeszcze w ogole uzywac :-( Nie mniej sama istota perwersji zostala super oddana

Rojza Genendel
27-02-12, 14:28
Cholera, nie wiem :-)
Ja się nie czuję perwersyjna, chociaż mówiono mi nieraz że taka jestem. Słowo perwersja kojarzy mi się z czymś brudnym, wynaturzonym... a dla mnie seks taki nie jest.

rtravol
27-02-12, 14:42
I dla mnie rowniez - seks jest dla mnie przewaznie nierozwerwalny z uczuciem. Chociaz nie zawsze. Mozna byc perwersyjnym mysla, mowa oraz czynami..... To od nas zalezy jakiego rodzaju perwersja bedzie sprawiala nam rozkosz. A o to przecierz chodzi

upocone jajka
27-02-12, 14:43
perwersyjna kobieta to łatwa kobieta :pray: albo taka co rano po imprezie nie pamieta ile gał obrobiła ^^

thedickgiver
01-03-12, 21:04
perwersyjna kobieta (facet z reszta tez) sie nie kocha, nie uprawia sexu, nie bzyka sie...a po prostu piepszy..... :)

daj_mi
02-03-12, 00:28
Idź poszukaj słownika dziecko.


Wiele razy mi mówiono, że jestem popieprzona. Że nie mogę być człowiekiem. Że wykraczam poza standardy, normalność, zrozumienie.
Ale chyba żaden kochanek mi nie powiedział, że jestem perwersyjna :>

fan_dupeczek
02-03-12, 00:30
Może właśnie to mieli na myśli? :)

Aretino
19-03-12, 22:36
Mysle ze 90% postow tutaj jest zmyslonych, czysta fantazja. No i dobrze.

fan_dupeczek
19-03-12, 22:44
Aretino, co masz na myśli?

miss_Mimish
20-03-12, 02:48
o... z punktu socjologicznego: ciekawa dyskusja.

kobieta nie pruderyjna = perwersyjna 8)

..ciekawe jakie odpowiedzi padałyby na pytanie co wg was oznacza 'perwersyjny mężczyzna'

można sobie powiedzieć potocznie o kimś że jest 'perwersyjny', kiedy odważył się na coś więcej niż go o to podejrzewaliśmy... ale to to samo co powiedzieć 'ty brutalu' - kiedy dostajemy lekkiego klapsa

Chyba każdy wie, czym naprawdę jest brutalność.

Więc o czym rozmawiamy: o 'perwersyjnych gierkach i zabawach', czy o obiektywnie postrzeganej perwersji?

Bo wtedy perwersyjna to ani: po prostu łatwa, otwarta czy lubiąca seks... tylko wynaturzona w pejoratywnym sensie.
A perwersja jest wtedy, kiedy współżycie dwojga dorosłych ludzi co najmniej jednemu z nich nie stwarza żadnej przyjemności /i tym razem chodziłoby tu o faceta.../

Oczywiście dla polki-katolki perwersją byłoby wszystko, co nie jest pozycją misjonarską, z głową pod prześcieradłem - i to też tylko z konieczności, w celu poczęcia dziecka.. no ale takich chyba za dużo na tym forum nie ma :)

Tak więc odpowiadając na pytanie;
bycie perwersyjną /w seksie/ to zaspokajanie swoich wewnętrznych nienaturalnych potrzeb w sposób, który może zniechęcać/odstraszać/ranić/boleć/albo w inny sposób łamać ogólnie przyjęte społeczne normy...

fan_dupeczek
20-03-12, 11:28
Chyba autorowi nie chodziło o tą pejoratywną stroną określenia.
Raczej o pozytywne znaczenie 'perwersyjności'.

miss_Mimish
20-03-12, 16:29
Ale perwersja ma jedno znaczenie :) i jest ono zbliżone do słowa zboczenie.
I oznacza coś, co dla drugiej osoby jest co najmniej dziwne/nieakceptowalne.

Więc zadając pytanie 'bycie perwersyjną to jaką?' można spodziewać się odpowiedzi różnych /bo dla każdego pewnie gdzie indziej przebiega granica przyzwoitości/ - ale związanych z tym, kiedy jakaś akceptowalna norma zostaje przekroczona.

Mamy kilkaset tysięcy słów w naszym języku, więc jeśli mamy nie rozmawiać o przekraczaniu norm, tylko o seksualnym spełnieniu - to należałoby inaczej zadać pytanie /to takie moje skromne zdanie.. :)/

Wydaję mi się z wcześniejszych wypowiedzi, że anuszka, nuova,
daj_mi w podobny sposób postrzegają perwersję..
natomiast to 'pozytywne' znaczenie /zakładając, że takie istnieje/ najczęściej pojawia się w wypowiedziach Panów.

Może po prostu facetom ciężko wyobrazić sobie kobietę z aaaaż tak 'wybujałą fantazją', że byłoby to nie do zaakceptowania?;)
..no ale gwałty na facetach też się zdarzają. podobno

Anuszka
20-03-12, 17:51
Tak więc odpowiadając na pytanie;
bycie perwersyjną /w seksie/ to zaspokajanie swoich wewnętrznych nienaturalnych potrzeb w sposób, który może zniechęcać/odstraszać/ranić/boleć/albo w inny sposób łamać ogólnie przyjęte społeczne normy...

