PDA

View Full Version : Pierwszy raz z prostytutką


Strony : [1] 2

DawidKRK
13-03-09, 20:09
Jako, że nie znalazłem takiego tematu na forum, to pomyślałem, że go założę. Mam 18 lat i prawie codziennie się masturbuję ponieważ mam straaaaszną ochotę na seks. Z racji, że jestem baaardzo nieśmiały postanowiłem, że skorzystam z agencji. Już dziś dzwoniłem i mi powiedziała, że nie mam co się wstydzić, że jak dojdę to znów zaczniemy ... no ale ja i tak się wstydzę ...

Pomyślałem też, że jeśli już będę po swoim pierwszym razie, to ta nieśmiałość ZNIKNIE, że będę bardziej śmiały i w końcu będę miał lepsze kontakty z dziewczynami ... bo podobno jestem przystojny.

Czy pierwszy raz z prostytutką to dobry pomysł?
Powtarzam, że mam od kilku miesięcy straszną ochotę to w końcu zrobić! :rolleyes:
Na samą myśl o tym mi staje ^^

Czekam na Wasze opinie na ten temat.

ObSeSSion
13-03-09, 20:13
Myślę, że to zły pomysł. Potem, gdy spotkasz odpowiednią pannę będziesz żałował, że nie czekałeś :) A póki to nie nastąpi masturbuj się ile wlezie :P

DawidKRK
13-03-09, 20:14
Właśnie wolę, żebym już miał to za sobą jak spotkam odpowiednią dziewczynę, żebym mógł się z Nią kochać. A poza tym, zanim taką spotkam to minie sporo czasu bo jak już pisałem, jestem cholernie nieśmiały.

A co do masturbacji, to mi się już nudzi ...

Jacenty
13-03-09, 20:17
Temat był przerabiany choćby tu:
http://beztabu.com/showthread.php?t=3545&highlight=prostytutk%B1
http://beztabu.com/showthread.php?t=5958&highlight=prostytutk%B1
Nie liczyłbym na Twoim miejscu z pochlebnymi opiniami. Poczytaj sobie w podanych topicach.

DawidKRK
13-03-09, 20:22
No dobrze, ale chociaż mi powiedzcie, czy po takim pierwszy razie moja nieśmiałość zniknie?
Na tym mi też bardzo zależy!

A i jeszcze jedno, co z HIV'em? Czy mogę się w takiej agencji zarazić czy raczej nie?

toxicgirl
13-03-09, 20:25
mysle ze to bardzo zly pomysl, chodz pewnie beda i tacy kotrzy stwirdza inaczej, a ze zly to sie przekonasz po czasie :)

e.
a co my do ****y nedzy wróżki jestesmy??

przypuszczam ze nie zniknie a wrecz przeciwnie, jak to bedzie 'niewypal' z ta dziwka to potem jescze gorzej bedzie ci to robic z 'normlana; dzewczyna.

po za tym mysle ze 'poznasz' sex ze zlej strony, obdarty z emocji, uczuc...sproboj moze 1 raz przezyc z kims na kim ci zalezy a potem idz do dziwki.

e.

i jeszcze jedno- na to nigdy nie jest za pozno-na 1 raz, lepiej poczekac kilka miesiecy az poznasz fajna dzewczyne bo jak zrobisz to 'za szybko' z nieopdowiednia osoba to bedsz zalowac. -wiem co mowie :)

DawidKRK
13-03-09, 20:27
Dlaczego zły pomysł? Piszcie z UZASADNIENIEM ! Proszę Was bardzo.

Jacenty
13-03-09, 20:28
Agencja towarzyska nie jest lekarstwem na nieśmiałość. To może tylko pogłębić twoją frustrację, bo z czasem możesz sobie wbić do głowy, że tylko z prostytutką Ci wychodzi. Nieśmiałość to "choroba" okresu dorastania, z której się wyrasta.
Uzasadnienia masz w podanych niżej linkach, wejdź tam i poczytaj sobie dokładnie.

DawidKRK
13-03-09, 20:32
To co ja mam robić skoro mam niesamowity popęd codziennie? :s

toxicgirl
13-03-09, 20:35
a co robiles do tej pory??

-poszukaj dzewczyny!!!! i przeczytaj 4 albo 24 razy to co napsial Jacenty.

DawidKRK
13-03-09, 20:37
Co do tej pory robiłem? No sama się domyśl, co może robić nieśmiały chłopak ;]

_mike
13-03-09, 20:39
się domyśl, co może robić nieśmiały chłopak ;]

Użalać się nad sobą i mieć pretensje do wszystkich w koło dlaczego właśnie on?

DawidKRK
13-03-09, 20:39
Nie użalam się nad sobą i nie mam do nikogo pretensji :)

toxicgirl
13-03-09, 20:42
no to sie masturbuj dalej. i koniec. dziwka to zly pomysla na 1 raz mowie poraz ktorys.

_mike
13-03-09, 20:45
poczekaj na właściwa

DawidKRK
13-03-09, 20:47
Ok. Postanowiłem, że jeśli nie znajdę w ciągu miecha kogoś, to pójdę do agencji. Wydaję mi się, że to najlepsze rozwiązanie.

toxicgirl
13-03-09, 21:09
glupi jestes jak but z lewej nogi, ale twoja sprawa. idz do dziwki, tylko sie nie zdziw jak po 'wizycie' u niej bedsz czul sie heszcze gorzej, duzo gorzej..

Ms.Madzia
13-03-09, 21:56
a ja współczuje dziewczynie, którą być może znajdziesz podczas tego miesiąca (osobiście wątpie) a współczuje jej bo będzie tylko do twojej zabawy, do tego za chwile ci się pewnie znudzi, a dodatkowo pewnie w waszym związku będzie liczył się dla Ciebie tylko sex. Koniec. więc może lepiej idź do dziwki niż potem kogoś zranić.

Żonusia
13-03-09, 22:24
a ja później nie chciałabym być na miejscu Twojej przyszłej dziewczyny i jak Cie zapyta o pierwszy raz albo żebyś opowiedział jej kto to był :) i to chyba masakra dowiedzieć się że akurat z dziwką :) Seks to nie wszystko w życiu i nie każda dziewczyna w tym wieku zaraz na pierwszej randce pójdzie z Tobą do łóżka..

I również wg mnie Twoja nieśmiałość nie zniknie, ba.. później będziesz pluł sobie w brode że akurat doszło do czegoś takiego..


I nikt Ci nie da pewności że się zarazić bądź też nie jakimkolwiek syfem..

Jacenty
13-03-09, 22:50
Szkoda, że był ten wielki bigboom na forum. Przed resetem był chłopak z identycznym problemem jak Ty. Zakompleksiony, wstydliwy, z maleńkiego miasteczka, czyli teoretycznie bez szans na poznanie dziewczyny. Wbił sobie do głowy tak samo jak Ty, że jedynym rozwiązaniem jego problemu jest wizyta w burdelu. A potem kolejna i kolejna i kolejna. Sam twierdzisz, że masz chęć na seks non stop, więc wniosek z tego taki, że non stop będziesz siedział w agencji? Takiś bogaty? Pozazdrościć. A może myślisz, że jak już zaliczysz ten swój pierwszy raz w burdelu, to od razu wszystkie Twoje problemy znikną jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki? A może wdaje Ci się, że wtedy wszystkie panienki będą biegać za Tobą ubiegając się o Twoje względy?! Albo, że nagle wyleczysz się z nieśmiałości? Jeżeli tak myślisz, to znaczy, że nie jesteś kompletnie przygotowany to tego, co chcesz zrobić i Twój krok może mieć bardzo zły wpływ na całe Twoje przyszłe życie.

Gurgun
13-03-09, 23:45
No dobrze, ale chociaż mi powiedzcie, czy po takim pierwszy razie moja nieśmiałość zniknie?
Na tym mi też bardzo zależy!

A i jeszcze jedno, co z HIV'em? Czy mogę się w takiej agencji zarazić czy raczej nie?

Po pierwsze, myślę, że ryzyko HIV istnieje.

A po drugie, nie, nieśmiałość nie zniknie.

DawidKRK
14-03-09, 00:11
Tak czytam, czytam i czytam i nadal nie wiem czego moge potem żałować po pierwszy razie z dziwką ... kilka osób na tym forum pisało, że żałują i że nigdy by tego nie zrobili więcej ... ale powiedzcie mi o co chodzi?

@Jacenty (http://www.beztabu.com/member.php?u=6272): źle mnie oceniasz, ja taki nie jestem.

_mike
14-03-09, 00:19
Jaki Ty jesteś ****a tepy... no o ja *******e :pray:

Tak, Jacenty wie, że Ty nie jesteś taki, jesteś dosłownie ideałem, który po prostu nie zaruchał jeszcze i jest ciekawy świata - wiemy to ****a wszyscy!

Jesli pare osób pisało, że żałują pierwszego razu z dziwką, to może coś w tym jest, niewarto się nad tym zastanawiać tylko posłuchać doświadczenia ludzi?

Życie to nie jest tylko ruchanie, poczekasz, znajdziesz swoją i będziesz mógł z nią sypiać kiedy wlyzie. Samo walenie dla zasady to głupota. Ja nie miałem nikogo przez prawie rok i co? Nie załamuję się i nawet o tym nie myślę, znajdzie się nastepna to bedzie, nie to nie - moge umrzec jako wtórny prawiczek /lepsze to niż pójście na dziwki/ ^^

Weź się po prostu za siebie, bo jesli pójdziesz do burdelu to się nie zmienisz, prawdopodobieństwo znalezienia partnerki będzie takie samo jak dotychczas.

Jacenty
14-03-09, 00:21
I spróbuj wytłumaczyć głuchemu co to jest 9 symfonia Beethovena. To nie jest żaden konkretny, wymierny aspekt, na to składa się cała masa różnych spraw, przemyśleń, doświadczeń itd. Inicjacja seksualna to jest przeżycie, którego doświadcza się tylko raz, i ten raz pozostawia ślad na całe życie. TYLKO RAZ i jeżeli ten JEDEN RAZ s*******isz to będziesz pluł w lustro za każdym razem kiedy się będziesz golił. Najprościej ujmując całą sprawę, chcesz aby wspomnieniem Twojego pierwszego razu był obraz dziwki wyciągającej rękę po kasę za numerek? Wielu ludzi wypowiadało się już w podobnych tematach na forum i generalnie wspomnienia były w większości negatywne.
A na marginesie, kolego DawidKRK, daleki jestem od oceniania kogokolwiek, a już na pewno kogoś, kogo kompletnie nie znam. Po prostu staram się wytłumaczyć Ci mechanizmy jakie Tobą w tej chwili żądzą i skutki jakie mogą wyniknąć z Twoich posunięć.

wirus
14-03-09, 00:54
Poza tym, to że stracisz swoje dziewictwo to nie magiczne zaklęcie które sprawi że nagle twoja nieśmiałość zniknie. Co ma cię dowartościować?? Ze wyskoczyłeś z 200PLN za to żebyś mógł panienkę przelecieć?? Mało budujące jak na mój gust...

Pomyśl co w tobie sprawia ze jesteś taki nieśmiały?? może da się to "zwalczyć" szybko, tanio i skutecznie...?? :)

DawidKRK
14-03-09, 15:50
No dobra, postaram się kogoś sobie znaleźć :) i nie po to, żeby tylko sex uprawiać jak ktoś już tu tak napisał, bo to jest śmieszne.

14mtk
16-03-09, 03:03
Obstawiam, że nie chodzi tylko o nieśmiałość. A bardziej o ciekawość. Jak to tak naprawdę jest zamoczyć... Nie zrozumieją tego niektóre osoby, które mają to dawno za sobą. Po cholerę jest "bez tabu" w nazwie forum, skoro jedziecie chłopaka jak łysą świnię?! Rzeczy, o których tu niektórzy piszą, są dużo bardziej przegięte niż numerek z dziwką.

Nie sądzę, by na 100% musiał żałować. Nikogo nie rani, nie zdradza. Może ma kompleksy bądź inne problemy tej sfery? Idź, zabezpiecz się dobrze, nie gódź się na orala bez gumy, etc. Moim zdaniem pomysł nie jest beznadziejny, jeśli zrobić to z głową. Przy okazji może się czegoś nauczyć i nie być laikiem w temacie, gdy pozna godną uwagi rówieśniczkę.

Anavey
16-03-09, 03:45
Nieśmiałość to "choroba" okresu dorastania, z której się wyrasta.

Ooo, naprawdę? W sumie co raz bardziej czuje się pocieszona faktem, że wszystko mija wraz z okresem dojrzewania. A ten psychiczny okres dojrzewania w jakim wieku mija i człowiek staje się "normalny"? Przepraszam za wcinkę, ale strasznie mnie to zaintrygowało, gdyż w życiu nie przypuszczałam, że nieśmiałość jest związana z dojrzewaniem. Prędzej łączyłam to z cechami człowieka itp.,

allure
16-03-09, 04:07
A i jeszcze jedno, co z HIV'em? Czy mogę się w takiej agencji zarazić czy raczej nie?

Zmartwię Cię , możesz się zarazić od każdej zarażonej, a taka nie koniecznie musi w agencji pracować..

ignacy
16-03-09, 04:44
Popieram wypowiedz "14mtk".
Pierwszy raz z prostytutka nie jest wcale zly, jesli dobrze wybierze, nie powinien zalowac. W tej chwili chlopak nie ma dziewczyny wiec nikogo nie zdradzi, a jak w przyszlosci sobie znajdzie to bedzie wiedzial jak sie za nia zabrac. Lepiej niech teraz to zrobi z dziwka niz w przyszlosci jak juz bedzie mial dziewczyne, zone, bo na pewno zechce zobaczyc jak to jest z inna (a wtedy to juz bedzie zdrada).
Aha jeszcze jedno, gdzies widzialem ankiete z ktorej wynikalo ze ok. 70% mezczyzn przynajmniej raz w zyciu korzystalo z uslug prostytutki (nie pamietam dokladnie o jaki dokladnie przedzial wiekowy chodzilo), wiec cos w tym musi byc.

Gurgun
16-03-09, 18:42
Obstawiam, że nie chodzi tylko o nieśmiałość. A bardziej o ciekawość. Jak to tak naprawdę jest zamoczyć... Nie zrozumieją tego niektóre osoby, które mają to dawno za sobą. Po cholerę jest "bez tabu" w nazwie forum, skoro jedziecie chłopaka jak łysą świnię?! Rzeczy, o których tu niektórzy piszą, są dużo bardziej przegięte niż numerek z dziwką.

Nie sądzę, by na 100% musiał żałować. Nikogo nie rani, nie zdradza. Może ma kompleksy bądź inne problemy tej sfery? Idź, zabezpiecz się dobrze, nie gódź się na orala bez gumy, etc. Moim zdaniem pomysł nie jest beznadziejny, jeśli zrobić to z głową. Przy okazji może się czegoś nauczyć i nie być laikiem w temacie, gdy pozna godną uwagi rówieśniczkę.


Cieszyłbyś się gdybyś się dowiedział, że Twoja dziewczyna swój pierwszy raz odbyła za pieniądze? Ja chyba nie.

Ja swój pierwszy raz miałem w wieku 20 lat, więc rozumiem tą "ciekawość". Ale wiem, że nie załuję, że zrobiłem to z osobą z którą naprawdę chciałem to zrobić, i wiem, że żałowałbym, gdybym to zrobił z prostytutką.

I na prawdę nie sądzę, żeby seks za pieniądze mógł pozbawić kogoś jakichkolwiek kompleksów. No chyba, że taki, że się jest prawiczkiem. Ale z drugiej strony może się pojawić nowy, związany ze wstydem w czasie późniejszym związanym z tym w jaki sposób pierwszy raz się odbył.

Ot, takie moje zdanie

Tajger
16-03-09, 19:48
Do autora , pozwole sobie zacytowac jedna urzytkowniczke tego forum, ta wypowiedz szczegolnie przypadla mi do gustu ;>


"..dobrze, wiesz najlepiej rob tak jak uwazasz..."

god bless ya !

14mtk
16-03-09, 20:30
Cieszyłbyś się gdybyś się dowiedział, że Twoja dziewczyna swój pierwszy raz odbyła za pieniądze? Ja chyba nie.
Drogi Gurgunie, czy gdybyś dowiedział się, że (teoretyzując) Twoja luba swój najpierwszy odbyła na suto zakrapianej imprezie w akademiku, z czterema kolejnymi przypadkowymi facetami, po czym przez dwa miesiące leczyła "konsekwencje" - byłbyś pocieszony? :rolleyes:

Trochę minęło czasu zanim dojrzałem do takiego podejścia. Obecnie uważam, że to co każdy z nas robił w przeszłości, gdy był singlem, nie musi nikogo interesować, nikt nie ma obowiązku spowiadać się ze swojej przeszłości.

Jacenty
16-03-09, 21:00
Ooo, naprawdę? W sumie co raz bardziej czuje się pocieszona faktem, że wszystko mija wraz z okresem dojrzewania. A ten psychiczny okres dojrzewania w jakim wieku mija i człowiek staje się "normalny"? Przepraszam za wcinkę, ale strasznie mnie to zaintrygowało, gdyż w życiu nie przypuszczałam, że nieśmiałość jest związana z dojrzewaniem. Prędzej łączyłam to z cechami człowieka itp.,

Sorki, ale czytam swój post po raz któryś i za diabła nie mogę się dopatrzeć, w którym to miejscu zapodałem stwierdzenie, "...że WSZYSTKO mija wraz z okresem dojrzewania.... To są Twoje słowa, nie moje.
Co do nieśmiałości, wynika ona jak najbardziej z cech charakteru, tyle że charakter jest kształtowany przez otoczenie, również i głównie w wieku dojrzewania. Inaczej patrzysz na problemy świata (czyt. głównie swoje również) kiedy masz 16-17 lat, a całkiem inaczej postrzegasz je, w wieku lat 25. Mając lat 17 wydaje się człowiekowi, że jego problem jest najważniejszy na świecie i nie da się go żadnym sposobem rozwiązać, a wszystko inne jest nieistotne. Z czasem jednak przekonuje się, że był po prostu śmieszny. Nieśmiałość nie jest problemem, od którego zależą losy przetrwania cywilizacji ludzkiej. Każdy miał opory przy pierwszym czy drugim podejściu do dziewczyny/chłopaka i jak widać ludzkość trwa nadal i ma się całkiem dobrze. Znaczy to tyle, że nieśmiałość można pokonać, o ile nie wbije sobie taki młody-wszystko-wiedzący, że on wie lepiej i się nie da.

evika
16-03-09, 21:43
Drogi Gurgunie, czy gdybyś dowiedział się, że (teoretyzując) Twoja luba swój najpierwszy odbyła na suto zakrapianej imprezie w akademiku, z czterema kolejnymi przypadkowymi facetami, po czym przez dwa miesiące leczyła "konsekwencje" - byłbyś pocieszony? :rolleyes:

Trochę minęło czasu zanim dojrzałem do takiego podejścia. Obecnie uważam, że to co każdy z nas robił w przeszłości, gdy był singlem, nie musi nikogo interesować, nikt nie ma obowiązku spowiadać się ze swojej przeszłości.

