PDA

View Full Version : Pierwszy ch這pak


t.s.
24-03-09, 21:04
Przywyk豉m do ci庵造ch zawod闚, wi璚 nawet nie zdziwi這 mnie, kiedy facet po prostu spakowa walizki. I wyprowadzi si, te po prostu, do panienki m這dszej ode mnie ponad sze嗆 lat. Nie mia豉m si造 na pakowanie si w nowe zwi您ki ani nawet na szukanie faceta. "Chyba przyjdzie zda mi si na w豉sne palce", pomy郵a豉m wtedy. Nawet nie wiedzia豉m, jak bardzo si myli豉m.

Blondyna spotka豉m przypadkiem. Ot, wesz豉m do pubu, bo picie by這 jedyn przyjemno軼i, kt鏎ej mog豉m oddawa si bezkarnie wieczorami. Przy barze wypi豉m dwa szybkie w軼iek貫 i z kolejnym drinkiem w r璚e ruszy豉m w stron stolik闚. Lekko oszo這miona w鏚k w pierwszej chwili nie pozna豉m faceta siedz帷ego do mnie ty貫m, cho jego sylwetka od razu wyda豉 mi si znajoma. I do tego te g瘰te, d逝gie w這sy, niecz瘰te u p販i "niepi瘯nej" w wieku starszym ni studencki. Zanim jednak dotar這 do mnie, kogo spotka豉m, Blondyn obr鏂i si i spojrza na mnie lekko zdumiony. Jego u鄉iech nie pozostawia ju 瘸dnych w徠pliwo軼i - pozna豉bym go, nawet gdybym zd捫y豉 wypi o wiele wi璚ej.

Blondyn by moim pierwszym ch這pakiem, nie widzieli鄉y si od czas闚 liceum. Nie mia豉m nawet poj璚ia, 瞠 bywa w okolicy, ale fakt faktem - ostatnie miesi帷e zwi您ku sp璠za豉m raczej nad kuchenk i pralk, ni na 篡ciu towarzyskim. A teraz, 鈍ie穎 porzucona przez faceta i my郵帷a, 瞠 ju nic przyjemnego nie mo瞠 mi si przytrafi, spotka豉m swoj dawn mi這嗆. Ma這, 瞠 mi這嗆 - spotka豉m swojego pierwszego kochanka. Nie wiem, czy to dlatego, 瞠 by pierwszy, czy faktycznie by taki dobry, ale prawda by豉 taka, 瞠 z 瘸dnym nast瘼nym nie by這 mi r闚nie dobrze co z Blondynem. Ale jakie to mog這 mie znaczenie, kiedy od rozstania min窸o ponad dziesi耩 lat, a taki facet jak on z pewno軼i nie by sam? To po prostu nie le瘸這 w jego naturze. Z drugiej strony, nie mia豉m nic do stracenia. Podesz豉m do jego stolika. W軼iek貫 musia造 na mnie jednak podzia豉, bo nie zdziwi這 mnie, 瞠 siedzia sam.
- Nic si nie zmieni豉 - rzuci na powitanie. - I zdaje si, 瞠 obieca貫m ci drinka...
- Niejednego. Tyle 瞠 dziesi耩 lat temu... - zauwa篡豉m uprzejmie.
- Oj tam... niemo磧iwe, nie wygl康asz jak dziewczyna, kt鏎 zostawi貫m dziesi耩 lat temu. Mo瞠 miesi璚y...
- Daruj sobie.

Mimo tandetnej gadki, jak Blondyn uraczy mnie na przywitanie, ci庵n窸o mnie do niego. Mo瞠 nawet bardziej ni kiedykolwiek wcze郾iej. Przysiad豉m si, nie pytaj帷 nawet, czy mog, ale nie zaprotestowa. Pewnie domy郵a si fina逝 i nie mia nic przeciwko temu. Kiedy osuszy豉m sw鎩 kieliszek, Blondyn skoczy po dwa piwa. Wsun掖 mi jedno do r瘯i i rzuci, jakby mimochodem:
- Nie chc, 瞠by wstawi豉 si za szybko. Wiesz, mo瞠my powspomina...

Jako nie mia豉m w徠pliwo軼i, jak wyobra瘸 sobie te wspomnienia. Rozmowa niespecjalnie si nam klei豉, za to Blondyn nie odrywa ode mnie wzroku. Nie patrzy mi oczywi軼ie w oczy, gapi si w g喚boki dekolt mojej czarnej bluzki, idealnie opinaj帷ej piersi. Lubi豉m czer, bo dobrze podkre郵a豉 moj mleczn cer, zielone oczy i rude w這sy. No i doskonale zdawa豉m sobie spraw z tego, 瞠 w豉郾ie ten typ kobiet poci庵a Blondyna najbardziej. W pewnym momencie facet zdecydowanym ruchem po這篡 d這 na moim kolanie, a kiedy zobaczy, 瞠 nie protestuj, przesun掖 j wy瞠j, przysuwaj帷 si jednocze郾ie do mnie.
- To idziemy do mnie czy do ciebie? - spyta cicho, nachylaj帷 si nade mn, tak by nie us造szeli nas ludzie przy s御iednich stolikach.
- To chyba oczywiste, 瞠 chc sprawdzi, czy masz wygodniejsze 堯磬o ni kiedy...