A co w sytuacji jeśli niektóre zachowania kobiety z punktu widzenia jednego z partnerów spełniają ten warunek ("Rany to przecież chore" :sick:) a drugi się cieszy i prosi o jeszcze? Czy wtedy kobieta jest perwersyjna, perwersyjna w połowie, czy wcale? ;)

fan_dupeczek
20-03-12, 17:54
Zależy dla którego partnera. ;)

DrDusz
21-03-12, 09:46
perwersyjna kobieta to łatwa kobieta :pray: albo taka co rano po imprezie nie pamieta ile gał obrobiła ^^


No mi się całkowicie inne określenie nasuwa na taką kobietę, ale na pewno nie to, że jest perwersyjna

Kalilah
21-03-12, 10:02
Nie możemy mylić perwersyjnej z puszczalską :)

cmanson
21-03-12, 10:16
Perwersyjna to taka, która potrafiłaby za mną nadążyc, a może i nawet "przegonic" w wyobraźni.

Betina
21-03-12, 10:58
To zależy kto ocenia, czy kobieta jest perwersyjna :)

No bo jeżeli kobieta ma partnera, który do tej pory seksił się tylko po misjonarsku, prawie że po ciemku to jak stanie przed nim w środku dnia naga, zacznie pieścić go oralnie, potem na nim usiądzie to chyba będzie dla niego perwersyjna, prawda?

znowuzapilem
21-03-12, 11:10
Betina, sytuacja czysto hipotetyczna, nie znajdziesz faceta co nie oglądał pornosów i moczył tylko na misjonarza;)


Jesteśmy przykładowo na weselu kuzynki. Podchodzi do mnie moja partnerka i wkłada mi w usta mokry od swoich soczków palec szeptając "od godziny mam w sobie zatyczke analną, choć do kibla mi przeczyścić wentylki".
To jest dla mnie kobieta perwersyjna :)

Betina
21-03-12, 11:26
Co innego oglądanie, a co innego przeżycie. A chyba zgodzisz się, że nie w każdym związku partnerzy są otwarci na nowinki w seksie

znowuzapilem
21-03-12, 11:28
No niestety się zgodze..
Ale stroną mniej otwartą są w większości kobiety, przynajmniej jeśli chodzi o te hardcorowsze rzeczy.

DrDusz
21-03-12, 13:51
Nie możemy mylić perwersyjnej z puszczalską :)


sam bym tego lepiej nie ujoł :whistle:

fan_dupeczek
21-03-12, 15:39
Nie słuchajcie jajka, on tak zawsze. ;)

Anuszka
21-03-12, 19:17
Nie możemy mylić perwersyjnej z puszczalską :)

Dlaczego? Czy puszczalstwo nie jest zachowaniem naruszającym obowiązujące konwencje, dla wielu szokującym? Czy to nie perwersja w czystej postaci a przynajmniej jedna z form?

fan_dupeczek
21-03-12, 20:01
Tak jak puszczalska może być perwersyjna, tak i perwersyjna może być puszczalska.
Ale jedno to nie to samo co drugie.

AC-DC
21-03-12, 20:49
Ano, co innego szybkie numerki po alkoholu co innego kobieta szeptająca do ucha "zerżnij mnie mocno" w sklepie z dewocjonaliami ^^

fan_dupeczek
21-03-12, 21:00
To jest mnie więcej ta różnica...
:twisted:

Satynowy.Krol
22-03-12, 00:15
Perwersyjna to taka, która potrafiłaby za mną nadążyc, a może i nawet "przegonic" w wyobraźni.

:clap::clap::clap::clap::clap::clap::clap:

Chciałem napisać to samo, ale skoro ktoś już to napisał :)

Zdecydowanie brakuje mi tu przycisku: "polać mu, dobrze gada" :)

dzolero26
22-03-12, 09:12
Dla mnie perwersyjna kobieta to taka, ktora potrafilaby mnie zawstydzic. Np zaproponowalaby mi cos od czego na sama mysl dostalbym rumiencow. Ja niestety jeszcze na taka kiebiete nie trafilem.

Wydaje mi sie rowniez, ze okreslenie "perwersyjna kobieta" to bardzo szerokie pojecie. Bo dla jednego perwersja bedzie to, ze jego kobieta poszla na dyskoteke bez majtek. Dla innego z kolei jest to chleb powszedni bo jego kobieta zawsze chodzi na dyskoteke bez majtek. I ten drugi na pewno nie powie o tej kobiecie ze jest perwersyjna. Dla innego szczytem perwersji bedzie kakao a inny zaliczyl kakao juz na pierwszej randce i jest mu z tym bardzo dobrze. Wniosek jest taki ze jesli ten drugi zacznie spotykac sie z druga kobieta a tamta zgodzi sie na kakao z oporami dopiero po 2 latach znajomosci to powie ze nie ta pierwsza byla perwersyjna ale ta druga jest pruderyjna.