Czy aby napewno "dojrzałeś"? mam wrażenie,ze raczej coś zgubiłes po drodze, albo też coś Ci zabrano.

Poza tym po co od razu wizja zakrapianej imprezy w akademiku. Sa jeszcze stany posrednie, czyli po prostu normalny chłopak, bez alkoholu i seks wynikajacy z naturalnej potrzeby, a nie z tego,że "wypada juz stracić dziewictwo/prawictwo"

Rojza Genendel
16-03-09, 21:55
Chciałabym móc powiedzieć to, co mówię najczęściej: dam ci dobrą radę, rób jak uważasz.
Ale nie mogę tego zrobić.
Do prostytutek, a przede wszystkim do ich klientów odczuwam fizyczną odrazę. Po prostu brzydzę się takich facetów... i myślę że nie jestem jedyna.

Anavey
16-03-09, 22:26
Sorki, ale czytam swój post po raz któryś i za diabła nie mogę się dopatrzeć, w którym to miejscu zapodałem stwierdzenie, "...że WSZYSTKO mija wraz z okresem dojrzewania.... To są Twoje słowa, nie moje.

Tak, to są moje słowa, nie Twoje. Tak po prostu napisałam, gdyż przedstawiłam tutaj na forum inny swój problem i też dowiedziałam się, że z niego wyrosnę, że związany jest z okresem dojrzewania i tak mi się napisało.
No i tak, zgadzam się, że człowiek dojrzewa do pewnych spraw i zaczyna je zupełnie inaczej postrzegać niż przed kilkoma latami.

Z czasem jednak przekonuje się, że był po prostu śmieszny.
Fakt. I człowiek się zastanawia czego tak naprawdę się bał. Coś w tym faktycznie jest. Dzięki.

Tott
17-03-09, 01:03
A dla mnie jeżeli się spotkasz z prostytutką to tragedii nie będzie.
Po prostu będziesz miał większą wiedzę na ten temat i się
nie spalisz przed laską.Ale nieśmiałości to raczej nie wyleczy bo seks
raczej nie polega na podejściu do laski "cześć,chciałabyś uprawiać
ze mną seks?"Po prostu to tak...wynika z sytuacji.
W młodości wszyscy byli zakręceni.Sam myślę jaki byłem głupi,
że na lekcjach religii wściekle atakowałem biust koleżanki.Takie
"końskie zaloty" teraz to mi nawet wstyd.

Jacenty
17-03-09, 01:14
... przedstawiłam tutaj na forum inny swój problem i też dowiedziałam się, że z niego wyrosnę, że związany jest z okresem dojrzewania i tak mi się napisało...

Odniosłaś po części słuszne wrażenie, ponieważ wiele poruszanych tu spraw i związanych z nimi problemów wynika w linii prostej właśnie z powodu dojrzewania. Burze hormonalne, mutacje, pojawianie się drugorzędnych czy trzeciorzędnych cech płciowych, zwiększony popęd seksualny itp, to wszystko nie są problemy, to są powody powstawania problemów, ze sobą samym, z otoczeniem, z różnic pomiędzy rówieśnikami wynikających z różnych etapów tegoż dojrzewania itd itd. Opisane powyżej czynniki są naturalną i nieuniknioną konsekwencją wkraczania w świat świat dojrzałości. Nieśmiałość może wynikać z opóźnionego procesu dojrzewania w porównaniu z rówieśnikami, może być też skutkiem uwarunkowań wyniesionych z domu, brakiem kontaktu z rówieśnikami, inności fizycznej... Ale to wszystko jest tylko etapem przejściowym i spoglądając na siebie i swoje zachowania z perspektywy czasu, uśmiechamy się pod nosem z pobłażaniem i zastanawiamy się, jak takie coś mogło spędzać nam sen z powiek.

Ćwierćnuta
17-03-09, 01:22
A dla mnie jeżeli się spotkasz z prostytutką to tragedii nie będzie.
Po prostu będziesz miał większą wiedzę na ten temat i się
nie spalisz przed laską.
Chyba kpisz... Na czym będzie polegała jego wiedza? Na tym, że za seks się płaci, czy na tym, że będzie to włóż-wyciągnij, aż strzeli, po czym kop w dupę, bo klienci czekają?

Ale nieśmiałości to raczej nie wyleczy bo seks
raczej nie polega na podejściu do laski "cześć,chciałabyś uprawiać
ze mną seks?"
Miło, że zauważasz, że to nie wyleczy nieśmiałości, ale po co sam sobie zaprzeczasz, twierdząc, że go to czegokolwiek nauczy?

Ćwierćnuta
17-03-09, 01:43
Maro, umiejętność odpowiadania na temat jest cenniejsza od złota. Ja pytam, czego go nauczy pierwszy raz z prostytutką, a Ty mi gadasz o pannie w kiblu. Litości.

macrac1068
17-03-09, 01:47
zgadzam się z 14mtk-jesteś ciekawy i nie możesz się doczekać. Idź jak chcesz, 200zł nie majątek, a ciekawość zostanie zaspokojona. Osobiście nie popieram takiego rozwiązania jako rozpoczęcia inicjacji, bo to raczej jeszcze większy stres, ale absolutnie nie potępiam pomysłu.Tym bardziej,że jak zauważono wcześniej nikogo nie zdradzasz. Problem tylko w tym jak sam to odbierzesz. NIe obraź się, ale jak ma to być pierwszy raz to wymaga jednak odrobiny "skupienia" i albo się "spalisz" zupełnie albo wręcz odwrotnie: "czasu ci nie starczy" (dosłownie). Kiedyś takie rozwiązanie było czymś normalnym , nawet normą więc nie róbmy zbytniej tragedii i nie histeryzujmy. Dobra rada: polecałbym Tobie raczej "domówkę" i w dodatku coś z "30-tek", odradzam żującą gumę , znudzoną 19-tkę. Poszukaj odpowiedniej kandydatki (pełno opinii w sieci) i wybierz coś jeśli się zdecydujesz.Jeśli nie będziesz się zgrywał na "znawcę tematu" i trafisz na wyrozumiałą kobietę to będziesz miał "to" już za sobą. A rozumiem,że o to chodzi.

Tott
17-03-09, 02:16
Czytam swój post raz po raz i nie zauważam abym sobie zaprzeczał.Wizyta u prostytuki nie wyleczy go z nieśmiałości ale
będzie miał małą "wprawkę",przyzwyczai się do zapachu muszelki jej wilgotności itd.Jak pisałem nie spali się przed laską niewiedzą nt. seksu po takiej wizycie.I zależy czy pójdzie do agencji na prostytutkę w miejscu gdzie można liczyć na prywatność czy rozmowę.No a pójście do jakieś przydrożnej tirówki to w niczym nie pomoże.

Ćwierćnuta
17-03-09, 02:18
Umiejętność zrozumienia tekstu pisanego i intencji ich autora jest jeszcze cenniejsza, ale specjalnie dla Ciebie wytłumaczę o co mi chodziło: Co takiego wg. Ciebie nauczy go przeciętny stosunek (z panna w kiblu, lub rżnięcie w akademiku) czego nie nauczy go numerek z prostytutką?
Niestety się nie popisałeś, bo ja nie uważam, że numerek z panną w kiblu jest dobry na pierwszy raz. Niestety rzucasz sobie pytania w kosmos.
Ale jest jedna rzecz, której go to nauczy - że o seks zabiega sam i nie musi za niego płacić. Dość istotna na podniesienie własnej nieśmiałości.

będzie miał małą "wprawkę",przyzwyczai się do zapachu muszelki jej wilgotności itd.Jak pisałem nie spali się przed laską niewiedzą nt. seksu po takiej wizycie.
Zapach jest indywidualną sprawą, wilgotność też. A seks z dziwką różni się od normalnego seksu, chyba nie trzeba się rozpisywać, czym? Spalić się może jeszcze bardziej, bo nie będzie wiedział, co robić - w końcu w burdelu uprzejma pani rozłożyła nogi, jak tylko usłyszała, że zapłacone/zainkasowała gotówkę.

bi.girl
17-03-09, 02:19
nieśmiałość nieśmiałością i wszystko co może nie wyjść podczas 1 razu, to ja i tak wybieram sex na pierwszy raz z ukochaną osobą:)

Jacenty
17-03-09, 02:25
Małą wprawkę?! Będzie miał w najlepszym razie 20 minut na załatwienie sprawy. Poczytaj sobie tematy poruszające problemy pierwszego razu. Najczęściej są odpowiednie warunki, cisza, spokój, intymność, bliskość, nikt nie pogania, ukochana osoba obok, czyli wszystko jak powinno być. A jednak, często pojawia się problem, albo nie chce stanąć kiedy przychodzi co do czego albo następuje strzał w majty.
Wyobraź sobie teraz młodego człowieka, który ma jakieś tam wyobrażenie o pierwszym razie, zbudowane tylko i włącznie na podstawie opowieści. Płaci taki delikwent za numerek z panienką i robi z siebie błazna. Jak trafi na wyrozumiałą to pół biedy, ale jak trafi na cwaniarę, to wykasuje go i pogna bez żenady. To dopiero będzie wprawka, jak cholera. A jakie wspomnienia na całe życie!

Tott
17-03-09, 02:25
Zapach jest indywidualną sprawą, wilgotność też. A seks z dziwką różni się od normalnego seksu, chyba nie trzeba się rozpisywać, czym? Spalić się może jeszcze bardziej, bo nie będzie wiedział, co robić - w końcu w burdelu uprzejma pani rozłożyła nogi, jak tylko usłyszała, że zapłacone/zainkasowała gotówkę.

Eeee....to co dziewczyna rozkłada nogi a on zatyka nos?
Wmuruje go bo widzi na żywo nagie ciało?
I najgorsze jest to, że nie wiemy na jaką prostytutkę trafi i w jakim miejscu...Jeżeli weźmie tirówkę to się w pełni z Wami zgadzam.Ale wziąść nie musi.

incest666
17-03-09, 02:37
-> Tess - jakby było "kop w dupę, bo klienci czekają", to nie byłby to najstarszy zawód świata. :)

Koleś chce poznać seks z kobietą. Ma na siłę znaleźć pannę, zbajerować, opowiedzieć o wielkiej miłości - i ją wykorzystać? Bo że się przyzna, po co ją szukał, to chyba nikt tu nie uwierzy. :lol:

- Cześć Kasia, dałem sobie miesiąc, że znajde dziewczynę na swój pierwszy raz... pójdziemy razem do kina?

Nie wydaje mi się, żeby seks z prostytutką dało się spłycić do "kasa/włóż/spuść/wyjdź". Tak samo daleki jestem od sądu, że nastepnym razem chłopakowi nie stanie, jak nie zapłaci. :)
Powiem więcej - wg mnie to byłoby najlepsze wyjście, tak pod względem higieny, jak i psychiki. Dlaczego? Prostytutka dba bardziej o siebie niż osiedlowa cichodajka, na którą mógłby trafić w swoich poszukiwaniach. Po wtóre, oszczędzi sobie i partnerce kłamst czy wymysłów o miłości - on jeszcze nie jest na to gotowy.
Poza miejscem pracy - jaką widzicie różnicę pomiędzy płatnym na jasnych zasadach seksem z prostytutką a "wyrwaniem lachona" w klubie za pomocą kilku drinków, taksówki, może jeszcze czegoś? Tu płacisz i tu płacisz, czego obie strony są świadome. Tu i tu nie ma widoków na jakiekolwiek uczucie. Tylko... w tym pierwszym wypadku wszystko jest uczciwsze. Sam po raz pierwszy kochałem się z panną, co ją potem całe osiedle dobrze poznało - i taki "pierwszy raz" jest piękniejszy od kontaktu z profesjonalistką?
Można miec dowolne podejście do prostytutek i ich klientów - ale przynajmniej oszczędzamy sobie hipokryzji. :)

___
Dopisałem:
żeby nie było, że mam coś do kobiet lubiących seks, jak stereotypowi faceci.
Koles chce seksu, a nie miłości. :)

Ćwierćnuta
17-03-09, 02:38
No bez przesady, chyba nigdy nie słyszałam o reakcji faceta, który na rozłożenie nóg zareagował zatkaniem nosa. Zapewne będzie zbyt zestresowany, by czuć jakikolwiek zapach. Zresztą u dziwki to on może poczuć zapach lubrykantu głównie, chyba nie zakładasz, że wszystkie prostytutki latają nawilżone od podniecenia, jak zaliczają kilkunastu facetów jednej nocy? Zobaczy nagie ciało i padnie? To on podręcznika od biologii nie widział? Pornografię z neta skasowali?

Błagam, nie bierzcie argumentów z księżyca... Jacenty dobrze podsumował, czego nauczy dziwka.

Edit: Incest, a gdzie widzisz hipokryzję w moim podejściu? Pokaż mi ją, to chętnie się przyznam, ale bez pustosłowia proszę. Ja nie polecam osiedlowej cichodajki, więc zmieńcie, panowie, płytę, bo nie chce mi się kilka razy z rzędu pisać, że odpieracie nie moje argumenty.

Jacenty
17-03-09, 02:43
A co w sytuacji, kiedy "biedny prawiczek" wbije sobie do głowy, że jest taki biedny, nieśmiały i nigdy nie pozna żądnej dziewczyny, więc profilaktycznie ograniczy się tylko do numerków za kasę... W sumie to po jaką cholerę wogóle się starać, ubiegać się o względy kobiet, marzyć o wielkim uczuciu itd, skoro można wyskoczyć z dwóch stówek i kwadrans szczęścia zaliczony. Tylko co będzie, kiedy tych dwóch stówek kiedyś zabraknie...

14mtk
17-03-09, 03:03
Czy aby napewno "dojrzałeś"? mam wrażenie,ze raczej coś zgubiłes po drodze, albo też coś Ci zabrano.

Dojrzałem do podejścia polegającego na niewnikaniu w łóżkową przeszłość partnera. Czytaj proszę ze zrozumieniem.


Drogie Panie, Szanowni Panowie. Szufladkujecie seks za pieniądze sprowadzając go do marginalnie niskich jakościowo przykładów, sprowadzających się do szybkiego numerku w obskurnym pokoju. Autor wątku nie twierdzi przecież, że chce się zabawić za 50 czy 100 złotych.

Kobiety przyjmujące w ekskluzywnym klubie czy domu potrafią (ponoć - nie sprawdzałem, choć znam relacje bliskiego znajomego) doskonale zadbać o klimat i nastrój -tego często ich klientom w codziennym (współ)życiu brakuje oraz nauczyć wielu ciekawych technicznie spraw. Ceny za godzinę czy za noc (moim zdaniem chcąc spróbować po raz pierwszy, bez sensu było by ograniczać się czasowo do np.60 minut) są imponujące, ale podejrzewam wrażenia również. Mało prawdopodobnym jest, by taka "ekskluzywna" pani miała na koncie rzeszę tirowców, czy tysiące klientów.

Ile osób tyle teorii, jednak jak wiemy w praktyce ktoś do tych prostytutek (nie tylko żeńskich!) chodzi, a interes mimo "kryzysu" kwitnie. Wiele wypowiedzi trąciło hipokryzją. Skoro wolny niczym ballady Perfectu prawiczek nie powinien korzystać z płatnych usług, to kto się pytam: Wasi ukochani faceci/mężowie, czy "my", partnerzy swoich najwspanialszych kobiet?!? Niech nikt nie mówi, że chodzą tam tylko samotni i rozwiedzeni!

Jacenty
17-03-09, 03:10
...
Nie będzie dymania ot co, świat się nie zawali.

Tu się mylisz, właśnie jest tragedia z powodu niedymania! O tym jest cały topic.

Ćwierćnuta
17-03-09, 03:14
Ja ogólnie uważam, że płacenie za seks jest poniżające, więc nie ma według mnie grupy docelowej. Ale jeśli już ktoś ma iść na dziwki, to niech będzie to ktoś, kto nie ma tak rozchwianego poczucia własnej wartości, że przeraża go pierwszy raz. Bo jednak dla większości ludzi ów pierwszy raz jest chwilą ważną i związane z nią emocje będą towarzyszyć człowiekowi do końca życia. A emocje to też pieszczoty, pocałunki, przytulenie się, wspólny sen - nie tylko włożyć i trysnąć. A jaka dziwka pocałuje po wszystkim, przytuli, zaśnie obok? Minie czas, to won i tyle. Lodzik w gumie, minetkę strach robić, co to za seks?

