PDA

View Full Version : Fantazje typu "matka - syn"


e-rotmantic
25-01-06, 10:54
Wśród rozmaitej maści opowiadań erotycznych jednym z dość mocno dominujących tematów jest kontakt seksualny między matką a synem. Da się to również zauważyć na BT. Zastanawia mnie, co takiego mają w sobie te opowiadania. Odrzuca mnie myśl mojego kontaktu z moją matką. Co innego jednak, gdy czytam opowiadanie o takiej tematyce. Tego rodzaju wątek nawet mnie wciąga, ale absolutnie nie odnoszę go do mojej osoby. I zastanawia mnie, jak do tego podchodzą inni faceci. Czy to, że ktoś lubi opowiadania o takiej tematyce, oznacza, że dana osoba czuje seksualny pociąg do własnej matki, marzy o kontakcie z nią, czy to upodobanie jest podobne jak u mnie, bez odnoszenia do własnej osoby, ale podniecające, ponieważ zakazane? A jak to wygląda w przypadku autora takiego opowiadania?

MyszkaZ
25-01-06, 11:56
Zerknij w forum Problemy seksualne watek "Poranne klopoty", tam dzieki Monuli mamy spojrzenie na ten problem w oczach matki.

Ja powiem tylko tyle, ze nie bede pisac o takich odczuciach matki do syna, bo sama matka nie jestem i nie bede sie wypowiadac.
Ale moge zapewnic z cala pewnoscia, ze nie chcialabym zeby moj ojciec patrzyl na mnie w ten sposob i czul do mnie pociag seksualny, i nie wyobrazam sobie zeby moj facet spojrzal tak kiedykolwiek na nasza corke...

Mysle ze moj brat tez poczul by sie dziwnie, gdyby moja mam miala fantazje erotyczne na jego temat.

W ogole dla mnie to jest cos, co nie powinno miec miejsca, i w zadnym przypadku mnie nie kreci. Sa pewne granice.

Redchemist
25-01-06, 12:01
Gremialnie uznacie mnie teraz za z****, ale mając 12-13 lat...podglądałem matkę gdy się myła prze dziurkę w drzwiach:) Aż wstyd się przyznać:(

e-rotmantic
25-01-06, 12:52
Zerknij w forum Problemy seksualne watek "Poranne klopoty", tam dzieki Monuli mamy spojrzenie na ten problem w oczach matki.

Ależ ja właśnie pod wpływem wątku Monuli napisałem niniejszy. ;) Tylko mi chodzi bardziej o spojrzenie facetów na tę kwestię.

MyszkaZ
25-01-06, 13:30
Hehe, a skad ja biedna myszka moglam to wiedziec? :) :)
I tak jeszcze tylko dodam, ze jest duza roznica pomiedzy zainteresowaniem cialem jako takim, w aspekcie zwiazanym bardziej z budowa, anatomia, innoscia ciala kobiecego od meskiego, a czysta fascynacja seksualna, popedem.
Dla mnie podejrzenie mamy pod prysznicem to fascynacja, ciekawosc. Co innego marzyc o tym, zeby uprawiac z nia seks, dotykac jej, piescic.

manus dei
25-01-06, 14:41
No tak takie to chore... zanim zaczniecie ganić i potępiać dowiedzcie się czegoś na temat kompleksu Edypa i kompleksu Elektry.

MyszkaZ
25-01-06, 15:10
Wiem duzo na ten temat, wynika to z mojego wczesniejszego zainteresowania psychologia. Ale nie bede sie podczas wyrazania subiektywnej opinii podpierala faktami ksiazkowymi :) Pisze o tym, co czuje, a nie o tym, co wyczytalam.
Nikt nie gani: pytanie=odpowiedz.

manus dei
25-01-06, 17:23
MyszkaZ subiektywna opinia zawsze ma się nijak do faktów, subiektywność jest domeną moherowych beretów w ostatnich czasach. No i moje stwierdzenie odnosiło się do ogółu, a zwłaszcza tych najbardziej zgorszonych, że zanim zaczną oceniać i gwałtownie zaprzeczać to powinni zapoznać się z prawdą.

Rojza Genendel
25-01-06, 19:05
Lubię je, o ile są dobrze napisane. Nie mam nic przeciwko.

tjeN
25-01-06, 19:20
W takich opowiadaniach podniecający jest fakt dojżałej i doświadczonej kobiety a nie fakt że to matka. Czy w jakimkolwiek opowiadaniu wyobrażaliście siebie uprawiąjącego sex z kimś z rodziny? Bo ja nie a troche tego się naczytałem. Niewiem wogule coma piernik do wiatraka. Opowiadania jest o "jakiejs" matce i o "jakimś" syniu a nie o mnie i mojej matce więc w czym problem?