Zawole to troche :)

fan_dupeczek
24-03-12, 22:05
Szkoda, że na świecie jest tak mało perwersyjnych kobiet... :rolleyes:

upocone jajka
25-03-12, 09:20
szkoda że na świecie jest tyle płaczków co swoją amatorszczyznę w sprawach sercowych zwalają na kobiety :lol:

AC-DC
25-03-12, 13:18
Jajek, Ty na spacer z juniorem idź, albo napisz poradnik "jajecznica rozpalająca kobiety vol. 2" ^^

upocone jajka
25-03-12, 14:50
ludzikowaty już po spacerze, zaraz mecz Napoli - Catania ^^

fan_dupeczek
03-04-12, 08:43
Ostatnio fajne określenie usłyszałem:
"Perwersyjna kobieta to taka z która będę chciał się ożenić" :D

Alka1976
08-04-12, 21:48
perwersyjna kobieta (facet z reszta tez) sie nie kocha, nie uprawia sexu, nie bzyka sie...a po prostu piepszy..... :)

Hmm, czy jest na skali IQ np minus 10 lub coś w tym stylu?

No dobrze, ale wrócmy do rzeczy. Przeczytałam tu wreszcie kilka fajnych wypowiedzi (zwykle z tym krucho na forum). Sama sobie zadałam pytanie czy jestem perwersyjana. Ja twierdzę, że nawet bardzo, ale na czym opiera się mój osąd względem samej siebie. Kurcze, tak się czuję ale nie wiem dlaczego? Perwersja jak tu pisali przedmówcy jest zależna od tego kto ją określa, czyli najważniejszy jest faktycznie punkt odniesienia. Uśmiałam się wypowiedzią o braku majtek. Sama nie noszę bielizny, ale czy to już mnie klasyfikuje do bycia perwersyjną? Dla kogoś może tak, dla mnie jest za mało. W sobie podobnym towarzystwie nikt mnie za perwerę nie będzie uważał, lecz biorąc za punkt odniesienia "Kółko Różańcowe" powinnam być spalona na stosie. Nie ma dokładnej definicji perwersji, wszystko jest uzależnione kto chciałby ją stworzyć i jakie są jego normy moralne i etyczne. Zonk, sama określam siebie względem jakichś norm z telewizji, kościoła i jeszcze pewnie innych instytucji narzucających nam swoje ograniczenia. ALE!? Kogo "JA" według swoich norm mogłabym określić perwersem? Hmm, nie umię. Jedynie wpadają mi do głowy psychopaci seksualni. Ktoś mnie zrozumiał? ;)

Greedo
08-04-12, 21:54
Wszystko fajnie i w cipkę napisane, ale za "nie umię" każdy powinien dostawać w dziób.

Alka1976
09-04-12, 01:17
Wszystko fajnie i w cipkę napisane, ale za "nie umię" każdy powinien dostawać w dziób.

I co niby takiego Twój post wniósł do tematu rozmowy? Przyczepiłeś się o drobny błąd językowy a wywodzący się z naleciałości regionalnej, w której wychowywałam się. Bardzo wiele słów w Polsce posiada różne wersje, gdyż po drugiej wojnie stworzono dekret o ujednoliceniu języka polskiego opierając się tylko na języku literackim i niszcząc przy okazji wiele regionalnych narzeczy. Języka naszych pradziadów z danych regionów. Tak chciano zrobić z Mazurami, Ślązakami, Kaszubami i każdym regionem w Polsce, niszcząc nasze dziedzictwo językowe. Teraz w przeprosinach cofane są wyrazy, które w moich czasach licealnych były traktowane, jako błędne i w Słowniku Poprawnej Polszczyzny są obie wersje traktowane, jako prawidłowe.

Oczywiście popełniłam błąd a Ty, jako męski szowinista musiałeś, to wytknąć, gdyż tylko na to Cię było stać w danym temacie. Oj sorry, zaliczyłeś kolejny post i pniesz się w górę.

Ale, spójrzmy na piękny styl Twojej polszczyzny. "Wszystko fajnie i w cipkę napisane" Używasz jakiegoś slangu z młodzieżowych grup z tak zwanych blokowisk. Może jesteś dumny z takiego zubożonego języka "White Gettho". Pierwszy człon jest potoczny, ale dozwolony. Drugi beznadziejny. Mało odsetek (oprócz młodzieży szkolnej zgrywającej się na twardzieli) zrozumie takie sformułowanie, gdyż jest językowo bez sensu. To tak jakbym napisała "w puszkę wylizane". Kompletny bezsens językowy.

Teraz spójrzmy, co szanowny Pan Greedo tu napisał "ale za "nie umię" każdy powinien dostawać w dziób". Ja nie mam dziobu, lecz rozumiem, że chodzi ci o bicie w twarz. Nawet w przenośni użyte stwierdzenie, że za drobny błąd językowy, ktoś miałby być karany agresją fizyczna w jego kierunku, a już mnie kobiety, klasyfikuje Cię na poziom chama i prostaka. Dodatkowo jeszcze "dostawać”, czyli wielokrotnie, gdyż dostać raz to za mało! Żaden dobrze wychowany mężczyzna nawet by nie pomyślałby publicznie wytknąć błąd kobiecie. Damski bokser się znalazł.

Może broniłeś kolegi, któremu wytknęłam w poście bardzo niski poziom merytoryczny. A może to twój drugi nick, bo skąd ta natychmiastowa riposta?

Jednym zdaniem można zasłużyć sobie na miano męskiego szowinisty i chama.