Jasne, że z punktu widzenia kobiety lepiej, żeby na dziwki poszedł facet wolny, niż jej partner. Tylko tej kobiety, tak stawiającej sprawę, nie będzie obchodziło, czy ów prawiczek rozdziewiczony w burdelu nie będzie miał potem jeszcze większych problemów z normalnym seksem. Kombinacje są dla kogoś, kto zaliczył podstawy - w każdej dziedzinie wiedzy czy sztuki. To potraktujcie seks tak samo...

incest666
17-03-09, 03:19
Chyba kpisz... Na czym będzie polegała jego wiedza? Na tym, że za seks się płaci, czy na tym, że będzie to włóż-wyciągnij, aż strzeli, po czym kop w dupę, bo klienci czekają?
Wiedza będzie taka sama, jak w przypadku
seksu
z każdą inna kobietą. Pomiń aspekt płacenia, bo, jak napisałem w poprzednim poście, fundowanie drinków dziewczynie, z którą pójdę do łóżka (i tylko dlatego z nia piję - i oboje to wiemy!), też można odebrać jako formę płacenia za seks.
Kop w dupe, bo klienci czekają... Kończ szybciej, bo starzy zaraz wracają na kwadrat. :)

Miło, że zauważasz, że to nie wyleczy nieśmiałości, ale po co sam sobie zaprzeczasz, twierdząc, że go to czegokolwiek nauczy?
Skąd wiedza, że nie wyleczy? Podobnie - skąd, Drogi Jacenty, wiesz, ze kontakt z prostytutką tak wypacza?
:)

Ćwierćnuta
17-03-09, 03:26
Nie zawsze jest opcja wracających starych i nie zawsze kupuje się dziewczynie drinki. I zawsze jest ten aspekt, że dziewczyna wyrwana, nawet na drinka, po prostu tego seksu chciała. Nie zmusza się, nie traktuje tego jak zawód, jest większa szansa, że w trakcie nie będzie kontemplowała sufitu. Będzie w tym namiętność.

Ja jakaś głupia byłam, że straciłam dziewictwo z facetem, z którym byłam (a zanim się z nim związałam, zwyczajnie mi się podobał)... Bo jak czytam te posty, to zaczynam się zastanawiać, czy ktoś jeszcze uprawia seks dla przyjemności obu stron, czy zawsze trzeba za niego płacić i z założenia ma być mechaniczny i na czas...

incest666
17-03-09, 03:31
Tess - masz rację!
... w pewnym sensie. :)
Nie byłaś głupia, ale przyjmij do wiadomości, że prostytutka nie patrzy beznamiętnie w sufit. Zmień filmotekę. :lol:
ZTCW panna za pieniądze to zawodowiec, a kontemplowanie sufitu na żywca jest nieprofesjonalne. :)
Tess - pogadaj z ludźmi, którzy korzystali i na tym oprzyj swoje zdanie. Nie na stereotypach czy filmach... :) I tu idę w dyskurs z Tobą. :)

3tom
17-03-09, 03:32
Zastanawiam się dlaczego odradzacie mu seks z prostytutką. Przecież to jest seks bez zobowiązań, a seks bez zobowiązań przecież popieracie.:)
I jeszcze jedno, tylko jedna osoba napisała, że uprawiała seks z prostytutką więc skąd pozostali wiedzą, że to jest złe?
Jak chłopak chce to niech idzie nic mu nie będzie.:)

evika
17-03-09, 03:34
Skąd wiedza, że nie wyleczy? Podobnie - skąd, Drogi Jacenty, wiesz, ze kontakt z prostytutką tak wypacza?
:)
Z dużą doza prawdopodobieństwa mozna podejrzewać,ze w mniejszym, lub wiekszym stopniu wypacza. Zalezy od człowieka. Dziwie się,że w ogóle masz watpliwosci.Dojrzałem do podejścia polegającego na niewnikaniu w łóżkową przeszłość partnera. Czytaj proszę ze zrozumieniem.

myslałam,ze stwierdzenie "dojrzałem" dotyczy równiez akceptacji pierwszego razu z prostytutką. Wg mnie doradzanie tego 18 latkowi nie jest oznaka dojrzałości. (oczywiscie niewnikanie w przeszłosc jak najbardziej jest)

Ćwierćnuta
17-03-09, 03:40
Incest, nie opieram się na filmach, tylko na opiniach niektórych przedstawicielek najstarszego zawodu świata. Nietrudnych zresztą do wyobrażenia sobie, bo z całym szacunkiem, ale nie uwierzę w istnienie takiej, która nigdy nie była znudzona i nigdy nie dała tego po sobie okazać.

Jacenty
17-03-09, 03:40
Nie twierdzę, że wypacza, przedstawiam tylko hipotetyczną, ale za to bardzo prawdopodobną sytuację. To może kolejny przykład:
1) Chce mi się pieprzyc jak diabli, mam kasę więc pójdę do burdelu i sprawa załatwiona.
2) Chce mi się pieprzyć jeszcze bardziej, kasy na puff mi nie styknie więc zaliczę tirówkę.
3) Chce mi się jak cholera tylko że 33 razy bardziej niż ostatnio, kasę wydałem na tirówki, brzydki jestem jak noc a do tego nieśmiały jak panienka z pensjonatu więc nic nie poderwę! I co ja biedny mam począć?
Jakie są rozwiązania dla ostatniej opcji? Albo się bierze chłopak w garść i zaczyna nad sobą pracować, a nie tylko użalać się, albo zaczyna kombinować jakby tu kasę na *****kę zdobyć, ale może też wieczorkiem zaczaić się w ciemnej bramie....
Mało prawdopodobne? Pewnie że mało, ale całkiem realne i niestety spotykane. Najpewniej zaliczy *****kę raz, a potem będzie przez pół roku dalej walił gruchę i zbierał kieszonkowe na kolejną wizytę w domu uciech, zamiast starać się o względy jakiejś miłej koleżanki. A co sobie w głowie poukłada tego to już nikt nie wie.

incest666
17-03-09, 04:08
Z dużą doza prawdopodobieństwa mozna podejrzewać,ze w mniejszym, lub wiekszym stopniu wypacza. Zalezy od człowieka. Dziwie się,że w ogóle masz watpliwosci.
(...)
A dlaczego się dziwisz? Znam ludzi, którzy korzystali z usług prostytutek i nie są jakoś z tego powodu spaczeni. Niemniej jednak dopuszczam do siebie myśl, że może kogoś sex za kasę wypaczyć.
-> Jacenty: chodź, napiszemy scenariusz. :) Możliwe jest wszystko, ale Twoje założenia są na granicy prawdopodobieństwa trafienia 6 w Dużego Lotka. :lol: Tak gradiacja dziwka/tirówka/gwałt - i to koniecznie przez brzydala! - jest naiwnie stereotypowa. :)
Chce mi się seksu i nie mam partnerki? Zadawalam się, ide do taniej dziwki, idę do osiedlowej cichodajki, o której jest głośno na dzielni (:lol:), w międzyczasie, pomiędzy kolejnymi orgazami na sztukę, rozglądam się za dziewczyną. Chyba bardziej prawdopodobny scenariusz.
-> Tess: że ludzie sa leniwi i się o********ją w pracy, to ja wiem. :lol: To, że jeszcze nie widzialem ziewającej podczas numerku dziwki, to świadczy o jakimś poziomie obsługi.
__
The BIG Quest is:
how pociupciać w przeciągu miesiąca?
__
Wyjdzie szybciej z tego dobry pornol niż "Przeminęło z wiatrem". :)

Ćwierćnuta
17-03-09, 04:22
Incest, to, że ja czegoś nie widziałam, nie powoduje, że zakładam, że tego nie ma ;)

A "pociupcianie w ciągu miesiąca" - no cóż, to moim zdaniem nie nadaje się do komentowania ani przez zwolenników rozdziewiczania w burdelu, ani przez przeciwników. Może przez bajkopisarzy...?
Nie, żebym twierdziła, że przez miesiąc nie da się zaliczyć, bo da się nie raz. Ale tu pewność siebie decyduje, więc w obrębie tego tematu jest to dość jałowe :lol:

incest666
17-03-09, 04:26
... to JAK i Z KIM ma TO zrobić? :)
Z Miłością swojego życia?
:)

... dodam, że chłopakowi sperma uszami wypływa, zatem chodzenie za rączkę przez pół roku nie wchodzi w grę. :)

PS. I tylko nie proponuj mi "kto więcej przez miesiąc" - ja już się ustatkowałem... :)

Ćwierćnuta
17-03-09, 04:29
Incest, ja też, pierścionek zaręczynowy od pół roku na palcu... :P

Nie twierdzę, że z miłością życia. Z panną, z którą będzie chciał i która jego będzie chciała, dla przyjemności, po prostu. A jak się sperma uszami wylewa, to po coś rączki natura dała, żeby ciśnienie zmniejszać.

Więcemił
17-03-09, 04:30
A pewnie, możesz skorzystać. Zamoczysz, poczujesz. I co, chcica minie? Strach przed podrywaniem dziewczyn też?

Jeżeli piszesz, że to przez nieśmiałość nie możesz bzyknąć, to agencja nie jest żadnym rozwiązaniem tego problemu - to pójście na łatwiznę. Już teoretycznie lepsze jest zarwanie tej nieszczęsnej dupodajki z pubu, bo do niej przynajmniej trzeba podejść i zagadać - a to już jakiś krok. Posługiwać się telefonem umiałeś na pewno wcześniej.

Piszesz, żeś przystojny, dziewczyny pochwaliły Twoje ciało w innym dziale, masz 18 lat - trochę odwagi.

Nie pierwszy skorzystałbyś z usług agencji - i nic mi do tego.
Ale Twoje powody do mnie nie przemawiają, bo prostytutka nic tu nie zmieni - zaspokoi ciekawość, a problem będzie dalej.

DawidKRK
17-03-09, 18:40
Powiem tak: po prostu nie mogę uwierzyć w siebie.
Mam niską samoocenę. Najgorszą mam przy jakiejś fajnej dziewczynie, przy samej rozmowie czasami nie potrafię jej prosto w oczy patrzeć, bo się wstydzę.

juliusp
17-03-09, 18:44
lepiej nie próbuj z prostytutką
tylko będziesz potem wpędzał się w jeszcze większą depresję
w większy brak samoakceptacji
warto często poczekać

DawidKRK
17-03-09, 18:52
a skąd o tym możesz wiedzieć? :|

juliusp
17-03-09, 19:27
tak mysle, bo sie probuje wczuc w te sytuacje,
jakbym potem po prostytutce, nie mogl normalnie do dziewczyny podhcodzic
sam jestem troche niesmialy w stosunku do dziewczyn i sie zastanawialem jakbym sie zachowywal potem po seksie z prostytutką

no i dlatego twierdze ze to nie jest dobry pomysl
lepiej jest popracowac nad niesmialoscia, zeby ja prezzwyciezyc
a nie seksic sie tylko pot o zeby byl seks

anduk
17-03-09, 19:31
Jak ktoś chce to niech zerżnie :) Przecież na tym polega wolność ;) Tylko nie płaczcie potem, że to nie był dobry pomysł - ostrzegaliśmy :)

Decyzja należy do Ciebie - rób co chcesz.

DawidKRK
17-03-09, 20:03
tak mysle, bo sie probuje wczuc w te sytuacje,
jakbym potem po prostytutce, nie mogl normalnie do dziewczyny podhcodzic
sam jestem troche niesmialy w stosunku do dziewczyn i sie zastanawialem jakbym sie zachowywal potem po seksie z prostytutką

no i dlatego twierdze ze to nie jest dobry pomysl
lepiej jest popracowac nad niesmialoscia, zeby ja prezzwyciezyc
a nie seksic sie tylko pot o zeby byl seks

Wlacze już z nieśmiałością dobre kilka lat:rockon:

Ćwierćnuta
17-03-09, 20:05
A powiedz, co pozytywnego da Ci, że na pierwszy raz wydupczysz dziwkę? I jak ma się to do nieśmiałości?

anduk
17-03-09, 20:09
tess ta gałąź medycyny nazywa się spermoterapia ;)

DawidKRK
17-03-09, 20:12
może to, że odważę się do niej pójść i się przy kobiecie rozebrać? :D

Ćwierćnuta
17-03-09, 20:13
A skąd wiesz, że się odważysz? :D

jezebel
17-03-09, 20:16
Z nieśmiałości może nie, ale jak mu tak zbyt szybko sprzęt wystrzeli, to ukochana zawsze może przytulić i powiedzieć miłe słowo, a dziwka spojrzy na zegarek i powie co najwyżej "kasa mały i spadaj" :D myślę, że to jest warte tej lekcji :lol:

DawidKRK
17-03-09, 20:21
tess supernova (http://www.beztabu.com/member.php?u=34408), bo wiem :]
jezebel (http://www.beztabu.com/member.php?u=5110), już dzwoniłem do jednej i jej wszystko powiedziałem i powiedziała, że nie ma żadnego problemu nawet jak wystrzelę po paru sekundach, bo będziemy się pieścić dalej - w końcu jak coś to przecież za GODZINĘ jej zapłacę a nie za kilka sekund :D

Ćwierćnuta
17-03-09, 20:26
DawidKRK, a ja wiem, że Ci to nic nie da :D
Jak chcesz dyskutować, to dyskutuj. Argumenty w stylu "bo wiem" wsadź tam, gdzie plecy tracą szlachetną nazwę, bo są g*** warte. Pomijając już to, że są przypadki, gdzie facet po zapłaceniu zwiał, bo jednak mu się odwidziało, to jasne, że łatwiej się rozebrać przed ****ą. Ale, na litość, czy Ty sądzisz, że jak raz pokażesz fiuta pannie, która rozłoży przed Tobą nogi, tylko dlatego, że jej za to zapłacisz, to naprawdę nie będziesz miał tremy przed pierwszą, normalną kochanką? Człowieku, zlituj się... Jeśli nie dojrzałeś do tego, żeby rozebrać się przed kobietą, której nie musisz za to płacić, to nie dojrzałeś także do seksu z taką. I żadne przeruchanie cichodajki tego nie zmieni.

anduk
17-03-09, 20:47
i powie co najwyżej "kasa mały i spadaj" :D

Jezebel obawiam się, że ze względów marketingowo-windykacyjnych córy Koryntu kasują przy wejściu ;)

A tak poważnie to nie słyszałem jeszcze by sex, dragi i rock'n'roll rozwiązały komuś problemy ze sobą :)

3tom
17-03-09, 21:59
Przecież jak chłopak chce to niech idzie. Oprócz kasy nic nie traci.
Całą niedzielę opisywał swój problem z penisem, pokazywał nawet zdjęcie. I jeśli to ma mu pomóc z Jego problemem to niech idzie. Ja Go popieram.
Dawid idź. Nic Ci się nie stanie. Sam się musisz przekonać.:)

Gurgun
18-03-09, 00:58
3tom, rzecz w tym, że to mu nie pomoże. Chłopak wyraźnie ma ciśnienie ale do seksu nie dorósł. Jakby problemy związane z psychiką się dało tak łatwo rozwiązać to by nie było psychiatrów i psychologów.

Jak niby ma podbudować kogoś, to, że się rozebrał przed kobietą kórej dał pieniądze, żeby się mógł to uczynić.

Ale Dawidzie, czytając Twoje posty mam wrażenie, że temat nie jest po to, żeby Ci poradzić, bo rad wyraźnie nie słuchasz, a po to, że chciałeś się pochwalić, że pójdziesz na dziwki. Więc Cię wyprowadzę z błędu - nikomu tym tutaj nie zaimponujesz

3tom
18-03-09, 01:13
Gorgun
Dawid napisał wątek "krzywy problem''.
Z tego co ja zrozumiałem z Jego postów to On nie ma parcia na seks z prostytutką. Dawid chce sprawdzić czy fizycznie będzie mógł odbyć stosunek. On chce, żeby kobieta powiedziała mu wprost, że z Jego penisem zrobi to bez problemu, że mimo skrzywienia może być świetnym kochankiem. Tak ja to rozumiem.:)

Tott
18-03-09, 01:18
Jak chłopak pójdzie do porządnego i luksusowego burdelu to nie widzę przeszkód.I tak naprawdę to nie wiemy jaka jest psychika
DawidaKRK i co będzie z nim po wizycie.Dla mnie wyjście nie jest złe
a to, że ktoś raz zajrzy do cór Koryntu nie wypacza i nie dyskwalifikuje z miejsca! Z tą nieśmiałością to naprawdę jesteś
ciężkim przypadkiem.No bać spojrzeć się w oczy? Chyba musisz
zacząć chodzić na jakieś imprezy z kolegami to się problem rozwiąże.Albo na dyskotece poproś do tańca( mi do tej pory żadna nie odmówiła, tańczę paskudnie a wszystkie były trzeźwe).

Gurgun
18-03-09, 01:59
Gorgun
Dawid napisał wątek "krzywy problem''.
Z tego co ja zrozumiałem z Jego postów to On nie ma parcia na seks z prostytutką. Dawid chce sprawdzić czy fizycznie będzie mógł odbyć stosunek. On chce, żeby kobieta powiedziała mu wprost, że z Jego penisem zrobi to bez problemu, że mimo skrzywienia może być świetnym kochankiem. Tak ja to rozumiem.:)

Jednak prosząc o radę zdaje się zupełnie rad udzielonych mu nie słuchać. Jak już wspomniałem wcześniej, takich problemów nie da się wyleczyć w burdelu. Od tego są inne instytucje.

3tom
18-03-09, 03:47
mi do tej pory żadna nie odmówiła, tańczę paskudnie a wszystkie były trzeźwe).
To jest dobre.:lol:

juliusp
18-03-09, 04:33
Wlacze już z nieśmiałością dobre kilka lat:rockon:

ale uważam że nieśmiałość tak się nie prezwycięży
ja miałem kumpla co mi podsunął taką jedną, ale nie dało rady
nieśmiały jaki byłem taki jestem
seksem się tego nie wyleczy

Gurgun
18-03-09, 04:49
ale uważam że nieśmiałość tak się nie prezwycięży
ja miałem kumpla co mi podsunął taką jedną, ale nie dało rady
nieśmiały jaki byłem taki jestem
seksem się tego nie wyleczy

Trzeba ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć :D

Ja byłem chorobliwie nieśmiały i zagadywałem do dziewczyn, próbowałem się umawiać itd. Fakt, że częściej nic z tego nie było niż było, dużo częściej. Ale na nieśmiałość pomogło. A na seks przyszedł czas później

Jacenty
18-03-09, 11:11
Zastanawia mnie pewien niuans, szczególik malutki: jak chłopak, który boi się spojrzeć dziewczynie w oczy, nie mówiąc już o odezwaniu się, zdoła zdjąć gatki przed kobietą, którą zobaczy pierwszy raz na oczy? Terapia szokowa?

Ćwierćnuta
18-03-09, 12:18
Jacenty, to zostało już przecież wyjaśnione, on wie, bo wie!