Okaza這 si, 瞠 do przejechania mieli鄉y tylko trzy przystanki. Jeszcze na schodach Blondyn obj掖 mnie mocno i przycisn掖 do 軼iany. Jego j瞛yk wdar si brutalnie do moich ust, poczu豉m smak piwa i papieros闚; jednocze郾ie przyjemny dreszcz powiedzia mi, 瞠 m瘰ka d這 wsun窸a si pod materia bluzki i zacisn窸a si mocno na mojej piersi. Podnieci豉m si b造skawicznie, zrobi這 mi si wilgotno, ale Blondyn przerwa r闚nie szybko jak zacz掖. Zostawi mnie i ze stoickim spokojem zacz掖 szuka kluczy, podczas gdy ja pr鏏owa豉m z豉pa oddech. Ledwo otworzy drzwi, podbieg豉m do niego i tym razem to ja wpi豉m si w jego usta, wsuwaj帷 d這 pod ciasny materia d磨ns闚. Gdy tylko wyczu豉m twardo嗆 jego penisa, wyra幡iej ni kiedykolwiek wr鏂i造 do mnie wspomnienia naszych wsp鏊nych nocy. Alkohol te zrobi swoje, czu豉m, 瞠 nogi pode mn mi瘯n.

Gdy tylko weszli鄉y do mieszkania, padli鄉y na 堯磬o. By這 wielkie i a zach璚a這 do tego, by jak najlepiej wykorzysta ca陰 jego powierzchni. Zdj窸am z Blondyna koszulk, on te b造skawicznie pozbawi mnie ubrania, zosta豉m tylko w czarnej koronkowej bieli幡ie. Kiedy uk豉da豉m si wygodniej, b陰dz帷 d這闓i po ciele faceta, on nagle spojrza na mnie dziwnie.
- Nie pozwalaj sobie za wiele! - warkn掖. - Nie my郵isz chyba, 瞠 tak sp璠zisz noc. Wiesz, lubi, jak ruda dupa mi ci庵nie...
Chwyci mnie mocno za rami i pchn掖 w stron kraw璠zi, zsun窸am si na pod這g i ukl瘯n窸am, a Blondyn u這篡 si tak, 瞠bym znalaz豉 si dok豉dnie mi璠zy jego nogami.
- Na co czekasz?!

Nigdy wcze郾iej nie da mi si pozna z tej strony, ale nie poczu豉m urazy. Po pierwszym zdziwieniu z dreszczem przyjemno軼i u鈍iadomi豉m sobie, 瞠 bardzo mnie kr璚i jego postawa. Zsun窸am mu spodnie i bokserki, 軼isn窸am jego penisa d這ni i zacz窸am go liza od nasady a po g堯wk. Blondyn u鄉iechn掖 si mimowolnie, a ja przesta豉m liza i wsun窸am jego m瘰ko嗆 do ust, tak g喚boko, jak tylko mog豉m. Prawie od razu poczu豉m, 瞠 jego d這nie wpijaj si w moje w這sy, o wiele mocniej, ni bym chcia豉, i przyciskaj mnie do siebie. Szarpa, zmuszaj帷 mnie do tempa o wiele szybszego, ni mi odpowiada這, ale silny u軼isk nie pozwala mi si oswobodzi, zreszt ca陰 swoj uwag skupi豉m na ssaniu.
- Niez豉 jeste... - mrukn掖 z upodobaniem. - Tak powinny si zachowywa wszystkie moje by貫 suczki...
Ca造 czas nabija mnie na siebie, nie zostawiaj帷 mi praktycznie 瘸dnej swobody ruch闚, a szarpanie za w這sy stawa這 si coraz bardziej bolesne. Twardy penis ociera si o moje podniebienie i wsuwa si prawie do gard豉, wywo逝j帷 chwilami odruchy wymiotne, nad kt鏎ymi stara豉m si zapanowa i o dziwo nawet mi si to udawa這.

Nagle Blondyn zdecydowanym ruchem odci庵n掖 mnie od siebie. Z豉pa豉m oddech i spojrza豉m w g鏎. Niebieskie oczy patrzy造 na mnie w wyra幡ym rozbawieniem, ale szybko zap這n窸o w nich dzikie po膨danie.
- Suki r積ie si nie tylko w usta, wiesz?
Wci庵n掖 mnie na 堯磬o i da mi mocnego klapsa, by豉m pewna, 瞠 zosta mi czerwony odcisk jego r瘯i. Oddycha豉m jeszcze ci篹ko po m璚z帷ym oralu, a Blondyn zacz掖 mi皻osi moje po郵adki. A zamrucza豉m, cho pieszczota by豉 wyj徠kowo brutalna i z pewno軼i nie chodzi這 mu o danie mi przyjemno軼i - po prostu chcia si pobawi czym, co lubi i co uwa瘸 za swoj w豉sno嗆. Z tego co wiem, to uwa瘸 za ni ka盥 ze swoich by造ch dziewczyn, czyli ca趾iem szerokie grono. Wsun掖 d這 pod moje majtki i przesun掖 ni mi璠zy po郵adkami, jednym z palc闚 potar o zwieracz.
- B璠zie ostro - oznajmi; nie wiem, czy bardziej mi, czy sobie samemu.
圭i庵n掖 ze mnie majtki i spojrza na mnie badawczo.
- Wypnij si... Nie tak, na czworakach!