Jezus powiedział piękne słowa - "... dlaczego widzisz źdźbło w oku brata swego, a belki w oku własnym nie dostrzegasz?... Obłudniku, wyjmij najpierw belkę z oka swego, a wtedy przejrzysz, aby wyjąć źdźbło z oka brata swego."

Czy nick "Greedo" nie przyjąłeś czasem po bohaterze ze "Star Wars"? Greedo nie wyróżniał się szlachetnymi cechami, czy to ci imponuje w akurat w grupie Twoich znajomych? A może, na co dzień nie masz szacunku u kobiet i dlatego tu wyżywasz się na mnie, dając upust swoim kompleksom?

Specjalnie przeczytałam trochę Twoich "postów" (zbyt dumnie powiedziane). Są ogólnikowe, krótkie, często w ogóle nie na temat, po prostu zbędne. Dlaczego ktoś taki jak Ty ma prawo wytykać mi błąd? Bo siedzisz tu 5 lat, cztery miesiące i czujesz się tu jakbyś rządził? Czy te ponad 1100 postów daje Ci do tego prawo? Traktujesz forum jak czat. Uważasz się za dowcipnego i takiego ogóle "dusza towarzystwa". Nic bardziej mylnego. Może kogoś, to bawi nie neguje. Jednak proszę nie wtrącaj się do moich błędów językowych, jeżeli sam w postach używasz tak niskiego literacko języka. Nie będę tu cytowała wypowiedzi z innych wątków. Już nie wspomnę o typie poczucia humoru.

Nie musisz czytać moich postów, daj mi ignora tak jak ja zrobię względem Ciebie i nie będziemy się wzajemnie denerwowali. Oboje skorzystamy na tym.

Falanga JONS
09-04-12, 01:39
Oczywiście popełniłam błąd a Ty, jako męski szowinista musiałeś, to wytknąć, gdyż

... gdyż tylko męskie szowinistyczne świnie wytykają błędy.

Już wiemy jakiego rodzaju człowiekiem jest prof Miodek!

Żaden dobrze wychowany mężczyzna nawet by nie pomyślałby publicznie wytknąć błąd kobiecie.

Nigdy nie zaliczałem się do dobrze wychowanych mężczyzn, więc bez problemu wytknę kolejny nomen omen błąd:).
W tym kontekście powinnaś napisać "błędu" a nie "błąd":)

Może broniłeś kolegi, któremu wytknęłam w poście bardzo niski poziom merytoryczny. A może to twój drugi nick, bo skąd ta natychmiastowa riposta?

Tak, tak. Uprzedzę kolejną ripostę, ja jestem trzecim nickiem Greeda, Dajka czwartym a Adam Małysz piątym - strzeż się ich!

Jednym zdaniem można zasłużyć sobie na miano męskiego szowinisty i chama.

Ciekawe na jakie miano można sobie zasłużyć powyższym hm... "wywodem"?;)

Dlaczego ktoś taki jak Ty ma prawo wytykać mi błąd?

A możesz podać listę tych, którzy mogą wytykać Ci błędy?

daj_mi
09-04-12, 01:41
Damn, też chciałam się poznęcać nad stylem wypowiedzi, ale przez wspomnienie w poście wyżej nie mam śmiałości - ta profetyczna wizja pojawienia się mojej osoby w tym temacie całkowicie mnie sparaliżowała :shifty:

Falanga JONS
09-04-12, 01:47
Cóż droga Dajko... Na Daniela nie ma mocnych, jest genialny i wie wszystko;)

Alka1976
09-04-12, 02:55
A możesz podać listę tych, którzy mogą wytykać Ci błędy?

O, widzę towarzystwo wzajemnej adoracji. Powiem Ci dokładnie! Błędów językowych NIKT! Nie jesteśmy na forum literackim, nie każdy ma tu tytuł magistra polonistyki. Chyba nie o to chodzi by wytykać błędy ortograficzne lub gramatyczne. Wiele osób ma braki. Ja przynajmniej mam powód, że brakuje mi stylu, ponieważ tylko moja matka była Polką. Do 10-go roku życia język polski był u mnie w powijakach. Ale nie będzie mi tu jakiś bawidamek, wytykał w slangu, że powinnam "dostawać" po twarzy, za jakiś błąd ortograficzny.

Gdybyś był obiektywny i uczciwy w dyspucie, to nie zaatakowałbyś mnie. Widać, że masz charakter dominujący i cholernie wysokie mniemanie o sobie, lecz nie jesteś nieomylny także.

Nie atakuj kogoś, kto Cię nie rusza i nie krzywdzi.

Zacytuje na dowód Twej omylności słowa za Twojego postu "Wale w tą klawiaturę, piszę, piszę i nie mogę przestać."

Uważasz się za tak idealnego?