Magiczna
18-03-09, 13:06
No wlasnie to sie kupy, jak dla mnie, nie trzyma - ma chlopak problem z niesmialoscia tak duzy ze normlanie nie gada z dziewczyanmi i trudno mu zbudowac normlne relacje itp, a jest przekonany, ze przed baba obca (doswiadczoną) nie bedzie sie wstydzil, nie dosc ze sie bedzie jej patrzyl w oczy, odezwac sie musi to jeszcze sie bez problemy rozbierze - (pierwszy raz przed kobietą!) i bedzie wiedzial co robic, jak sie zachowwac podczas seksu i jeszcze mu stanie bez rzadnego stresu - momentalnie od razu na bacznosc...

Nie no, ale powodzenia zycze...

DawidKRK
18-03-09, 19:59
Terapia szokowa?

Coś w tym stylu.

Przepraszam Was ale źle się wyraziłem ... z dziewczynami patrzeć im prosto w oczy potrafię przy rozmowie. Już się tego nie wstydzę od jakiegoś czasu, bo próbuje zwalczać moją nieśmiałość (i całkiem dobrze mi idzie).

Jak macie pytania, to piszcie.

pedropedro
18-03-09, 21:03
stary idz lepiej na odloty tam znajdziesz konkretna panienke. tylko mi sie zdaje, ze ty juz przegrany jestes. Dlaczego?? za duzo kombinujesz, myslisz nad tym i spinasz sie za bardzo. To musi byc jak skok na bungee albo skaczesz od razu albo wcale. Traktuj to jako mega zabawe a nie jako dziwny stresujacy obowiazek. na bank spedzisz super czas a panienka doda ci animuszu i pewnosci siebie.
Skoro nie wiesz jak sprawa wygląda to po co polecasz tą stronę? Poza tym nie reklamujemy innych portali. J.

jak nie wiem jak wiem wyglada za****scie moze chociaz sprobowac...
Wakacje sie zblizaja planuj wyjazd do Hiszpanii z kilkoma melanzowymi kumplami i baw sie na calego bzykania jest pelno na calym wybrzezu.

PS. jak czytam wypowiedzi typu - ''chcesz ten pierwszy raz miec z prostytutka??'' a czemu nie?? pierwszy drugi raz sa inne od siebie?? przeciez to jest totalne piepszenie od razu zakladajac, ze bedzie zle. Chce widziec te madre dziewczyny ktore pragna (udanego) seksu z prawiczkiem i ich zachowanie po (udanym) seksie. Jestescie takie madre to zaklikajcie do chopaka dajcie mu pare wspanialych chwil.

Co do terapii szkowej pamietam taki program pokazujacy pewna strategie. Np ludzie ktorzy bali sie wysokosci szli z psychologiem na wieze katedry, fakt ze srali po schodach cala droge ale jak wyszli albo ich wtargano raczej to po pobycie na wiezy i zejsciu z niej tracili calkowicie ten lek. Takze dajesz ziom.

juliusp
19-03-09, 05:34
Trzeba ćwiczyć, ćwiczyć, ćwiczyć :D

Ja byłem chorobliwie nieśmiały i zagadywałem do dziewczyn, próbowałem się umawiać itd. Fakt, że częściej nic z tego nie było niż było, dużo częściej. Ale na nieśmiałość pomogło. A na seks przyszedł czas później

tak dokladnie robie
juz z bajerem mi idzie, wiec i seks niedlugo tez pewnie bedzie :P

hocbav
19-03-09, 05:43
tak dokladnie robie
juz z bajerem mi idzie, wiec i seks niedlugo tez pewnie bedzie :P

Ja jeti bajerka na dupę tylko żeby zakisić? Żal.pl nie uważasz że ten Twój pierwszy raz powinien być z miłości? To coś niezapomnianego coś co jest naprawdę ważne. Szkoda mi ludzi którzy zrobili to po raz pierwszy w dyskotekowej toalecie...

Inna kwestia co potem jak już ten pierwszy raz przeżyty i wspomnienia prawidłowe i piękne wtedy przychodzi czas na bajere na dupencje i grzmocenie bobrów w okolicy.

Pamiętajcie tak żeby nie było suchara do końca życia zamiast pięknych wspomnień

Magiczna
19-03-09, 13:41
Ja to czuje obrzydzenie do facetow chodzących na k.... i na pewno (jakbym miala sie wczuc w Twoją przyszlą dziewczynę) nie bylbys dla mnie kandydatem do związku... jakbym sie dowiedziala ze miales swój 1 raz w burdelu.

incest666
19-03-09, 19:32
(...) nie bylbys dla mnie kandydatem do związku... jakbym sie dowiedziala ze miales swój 1 raz w burdelu.
... a jakbym miał pierwszy raz na domówce po pijaku z laską, która mnie zbajerowała albo ja ją, to byłbym lepszym materiałem?

_mike
19-03-09, 19:38
... a jakbym miał pierwszy raz na domówce po pijaku z laską, która mnie zbajerowała albo ja ją, to byłbym lepszym materiałem?

Ta. Bo nie musiałeś za to płacić, tylko poleciały na Twój urok osobisty ^^

incest666
19-03-09, 19:41
:lol:
Miszcz. :) Dziękuję za poprawienie mi dzisiaj humoru. :)

_mike
19-03-09, 19:42
Nie ma sprawy. ;)

juliusp
20-03-09, 13:12
Ja jeti bajerka na dupę tylko żeby zakisić? Żal.pl nie uważasz że ten Twój pierwszy raz powinien być z miłości?

nie myślę, że pierwszy raz musi być tylko po to żeby był

mówię tylko, że jak przestaję się krępopwać dziewczyn w normalnej rozmowie, to też będzie mi łątwiej jak przyjdzie do seksu

napisałem że i seks bliżej, bo to naturlana konsekwencja: coraz lepiej i łatwiej mi gadać z dziewczynami, więc i na tę miłość będę krócej czekal, a jak już miłość będzie to i w przyszłości seks z nią
skoro więc zbliża się czas spotkania miłości życia, zbliża się czas seksu

ignacy
22-03-09, 05:21
a ja później nie chciałabym być na miejscu Twojej przyszłej dziewczyny i jak Cie zapyta o pierwszy raz albo żebyś opowiedział jej kto to był :) i to chyba masakra dowiedzieć się że akurat z dziwką :)

Zonusia Ktory facet Ci sie przyzna ze byl u dziwki ?
Jak chlopak znajdzie sobie dziewczynie, moze po prostu pewne fakty przemilczec, ktore mialy miejsce wczesniej w jego zyciu gdy byl singlem. A jak dziewczyna bedzie bardzo dociekliwa po prostu powie jej ze jest jego pierwsza i koniec tematu:cool:
Popatrzmy na to z drugiej strony, chlopak tak samo moze byc niezadowolony ze ona nie jest juz dziewica. A wiec jak to jest? ona mogla isc do lozka a on nie (pomijajac czy z milosci czy nie z milosci) ?

PS. A tak z ciekawosci zapytam Cie Zonusia skad wiesz ze Twoj facet nigdy nie byl u dziwki, albo nie mial pierwszego razu z dziwka ? Bo Ci tak powiedzial i uwierzylas ? Tego nigdy sie nie dowiesz jak bylo naprawde.

Ćwierćnuta
22-03-09, 05:33
Zonusia Ktory facet Ci sie przyzna ze byl u dziwki ?
Jak chlopak znajdzie sobie dziewczynie, moze po prostu pewne fakty przemilczec, ktore mialy miejsce wczesniej w jego zyciu gdy byl singlem. A jak dziewczyna bedzie bardzo dociekliwa po prostu powie jej ze jest jego pierwsza i koniec tematu:cool:
Popatrzmy na to z drugiej strony, chlopak tak samo moze byc niezadowolony ze ona nie jest juz dziewica. A wiec jak to jest? ona mogla isc do lozka a on nie (pomijajac czy z milosci czy nie z milosci)?
Żenujące. Związek buduje się na zaufaniu, a Ty z góry zakładasz, że ma się robić coś, do czego się nie przyzna i będzie się kłamało.
A Ty byś chciał, żeby dziewczyna poszła do męskiej dziwki, po czym oświadczyła Ci, że jest dziewicą?

A to, czy ktoś poszedł do łóżka z miłości, czy nie z miłości dla wielu stanowi różnicę. Dla mnie nie, bo przeszłość to przeszłość. Natomiast fakt tego, że ktoś upodlił się tak, żeby za seks płacić, i to za pierwszym razem, byłby już dla mnie istotną różnicą.

allure
24-03-09, 16:44
Nie nam osądzać tych którzy tak robią i tak zarabiają, nigdy nie wiemy czy w kolejce do kasy, w metrze, busie pociągu samolocie gdziekolwiek w swoim życiu nie spotkaliśmy się z takimi osobami.

Temat i pytanie chłopaka dotyczy pierwszego spełnienia się, a tu chyba to jest właśnie sednem tego postu. Myślę, że dla niego nie ma wielkiego znaczenia czy to będzie płatna miłość z profesjonalistką, choć tu opcja, że może trafić na rutyniarę, która dokładnie jak napisał tess supernova- włóż wyciągnij tryśnij zapomnij, albo na taką co jeszcze nie wiele potrafi i będzie leżeć jak worek słomy. Sex z osobą co do której czujesz jakąć hmm magię , ekscytację podniecenie na samą myśl o niej , może nie da ani nauki (w sensie od niej sie nie nauczysz) , ani códów nie dostaniesz bo i dziewczyna może jak omawiany worek słomy sie zachować, ale w 100% będa to wrażenia związane z poznawaniem siebie i gwarantuje że mocniej je zapamiętasz niż szybki sex z "profesjonalistką"

incest666
24-03-09, 17:25
ło matko... :)
Kłamać - nie.
Mieć wybór między profesjonalną dziwką a imprezową puszczalską - tak.

Chcesz dziewicy - szukaj, a nie miej pretensji, że miał(a )skalaną przeszłość, zanim nie poznał(a) Cudownej Miłości Z_Nieskalanym_Życiorysem.
:)

Prosze, pokażacie mi, jakąś istotną różnicę pomiędzy dziwką a puszczalską w ujęciu chęci zobaczenia, co to jest sex z kobietą. :)

macrac1068
25-03-09, 04:47
"Natomiast fakt tego, że ktoś upodlił się tak, żeby za seks płacić, i to za pierwszym razem, byłby już dla mnie istotną różnicą."
Ciekawe, radykalne podejście jak dla mnie. Facet, który poszedł z prostytutką(zakładam przypadek jednorazowy) to szczyt podłości , kobieta, która te pieniądze wzięła ma "etykietkę" przypiętą od wielu wieków, kobieta co pójdzie do łóżka, bo ma na to ochotę to pewnie puszczalska i łatwa, a ta która pójdzie pierwszy raz dopiero po zapłaceniu za wspólne kino,kolację i bukiet kwiatów to już ok?

Gurgun
07-04-09, 13:52
Po pierwsze: czemu uważasz, że nie masz żadnych szans na zwykłą dziewczynę?

Nie bierz się, pempe, za dziwki tylko za rozwiązanie swoich kompleksów i pozbycie się nieśmiałości. Dziwka w tym Ci nie pomoże. Jak masz tak dużo kasy to lepiej zapłać psychologowi/psychiatrze, żeby Ci pomógł. Zyskasz dużo więcej za te pieniądze. Ale wiem, że i samemu można przezwycężyć chorobliwą nieśmiałość, bo i ja ją kiedyś przezwyciężyłem.

Gurgun
07-04-09, 23:09
Hm, że tak powiem, "technicznie" nie ma jak:).

No chyba nie powiesz mi, że jesteś polarnikiem i żadna z Tobą akurat na biegun nie poleciała :|

Chyba żartujesz. Jak na razie po kilku latach "leczenia" żadnych pozytywnych efektów (a negatywne oczywiście są), nie zanosi się na jakąkolwiek poprawę i nic w tym kierunku nie zdziałam.


No to chyba najlepszy dowód na to, że trzeba lekarza zmienić. Nie każdy lekarz jest lekarzem dobrym.

A tak wogóle to masz DOPIERO 18 lat. Masz jeszcze sporo czasu na "pierwszy raz". Ja uważam, że pierwszy raz z prostytutka to chyba najgorszy pomysl na odbycie pierwszego razu jaki moze byc. Oczywiście decyzje podejmiesz sam

Darek61
22-04-09, 23:03
No tak oczywiście drodzy państwo. Najlepiej to obrażać autora tematu jaki to on niedojrzały i głupi a jednocześnie faszerować go pustymi radami w postaci "znajdź dziewczynę" albo pisać "nie lepiej znaleźć dziewczynę i zrobić to z nią?"
Oczywiście, że lepiej. Ale nie każdemu jest pisana miłość. Czy jesteście tak głupi, żeby nie zrozumieć prostej rzeczy, że autor tematu nie może nikogo znaleźć i dlatego chce sie zdecydować na taki krok? Gdyby czymś prostym byłoby znalezienie kobiety to by nie było problemu a temat by nie powstał.
Ja mam 48 lat i wierzcie sobie lub nie. Jestem prawiczkiem. Ponieważ całe życie byłem nieśmiały, walczyłem z kompleksami, chodziłem do psychologów a kobiety i tak nie zdołałem nawet pocałować. I żałuje, że nie poszedłem do prostytutek w młodym wieku bo zapewne bym sie pozbył strachu który również powodował moją nieśmiałość, strachu przed porażką w łóżku kiedy to ma sie już swoje lata i kobiety myślą, że jest taki facet doświadczony. Zastanawiam się czy mi też zaraz zaczniecie dawać pustackie rady typu "znajdz kobiete i nie użalaj sie nad sobą". Ale mam to gdzieś. Prawda prawdą, że ja też miałem kiedyś lat 18. Teraz mam o 30 więcej i nic sie w kontaktach damsko-męskich nie zmieniło. Tylko tyle, że mimo iż kiedyś byłem w miare przystojny, to teraz jestem już podstarzały i nieatrakcyjny.
Większosć tutaj co daje nic nie warte rady, zapewne chwile po napisaniu poszła do swojej dugiej połówki, zapomniałą o sprawie i sobie robili wzajemnie dobrze. Głodnego nigdy syty nie zrozumie. Takie są fakty. Dlatego osobiście radze autorowi tematu isć do prostytutki. Bo lepiej jak to niektórzy sie oburzają uprawiać seks dla samego seksu niż go nie uprawiać w ogóle. Ponad to większość tutaj rozpoczeła współżycie jako nastolatkowie a wielce mądrych udają i prawią kazania o wielkiej miłości, dojrzałości. A takich rzeczy jak dojrzałość czy wielka miłość nie osiąga sie w wieku nastoletnim. Przynajmniej nie ma pewności, że to jest to.
Pozdrawiam wszystkich. Darek

_mike
22-04-09, 23:05
Darek, ja nie poszedłem do swojej drugiej połówki i wcale jej nie chce! Problemów natury autora równiez nie mam, więc jak widzisz wszystko możliwe i nie ma co generalizowac. ^^

Darek61
22-04-09, 23:07
Ale co mnie to interesuje?? Co autora tematu to interesuje?? On ma problem. To że dla Ciebie pewne kwestie nie są problemem dla innych mogą być. No i odwrotnie. Dla Ciebie będzie problemem to, że nie masz BMW M5 a dla innych będzie to śmieszny problem bo im wystarczy Fiat Panda.
Zastanów się chłopie. Co ty robisz... Zwracasz sie do kogoś z problemem i on ci odpowiada "Ja też ale ty jesteś taki czy siaki bo dla Ciebie to problem"...

_mike
22-04-09, 23:53
Większosć tutaj co daje nic nie warte rady, zapewne chwile po napisaniu poszła do swojej dugiej połówki, zapomniałą o sprawie i sobie robili wzajemnie dobrze. Głodnego nigdy syty nie zrozumie.

Darek, ja nie poszedłem do swojej drugiej połówki i wcale jej nie chce! Problemów natury autora równiez nie mam, więc jak widzisz wszystko możliwe i nie ma co generalizowac. ^^

Ale co mnie to interesuje?? Co autora tematu to interesuje??

A to, że ****a chciałem sprostowac Twoje źle wysunięte wnioski!


Zastanów się chłopie. Co ty robisz... Zwracasz sie do kogoś z problemem i on ci odpowiada "Ja też ale ty jesteś taki czy siaki bo dla Ciebie to problem"...

Zastanowiłem się i nadal nie widzę w tym nic złego. Co ja ****a mogę, że ktoś jest nieśmiały? Za niego mam poderwać dziewczyne? Jeśli on się sam nie nauczy to nici z ruchania, proste jak budowa cepa. Niech zacznie pierw od siebie, jeśli mimo to będzie miał problem to wtedy możemy pomóc.

Ale Ty i tak nie zrozumiesz, bo co Ty możesz wiedzieć o stosunkach damsko-męskich. Chyba tylko teorię z komedii romantycznych.

pzdr ;)

Darek61
23-04-09, 00:03
Posłuchaj dziecko. W pierwszym czy drugim już poscie napisałeś, że jesteś od roku sam i masz gdzieś czy kogoś spotkasz czy nie. Pomijając fakt, że to kompletna bzdura to weź też pod uwagę fakt iż napisałem "większoiść" a nie "wszyscy" tak wiec przestań się mazgaić.

Nikt tu Ci nie każde podrywać za niego dziewczyny. Nikt nie każe Ci zwalczać za niego nieśmiałości. Ale jak już coś piszesz to pisz coś co wniesie coś do sprawy a nie gówno warte teksty w postaci "ja też ale mnie to nie rusza, a ty jesteś **** skoro dla Ciebie to problem"

Ponad to jeżeli Ci sprawia przyjemność dobijanie innych, którzy nie zaznali szczęścia w życiu to możesz po mnie jechać. Ja juz się przyzwyczaiłem do swojej samotności i nie ruszają mnie teksty jakiegoś rozpuszczonego bachora który, żeby podwyższyć sobie samoocene obraża innych i cieszy sie z czyjegoś nieszczęścia.

A swoją drogą to jak wspomniałem. Też miałem 18 lat kiedyś i można powiedzieć, że cofająć czas skorzystałem z rady innego głąba co powiedział "czekaj na tą właściwą"... ile mi z pustej rady przyszło?? nic.

