PDA

View Full Version : Wymiana partnerów


MrLova
04-01-10, 23:57
.....

Hagath
05-01-10, 00:04
W tym wypadku lepiej zrobić za mało niż za dużo. Jeśli wątpliwości się pojawiają, to znak, że wymiana partnerów prawie na pewno coś między Wami zepsuje.

Nie rzucajcie się na głęboką wodę. Zacznijcie od znalezienia pary, z którą moglibyście uprawiać seks w tym samym pomieszczeniu, ale bez żadnych wymian. Dopiero gdy uznacie, że to Wam odpowiada, ruszcie krok dalej (ale może nie koniecznie od razu w stronę seksu, ale pieszczot z osobami trzecimi).

Tizio
05-01-10, 00:23
Dokładnie tak jak pisze koleżanka powyżej, przerabiałem takie układy i bez całkowitego zaufania i dojrzałości uczucia nie macie co kombinować, bo nie przyniesie to nic dobrego.
Byłem świadkiem rozpadu 2 całkiem fajnych związków gdyż właśnie rzucili się w tematykę swingu zbyt wcześnie.

MrLova
05-01-10, 01:23
.....

Hagath
05-01-10, 01:31
To wszystko nie jest takie czarno-białe, czyli albo rozwód albo "i żyli długo i szczęśliwie". Moim zdaniem bardziej prawdopodobna jest opcja: rozum mówi "przecież się na to godziliśmy, przecież to nic takiego, zostańmy razem", a uczucia "za każdym razem, gdy widzę ją nagą, wyobrażam sobie na niej JEGO ręce".
Teraz sobie tłumaczysz, że to drobiazg, że minie, ale tego nie wiesz. I nawet w Twoich postach widzę wahanie, ono bije z pomiędzy wierszy po oczach, choć starasz się przekonać samego siebie, że jesteś zdecydowany.

MrLova
05-01-10, 01:45
.....

Hagath
05-01-10, 01:59
Jeśli ta fantazja aż tak Was prześladuje, to rozpatrz moją radę, by podchodzić do niej stopniowo. Widok pary kochającej się obok raczej nie rozpierniczy Wam psychiki, a już na tym etapie możecie pomyśleć, że to w sumie nie jest takie fajne. I problem będzie z głowy. A jeśli się spodoba, próbujcie dalej, ale powiedzcie drugiej parce o swoich wahaniach i o tym, że muszą się nastawić na wasze "stop" w każdym momencie. Myślę, że zostaniecie zrozumiani, bo zapewne każdy swinger na początku miał wątpliwości.

MrLova
05-01-10, 02:03
.....

Hagath
05-01-10, 02:23
Zajrzyj tu:
Te tematy są także o wątpliwościach:
http://beztabu.com/showthread.php?t=14480
http://beztabu.com/showthread.php?t=11993
http://beztabu.com/showthread.php?t=12287
A te o szukaniu osób do "wielokąta":
http://beztabu.com/showthread.php?t=13416
http://beztabu.com/showthread.php?t=3383
http://beztabu.com/showthread.php?t=8369

Jacenty
05-01-10, 07:31
... oboje nie boimy się rozpadu związku, oboje wiemy, że będziemy ze sobą dalej, nasza zazdrość nie wynika z poczucia niebezpieczeństwa dla partnerstwa a jedynie wynika z samej psychicznej blokady związanej z zobaczeniem drugiej osoby w objęciach kogoś obcego...

To nie jest do końca tak, jak sobie to wyobrażacie. Nie macie teraz tego typu obaw, tylko dlatego, że taka sytuacja nie dotknęła Was bezpośrednio. Na razie są to tylko marzenia, dywagacje co by było gdyby. Nigdy nie wiadomo w jaki sposób człowiek zareaguje na określoną sytuację. Tego typu doświadczenie nie jest czymś, czego można się wyuczyć i zareagować w ściśle określony sposób. Tam gdzie w grę wchodzą emocje, a takie z pewnością będą i to spore, zawsze istnieje element nieprzewidywalności.