Bo jakoś według mnie powinno prawidłowo być - Walę w tę...
Pozostawię bez komentarza.

daj_mi
09-04-12, 02:59
Przypomnijmy, że sama wparowałaś do tego tematu cytując kogoś, kogo nie znasz i imputując mu ujemny intelekt ;)

Alka1976
09-04-12, 05:05
Przypomnijmy, że sama wparowałaś do tego tematu cytując kogoś, kogo nie znasz i imputując mu ujemny intelekt ;)

Bronisz przyjaciela Greedo? Może i ładnie z Twojej strony. A teraz rzeczowo. Twierdzenie wypowiedziane przez forumowicza - "perwersyjna kobieta (facet z reszta tez) sie nie kocha, nie uprawia sexu, nie bzyka sie...a po prostu piepszy..... ", Świadczy nie tyle o niewiedzy w temacie, lecz na kompletnym braku logiki w stwierdzeniu. Jedno stwierdzenie zaprzecza drugiemu. Naukowo nazywają, taki stan rzeczy wtórnym analfabetyzmem. Czyli, ktoś umie czytać, pisać, lecz nie rozumie sensu zdań. Jest to podobno bardzo duży problem u młodzieży aktualnie. Zauważ, że nie przyczepiłam się i nie wytknęłam błędu ortograficznego. Dlatego nie twierdź, że go zaczepiłam. Jedynie zadałam pytanie, co do zakresu IQ, a resztę każdy sobie sam powinien dopowiedzieć. Nie baw się w prokuratora, jeżeli nie widzisz sedna sprawy.

brkt
09-04-12, 05:28
...A teraz rzeczowo. Twierdzenie wypowiedziane przez forumowicza - "perwersyjna kobieta (facet z reszta tez) sie nie kocha, nie uprawia sexu, nie bzyka sie...a po prostu piepszy..... ", Świadczy nie tyle o niewiedzy w temacie, lecz na kompletnym braku logiki w stwierdzeniu. Jedno stwierdzenie zaprzecza drugiemu. Naukowo nazywają, taki stan rzeczy wtórnym analfabetyzmem. Czyli, ktoś umie czytać, pisać, lecz nie rozumie sensu zdań. Jest to podobno bardzo duży problem u młodzieży aktualnie. Zauważ, że nie przyczepiłam się i nie wytknęłam błędu ortograficznego...

To chyba jest kwestia zrozumienia przekazu. Pod słowami cytowanymi przez ciebie można zrozumieć tylko lub aż tyle, że zamiast ubierać proces "pieprzenia się" czyli odbywania stosunku płciowego, w eufemizmy takie jak kochać, uprawiać sex czy bzykać. Kobieta, mężczyzna perwersyjny po prostu to robi. Pieprzy. Nie odbierałbym braku logiki temu stwierdzeniu. Nie dłubałbym przy składni bo, z całym szacunkiem, nie widzę przesłanek by nie było ono zrozumiane...

Jeśli chcemy dyskutować o przytoczonym przez ciebie problemie autora postu, nasza dyskusja schodzi na poziom abstrakcyjny, bo wtórny analfabetyzm(za słownikiem języka polskiego pwn) to "utrata umiejętności czytania i pisania" nie zaś brak logiki w stwierdzeniu.

Alka1976
09-04-12, 11:05
brkt rozumiem, o co Ci chodzi, ale jednak z tym właśnie nie zgodzę się. Forumowicz tak opisujący to zagadnienie, całkowicie je spłycił. Spłycił erotykę perwersyjną na kształt zezwierzęcenia, pozbawionego cech ludzkich a jedynie polegających na kopulacji i odczuwaniu częstego orgazmu. Tak może napisać jedynie człowiek, którego jedynym doświadczeniem w perwersji jest oglądanie filmów porno w podobnym klimacie. Perwersja jest cechą typowo ludzką i przez człowieka rozwijaną. Jest zlepkiem różnych doznań psychicznych i uwarunkowań. W żadnym tanim filmie porno nie można przekazać nawet procenta tych doznań. Ten rodzaj erotyki jest indywidualny dla każdego perwersa. Najśmieszniejsze, że właśnie sam akt płciowy staje się często elementem ubocznym. Cała wcześniejsza otoczka nastraja odpowiednie poziomy w psychice, to jakby wspinanie się po drabinie emocji. Perwersi są zwykle dodatkowo skrajnymi fetyszystami. Potrzebują bodźca fetyszu by osiągnąć coś w rodzaju innego stanu świadomości. Może być to rzecz, zapach, sceneria lub wiele innych zestawień fetyszy. Po pieprzeniu ten stan nie kończy się. Perwers go kontynuuje, pieści, napawa się nim, przedłużając ekstazę. Dlatego stwierdzenie, że kobieta lub facet uprawiający perwersyjny seks tylko jedynie się pieprzą jest najbardziej głupim i mylnym stwierdzeniem, z jakim się spotkałam. Właśnie uczucia do partnera, nie chodzi o typową miłość, lecz jej erotyczną odmianę, jest jedną z najważniejszych cech w takim seksie. Z powodu ogromu bodźców seks perwersyjny jest trudno ująć w ramki i zaszufladkować.