Monula
25-01-06, 21:07
Jestem zaskoczona że ktos czerpie inspiracje z mojego tematu i pisze nowy.
To co ja opisywałam,to zwykła ciekawość,która została zaspokojona.I już.Nie mam zadnych fantazji tego typu.

W wieku 11-12 lat,podobnie jak Redechmist,byłam bardzo ciekawska,i widok mojego taty tez bardzo mnie ciekawił.a nie było w tym nic,poza naturalnym odruchem ciekawosci.

Bender
25-01-06, 21:30
Lubię je, o ile są dobrze napisane. Nie mam nic przeciwko.
Nic dodac, nic ujac... ale rodzicie i proba wyobrazenia ich sobie w sypialni jest dla mnie traumatyczna :)

YoungStallion
25-01-06, 22:33
Podpisuje sie pod Rojze i Benderem. Czyta sie fajnie ale ciągot do rodziny nie mam zadnych.
Rownie dobrze moglyby to byc opowiadania o jakiejkolwiek dojrzałej kobiecie i mlodszym od niej sporo gościu ;)

Enea
25-01-06, 22:56
:sick: nie lubie, nie podoba mi sie :sick: :sick: :sick:

e-rotmantic
26-01-06, 07:53
No tak takie to chore... zanim zaczniecie ganić i potępiać dowiedzcie się czegoś na temat kompleksu Edypa i kompleksu Elektry.
Kompleks Edypa w rozumieniu współczesnej psychologii nie ma nic wspólnego z pociągiem seksualnym syna do matki, a kompleks Elektry nic wspólnego z pociągiem seksualnym córki do ojca. Przynajmniej w moim przypadku nic takiego nie miało miejsca, chociaż psycholog stwierdził u mnie kompleks Edypa, jak miałem 21 lat(!)

Obydwa kompleksy, przynajmniej według Freuda, ale i nie tylko, przechodzi każdy z nas we wczesnym dzieciństwie, i nie polegają one bynajmniej na fizycznym pożądaniu jednego z rodziców. Dziecko jest po prostu zazdrosne o rodzica przeciwnej płci w sensie MENTALNYM. Prawidłową koleją rozwoju dziecka jest, aby około 5., 6. roku życia, w wyniku lepszego rozumienia porządku rzeczy na tym świecie, zupełnie zapomniało (tak jak zapomina się sny) i zaniechało takich nieprawidłowych emocji. Ów "zapomnienie" nie jest oczywiście całkowite. Cały kompleks zostaje zepchnięty do podświadomości. "Porażkę" z dzieciństwa "odbijamy" sobie w życiu dorosłym, kiedy to bezwiednie, podświadomie właśnie, szukamy partnera płci przeciwnej, który jest w miarę możliwości podobny do rodzica płci przeciwnej. Stąd też Freud miał niemal "obsesję" na punkcie tych dwóch kompleksów, gdyż twierdził on, że to one ustalają bieg życia jednostki, a skoro jednostki, to wszystkich ludzi, a więc mówiąc krótko, rządzą światem.

Natomiast kompleks Edypa / Elektry jako schorzenie psychiczne ma miejsce wtedy, gdy "porażka" poniesiona w dzieciństwie zamiast zmobilizować do "walki" o partnera w życiu dorosłym, powoduje totalne zamknięcie w sobie i strach. W efekcie objawia się to dużymi problemami i strachem w kontakcie z płcią przeciwną. Taka osoba cierpi samotność. W jej rozumieniu jest samotna, ponieważ jest nieśmiała lub wstydliwa. A prawda leży ukryta głęboko w podświadomości, która panicznie boi się odrzucenia, "porażki" podobnej do tej z dzieciństwa, kiedy to dziecko zostało "odrzucone" przez rodzica płci przeciwnej.

Tylko żebym nie został źle zrozumiany. Kompleks Edypa / Elektry jest tylko jednym z wielu możliwych powodów problemów w kontaktach z płcią przeciwną. A czy jest nim faktycznie, to może chyba stwierdzić jedynie psycholog.

To tak pokrótce o rzeczonych kompleksach dla rozjaśnienia sprawy. Mam nadzieję, że nie zanudziłem. ;)



W takich opowiadaniach podniecający jest fakt dojżałej i doświadczonej kobiety a nie fakt że to matka. Czy w jakimkolwiek opowiadaniu wyobrażaliście siebie uprawiąjącego sex z kimś z rodziny? Bo ja nie a troche tego się naczytałem. Niewiem wogule coma piernik do wiatraka. Opowiadania jest o "jakiejs" matce i o "jakimś" syniu a nie o mnie i mojej matce więc w czym problem?
tjeN, no właśnie dotknąłeś sedna sprawy. Piernik do wiatraka jednak coś ma. Dlaczego zestawia się w tych opowiadaniach matkę z synem zamiast chłopaka z matką jego kolegi na przykład? W tym drugim przypadku przecież też mamy dojrzałą i doświadczoną kobietę. Dlaczego autor opowiadania robi akurat takie "niemoralne", kazirodcze zestawienie, skoro nikt z czytających ani pewnie on sam nie odnosi takiej fantazji do samego siebie? Mnie osobiście zawsze podnieca tylko to, na co sam miałbym, przynajmniej hipotetycznie, ochotę, a opowiadania "matka - syn" są tutaj ciekawym wyjątkiem, który chcę w tym wątku, z Waszą pomocą, jakoś wyjaśnić.