Jeszcze inna kwestia prostrza niż budowa cepa to taka, że ty z racji tego iż zaspokoiłeś ciekawość jaka dręczy autora tematu, a on nie. I takaj est między wami różnica. I dlatego ty masz to mimo wszystko bardziej w dupie niz on. Byś był tez praweiczek byś miał podobny problem prawdopodobnie.

_mike
23-04-09, 00:43
Posłuchaj dziecko.

Nie jestem Twoim dzieckiem! :shifty:

Pomijając fakt, że to kompletna bzdura to weź też pod uwagę fakt iż napisałem "większoiść" a nie "wszyscy" tak wiec przestań się mazgaić.


Żadna bzdura to raz, dwa to fakt - POMYLIŁEM SIĘ, przepraszam za mój nic niewnoszący do tematu post.

Nikt tu Ci nie każde podrywać za niego dziewczyny. Nikt nie każe Ci zwalczać za niego nieśmiałości. Ale jak już coś piszesz to pisz coś co wniesie coś do sprawy a nie gówno warte teksty w postaci "ja też ale mnie to nie rusza, a ty jesteś **** skoro dla Ciebie to problem"


Nikt nie kaze podrywac dziewczyny ani zwalczac niesmialosci lecz podpowiedziec, wiem. Ale co ja mu moge powiedziec, jesli kazda propozycja jest zła, bo on jest nieśmiały i nie da rady? To niech pierw idzie na terapie, niech będzie w stanie zainteresować dziewczyne a nie liczy ze sama przyjdzie, zrobi mu loda, zacznie ujezdzac małego i będzie ją walił pierwszy raz 2 godziny...

Ponad to jeżeli Ci sprawia przyjemność dobijanie innych, którzy nie zaznali szczęścia w życiu to możesz po mnie jechać. Ja juz się przyzwyczaiłem do swojej samotności i nie ruszają mnie teksty jakiegoś rozpuszczonego bachora który, żeby podwyższyć sobie samoocene obraża innych i cieszy sie z czyjegoś nieszczęścia.

Bez powodu na nikogo nie jadę. Natomiast zaraz mogę zacząć, bo nie jestem żadnym rozpuszczonym bachorem. ;) Uwierz, ze znam swoja wartosc a obrazanie innych wcale mnie niedowartosciowywuje. Ma to raczej na celu pokazanie im błędów i żeby zastanowili się pare razy nim napisza cos glupiego.

A swoją drogą to jak wspomniałem. Też miałem 18 lat kiedyś i można powiedzieć, że cofająć czas skorzystałem z rady innego głąba co powiedział "czekaj na tą właściwą"... ile mi z pustej rady przyszło?? nic.

A kto Ci bronił pójść na dziwki w wieku 19, 20, 21, 22... etc. Jeśli to był jedyny sposób żebyś 'zaliczył' to droga wolna. Do burdelu możesz legalnie wchodzic od 30 lat. ;)

Byś był tez praweiczek byś miał podobny problem prawdopodobnie.

A teraz gdybanie 'co by bylo gdyby'... Gdyby nie te zęby to by była dupa z geby - tyle.

Prawiczkiem nie jestem, a gdy nim jeszcze byłem to nigdy nie miałem takich problemów, bo wiedziałem, że na wszystko przyjdzie czas, nie ma co sie spieszyc. Także porównanie mnie do natury autora również było nietrafione. ;)

sister_lu
23-04-09, 00:54
Darek i mike, chciałam przypomnieć, że ten temat nie jest o Was i Waszych życiowych doświadczeniach. Zakończcie więc wycieczki osobiste.

Darek61
23-04-09, 03:34
Najbardziej żałosne w tym wszystkim jest to, że ty śmiejesz sie z takiej osoby jak ja. Dorzucasz docinki
o jakichś komediach romantycznych, ironizujesz, podpuszczasz, jakieś oczka strzelasz... a jednocześnie dajesz rady innym młodym prawiczką
które mogą ich skazać na samotność tak samo jak mnie. Wyzywasz ich i dajesz rady typu właśnie "a ja mam to samo i nie
widze w tym problemu"... żałosne. Wyobraź sobie, że dzięki twojej głupiej radzie "czekaj na tą właściwą" za 30 lat spotykasz autora tematu
i mówi Ci, że jej nie znalazł. Co robisz? Pytasz czy jest prawiczek pewnie i sie śmiejesz z niego... że w wieku 48 lat nic nie zarruchał
i mówisz, ze przegrał życie. Moze nie prosto w twarz ale tak zapewne myslisz.
Nikt mi nie bronił. Ale własnie mając problemy z kobietami ludzie radzili właśnie
"czekaj na milość" "miłosć sama cie znajdzie" czy "znajdz dziewczyne"...
pustackie rady a teraz sie śmieją w twarz. Dlatego radze autorowi tematu skorzystać puki ma jeszcze czas.
Jak jest zdecydowany to śmiało.
Ciekawi mnie dlaczego nie wypowiadały sie tutaj kobiety które wolą doswiadczonych facetów.
Odzywają sie Ci co znaleźli miłość, zasmakowali seksu i teraz najzwyczajniej w świecie cwaniakują udzielając
szlachetnych rad. A gdyby sami byli w podobnej sytuacji to by inaczej na to wszystko patrzyli.

Sister, to nie są wycinki osobiste. TO sie tyczy wszystkich co pisali tutaj te bzdury.

Gurgun
23-04-09, 04:24
Darek. Tu nie chodzi o to, żeby CZEKAĆ na tę właściwą. Chodzi o to żeby SZUKAĆ tej właściwej.

Kobieta sama nie przyjdzie i nie wskoczy Ci do łóżka. Sam (jak już niejednokrotnie mówiłem) miałem problem z nieśmiałością. Ale nie czekałem aż minie, albo ktoś mi pomoże. Wziąłem sprawy w swoje ręce. Sam się uczyłem rozmawiać z dziewczynami aż zaczęło wychodzić. Tak więc nie wmówisz mi, że to jest problem nie do przeskoczenia.

Rozumiem, że autor wątku mógłby rozważać taką opcję w wieku 30 lat, ale on ma dopiero 18 lat!

_mike
23-04-09, 04:26
A to po 18 roku życia już nie można pójść do burdelu? To jakas granica jest? Nie wiedziałem :shifty:

Darek, z całym szacunkiem, naprawdę, ale Ty nawet piszesz jak ofiara losu. To, że jesteś do teraz prawiczkiem to niczyja wina, tylko Twoja. W każdym momencie TYLKO Ty jestes odpowiedzialny za swoje rzeczy, nikt inny. To, że kogos tam posłuchałeś, to też Twoja wina. Chociaż nadal nie widzę logiki, bo miałeś 30 lat żeby pójść do tego burdelu ale Ty wolisz zwalić winę na kogoś, bo Ci raz coś powiedział. No bez przesady!

Darek61
23-04-09, 05:33
Ktoś by tu napisał, że szuka i nie może znaleźc to poszły
by komentarze, że "nic na siłę" albo "miłosć sama CIe znajdzie". Pozatym wątpie w istnienie
przeznaczonej osoby drugiej osobie.

Problem nieśmialości nie jest wrodzony. ALe nie każdy może go zwalczyć. Taka prawda. I nie ma w tym
nic z chęci osobistych. Po prostu ktoś ma taką a nie inną psychike.
I żeby była jasność, nie mam pretensji do nikogo. Jestem zły na siebie tylko i wyłącznie
bo bylem naiwny i głupi słuchając takich rad jak tutaj są prezentowane. Któe ostatecznie
do niczego nie prowadzą. I nie jest to tylko i wyłącznie moja wina. Takie osoby jak wy sie
do tego przyczyniły. ALe fakt, że moja w tym największa bo posłuchałem.
Jestem oburzony tym, że widze jak postępujecie identyczne z identycznym przypadkiem jak ja
sam 30 lat temu.

30 lat? A co to jest jakąs granica?? Czemu by nie te 18 lat? Za które tak krytykujecie autora tematu i jego pomysł
gdybym cofną czas poszedłbym w wieku 18 lat a nie w wieku lat 30.
I żeby była jasnoś. Nie interesuje mnie to, co o mnie piszecie i jakiekolwiek rady czy wywody zachowajcie dla siebie
ja nie chce tegho od was. Pokazuje po prostu na swoim przykładzie jak efektowne są wasze idiotyczne rady i do czego mogą prowadzić.

Dodatkowo te wasze idiotyczne i całkowicie bez uzasadnienia praktycznego i nawet teoretycznego, że pójście do dziwki nic nie zmieni jest żałosne. Otóż ja uważam, że zmieni i to bardzo dużo. Troche na plus, troche na minus. Ale plusów w jego przypadku będzie dużo więcej.
Nie będzie np. obawiał się, że kobieta będzie wolała doświadczonych. Nie będzie bał sie, że zawali za pierwszym razem. W dodatku przez swoje prawictwo ciężko mu "korzystać z życia" bo ma blokade i nie będzie mógł sobie pozwolić na seks przygode bo będzie zbyt zestresowany nawet jak do czegoś dojdzie.

_mike
23-04-09, 05:45
****a jak ubolewasz, że jeszcze nie ruchałeś to kup sobie Viagre /w tym wieku są już chyba probemy z prostatą, hm? Chociaż dużo jej nie używałeś... ^^ / i idź do burdelu.

I powiedz, że nasze rady są idiotyczne... Jak temat idiotyczny to i rady. A wina jest tylko Twoja, bo rady były jak najbardziej słuszne, tylko Ty swoją niezaradnością nie potafiłeś nic z tym dalej zrobić i pewnie narzekałeś w koło jaki biedny nie jesteś, bo żadna na Ciebie nie chce spojrzeć...

Ja z tematu się wyłaczam, bo nie chce mi się czytać znowu tego samego, bo Darek kręci się w okół własnego ogona.

Darek61
23-04-09, 05:58
OJ dziecko dziecko. Ty myślisz, że główny problem to, to, że nie "ruchałem"?? Matko boska jesteś taki pusty. Widać, że nie dojrzały jesteś kompletnie.
Ja mam niemal 50 lat. Znajomi mają wnuczki w tym wieku. Takie bezczelne teksty to zachowaj sobie bo w pysk powinieneś dostać za to.
Uważasz, że rada "ja też jestem sam i mi z tym dobrze"
"czekaj na tą właściwą"
"nie idz do dziwki, znajdz dziewczyne" to jakieś dobre rady??
Dziecko nie udzielaj sie w sytuacji w której nie potrafisz zrozumieć drugiego człowieka.
Jesteś bezczelny i niewychowany. Za takie teksty jakimi rzucasz w stronę dorosłej osoby powinieneś dostać nieźle po pysku. Zero szacunku kolego.
Pokazałeś doskonale jaki jesteś cham.
A temat jest bardzo na miejscu. To ty po prostu nie potrafisz zauważyć, że dla kogoś pewne rzeczy są problemem a dla innych nie gówniarzu.

Najbardziej żałosnym i świadczącym o twojej głupocie jest fakt, że ze mnie sie śmiejesz. A jednocześnie zapewniasz młodszemu prawiczkowi, że wszystko jest w porządku i nie ma problemu.

Kropla Seksu
23-04-09, 13:01
mysle ze to zly pomysl i naprawde lepiej troche poczekac na swoja dziewczyne :) z ktora stracisz

Inkub
23-04-09, 15:09
Wg mnie pierwszy raz z prostytutką to nie jest dobry pomysł , wydaje mnie się że faktycznie lepiej nie tyle co poczekać na tą właściwą , zebrać się się w garść i poszukać tej odpowiedniej dla siebie.
Owszem wycieczka do agencji to najłatwiejsza droga .. ale czy to co łatwo przychodzi jest takie fajne?
Według mnie o wiele fajniejszy seks to właśnie ze swoją dziewczyną / czy dziewczyną , a nie prostytutką , dla której jest to praca. Zero namiętności , a raczej gra i udawanie.

Ale Twoje życie Twoja decyzja , tylko potem jak już znajdziesz kobietę i dojdzie do tematu seksu i spyta się kiedy pierwszy raz byłeś z kobietą i kto to był , będziesz musiał kłamać , bo nie wydaje mnie się że jak jej powiesz że z panna z agencji to będzie chciała z Tobą coś.
Kobiety są dość przeczulone na pewne sprawy ;p


@Darek61 a Tobie szacunek za co że starszy jesteś ? Na szacunek trzeba bez względu na wiek zapracować , a Ty tymi tekstami w stylu "Za takie teksty jakimi rzucasz w stronę dorosłej osoby powinieneś dostać nieźle po pysku. " raczej na niego nie pracujesz . A wręcz odwrotnie.


ps. witam po dużej przerwie :D

Darek61
23-04-09, 19:28
Mike zachował sie jak cham. Za taką odzywke powinien dostać po pysku. Jednak tylko i wyłącznie świadczy o nim samym. A niezależnie od wieku czy czegokolwiek nikt nie zasłużył na takie traktowanie.

_mike
23-04-09, 19:29
Matko boska jesteś taki pusty.

Nie widzę związku ale OK. Jesteś pierwsza osobą w życiu, która mi to mówi. ;)

a jedyne co Ci powiem, to jesteś śmieszny. ;) Nie chce mi się juz dalej z toba prowadzić dyskusji. ;)

A zachowałem się jak cham, bo jestem chamem. ;) Ale na Twoją głupotę nie ma rady... Używałem takich samych argumentów jak Ty, różnica jedynie taka, że Ty masz kompleksy a ja nie.


Najbardziej żałosnym i świadczącym o twojej głupocie jest fakt, że ze mnie sie śmiejesz.


Mam Ci ****a współczuć, że nie potrafisz sobie poradzić z własnym życiem a potem masz pretensje do wszystkich w koło? Poza tym nie śmieję się, może tylko trochę ironizuję. ;)

Darek61
23-04-09, 19:45
Dziecko. Ty jesteś tak ogrniczony, że tobie wszystko trzeba ładnie na talerzu podać bo nie zrozumiesz nic.
Zacznijmy od tego, że ja nie narzekam. Wyszło jak wyszło, czasu nie cofne, nie ubolewam nad tym. Jako jedyny jednak wychdoze z założenia (a że jestem sam przykładem, to mam do tego takie prawo), że nie każdemu jest pisana miłość, nie każdy znajdzie tą właściwą. I nie ma w tym nic głupiego tylko szczera prawda.
Pozatym można wyjsć z ząłozenia, że "czekałem na tą właścwią" jak szanowyn pan Mike radził ale się nie doczekałem niestety. Co w efekcie otrzymałem?? Śmiejesz sie ze mnie. Dlatego jesteś żałosnym smarkaczem który w ogóle nie powinien sie wypowiadać na forum bo takie puste rady dajesz z efektów, któych sam sie śmiejsz.
Prócz tego, że zawsze byem sam nic mnie nie różni od was.
Można nawet powiedzieć, że jestem szczęsliwy bo przyzwyczaiłęm sie do swojej samotności i nawet teraz jakby pojawiłą sie okazja na zwiazek to nie zwiaze się, bo już nie chce.
Więc pokaż mi co tutaj ejst żałosnego a nie ograniczaj sie do samego stwierdzenia, to może do czegoś ta dyskusja z tobą będzie prowadziłą. Bo puki co udowodniłeś jak szczere są twoje rady dla innych.

Zresztą miałeś się już niewypowiadać.
Pozdrawiam.

I jeszcze jedno. Nie wyrywaj zdań z kontekstu bo całkowicie zmieniasz ich znaczenie cwaniaku.

_mike
23-04-09, 20:03
Pozatym można wyjsć z ząłozenia, że "czekałem na tą właścwią" jak szanowyn pan Mike radził ale się nie doczekałem niestety..

BUAHAHAHAHA bo Ty myślisz, że kobieta będzie Ciebie podrywać? No fakt, najlepiej założyc ręce, za****ć focha bo tak mi radzili i czekać na manne z nieba. Z takim podejściem to nic dziwnego. Jakbyś ruszył cztery litery, zadbał o swój rozwój intelektualny, swój wygląd, charakter to uwierz, że byłbyś chodliwą partią. Ale na czole tego napisanego nie masz, wiec skąd kobiety miały wiedziec? ^^



Więc pokaż mi co tutaj ejst żałosnego a nie ograniczaj sie do samego stwierdzenia


Żałosny jesteś Ty, po prostu. ;)
Ograniczony również, bo tylu błędów ortograficznych w jednej wypowiedzi nie widziałem dawno. Tylko nie wyjeżdżaj mi teraz z tekstem, ze masz dysleksje albo inne dysmózgowie, bo nawet dysleksja jest jakimś ubytkiem pod kopułką. ;)


I jeszcze jedno. Nie wyrywaj zdań z kontekstu bo całkowicie zmieniasz ich znaczenie cwaniaku.

Ej no, Proszę Szanownego Pana, bez przesady, bo zaraz nazwiesz mnie faszystą, antysemitą itp. ^^

Darek61
23-04-09, 20:22
Czy ty myślisz, że dosłownie "czekałem" aż mnie jakaś poderwie, nie odzywając sie do żandej, siedząc w domu etc?? Jeżeli tak to cie rozczaruję.
Pozatym wychodzi na to, że śmiejesz sie z własnych rad :)

Żałosny to ty, jesteś. :)

btw. Nie mam dysleksji. Po prostu szybko piszę i nie zwracam uwagi na błędy. Nie-prawiczku.

_mike
23-04-09, 20:24
Czy ty myślisz, że dosłownie "czekałem" aż mnie jakaś poderwie, nie odzywając sie do żandej, siedząc w domu etc?? Jeżeli tak to cie rozczaruję.

Żałosny to ty, jesteś. :)

To widocznie z Twoim ryjem, charakterem i intelektem nie pisana Ci jest kobieta. Innego wytłumaczenia nie znam ^^

Dobra, jestem żałosny. I wiesz co?

****E MNIE TO ^^

I ja też szybko pisze, ale mimo to myślę jak to robię i nigdy bym nie napisał puki przez U, bo są rzeczy, które po prostu się wie. To tak samo jakbyś pisał swoje imię przez P, bo Ci się spieszy i nie trafiasz w odpowiedni klawisz... ^^

Pozatym wychodzi na to, że śmiejesz sie z własnych rad :)

w którym miejscu? ^^

btw. Poza tym pisze się oddzielnie.