Co do analfabetyzmu wtórnego inaczej nazywanego funkcjonalnym analfabetyzmem, jest to brak zrozumienia sensu w tekście pisanym. Sorki, ale chyba masz jakiś stare wydanie PWN lepiej wrzuć hasło w Google i poczytaj. Bardzo często spotykam się z tym zagadnieniem na czatach. Próbuję wytłumaczyć studentom proste zagadnienia. Na studiach powinni według mnie uczyć się ludzie z większymi możliwościami intelektualnymi niż przeciętni ludzie. Niestety często świadkiem takich dyskusji jest mój 15 letni syn, który jest z natury wyjątkowo spokojnym, potrafi jednak nie wytrzymać napięcia. Wtedy zarzuca mi, żebym nie rozmawiała z debilem, który potrafi wyrecytować wykute wzory z fizyki kwantowej, a nie potrafi zrozumieć prostej zasady, że optycznie śnieg nigdy nie jest biały i nie potrafi zrozumieć teksu, gdy mu to tłumaczę. Czasem już nawet łopatologicznie.

brkt
09-04-12, 11:48
brkt rozumiem, o co Ci chodzi, ale jednak z tym właśnie nie zgodzę się. Forumowicz tak opisujący to zagadnienie, całkowicie je spłycił. Spłycił erotykę perwersyjną na kształt zezwierzęcenia, pozbawionego cech ludzkich a jedynie polegających na kopulacji i odczuwaniu częstego orgazmu. Tak może napisać jedynie człowiek, którego jedynym doświadczeniem w perwersji jest oglądanie filmów porno w podobnym klimacie. I jeśli jego erotyka czy perwersja jest ograniczona doświadczeniem, które nie pozwala mu ubrać myśli w inny sposób, zrobił to tak. Nadal mam wrażenie, że to czego oczekujesz jest oparte tylko i wyłącznie na twoim punkcie widzenia i definiowania zjawiska. Perwersja jest cechą typowo ludzką i przez człowieka rozwijaną. Jest zlepkiem różnych doznań psychicznych i uwarunkowań. W żadnym tanim filmie porno nie można przekazać nawet procenta tych doznań. Ten rodzaj erotyki jest indywidualny dla każdego perwersa. Najśmieszniejsze, że właśnie sam akt płciowy staje się często elementem ubocznym. Cała wcześniejsza otoczka nastraja odpowiednie poziomy w psychice, to jakby wspinanie się po drabinie emocji. Perwersi są zwykle dodatkowo skrajnymi fetyszystami. Potrzebują bodźca fetyszu by osiągnąć coś w rodzaju innego stanu świadomości. Może być to rzecz, zapach, sceneria lub wiele innych zestawień fetyszy. Po pieprzeniu ten stan nie kończy się. Perwers go kontynuuje, pieści, napawa się nim, przedłużając ekstazę. Dlatego stwierdzenie, że kobieta lub facet uprawiający perwersyjny seks tylko jedynie się pieprzą jest najbardziej głupim i mylnym stwierdzeniem, z jakim się spotkałam. Właśnie uczucia do partnera, nie chodzi o typową miłość, lecz jej erotyczną odmianę, jest jedną z najważniejszych cech w takim seksie. Z powodu ogromu bodźców seks perwersyjny jest trudno ująć w ramki i zaszufladkować.
Pieprzyć jest w tym kontekście odbierane przeze mnie inaczej, nie dosłownie a jako stan umysłu, no ale to jak sama stwierdzasz warunkują moje prywatne doświadczenia. Nie rozumiem skąd przekonanie o tym, że opis jest zły. Opisujesz perwersa z taką pasją, jak mniemam kwalifikujesz się do tej grupy i nie chcesz, żeby ktoś spłycał zjawisko które dla ciebie jest sprawą tak niesamowicie złożoną. Innymi słowy bronisz swoich przekonań tylko nie za bardzo wiem przed czym. Ktoś opisał zjawisko w sposób dla ciebie niepełny, uzupełniłaś opis i koniec. Przekazałaś swój punkt widzenia na to zagadnienie.

Co do analfabetyzmu wtórnego inaczej nazywanego funkcjonalnym analfabetyzmem, jest to brak zrozumienia sensu w tekście pisanym. Sorki, ale chyba masz jakiś stare wydanie PWN lepiej wrzuć hasło w Google i poczytaj. Proponuję nie dyskredytować autora mimo wszystko z tego tytułu bo tak osądzając możemy podsunąć mu "debilizm" "opóźnienie umysłowe" i różne inne przypadłości a biorąc pod uwagę że mamy tylko wycinek jego autorstwa byłaby to innowacyjna metoda zapobiegania rozwoju poważnych chorób cywilizacyjnych. Nie jest to meritum problemuBardzo często spotykam się z tym zagadnieniem na czatach.No i? Znasz autora z czatu? Czy z wypowiedzi z forum, forum to nie czat a czat to nie forum. Znowu twoje doświadczenia mają być autorytatywne bo są twoje? Czy próba studentów z którymi czatowałaś jest ujęta badaniami i ktoś prowadził nadzór naukowy nad ich przebiegiem a pytania były zadawane grupie kontrolnej itd. itp. Twoje odczucia są twoje. TylePróbuję wytłumaczyć studentom proste zagadnienia. Na studiach powinni według mnie uczyć się ludzie z większymi możliwościami intelektualnymi niż przeciętni ludzie. Niestety często świadkiem takich dyskusji jest mój 15 letni syn, który jest z natury wyjątkowo spokojnym, potrafi jednak nie wytrzymać napięcia. Wtedy zarzuca mi, żebym nie rozmawiała z debilem, który potrafi wyrecytować wykute wzory z fizyki kwantowej, a nie potrafi zrozumieć prostej zasady, że optycznie śnieg nigdy nie jest biały i nie potrafi zrozumieć teksu, gdy mu to tłumaczę. Czasem już nawet łopatologicznie. Wiesz co nie wiem kim jesteś i co robisz i nie wiem jakim cudem podpięłaś studentów do tej dyskusji. Nie wiem nawet czy autor jest studentem a nawet jeśli to nie wiemy czy twoim. Jeśli poziom wykształcenia twoich podopiecznych cię przeraża, możesz założyć na to osobny wątek...Nie ma tutaj to nic do rzeczy. To takie płynne latanie od własnych przekonań do własnych przekonań, oczywiście jedynych słusznych.