Poczu豉m si cholernie nieswojo, nigdy wcze郾iej nie praktykowa豉m zabaw analnych, a te nie zapowiada造 si mi這. Ale jako nie pr鏏owa豉m odm闚i, chyba by豉m zbyt wstawiona, by my郵e trze德o. Blondyn wsadzi mi r瘯 mi璠zy nogi, zwil瘸j帷 j moimi sokami, bo mimo stresu ca造 czas by豉m cholernie podniecona. Zadr瘸豉m, gdy zahaczy o 貫chtaczk, ale on ani my郵a si ni zajmowa. Rozsmarowa mi 郵uz mi璠zy po郵adkami i ukl瘯n掖 za mn.
- Nie my郵a豉 chyba, 瞠 b璠zie romantycznie - sapn掖. - Nie lubi zu篡tych panienek.
Pochyli si lekko i palcem natar na zwieracz, wsun掖 go we mnie zdecydowanym ruchem, a j瘯n窸am z b鏊u.
- Za to poka輳 ci prawdziwe r積i璚ie - doda.
Wsun掖 we mnie kolejny palec, na co zn闚 j瘯n窸am, porusza nimi przez chwil od niechcenia i wyci庵n掖 oba. Sam chyba uzna, 瞠 jest mu zbyt sucho, wi璚 zwil篡 mnie po raz kolejny, tym razem w豉sn 郵in, po czym wszed we mnie b造skawicznie. Tym razem zawy豉m z b鏊u, od silnego pchni璚ia zakr璚i這 mi si w g這wie. Blondyn uj掖 mnie mocno w pasie i przycisn掖 do siebie, uniemo磧iwiaj帷 ucieczk. Porusza si coraz szybciej, oddychaj帷 ci篹ko, a ja tylko j璚za豉m cicho i modli豉m si, 瞠by sko鎍zy.

Tu przed wytryskiem wyszed ze mnie, ale zanim zd捫y豉m cho熲y dotkn望 obola造ch po郵adk闚, przewr鏂i mnie na plecy. W kilkadziesi徠 sekund doko鎍zy r瘯 i trysn掖 mi na twarz i w這sy. Spojrza豉m nieco oszo這miona.
- Podoba造 si wspomnienia? - zapyta, i chocia stara si, 瞠by jego ton g這su brzmia twardo, to nie potrafi ukry rozkoszy.
- Oj, tak...
- Zawsze nadawa豉 si na suk. Nie wysz這 nam, bo chcia豉 by dziewczyn.
Po這篡 si obok mnie i przeci庵n掖.
- Tam s papierosy, podaj mi je - oznajmi, machaj帷 r瘯 w stron szafki.
Wsta豉m, z trudem utrzymuj帷 si na nogach i posz豉m we wskazanym kierunku. Rzuci豉m na 堯磬o paczk, z kt鏎ej wyci庵n掖 jednego L&M'a i zapalniczk. Zapali papierosa i zaci庵n掖 si z upodobaniem.
- W豉郾ie dlatego rude dupy nie powinny zagadywa facet闚 w pubach - mrukn掖 w stron sufitu.
Podnios豉m z pod這gi swoje ubranie i zacz窸am je wk豉da na siebie. Blondyn nie zwr鏂i na mnie wi瘯szej uwagi, interesowa si jedynie srebrnym ob這czkiem dymu. Ju ubrana, ruszy豉m w stron drzwi. Na po瞠gnanie rzuci tylko:
- Wreszcie wiesz, jak to jest by porz康nie zer積i皻. Nie dzwo do mnie czasem...

Ca造 czas oszo這miona, zagryzaj帷 wargi z b鏊u przy ka盥ym kroku, dosz豉m do przystanku tramwajowego. W g這wie ko豉ta豉 mi my郵, 瞠 mam ochot zabi Blondyna. Z trudem rozpozna豉m sw鎩 przystanek, wysiad豉m i powlok豉m si do mieszkania. Tam, nawet nie rozbieraj帷 si, pad豉m na 堯磬o, ale ju zasypiaj帷, u鈍iadomi豉m sobie, 瞠 chocia bola這, a Blondyn zachowa si jak s****iel, to pod鈍iadomie zawsze chcia豉m prze篡 co takiego. W jakim stopniu Blondyn okaza si pierwszym facetem, kt鏎y mnie nie zawi鏚 - to z pewno軼i by豉 noc, o kt鏎ej nie da si zapomnie. U鄉iechn窸am si nieco krzywo i zasn窸am.




Zapewniam, 瞠 opowiadanie jest mojego autorstwa.
t.s.