Yoshua
23-04-09, 21:14
Panie Darku jest pan w wieku mojego ojca, ale naprawde nie widac w pana postach tej dojrzalosci, wieku, doswaidczenia zyciowego.
troche wiecej oglady i dystansu do tego wszystkiego.

bio
13-05-09, 15:32
Darek, dlaczego przewidujesz, że autora tematu czeka taki sam los jak ciebie? To, że nie potrafi znaleźć dziewczyny w wieku 18 lat oznacza, że już nigdy jej nie znajdzie?

Też mam 18 lat, też jestem prawiczkiem, też jestem nieśmiały, ale się tym nie przejmuję. Co z tego, że większość moich znajomych zaczyna w wieku 17-18 lat? Ja swój pierwszy raz będę pewnie miał po dwudziestce (bo wątpię żebym czekał do 48 lat) i dobrze mi z tym. :cool:


Możecie mówić że jestem młody i niedoświadczony, ale dla mnie sprawa wygląda tak:
DawidKRK, jeżeli naprawdę musisz to idź, przynajmniej będziesz mógł napisać na forum czy było warto.:lol: Według mnie korzystanie z usług prostytutki nie jest czymś odrażającym czy poniżającym. Ktoś napisał, że za seks płaciło 70% mężczyzn. Można więc powiedzieć, że to normalne. Denerwuje mnie też to całe *******enie, że pierwszy raz jest taki szczególny. Ludzie przcież facet nie ma żadnej błony dziewiczej, której pozbycie się było by jakimś wielkim wydażeniem! A to, że niektórzy faceci lubią sobie taką błonę wytworzyć w swoim umyśle to ich sprawa.
Gdzieś kiedyś czytałem, że w Hiszpani jest taki zwyczaj, że gdy syn osiągnie pełnoletnośc ojciec zabiera go do burdelu, żeby się rozprawiczył. :rockon:

Ja osobiście wolę jeszcze trochę poczekać, znaleźc jaką dziewuchę i już pochodzić te pół roku za rączkę.:)

No dawno już sie nie odzywałeś DawidKRK, napisz co postanowiłeś. Poszedłeś w końcu do tego burdelu?

Gurgun
13-05-09, 19:13
bio, Ty myślisz, że dla kobiety pierwszy raz jest taki ważny bo tracą błonę??????????????????????????????????????????

większej głupoty w życiu nie słyszałem (nie czytałem)!!!

Kopatch
13-05-09, 22:26
Panie Darku. Z postów, które Pan napisał naprawde widać głównie ubolewanie nad własnym życiem i losem. Robienie z siebie ofiary losu, jakie to Ciebie okropne życie spotkało. Nie ma co...Trochę więcej pokory i dystansu do siebie, bo niestety kolega Mike ma dużo racji. A to wyzywanie sie, które Pan zaczął jest żałosne i doprowadziło do takich napięć...

kokain666
14-05-09, 02:45
a ja wypowiem się przerywając ten offtop.
kiedyś myślałem, że z pierwszym razem poczekam, żeby zrobić to z kimś kogo na prawdę kocham, ale wszystko poszło nie tak. nauczyłem się trochę życia i nauczyłem się żyć samotnie. mój pierwszy raz był z przypadkową dziewczyną, w przypadkowym miejscu. nie była to prostytutka, ale w związku z tematem, uważam, że czekanie na pierwszy raz będąc z kochaną osobą może przedłużyć się w nieskończoność, a potem sprawić jakieś dziwne rozczarowanie i uczucie straconych lat.
tak więc prostytutka to może za dużo powiedziane, ale jak ktoś już bardzo chce, to ok. a tym, którzy mają normalne życie, są w związku, kochają i są kochani, mogę tylko życzyć szczęścia i pozazdrościć czegoś tak pięknego.

slawek__21
14-05-09, 03:45
A ja tam zmieniam zdanie , już mi to obojętne z kim to zrobię, byle mieć to z głowy . To mnie przeraża ,zaczynam się bać ludzi jak rozmawiają o seksie , a jak dziewczyny zaczynają o tym mówić to robię się czerwony a po kilku pytaniach wiedzą o mnie wszystko i chyba się tego boją ?? . hmmm

Pozatym zaczynam się tego wstydzić , chodź większość osób na forum mówi że to nie ma znaczenia, ja jednak uważam inaczej.
Znajomi mi mówią że brakuje mi seksu !! Ciągle tylko nie gap się tak na moją dziewczynę , nie patrz się tak chamsko na inne laski bo je straszysz . :goth::evil: na baaaaaaaa ,pewnie że brakuje mi seksu szczególnie że tego nigdy nie robiłem . Nic na to nie poradzę że dziołchy mnie tak kręcą , ciągle się gapię bo mi się podobają . :rockon:

Jak będę miał okazję pójść na panny to ,to zrobię . Za pierwszym razem mnie dotknie i będzie koniec ale co tam pójde drugi raz, a potem 3 ,aż mi się uda bzyknąć jaką laskę . To będą moje najlepsze sekundy jakie przeżyje .
Albo pójdę na początek tylko po to by mi laskę dziewczyna zrobiła . Byle mnie podotykała i ja ją , byle się oswoić z jej ciałem , z ciałem kobiety . Nie mogę czekać na dziewczynę życia bo inne uciekają ;/ .

Skąd mam wiedzieć która to jest ta jedyna skoro boje się , boję się sytuacji sam na sam , boję się że wyjdę na mięczaka , na nie faceta .Wstyd ,hańba ! Jak miałem 17,18 lat to bez ogródek wkładałem ręce pod bluzkę dziewczyny a tez ;/ . Zastaniawiam się gdzie znikną ten chłopak sprzed lat ?? Dlatego po skończeniu 21 lat ,lepiej iść na panny . póki jeszcze ma się odwagę oraz ma się wszystko gdzieś . Później jest ciężej podjąć decyzję .

(to takie uczucie jak w podstawówce na WF-ie wybierało się drużyny ,a ty jesteś tą osobą która stoi sama bo nikt Cię nie chce w drużynie . Dlatego zawsze każdy krzyczy, skacze ,zachęca : Monika wybierz mnie , - mnie , Monia parz tu ! Ci co się nie odzywają , którzy się nie wyróżniają są wybierani ostatni ).

Szczęściu trzeba pomagać , miłości fizycznej też !!

Rozpisałem się trochę ,ale trzeba nieraz wyrzucić to co w nas siedzi , obojętnie czy ktoś to przeczyta czy też nie to zawsze się robi lżej na duszy .

Moja odpowiedz na pierwszy raz z prostytutką : TAK ! Jestem za ! . Pozdrowiam :))

Wesoly Jas
14-05-09, 04:39
Jako, że nie znalazłem takiego tematu na forum, to pomyślałem, że go założę. Mam 18 lat i prawie codziennie się masturbuję ponieważ mam straaaaszną ochotę na seks. Z racji, że jestem baaardzo nieśmiały postanowiłem, że skorzystam z agencji. Już dziś dzwoniłem i mi powiedziała, że nie mam co się wstydzić, że jak dojdę to znów zaczniemy ... no ale ja i tak się wstydzę ...

Pomyślałem też, że jeśli już będę po swoim pierwszym razie, to ta nieśmiałość ZNIKNIE, że będę bardziej śmiały i w końcu będę miał lepsze kontakty z dziewczynami ... bo podobno jestem przystojny.

Czy pierwszy raz z prostytutką to dobry pomysł?
Powtarzam, że mam od kilku miesięcy straszną ochotę to w końcu zrobić! :rolleyes:
Na samą myśl o tym mi staje ^^

Czekam na Wasze opinie na ten temat.


Wedlug mnie to dobry pomysl gdyz w agencjach masz do wyboru jaka ci sie zamarzy a ze pierwszy raz musi byc zapamietany do konca zycia wiec Agencja towarzyska jest twoim najlepszym rozwiazaniem.Bierzesz sobie kobieta taka na jaka masz ochote oczywiscie w zaleznosci od ceny, a panienki z podworka zostaw sobie na pozniej.^^

rembrandt88
29-05-09, 21:50
A ja wlasnie jestem po swoim pierwszym razie i to wlasnie z prostytutka! przyznam, ze narazie jestem z tej decyzji zadowolony, mialem z nia francuza(z kondomem), minetke, 69, pieska i klasycznie (w sumie 30 minut). Cialko miala naprawde fajne, z buzki taka raczej slaba byla, ale to nic, bylo calkiem ciekawie, chociaz szczerze mowiac nie doszedlem ;P Wydaje mi sie, ze to dlatego ze bylem za bardzo spiety i traktowalem to jak jakies "zaliczenie".

Dodam, ze mam 20 lat i poprostu nie mam, nie mialem dziewczyny na powazne, a bardzo chcialem sprawdzic jak to jest, zrobilem to przede wszystkim, po to aby nadrobic troche doswiadczenia, bo kiedys bylem zbyt niesmialy, zeby podrywac dziewczyny i sie z nimi zabawiac, uwazam ze stracilem kilka lat mlodosci, nie chcialem dluzej z tym czekac.

To są moje odczucia kilka godzin po tym wydarzeniu, zobaczymy co pozniej bede o tym myslal, jak narazie chyba jeszcze nie do konca jestem swiadomy tego co zrobilem. Poczekam az to do mnie dojdzie :P

Pzdr :)

Ćwierćnuta
29-05-09, 22:09
Minetę prostytutce? Ał :shifty:.

Gurgun
29-05-09, 22:47
Jak minie kilka dni to Ci język odpadnie :P

rembrandt88
30-05-09, 04:14
Fakt, ryzykowne ale zobaczymy, bylem najprawdopodobniej jej pierwszym klientem tego dnia. Jak cos mi sie stanie to na pewno o tym napisze ;P

Suvia
30-05-09, 15:29
A co to ma do rzeczy, że byłeś pierwszy TEGO DNIA.... Gdybyś był jej pierwszym klientem w karierze to może rzeczywiście mógłbyś spać spokojnie....

Xenon
30-05-09, 18:07
Martwicie się na zapas za kolegę, nie wiedząc w przeciwieństwie do niego jak ta prostytutka wyglądała, co w jakimś w stopniu pozwalało stwierdzić jak ta prostytutka dbała o "BHP".
Podjął ryzyko, którego w tej chwili nie żałuje. Możliwe, że dlatego bo trochę zepsuł niektórym stereotyp bojaźliwego prawiczka strzelającego od razu w majty na widok nagiej kobiety.

rembrandt88
31-05-09, 02:25
A co to ma do rzeczy, że byłeś pierwszy TEGO DNIA.... Gdybyś był jej pierwszym klientem w karierze to może rzeczywiście mógłbyś spać spokojnie....

Ta, jakos po tym co zrobilem sypiam spokojnie i nie zamierzam popadac w lęk i szczerze, wku... mnie takie cos, ze probujecie mi wmowic jak to ja zle nie postapilem. Jestem swiadom ryzyka, ale podjalem je z zalozenia, ze kto nie ryzykuje ten nie wygrywa. Kiedys sie wlasnie tak przejmowalem wszystkim jak wy i na dobre mi to nie wyszlo.

Suvia
31-05-09, 03:24
nie przejmuję się wszystkim, parafrazując Twe słowa, po prostu poczułam lekkie obrzydzenie,chyba było mi wolno. nie bierz tego do siebie

Vallarr
31-05-09, 03:58
Alez wy jestescie porabani.

Oczywiscie, ze TAK, to jest dobry pomysl.

Do kobiet wypowiadajacych sie w tym temacie:

Wybaczcie, ale wy chyba kompletnie nie znacie sie na meskiej psychice. "Zaruchanie", jak to sie brzydko okresla, dla mlodego faceta JEST WAZNE. Swiadomosc, ze jest sie juz PO - pomaga. Niezaleznie czy to byla kolezanka z liceum/dziewczynka z gimnazjum (15+, oczywiscie ;) )/dojrzala kobieta/prostytutka.

Liczy sie sam FAKT. I daje niesamowitego kopa testosteronu, pewnosci siebie i checi do dalszego probowania.

To, ze to byla prostytutka, nie ma nic do rzeczy :) Owszem, traktujesz kobiete instrumentalnie... a bo facetom na imprezach, podrywajacym laski i rznacym je w kiblu nie zdarza sie instrumentalne traktowanie?
Od razu czyni seks gorszym, bo mniej "uduchowionym"? Pieprzenie... nomen omen ;]

Druga sprawa, jaka mnie niesamowicie bawi w tym temacie, to traktowanie kazdej prostytutki jak rumunki przy trasie szybkiego ruchu. Wy chyba nigdy w dobrym burdelu nie byliscie, tam dziewczyny nie tylko sa czyste, sa zdrowe i zadbane, bo to sie po prostu oplaca.

Dobry burdel - zwykle 500+ zl od godziny co najmniej. I za taka kwote jak najbardziej w dobrym miejscu dostaniesz czysta, regularnie badajaca sie dziewczyne, ktora dodatkowo z reguly lubi robic to, co robi. W ladnym, przytulnym miejscu i duzym lozku.

Prostytutka != tirowka.

Jak dla mnie wybor jest prosty - jak najbardziej TAK, jesli masz ochote i cie stac na dobra.

kicia!
31-05-09, 04:15
skoro mowa o psychica, czy nie jest to poniżające dla faceta, że musi płacić kobiecie, żeby się z nim przespała, skoro taki z niego boski ogier?

Vallarr
31-05-09, 04:20
Przeciez kazdej w taki czy inny sposob placi. A akurat transakcja z prostytutka jest najuczciwsza, placisz, dostajesz konkretnie to, czego chcesz. Co w tym narusza ego boskiego ogiera? Ze dostal to, co chcial? ;)

Nie mow mi tylko, ze zwiazek nic nie kosztuje... ;) Kosztuje i to nie tylko czysta forse. A ponizajacy i zniechecajacy do seksu to jest totalny brak ochoty, inicjatywy i "bol glowy" kobiety, dla ktorej sie stara, z ktora jest i na ktora ma wielka ochote, nie tylko fizyczna.

rembrandt88
31-05-09, 04:54
Jesli chodzi o psychike, no to wiadomo ze znacznie bardziej bylbym podbudowany gdybym wyrwal podobajaca mi sie dziewczyne i odbyl z nia pierwszy raz, ale tu nie chodzilo mi o to, ja nie jestem ani zadnym tradycjonalista, ani sentymentalista, nie kieruje sie tym co mowia inni (zwlaszcza zabobony), chce tylko ruszyc do przodu. Wierze, ze teraz latwiej bedzie mi nawiazywac kontakty z dziewczynami (z ta swiadomoscia, ze nie jestem juz takim laikiem, ze juz wiem mniej wiecej jak to wyglada) i na pewno przy swoim kolejnym razie, nie bede sie tak spinal i bedzie znacznie przyjemniej, a i na pewno w towarzystwie w dalszym ciagu bede utrzymywal, ze jestem prawiczkiem, bo wiem ze ludzie moga zareagowac tak jak czesc z was tutaj na forum.

Sytuacje ta moglbym porownac np. do tanca. Ktos nie umie tanczyc, zapisuje sie na kurs - placi za ten kurs, wpada na parkiet i zaczyna wymiatac. Wiem, ze taniec, a seks to 2 rozne rzeczy, ale to jest tylko przyklad mojego postrzegania sprawy. Zapewne kiedys gdy bede uprawial seks z dziewczyna, ktora kocham to jego znaczenie dla mnie sie mocno zmieni.

jestem przed
24-06-09, 20:19
Czasami zdarzalo mi sie o tym myslec, w dzisiejszym swiecie jest malo motywacji by czekac na milosc i ta "jedyna"...

Karookarolina
24-06-09, 23:11
Nie chciałam się wypowiadać w tym temacie, no ale...

Pierwszy raz mojego faceta był właśnie z kobietą z burdelu. Kolega z pracy stawiał, bo założyli się, który pierwszy wymięknie. Miał wtedy 17-18 lat. Teraz mówi, że nigdy więcej. Kobieta owszem zadbana i była, mówił, że bez gumki nawet nie dotknęłaby. Jesli chodzi o odczucia, to mówi, że nie czuł właściwie nic, jak we wiadro wody. Jednak to nie to było dla Niego najgorsze. Po wszystkim na jego oczach wzieła jakiś recznik i się wycierała stojąc w rozkroku. Jego kolega wspominał mi jak zastał mojego wymiotującego przed burdelem. Na dodatek bolało Go wszystko od kosci, bo dziewczyna była podobno bardzo chuda. Ta cała sytuacja tak zniesmaczyła mu seks, że dopiero 4 lata pozniej jak poznał mnie to się otworzył, chociaż seks zainicjowałam ja po długim czasie bycia razem, to zostałam spławiona, ale po jakimś czasie się przełamał.

Więc opisując doswiadczenia swojego faceta i Jego kolegi odradzam pierwszy raz w burdelu ;]

rembrandt88
30-06-09, 06:58
Nie chciałam się wypowiadać w tym temacie, no ale...

Pierwszy raz mojego faceta był właśnie z kobietą z burdelu. Kolega z pracy stawiał, bo założyli się, który pierwszy wymięknie. Miał wtedy 17-18 lat. Teraz mówi, że nigdy więcej. Kobieta owszem zadbana i była, mówił, że bez gumki nawet nie dotknęłaby. Jesli chodzi o odczucia, to mówi, że nie czuł właściwie nic, jak we wiadro wody. Jednak to nie to było dla Niego najgorsze. Po wszystkim na jego oczach wzieła jakiś recznik i się wycierała stojąc w rozkroku. Jego kolega wspominał mi jak zastał mojego wymiotującego przed burdelem. Na dodatek bolało Go wszystko od kosci, bo dziewczyna była podobno bardzo chuda. Ta cała sytuacja tak zniesmaczyła mu seks, że dopiero 4 lata pozniej jak poznał mnie to się otworzył, chociaż seks zainicjowałam ja po długim czasie bycia razem, to zostałam spławiona, ale po jakimś czasie się przełamał.

Więc opisując doswiadczenia swojego faceta i Jego kolegi odradzam pierwszy raz w burdelu ;]

Co do Twojego chlopaka to uwazam, ze to nieco inna sytuacja, bo tu chodzilo tylko o zaklad i wcale nie byl na to gotowy.