Jestem zaskoczona że ktos czerpie inspiracje z mojego tematu i pisze nowy.
To co ja opisywałam,to zwykła ciekawość,która została zaspokojona.I już.Nie mam zadnych fantazji tego typu.
Monula, Twój wątek był jedynie kroplą, która przelała kielich. Już wcześniej chciałem postawić na forum ten temat, tylko jakoś zapomniałem. Gdy przeczytałem Twój wątek i wypowiedzi pod nim, to przypomniałem sobie o sprawie i stworzyłem niniejszy. A prawdziwą inspiracją były liczne na tym forum, i nie tylko, kazirodcze opowiadania erotyczne.

manus dei
26-01-06, 08:37
E-romantic no właśnie ni chu chu... kompleks Edypa/Elektry to również fascynacja jednym z rodziców oraz pewien rodzaj pożądania fizycznego. Jest nawet takie powiedzenie... kobiety wybierają mężczyzn podobnych do swoich ojców;) No i na Freudzie się nie kończy, chociaż od niego właściwie oba te kompleksy wyszły w formie naukowej bo znane ludziom były już od wieków.

e-rotmantic
26-01-06, 08:49
kompleks Edypa/Elektry to również fascynacja jednym z rodziców oraz pewien rodzaj pożądania fizycznego. Jest nawet takie powiedzenie... kobiety wybierają mężczyzn podobnych do swoich ojców;) No i na Freudzie się nie kończy, chociaż od niego właściwie oba te kompleksy wyszły w formie naukowej bo znane ludziom były już od wieków.
Kompleks Edypa [...] Ma to być powszechne zjawisko wśród dzieci między 4 a 6 rokiem życia (faza falliczna rozwoju psychoseksualnego), polegające na pragnieniu seksualnego związku z rodzicem płci przeciwnej, przy jednoczesnej chęci pozbycia się rodzica tej samej płci, jako rywala seksualnego.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Kompleks_Edypa

Czyli obaj mamy rację. Nawet w encyklopedii używa się sformułowania ma to być, co wcale nie oznacza, że jest. Bo jak 4-6-letnie dziecko może mieć pragnienia seksualne??(!) W głowie mi się to nie mieści i dlatego opisałem cały problem od bardziej życiowej strony, czyli łącząc teorię z własnym doświadczeniem.

A co do tego, że kobiety wybierają mężczyzn podobnych do swoich ojców, to przecież o tym też napisałem. Analogicznie jest w przypadku mężczyzn, który wybierają kobiety podobne do swoich matek.
Ja od bardzo dawna zaklinałem się, przysięgałem sobie, że moja partnerka życiowa nie może być ani nie będzie ani trochę podobna do mojej matki. Nie wygląd, nie inteligencja, żadna cecha nie była dla mnie tak ważna w dziewczynie jak to, żeby nie była podobna do mojej matki. No i jak już się związałem na bardzo poważnie, byłem święcie przekonany, że moje Kochanie ów najważniejsze kryterium spełnia. Niestety, okazało się, że wyrzekała się żaba błota. Z dnia na dzień odkrywam tyle podobieństw, niemal kopię mojej matki w mojej Dziewczynie, że napawa mnie to coraz większą frustracją i przerażeniem! Na własnej skórze odczułem, że Freud miał trochę racji... Ten kompleks to cholernie silne paskudztwo.;/

Koloblicin
06-02-06, 19:04
Zgłaszam przeciw, nie potrafiłbym z czymś takim normalnie żyć. Są pewne granice, także w sferze seksualności (nie patrząc już nawet na religię).

Księciunio
03-03-06, 08:52
nie kreci mnie to, ble.

aktiv81
05-03-06, 14:08
Poczytac czemu nie.
Mysle ze zdarzaja sie takie sytuacje ja osobiscie nie spotkalem sie z tym ale jak pomysle o swojej matce w ten sposob to nie dziekuje postoje....

proti prhleij
06-03-06, 15:42
no niezbyt to smaczne jest

mack5
23-12-06, 12:28
Ja również interesuje się tematem incest, ale moja wlasna matka w żaden sposob mnie nie pociąga, za to mam pytanie, czy ktoś może zna jakieś stronki typu incest ?? No nie wiem, zdjecia, filmy, oraz moze jakies fora o tej tematyce?? Byłbym szczerze wdzieczny.

glizdziarz
23-12-06, 12:53
mack5 nie masz wyszukiwarki? czy mi się zdaje czy ci (O Wielcy) modowie zablokowali post?

incest666
07-04-07, 00:05
Pozwolę sobie odgrzebać trupa (nekrofilia? :D ).