nuova
09-04-12, 11:54
Z tego co zrozumiałam to autorka tego tematu spytała, jaka jest definicja perwersji według użytkowników, a nie jakie jest słownikowe i jedyne prawidłowe znaczenie. Dla jednego będzie "pieprzenie", dla drugiego chodzenie bez majtek, a dla trzeciego jeszcze coś innego. Mam wrażenie, że niektóre kobiety wypowiadające się tutaj koniecznie chcą uchodzić za perwersyjne i strasznie je to wkurza, jak nie pasują do czyjejś definicji :rolleyes: To przecież jasne i oczywiste, że jak mężczyzna ma żonę, która tylko pod kołdrą i raz do roku to nawet taka przeciętna lodziara będzie szczytem seksualności, wyzwolenia i perwersji.

brkt
09-04-12, 11:57
Z tego co zrozumiałam to autorka tego tematu spytała, jaka jest definicja perwersji według użytkowników, a nie jakie jest słownikowe i jedyne prawidłowe znaczenie. Dla jednego będzie "pieprzenie", dla drugiego chodzenie bez majtek, a dla trzeciego jeszcze coś innego. Mam wrażenie, że niektóre kobiety wypowiadające się tutaj koniecznie chcą uchodzić za perwersyjne i strasznie je to wkurza, jak nie pasują do czyjejś definicji :rolleyes: To przecież jasne i oczywiste, że jak mężczyzna ma żonę, która tylko pod kołdrą i raz do roku to nawet taka przeciętna lodziara będzie szczytem seksualności, wyzwolenia i perwersji.

Usiłuję to przekazać od kilku postów ale przeszkadza mi mój własny język:) a konkretnie komunikacja mózg-palce-klawiatura

iceberg
09-04-12, 12:39
Szanowna Alko - mam dziwne wrażenie, że większość Twoich wypowiedzi sprowadza się do wykazywania swojej wyższości w rozumieniu tematów nie do ogarnięcia dla przeciętnego użytkownika. Próbujesz w ten sposób się dowartościować bo w życiu codziennym masz jakieś kompleksy? Chciałbym zwrócić uwagę, a myślę że bywając na forach i czatach zdajesz sobie z tego sprawę, że takie zachowanie mające na celu wywoływanie bezsensownych kłótni jest określanie mianem "trollingu" i na to są odpowiednie przepisy w Regulaminie.
Dziwnym trafem osoby, które określasz debilami z ujemnym IQ (o ile coś takiego może istnieć) nie miały problemu ze zrozumieniem intencji autora wpisu, który zapoczątkował dyskusję. Problem ze zrozumieniem rzeczy, które dla osób o niskim IQ nie stanowią wyzwania intelektualnego stawia Cię w dość niekorzystnym intelektualnie świetle.

Zgadzam się wypowiedzą nouvy która chyba dość dobrze ujęła zrozumienie tematu.

A teraz proszę o zakończenie tej dyskusji w tym temacie i ewentualne otwarcie nowego tematu poświęconego intelektualnym niedomaganiom sklonowanych użytkowników - bo nie o tym jest ten topik.

Wodnik1984
09-04-12, 12:42
Perwersyjna kobieta to taka, którą chciałbym mieć hehehe. Otwarta na różne seksualne dziwactwa =]

Greedo
09-04-12, 13:42
Dziękuję Ci Alko1976 za taką wnikliwą analizę mojej osoby :).
Zapytam tylko, cytując klasyka "Why so serious?". Na moje jedno całkowicie abstrakcyjne zdanie, stworzyłaś dwa akapity analizy, a przecież ja tylko chciałem Ci pokazać jak niefajnie zachowujesz się wytykając niski poziom inteligencji innemu użytkownikowi.
Jezusa też bym zostawił w spokoju, wytykasz mi chamstwo, sama zachowując się jak gbur. Deski, żerdzie, kijki, bale, czy śpioszki :D, każdy ma swoje i zostawiłbym decyzję o ich wydłubywaniu właścicielom.
Nie utożsamiam się też z zielonym ufolem który chciał zabić Hana Solo :), po prostu świecenie fiutem na forum pod własnym imieniem i nazwiskiem, uważam za niepotrzebny ekshibicjonizm. Lepiej robić to ukrywając się pod nic nie znaczącym nickiem. Nie jestem też białym murzynem z blokowiska...
Jest taka fajna cecha, dystans do siebie. Życzę Ci jej z całego szowinistycznego serduszka.