U mnie sytuacja wygladala nieco inaczej. Czulem sie na to gotowy i chcialem to sprawdzic jak to jest. Chcialem nadrobic doswiadczenie, bo kiedys bylem zbyt wycofany z zycia towarzyskiego i zbyt niesmialy, zeby to zrobic z jakas kobieta.

Co do samego "pierwszego razu z prostytutka" to mowie, nie podobalo mi sie to, az tak. Uwazam, ze bylo to obdarte z uczuc i faktycznie dziewczyna, z ktora to zrobilem do "ciasnych" nie nalezala :P I nie uwazam tego jako swoj "pierwszy raz" tak naprawde, bo moim pierwszym razem bedzie ten z moja ukochana, ktora bedzie potrafila dac mi rozkosz, ktorej oczekuje, a to co zrobilem bylo tylko eksperymentem, ktory mial mi przyniesc satysfakcje i uwazam, ze przyniosl.

Sytuacja ta otworzyla mi oczy na pewne sprawy.. zrozumialem, ze seks sam w sobie nie musi byc wcale jakis przyjemny, tylko wszystko zalezy glownie od milosci/pozadania. Wczesniej przejmowalem sie tym, ze wiekszosc kolegow do okola jest juz po, teraz nie musze sie tym przejmowac i kazdemu mowie, ze wciaz jestem prawiczkiem i ze wcale mnie to jakos nie boli.

Jak narazie nie widze chyba zadnych minusow tego co zrobilem, ale to wiadomo u kazdego jest sprawa indywidualna czy przyniesie to plusy czy minusy.

arek7777777
16-09-09, 21:39
siema niedawno sie zdecydowałem aby pójśc do prostytutki na swój pierwszy raz ( mam prawie 18 lat)miało by się to odbyć podczas wycieczki szkolnej na wolnym czasie ( pani z serwisu typu odloty) juz nawet sobie wybrałem dziewczyne 18 lat taka drobna (mówiła ze co do wieku to nie ma problemu )i tu moje pytanie jak ogólnie cos takiego będzie wyglądać bo nie wiem a ja troche niesmiały jestem ( dlatego tez chce skozystac z jej usług chce poczuc sie troche pewniejszy siebie) ze niby co wchodze płace i bez słowa rozbieramu się i na łóżko ?;) czy troche inaczej jak to ogólnie jest ?czego sie wystrzegać itp czy uważacie ze sex w takim przyciemnionym pokoju to dobry pomysł ( bo jak juz pisałem jestem troche nieśmiały nie ze jakiś brzydki tylko po prostu tak mam ze się wstydze ;) ) a i jaką pozycje polecacie na pierwszy raz ?

Pozdrawiam i czekam na jakies konkretne odpowiedzi bo z tego co patrze to takeigo tematu jeszcze nie było pzdr

Kata
16-09-09, 21:43
Polecam przeczytanie tego tematu (http://beztabu.com/showthread.php?t=16452&highlight=pierwszy+prostytutk%B1). Przemyśl to jeszcze, osobiście odradzałabym ten pomysł.

arek7777777
18-09-09, 15:45
no troche mnie to przekonao jednak ;/ ale dzwoniłem do paninki i się sgodziła na samego lodzika a to juz chyba takei zło nie jest ?? przynajmniej tak mysle a wy ??

Ćwierćnuta
18-09-09, 15:50
Myślę, że wychodzi dokładnie na to samo.

_mike
18-09-09, 16:05
Rób co chcesz. Chcesz mieć pierwszy raz z dziwką - Twoja decyzja. Jeśli 7 stron tego tematu nic Ci nie podpowiedziało to dalsze pytania są chyba bez sensu, czy nie?

Jasssne
18-09-09, 16:22
Pierwszy raz z prostytutką :knockout:, no bez przesady ziomki.

rozyczka70
18-09-09, 19:08
...hmmm...z perspektywy czasu to nie za ciekawa forma inicjacji seksualnej...nie masz jakieś koleżanki, która zrobi to za darmo, jednocześnie sama tego chcąc...?

Nolaan
18-09-09, 22:18
Eee gościu, ja wiem czy warto? Porozglądaj się wśród jakichś ziomkiń, podziałaj coś, wykaż kreatywność. Prostytutka to pójście na łatwiznę tylko i w wypadku pierwszego razu taktyka kompletnie to kitu.

Nsky89
19-09-09, 11:18
Poza tym, to że stracisz swoje dziewictwo to nie magiczne zaklęcie które sprawi że nagle twoja nieśmiałość zniknie. Co ma cię dowartościować?? Ze wyskoczyłeś z 200PLN za to żebyś mógł panienkę przelecieć?


Nie Lepiej Poczekac i to 200 zł wydac na ta jedyna jak bedziesz pewien co i jak??:)

rembrandt88
19-09-09, 11:18
Witam ponownie, pisalem w tym temacie juz wczesniej, kilka postow wyzej... Juz nie moge powiedziec, ze jestem taki zadowolony z powodu pojscia do prostytutki, bo prawdopodobnie jednak sie czegos nabawilem... Od tamtego stosunku minelo 3,5 miesiaca, w miedzy czasie nie bylo innych inicjacji i od jakis 2 tygodni mam lekko obrzekniete ujscie cewki moczowej i zaczely mnie bolec jadra. Niedlugo ide z tym do lekarza i mam nadzieje, ze zdiagnozuje to cos i sie wylecze.

Podejrzewam, ze o ile jestem czyms zarazony to glowna tego przyczyna byla ta mineta, ehh, za bledy sie placi.. Bede tu jeszcze zagladal.

Jestem w tym temacie hmm niejako krolikiem doswiadczalnym i przestroga, hehe

_mike
19-09-09, 11:48
na dziwki to w ogóle kamikadze tylko chodzą. :yawn:

Xenon
19-09-09, 11:56
Pieczenie cewki moczowej po minecie? Dziwne.

rembrandt88
19-09-09, 13:39
Pieczenie cewki moczowej po minecie? Dziwne.

No dziwne, ale nie watpie w to, ze moglem miec tego wirusa zalozmy w buzi, a z czasem przeniosl sie na uklad rozrodczy... Nie znam sie na tyle, ale to takie moje domniemania.

arek7777777
19-09-09, 16:24
no chyba mnie przekonaliście ze to zły pomysł sam zreszta tez z tego zrezygnowałem, hmm tylko co dalej ...

_mike
19-09-09, 20:23
hmm tylko co dalej ...

albo znajdziesz dziewczynę, albo sam pomęczysz Cezara. :goth:

Holy inquisitor
24-09-09, 16:03
A ja tam miałem swój pierwszy raz z prostytutką, być może trafiłem na jakąś wyższego gatunku, bo wiedzą że jestem prawiczkiem była bardzo delikatna i pomocna. W cale nie była rozjechana, jak to w niektórych postach napisane, tylko ciasna. I teraz patrząc na to z dystansem po wielu latach wyciągnąłem z tego korzystny wniosek, że seks bez uczucia jest bezwartościowy. To tylko spuszczenie napięcia - jak pomarszczenie freda.

gTomek
20-11-09, 20:27
Dzisiaj to zrobilem z prostytuka wyzszej klasy (450h/h) byla z wygladu i zachowania ok,

Ale to cos bylo ze mna nie tak, Nie wiem czy to nerwy czy cos innego ale nie chcial mi stanac do konca, jechala jakies 20 min samego loda i nie doszedlem pozniej wszedlem w nia i nadal nic,
Wrocilismy do seksu oralnego ponownie (tym razem bez zabezpieczenia) i w koncu cos poczulem ale dalej mnie nerwy jakas jadly ze w koncu nie chcial stawac, W koncu ogarnolem sie i myslalem ze mi super sexi laska mi robi tego loda zamknolem oczy I doszedlem,

Powiedzialem jej ze to bylo traumatyczne przezycie,

Wrocilem do domu i dalej nie moge ogranac co dokladnie robilem co sie stalo, chyba jestem w jakims szoku,

Ale mysle ze sproboje ponownie, Czemu mialbym przestac za pierwszym razem ?

_mike
20-11-09, 21:04
Świat schodzi na psy... :rolleyes:

Nolaan
20-11-09, 21:15
Musiało by mnie zdrowo porąbać, żeby pójść na taki numer. Jak rany, za żadne skarby...

Neverminder
20-11-09, 22:45
Ta.... zazwyczaj nie podoba sie to tym ktorzy sie juz w swoim zyciu "nastukali", troche zrozumienia dla tych ktorym nie latwo przychodzi znalezienie sobie przyzwoitej kobitki... nie ma w tym nic zlego, kazdy ma swoje potrzeby..

gTomek
21-11-09, 12:23
Ja mialem ten sam problem co poprzednik, i mysle ze to byl zbyt duzy skok aby od razu bez kontaktu z dziewczynami skoczyc na prostytuke.

Chyba to bylo zle przemyslane aczkolwiek bylem pewny siebie ze bedzie ok w realu calkiem innaczej to wyszlo.

Mysle ze drugi raz bedzie lepszy =)

_mike
21-11-09, 12:42
Ty chyba nie wiesz co mówisz... I co Ci to dało? Czujesz się bardziej za******y bo już zaliczyłeś? Jak dla mnie to jesteś frajer, bo zapłacić to umie każdy, ale wysilić się żeby dostać za darmo to już nie. ;)

Nolaan
21-11-09, 12:52
Mike, chyba pierwszy raz oficjalnie się z Tobą zgodzę, chłopie. Najlepiej tak, na 3x Z: zaplacić, zaliczyć... zapomnieć? Z tym ostatnim to już chyba nie tak łatwo. Do czego się rwiecie, jeden z drugim że wywalacie twardy szmal na prostytutki? Tak was swędzi w kroku? Ja 23 lata czekałem aż mnie rozprawiczą i wcale nie uważam, ze to za późno było. Dajcie sobie na wstrzymanie. Jak trochę poczekacie korony z głów nie pospadają. A od odrobiny wysiłku przy adorowaniu upatrzonej panny jeszcze nikt nie umarł.

gTomek
21-11-09, 13:27
Niczym sie nie chwale moze ty to tak wzioles pod uwage bo masz kompleksy ?

To nie jest miejsce na klotnie tylko forum erotyczne bez tabu sumujac nic nie wnoszisz do tematu.

Druga sprawa to mam kase z ktora moge robic co chce z twojego posta wnika ze jej nie masz na punkcie czego masz kompleksy.

P.S Ja place poniewaz bardzo szanuje kobiety i doceniam ze prostytutki nie poszczają sie z byle kim nowo poznanym w barze. Zrobilem to dla swojej satysfakcji i ogolem w ogole mnie nie znasz wiec nie wiem skad sie wzielo slowo 'frajer' w twoim poscie no ale ok.

Nolaan
21-11-09, 13:43
To nie jest miejsce na klotnie tylko forum erotyczne bez tabu sumujac nic nie wnoszisz do tematu.
Niby w którym miejscu?
Druga sprawa to mam kase z ktora moge robic co chce z twojego posta wnika ze jej nie masz na punkcie czego masz kompleksy.
Fakt, nie mam. Tyle że to nie ma absolutnie nic wspólnego z moimi poglądami na temat bycia rozprawiczonym przez przedstawicielkę najstarszego zawodu świata. Po prostu uważam to za głupotę, objaw smarkackiej niedojrzałości i kretyńskiego szpanu. Njałatwiej tak - pójść po najmniejszej linii oporu wywalając szmal na meeting z jedną z pań i potem cwaniakować przed kumplami jaki to ja jestem uber kozak. Tylko że mało kto bierze pod uwagę wpływ jaki to może mieć na psychikę i świadomość seksualną, jak może wykoslawić obraz pożycia. Jeśli ktoś z nas ma kompleksy to na pewno nie ja, drogi panie bo mnie to nigdy nie pociągało, a zawsze uważam, uważalem i uważać będę, że na taki krok decydują się właśnie chłopcy (świadomie nie piszę mężczyźni) zakompleksieni, niezdolni do wyjścia poza swoje często urojone ograniczenia w celu zdobycia naprawdę wartościowej partnerki. Bo tak jest łatwiej.
Jeśli to Twoj wybór ja nie zabraniam, powodzenia, vaia con Dios. Tylko potem się nie zdziw jeśli będziesz się czuł kompletnie inaczj niż byś chciał.
Tyle ode mnie.

_mike
21-11-09, 14:00
Do mnie to mówisz?

Niczym sie nie chwale moze ty to tak wzioles pod uwage bo masz kompleksy ?

Tak stary, mam kompleksy. Szczególnie, że nigdy nie płaciłem za seks a miałem partnerek pewnie więcej niż Ty. O ile można prostytutkę nazwać partnerką, bo dla niej to po prostu odbębnienie i zgarnięcie kasy.

Druga sprawa to mam kase z ktora moge robic co chce z twojego posta wnika ze jej nie masz na punkcie czego masz kompleksy.

Oczywiście, Twoje pieniądze. A pieniędzy faktycznie nie mam, uczę się i nie zarabiam. Natomiast jak tylko potrzebuje to idę do mojego kochanego tatusia, mówię na co i dostaję. Ale z tego powodu nie mam kompleksów, w przeciwieństwie do Ciebie, skoro tak często używasz tego słowa i nie potrafiłeś znaleźć sobie dziewczyny tylko polecieć po najmniejszej linii oporu i zapłacić za seks. Jesteś moim idolem!

Ja place poniewaz bardzo szanuje kobiety i doceniam ze prostytutki nie poszczają sie z byle kim nowo poznanym w barze.

Tego nie skomentuje, po prostu brak słów na IQ<60

a Ty masz chajs, jesteś na pewno zabójczo przystojny, bystry, seks uprawiałeś pare dni temu, w przeciwieństwie do mnie a i tak mi nie dorastasz do pięt. Jakieś zasady moralne 'cza' mieć. ;)

Lubartowiak
21-11-09, 14:03
O ile można prostytutkę nazwać partnerką

Prostytutka to partnerka w interesach^^ taka business woman

_mike
21-11-09, 14:04
Udławiłem się obiadem przez Ciebie. :yawn:

kaver100
21-11-09, 14:38
Sam czesto bywam w agencjach, po co mam sie trudzic i tracic czas na zarywanie? Oczywiscie tez zdarza sie bajerowac gdzies na imprezach dla zabawy i satysfakcji ale efekt nie jest pewny. A tam idziesz, placisz i dostajesz co chcesz..

onneton
21-11-09, 14:39
Z jednej strony uważam za przejaw desperacji i całkowitego braku wiary w siebie decyzję o rozprawiczaniu przez prostą tutkę (nie moja wina, że słowo z łaciny przeszło do języka polskiego po zmianie "i" na "y", co powoduje jednoznaczne skojarzenia pierwszego członu z przymiotnikiem "prosty", a drugiego z "tutką"), bo ona to robi tylko dla kasy i nie zależy jej na kliencie, a z drugiej, jestem w stanie to zrozumieć, bo sam jestem prawiczkiem bez większej nadziei, że mógłbym zmienić ten stan rzeczy bez korzystania z płatnych usług seksualnych. Komuś, kto miał już w życiu dziewczynę/partnerkę seksualną, może wydawać się niepojęte i absurdalne takie podejście, ale - nie zrozumie syty głodnego. Nie wszyscy są śmiali, przystojni, niebojący się kobiet i nieodczuwający ogromnego stresu przy zalotach bądź samych ich próbach. Niektórzy są neurotykami skłonnymi do panikowania i popadania w depresję - sam takowym jestem. I oni nie mają tak łatwo jak przebojowi sangwinicy.

Nolaan - nie szermowałbym tak łatwo wyrokami, bo uznając to, co piszesz, trzeba by uznać za głupców, smarkacko niedojrzałych, zakompleksionych i szpanerów m.in. Napoleona, Nietzschego i Kennedy'ego oraz prawdopodobnie Wyspiańskiego (mając 22 lata zaraził się kiłą od prostej tutki, co było przyczyną jego śmierci 16 lat później).
Piszesz, że sam straciłeś prawictwo w wieku 23 lat - ale czy zrobiłeś to ze swoją pierwszą w życiu dziewczyną, którą poznałeś np. rok wcześniej, w wieku 22 lat?
A co byś zrobił, gdybyś w wieku 28 lat był prawiczkiem i nie miał jeszcze ani jednej dziewczyny i ani jednego zaliczonego pocałunku w życiu? Też byś pisał tak, jak piszesz?

_mike
21-11-09, 14:58
jestem w stanie to zrozumieć, bo sam jestem prawiczkiem bez większej nadziei, że mógłbym zmienić ten stan rzeczy bez korzystania z płatnych usług seksualnych.

Wyobraź sobie, że też urodziłem się prawiczkiem i do 15stego roku życia nim byłem. Ani razu mi na myśl nie przyszło żeby pójść do prostytutek. Nie widzę żadnej różnicy przed i po pierwszym stosunku, więc zaliczenie dla zaliczenia jest bez sensu, po czasie będziesz żałować. Osobiście mogę Ci tylko powiedzieć jedno, weź się za siebie. Widać po Twojej wypowiedzi, że jesteś na poziomie, poczytaj na poczatek książkę Michała Grzesiaka - Alpha Male, zainwestuj w dobre ciuchy, zapach, zaczynaj powoli samemu zaczynać rozmowę z kobieta, ale nie nastawiaj się, że od razu Ci pierwsza wskoczy do łózka. Powoli musisz się uczyć i z czasem będziesz miał dość seksu i zrozumiesz nasz stosunek do 1szego razu z prostytutką. ;)

onneton
21-11-09, 15:05
Mike - przecież jest oczywiste, że każdy urodził się prawiczkiem. Ale piszesz, że byłeś nim do 15 roku życia - czyli musi Ci iść wyjątkowo łatwo uwodzenie kobiet. Ja mam lat 22 i jak dotąd nie miałem dziewczyny i ani razu się nie całowałem. Czyli siłą rzeczy jestem bardziej wyrozumiały dla desperatów, mających taki sam problem jak ja, tylko podchodzący do niego trochę inaczej. Nie zamierzam tracić cnoty z prostytutką, bo wtedy czułbym się kompletnie bezwartościowy, ale nie potrafię gardzić tymi, którzy się na to decydują. Niektórzy mają słaby charakter, inni silny. Zawsze tak było i będzie.

Poza tym, dziękuję za rady. Wezmę je pod uwagę.