Zwróćcie uwagę, że strona np. milf.com (starsze kobiety, młodzi chłopcy) to jednak coś innego niż rzeczy, które zobaczycie na http://www.sweetcindy.info/incest/ (pomijam wątek rape czy violence).
Tu nie chodzi o zależność doświadczona kobieta - młody chłopiec.
Tu chodzi o to, że to jest
matka, ciocia albo babcia.
Rzecz rozgrywa się w głowie, nie w podbrzuszu czy na siatkówce oka. Owszem, dalsze preferencje podpowiedzą, czy mają być duże piersi, krągłe pośladki czy też ogolony wzgórek, a może i nie.
Tu chodzi o zerwanie tego jakże zakazanego owocu - kontakt z osobą, której
nie mamy prawa
dotykać czy mieć w swoich marzeniach erotycznych.
Poczytajcie wątki na actuallincest.com czy incestquest.com (albo chwilowo padłe incesttaboo.com) - tam się patrzy, czy dana fota niby "real my mother" nie jest aby "fake" - zatem jednak coś więcej niż tylko wiek i figura.
Kręci mnie incest, ale nie wiem, czy np. z matką byłbym w stanie coś zrobić. Może dlatego, że to matka, że to jedna, jedyna osoba, która ma przypisane inne zalety i funkcje w życiu.
Ciotka, ze względu na swoją powtarzalność (ciotek mamy więcej) już bardziej przechodzi i właściwie to czemu nie? ;)
Pewnie jestem dewiantem i do tego niezdecydowanym - trudno.
Na szczęście to forum jest (chyba) ostoją nie tylko dla lubiących sex w formie wykreowanej przez większościowe publikatory. :D

szukat1963
07-04-07, 11:35
moja wlasna matka w żaden sposob mnie nie pociąga, ale za to mamusia mojego najlepszego kumpla to poezja:)

anduk
07-04-07, 17:45
Nie kręci mnie to zupełnie!

Łukasz85
21-04-07, 07:34
Do wlasnej rodziny itp obrzydzenie ,ale jak jest fajna mama kumpla to czasem cos powiem :P "Masz fajna mame " <lol> i jest jazda :lol: Ale bez przesady , kozy nie rusze , ale taka 30-38 jest malina :D I to co taka robi z Toba w lozku to jest dopiero poezja - nie ja ją , tylko ona mnie .Wiem ,bo sam spr :D 37 lat miala :P OGIEŃ !
W szczecinie sa takie balety , idziesz i siadasz - zamawiasz piwo i siedzisz. Jakas samotna po 30 podejdzie ( maz na morzu plywa :P ) i sie zapyta - co tak siedzisz , moze z Toba posiedziec itp itd ;> Po godzinie czy masz ochote na drinka , bo ma w domu flaszke ,ale nie ma z kim pic ,a sama nie chce ;) Hehehe i wszystko w temacie :D Zalapal bym sie na trojkat ,ale druga byla koza :P Ale ta mlodsza , tak sie wykrecala z tymi nogami ,ze myslalem ze tam zwariuje ;)

Mięśniak
26-04-07, 16:53
Ja tez lubie takie fantazje. Moze nie tyle co matka-syn ale ogólnie kobiety starsze są fajniejsze.

Np. wole obejzreć pronosa z 40 amatorską. Nic z taką 20 latką, gdzie jak ona robi loda to robi takie ''niby''seksowne miny na potrzebe reżysera i to jest wkurzające i takie sztuczne :P. Albo jak on ją rucha , to ona robi takie seksowne miny, taka sztuczna jest.

A takie starsze to jak sie bzykają , to są bardziej naturalne, jęczą , krzyczą , wariują i zachowują sie jak normalna baba przy seksie , a nie stojąc wyreżserowane miny itp :P

Ćwierćnuta
14-07-09, 06:24
Opowiadania w stylu matka-syn czy o seksie między rodzeństwem mogę czytać... pod warunkiem, że są dobrze napisane.
Moi rodzice są dla mnie całkowicie aseksualni.

Co do poruszanego tu tematu kompleksu Edypa/Elektry... stwierdzam, że mój partner jest charakterologicznie absolutnym przeciwieństwem mojego ojca. Chociaż można powiedzieć, że u mnie to się wizualnie odbija - mój ojciec ma wąsy, nie podobają mi się faceci bez zarostu.