nuova
09-04-12, 13:47
Anuszka, ja też w pewnym stopniu zgadzam się z Alką, ale temat powstał głównie po to, żeby porównać i skonfrontować różne definicje perwersji. Także trudno się dziwić, że użytkownicy piszą swój punkt widzenia, który zależy od ich "punktu siedzenia" i to jest chyba oczywiste. Nie rozumiem tylko oceniania czyjegoś intelektu czy określania kogoś analfabetą tylko dlatego, że jego definicja różni się od czyjejś. Tak jak napisałam - jeżeli facet całe życie doświadcza wyłącznie waniliowego, delikatnego, czułego seksu to taka fanka "pieprzenia" "ruchania" "walenia" "bzykania" czy "kopulacji" jawi mu się jako bogini perwersji. Trzeba wziąć pod uwagę, że nie wszyscy ludzie na forum, mimo że to forum erotyczne, mają bogate doświadczenia związane z seksem.

Pomijam fakt, że wyzywanie anonimowego autora "piepszenia" od ćwierćinteligentów i pisanie o nim elaboratów jest dla mnie bardzo dziwne i raczej dla osób, które się nudzą w domu.

fan_dupeczek
09-04-12, 17:21
z całego szowinistycznego serduszka.
To i ja dorzucę swoje 3 gorszę, offtopując przy okazji, za co gayka na bank mnie zjedzie (jeśli to przeczyta).
Proszę nie mylić szowinizmu z seksizmem.
Jak się każdy każdego czepia to ja też! :twisted:

znowuzapilem
10-04-12, 10:53
Perwersyjna kobieta to taka która jajka na twardo używa do zabaw analnych po czym robi z nich pisanki wielkanocne.
Kupuje ten hardcor

Tresowana
10-04-12, 10:58
A dla mnie perwersyjna kobieta to taka, która właśnie narzuca sobie jakieś granice, wyznacza normy, gdzie coś jest naturalne, a coś nie.

Jeśli jesteśmy otwarci i nie negujemy niczego, to gdzie tu perwersja? Do niej potrzebne są ramy, wśród których wszystko jest ok, a poza nimi jest nie tak. Mówiono o mnie niejednokrotnie, że jestem perwersyjna, bo otwarcie przyznaję, że lubię robić loda, lubię klęczeć i słuchać swojego Pana, nigdy nie odrzucam niczego dopoki nie spróbuję itd. Tymczasem ja się za taką w ogóle nie uważam. Wszystko bowiem co robię, uważam własnie za naturalne.

striptiserka
10-04-12, 13:28
moze taka ktora to lubi ale obojetne jest jej z kim to robi

veinylover
27-09-14, 19:33
Alka1976 (http://beztabu.com/member.php?u=80654) jestem fanem tego co piszesz i jak piszesz.
Tyle, że z upierdliwością typu "macho" wszelka dyskusja jest jałowa, bo wymaga od adwersarzy czytania ze zrozumieniem.
A chamstwo, to znak naszych czasów...

Wracając do tematu "kobieta perwersyjna".
Jeśli rozumieć to określenie jako intencjonalnie jednoznacznie pozytywne (myślę, że tak to rozumiała osoba, która założyła temat), a nie rozumieć jako coś godnego potępienia, obrzydliwego i nieakceptowalnego, to uważam, że "kobieta perwersyjna" to taka, która nie liczy się z naciskiem zewnętrznym, otrzymanym wychowaniem, stereotypami i realizuje w swojej intymności bez zahamowań to, co ją najbardziej kręci. Kluczowe jest tu stwierdzenie : BEZ ZAHAMOWAŃ.
Za mało Kobiet jest zatem w tym znaczeniu "perwersyjnych" i pewnie dlatego spory ich procent w swoich związkach nie ma orgazmu...

Motywatore
29-09-14, 10:44
Taka kobieta, która sama zdejmuje w lokalu majtki, daje ci je, a po chwili trzyma twojego sztywnego penisa w ręce pod stołem.
Później zaciąga do restauracji.

W celu realizacji bardziej perwersyjnych rzeczy, pyta się- co byś chciał zrobić, o czym marzysz?
Przecież sama nie zaproponuje trójkąta, wyjścia do swingers klubu.
Nie chce wystraszyć.

przyjaciel40
08-10-14, 07:31
Idąc zaproponowanym przez Was tokiem dla mnie kobieta perwersyjna zaczyna się od amatorek scatu.ico dalej zaczyna się po przez i kończąc na czym ?????

rimmingator
13-10-14, 20:48
Perwersyjna to dla mnie nie znająca zahamowań i realizująca różne warianty czy to pieszczot czy sposobu bzykania się, gdzie statystyczna kobiecina przynajmniej tego czy owego odmowiłaby... i to nie dlatego bo nieprzyjemne a dlatego, że nie bo nie, bo nie wypada, bo wkręt, że ohydne...

Oczywiście może być mniej i bardziej posunięta perwersja (zapodany tu jako przykład scatu) - w zależności co kto lubi :)

Ze swojej strony zauważam, ze gdy trafią na siebie 2 perwery i uskuteczniają to co inni mogą zaliczyć do perwersji to wzajemnie dla siebie przestają byc perwersyjni. Te akcje staja sie standardem - częstszym bądź rzadszym, ale jednak.
Dobrze jest wskoczyć na taki "perwersyjny" level ^^