... Dziwna sytuacja bo może tu też zainstnieć coś takiego: pozwolę jej/mu na to, żebym ja mógł/mogła to zrobić i przekonać się jak to jest. W każdym razie nie jest to typowa obawa o związek a najzwyklejsza zazdrość, tak jak np. o sąsiada lepsze auto - nie zniszczy nam życia, co najwyżej popołudnie.

Jesteś absolutnie pewny, że to tylko zwykła chwilowa zazdrość? Wydaje mi się, że jednak jest to coś więcej. Świadczą choćby o tym Twoje obawy i wahania. To niepewność swoich reakcji i reakcji partnera. Niby oboje tego pragniecie, ale wszystko jest OK dopóki te pomysły pozostają w sferze marzeń. Żadne z Was nie wie do końca jak zareaguje na widok partnera pieprzącego się z kimś całkowicie obcym i jaki to będzie miało wpływ na Wasze dalsze relacje. Skoro są wątpliwości, to znaczy że nie jesteście jeszcze do tego kroku gotowi. Mimo zapewnień i obustronnych deklaracji cały czas pozostaje ten element niepewności i to on powinien mieć decydujące znaczenie. Nie ciekawość i chęć posmakowania czegoś nowego. Więcej można stracić niż zyskać.

Tom_Bombadil
05-01-10, 07:32
Kilka uwag natury technicznej:

1. nie jest łatwo znaleźć odpowiednią parę. Dość wspomnieć, że w przypadku dwojga ludzi muszą się dobrać 2 osoby, a to już bywa trudne. W przypadku czworga - ilość możliwych kombinacji chęci/niechęci jest zdecydowanie większa.
2. seks z inną parą bywa rewelacyjny, ale bywa również kiepski (jak to w życiu). Tyle, że powodów do powstania nieprzyjemnych sytuacji jest więcej. Np. zazdrość - jeśli jedno z Was będzie miało wybuch zazdrości to nieprzyjemna sytuacja nastąpi między czworgiem ludzi, a nie dwojgiem. A czkawka moralna pozostanie w Was na wiele lat.
3. spróbujcie najpierw seksu koło siebie, a najlepiej z parą doświadczoną
4. nie zapominajcie o prezerwatywach! Drugi mężczyzna średnio będzie myślał o nich w chwili uniesienia z Twoją dziewczyną. Uwierz mi.
5. seks z inną parą to nie tylko bzykanie innej kobiety, ale również widok własnej kobiety bzykającej się z innym. Jesteś na to gotowy?
6. seks Twojej dziewczyny z innym facetem to również zapach jego skóry i potu pozostawionej na jej skórze. A to bywa cholernie drażniące. Jesteś na to gotowy?
7. Wracając do punktu 1 - jest mnóstwo par "szukających", a właściwie można by je nazwać "erotomanami gawędziarzami". Podniecają się tylko opisami tego co by nie zrobili i ewentualnie spotkaniami przy kawie. Sam, gdy seks grupowy na krótko zagościł w moim życiu poznałem parę, która była (tak się przyznali!) po przeszło 100 spotkaniach zapoznawczych i nigdy nie przekroczyli Rubikonu.
8. Jeśli kiedykolwiek coś nie zagra w Waszym związku to zawsze jedno z Was wyrzuci drugiej osobie właśnie to, że doprowadziła do tego, że w Wasze życie erotyczne wdarł się ktoś inny.

To tak kilka uwag na gorąco.
Nie zniechęcam do seksu w grupie, bo to naprawdę bywa podniecające zdarzenie. Od siebie dodam, że w poprzednim związku kilka razy doświadczyłem tego w różnych konfiguracjach. W obecnym związku nigdy się nie zgodzę na wprowadzenie do naszego łóżka kogoś obcego.