_mike
21-11-09, 15:11
musi Ci iść wyjątkowo łatwo uwodzenie kobiet.

Ta, tylko z powietrza mi się to nie wzięło. W wieku 12 lat byłem na takim etapie jak Ty teraz, ale sobie powiedziałem, że czas się wziąć za kobitki i Voilà :cool:

Nolaan
21-11-09, 15:57
Komuś, kto miał już w życiu dziewczynę/partnerkę seksualną, może wydawać się niepojęte i absurdalne takie podejście, ale - nie zrozumie syty głodnego. Nie wszyscy są śmiali, przystojni, niebojący się kobiet i nieodczuwający ogromnego stresu przy zalotach bądź samych ich próbach. Niektórzy są neurotykami skłonnymi do panikowania i popadania w depresję - sam takowym jestem. I oni nie mają tak łatwo jak przebojowi sangwinicy.
Bullshit. Nigdy w całym kaprawym życiu dziewczyny wcześniej nie miałem a mimo to nie marudzę, żem ułom, schizol czy inny cieć. I udało mi się wylądować w łóżku z naporawdę odjazdową dziewczyną i w dodatku nieźle się tamże spisać. Chcieć to móc panie kolego, czego ja też jestem przykładem albowiem opisane przez ciebie cechy neurotyka i zeschizowanego panikarza pasują do mnie jak w mordę strzelił. A mimo to obeszło się bez chodzenia na łatwiznę, wystarczyło odrobinkę, naprawdę ino ino popracować nad swoim podejściem do kobiet i voila! Jak ładnie się stało. Właśnie zwalanie wszystkich swoich podbojowych porażek na własne kompleksy to jest dopiero paranoja. Bo każdy ma w te klocki szanse. Tylko musi w to uwierzyć.

Nolaan - nie szermowałbym tak łatwo wyrokami, bo uznając to, co piszesz, trzeba by uznać za głupców, smarkacko niedojrzałych, zakompleksionych i szpanerów m.in. Napoleona, Nietzschego i Kennedy'ego oraz prawdopodobnie Wyspiańskiego (mając 22 lata zaraził się kiłą od prostej tutki, co było przyczyną jego śmierci 16 lat później).
Ej, chłopie, na elokwencję chcesz mnie zagiąć? Nie porównuj wielkich tego świata do mnie czy do siebie bo raz - wtedy inne czasy były i trypra łatwiej było dostać niż się dzisiaj przeziębić, dwa - osobnicy przez ciebie przedstawieni to w pewien sposób też frajerzy, bo będąc sławnymi za życia mogli mieć lasek na kopy, a szli na k***y. Stanisława pomijam, bo on akurat popełnił ten sam błąd co założyciel tematu i inni się tu wypowiadający. Jego przykład właśnie ja Wam podać powinienem jako przestrogę jak się takie hocki - klocki kończą. Więc pudło. Poza tym tu jest mowa o stracie cnoty u panienki lekkich obyczajów, a nie o ogólnych u nich wizytach. Nie chce mi się wietrzyć, że Mały Kapral, czy herr N. właśnie w ten sposób pozbyli się napletka dziewiczego. A nawet jeśli to patrz pkt raz.
Piszesz, że sam straciłeś prawictwo w wieku 23 lat - ale czy zrobiłeś to ze swoją pierwszą w życiu dziewczyną, którą poznałeś np. rok wcześniej, w wieku 22 lat?
Prawie że. Nie jest i nie będzie moją dziewczyną, ale podoba mi się, oboje mieliśmy na siebie ochotę więc poszliśmy razem do łóżka. Spontanicznie. I było nam obojgu bardzo miło. Poza tym co ma pytanie do dyskusji, bo w swem zadufaniu mentorskiem nie mogę jakoś go powiązać z tym o czym się tu rozprawia.
A co byś zrobił, gdybyś w wieku 28 lat był prawiczkiem i nie miał jeszcze ani jednej dziewczyny i ani jednego zaliczonego pocałunku w życiu? Też byś pisał tak, jak piszesz?
Kolejny argument z kakowego oczka wzięty. Co by było gdyby... Gdyby babcia miała wąsy to by ją sołtysem wybrali, jak rany koguta.
Nic bym nie zrobił, bo już wyrosłem z tego smarkackiego stanu ducha, że "koniecznie, już teraz zaraz muszę zaliczyć". Tak, smarkackiego, bo uważam chłopaków za wszelką cenę chcących stracić cnotę nie ważne gdzie i z kim za smarkaczy i zdania nie zmienię choćby mnie za naczelnego ignoranta, ciula i złamasa na forum publicznie ogłoszono. Żyłbym tak jak żyłem przed i żyję po całym tym wyrowym interesie, bez jakichś odchyłów. Bycie prawiczkiem NIE BYŁO dla mnie problemem, paniał tawarisz? Dla tych co idą do prostytutki najwyraźniej jest. Tacy ludzie są niedojrzali, bo ja zawsze uważałem, że do seksu trzeba dojrzeć. Nigdy nie traktowałem tego jako tylko wsadzanie członka w dziurę. Dla mnie zawsze był, jest i będzie akt związany z emocjami, bliskością z drugą osobą, z którą coś Cię łączy, której od siebie coś dajesz. Niekoniecznie miłość. Cokolwiek. Choćby i chwilową, czysto organiczną żądzę. Bo żeby taką żądzę poczuć potrzebny jest nawet chwilowy kontakt, krótka rozmowa, głupi taniec w klubie. A co może Cię łączyć z kobietą która robi to dla kasy, którą spotykasz chwilę przed i rozstajesz się chwilę po? Co Ty jej możesz dać poza zawartością nasieniowodów i portfela?

gTomek
21-11-09, 16:02
Ze swojego doswiadczenia nikomu nie polecam prostytuki na pierwszy raz,
nic sie nie zmieni...

onneton
21-11-09, 17:15
mike - ja w wieku 12 lat jeszcze w ogóle nie myślałem o tym, żeby mieć jakąś dziewczynę, żeby spróbować poderwać. Zacząłem o tym myśleć dopiero w wieku 15 lat, dobiegając szesnastki. I zaskoczyłeś mnie pisząc, że można już o tym myśleć w wieku 12 lat - wtedy by mi to do głowy nie przyszło.

Nolaan - wiem, o czym tu jest mowa, ale chodziło mi właśnie o to, że wymienieni przeze mnie stracili cnotę u prostytutek właśnie. Gdybym chciał podać przykłady takich, co chodzili do burdeli w ogóle, podałbym ich więcej. Notabene, polecam książkę Nigela Cawthorne'a "Życie erotyczne dyktatorów" i "Życie erotyczne ludzi sławnych" - ciekawych rzeczy można się dowiedzieć.

Co do reszty - możliwe, że masz rację.

_mike
21-11-09, 17:31
I zaskoczyłeś mnie pisząc, że można już o tym myśleć w wieku 12 lat

Stary, ja w przedszkolu już wymacałem i wycałowałem koleżankę z innej grupy. :cool:
Dobra to już nic nie mówię.

Pasek102
21-11-09, 18:03
Ja ostatnio byłem w agencji towarzyskiej. Pozamiatałem podlałem kwiatki odkurzyłem. Z czegoś trzeba przecież żyć
A tak na poważnie , seks z osobą do której nic się nie czuje to marnowanie czasu i pieniędzy. To tylko zalewanie formy.

Xenon
21-11-09, 18:08
Stary, ja w przedszkolu już wymacałem i wycałowałem koleżankę z innej grupy.
A gdy byłeś w brzuchu matki, to pewnie już się masturbowałeś?

Wracając do tematu:
Towarzystwo do dyskusji tu dobrało się nawet ciekawie. Podziwiam podejście Nolaana i uważam, że jest najwłaściwsze. _mike raczej słabo się zna na tym temacie i jego teksty typu: "weź się za siebie" raczej takiemu prawiczkowi >20 niewiele pomogą.
Jeśli ktoś nie jest w stanie nawiązać relacji seksualnych, to najlepiej niech po prostu żyje po swojemu. Wiele osób nie potrafi np. pływać, grać w piłkę itp. itd. i co, przez to są gorszymi ludźmi, bo nie potrafią zagadać w odpowiedni sposób do jakiejś panny, tak aby ta rozkraczyła nogi? Owszem to wpędza w kompleksy i niełatwo stłumić hormony, nawet przy pomocy ręki, ale do tego moim zdaniem należy dążyć. Nie sądzę, żeby Nolaan nie miał chwilowych krzyzysów z tym związanych, ale brawa za wytrwałość.
Nie potępiałbym w czambuł tych, co nie wytrzymali i zrobili to z byle kim, aby mieć to za sobą. Jak ktoś nie ma własnego samochodu, to jeździ autobusem.

_mike
21-11-09, 18:50
A gdy byłeś w brzuchu matki, to pewnie już się masturbowałeś?

Ty też wszystko łykasz. :yawn:

gTomek
21-11-09, 19:01
"Jeśli ktoś nie jest w stanie nawiązać relacji seksualnych, to najlepiej niech po prostu żyje po swojemu." - be Xenon

Duzy wplyw na to co chcemy robic ma nasze srodowisko przez ktore podejmujemy nie moralne propozycje.

Neverminder
21-11-09, 21:15
Prawda jest taka, ze z niektorymi talentami/umiejetnosciami trzeba sie urodzic. Jeden potrafi rysowac, drugi prostej kreski nie zrobi i czy to jest powod aby temu drugiemu nawtykac mimo iz nie jest to jego wina? Czemu ten drugi ma uczyc sie pol zycia tego co ten pierwszy ma naturalnie zakorzenione? Tak samo jest z kobietami. Wiekszosc mezczyzn rodzi sie z naturalnymi umiejetnosciami ich podrywania, a pewna czesc ich nie posiada, moga co jedynie je rozwijac, ale teraz pytanie takie samo jak wczesniej, czemu maja sie uczyc czegos pol zycia, skoro inni potrafia to od zarodka? Sam mam 20 lat (co poniektorzy powiedza ze to jeszcze malo) i nigdy dziewczyny za reke nie zlapalem nie wspominajac o dalszych sprawach, zwyczajnie nie sa mna zainteresowane. Sam na dziwki sie nie wybieram, nie jestem az tak zdesperowany... jakis czas temu przemyslalem sprawe, ze widocznie dla jednych kobiet jest wiele, a dla innych wcale i ja jestem wsrod tych drugich, ale calkowicie rozumiem tych ktorzy zrobili taki krok (sam jestem ciekaw jak seks naprawde wyglada:P) jak wczesniej wspomniane, glodny sytego nie zrozumie. A Mike widze konkretny cwaniaczek, widze ze sie uwazasz za lepszego od tych ktorzy sobie kobiety znalezc nie potrafia, a jestem w 100% pewien ze kazdy z nich by cie z nie jedna rzecza tak zagial ze by ci jezor wywalil, wiec pokory troche.

onneton
21-11-09, 21:32
Właśnie, Neverminder, dobrze to ująłeś. Warto tutaj jeszcze zacytować stwierdzenie śp. Stefana Kisielewskiego, że "Posiadanie talentu nie jest zasługą, ale mimo to budzi szacunek".
Oczywiście swoje zdolności można (a nawet powinno się) kształtować, ale to nie zmienia faktu, że "Z pustego i Salomon nie naleje".

_mike
21-11-09, 21:42
Mike widze konkretny cwaniaczek, widze ze sie uwazasz za lepszego od tych ktorzy sobie kobiety znalezc nie potrafia,

Logiczne, skoro oni nie umieją a ja umiem. :shifty:

jestem w 100% pewien ze kazdy z nich by cie z nie jedna rzecza tak zagial ze by ci jezor wywalil, wiec pokory troche.

Nie zaprzeczam. Nikt nie jest alfą i omegą. Natomiast nie mam zwyczaju wywalania jęzora na wierzch, staram się trzymać fason. ;)

Fox85
21-11-09, 23:42
Specjalnie się zarejestrowałem ,żeby to napisać bo jak czytam te brednie to ...
Nie czytałem całego tematu ale mogę doradzić każdemu kto jest prawiczkiem bo sam byłem w takiej sytuacji.
Zaczęło mnie to niepokoić w wieku 18 lat.Chciałem to załatwić z prostytutką.Kilka bliskich mi osób mówiło - nie przejmuj się ,zobaczysz znajdziesz fajną dziewczynę itd. seks to nie wszystko.Nie rób tego z ku*** bo to bez sensu.
No i ja w końcu odpuściłem "trochę" tzn. na prawie 4 lata.W wieku 22 lat dalej nie miałem kontaktów seksualnych,zresztą prawie żadnych z dziewczynami i zapewne by się to niezmieniło.
Wziąłem sprawy w swoje ręce.Do typowej agencji nie chciałem iść bo się wstydziłem.Wszedłem więc na stronę rok**.pl wybrałem sobie dziewczynę taką jak mi odpowiadało (30 lat) i umówiłem się na spotkanie.Przyjęła mnie w przytulnym mieszkaniu w centrum Krakowa.Nikt nie przeszkadzał,było wspaniale.Mimo ,że na początku mi nie szło,ona była wyrozumiała.Wreszcie się przełamałem,od razu mi było lżej.Później spotkałem się z nią jeszcze raz.
Od tych spotkań byłem coraz bardziej śmiały,wreszcie poczułem się jak prawdziwy mężczyzna.Do dziś miałem dwie partnerki (narazie nie mam żadnej) i jestem pewien ,że gdybym sam sobie nie pomógł to dziś w wieku 24 lat dalej bym siedział i użalał się nad sobą.
Nie słuchajcie osób ,które odradzają prostytutki.Syty głodnego nie zrozumie.Będą Ci pier***** tak jak mi ,a czas będzie leciał.Im łatwo jest mówić bo to nie ich problem.

Fox85
22-11-09, 11:15
Po prostu szybko doszedłem ale mogłem jeszcze raz.Drugim razem było już ok.

młody expert
22-11-09, 11:15
no a ja skolej ODRADZAM WSZYSTKIM ****y. Sam byłem w tej sytuacji. miałem 15 lat i ogromną ochotę na sex, probowałem znaleść dziewczyne ale żadna mnie nie chciała(urodą nie grzesze)
U mni na osiedlu mieszkała dziewczyna lat 16 która zarabiała w ten właśnie sposób. omówiłem się z nią, zrobilismy co mieliśmy zrobić no i co?? gówno, co to miało dać?? w sumie miało mnie przełamać ale nic nei dało. Na początku zninawidziłem tylko sex!!(tego akurat żałuję:rolleyes:) Zrozumcie Dziwki w niczym nie pomogą, z nimi zero romantyzmu ostre rżnięcie i tyle, mówie wam NIE RÓBCIE TEGO

Nolaan
22-11-09, 11:45
Przyjęła mnie w przytulnym mieszkaniu w centrum Krakowa.Nikt nie przeszkadzał,było wspaniale.
Więc pytam się ja Ciebie teraz - co z tego wyniosłeś? Bo nie uwierzę za Chiny Ludowe Mao Zedonga, że z mety poczułeś cokolwiek do tej pani, choćby cień pożądania, nie ma mowy.
Że Tobie było dobrze potem? Stary, to jest najbardziej lipna argumentacja jaką słyszałem. Widać jakie masz podejście do seksu - liczysz się w łóżku tylko Ty, a nie partnerka. Bo nie ma mowy żebyś po czymś takim nauczył się dawać cokolwiek od siebie dziewczynie. Gdyby tak było nie poszedłbyś do prostytutki.
Od tych spotkań byłem coraz bardziej śmiały,wreszcie poczułem się jak prawdziwy mężczyzna.Do dziś miałem dwie partnerki (narazie nie mam żadnej) i jestem pewien ,że gdybym sam sobie nie pomógł to dziś w wieku 24 lat dalej bym siedział i użalał się nad sobą.
Nie słuchajcie osób ,które odradzają prostytutki.Syty głodnego nie zrozumie.Będą Ci pier***** tak jak mi ,a czas będzie leciał.Im łatwo jest mówić bo to nie ich problem.
Nie, no szał pał. Jaki ten swiat biedny skoro do poczucia się mężczyzną potrzeba się rozprawiczać w taki sposób. Widać w tezie o zaniku chromosomu y coś jest jednak na rzeczy.
Człowieku, żal mi Ciebie i Tobie podobnych, którzy własne poczucie męskości uzależniają od łóżka. Bo jak dla mnie bycie mężczyzną ma akurat najmniejszy związek z seksem. Na to się całokształt składa myślenia, działania i mówienia.
Powtarzam po raz enty - ja byłem w sytuacji takiej jak dla przykładu Ty, że nie miałem kobiety ani nie robiłem nic w kontekście jej posiadania, a mimo to moje poczucie męskości miało się całkiem nieźle i nie uważałem za konieczne poprawianie go w taki sposób jak ten opisany przez Ciebie. NIE BYŁO mi to do niczego potrzebne, paniał? Przyszła chwila, że postarałem odrobinę i udało się. Ale bez paniki, na spokojnie, z podejściem "skoro jest okazja to można, czemu nie?". A nie tak jak Ty, że po najmniejszej linii oporu. I nie wmówisz mi za skarby wrzechświata że u prostytutki jest tak samo jak z dziewczyną, którą własnym wysiłkiem zdobyłeś.

Piotrek_86
22-11-09, 12:40
Nie słuchajcie osób ,które odradzają prostytutki.Syty głodnego nie zrozumie.Będą Ci pier***** tak jak mi ,a czas będzie leciał.Im łatwo jest mówić bo to nie ich problem.

Syty głodnego nie zrozumie fakt, ale tutaj i ja jestem głodny. Nigdy tego nie robiłem i pojawiały się propozycje w moim gronie żeby pójść na prostytutkę (a takie lachy stoją przy drodze krajowej nr7, pomiędzy Kielcami a Jędrzejowem że aż kusi) ale od 5 lat mam to samo zdanie, nie chce żeby mój pierwszy raz był z dziwką. Wyobrażam sobie pięknie spędzony czas z dziewczyną na której będzie mi zależeć i dla której ja też będę kimś ważnym.


Człowieku, żal mi Ciebie i Tobie podobnych, którzy własne poczucie męskości uzależniają od łóżka.

Cóż, ja właśnie uważam że dzieciak dopiero przy kobiecie staje się mężczyzną.

Ćwierćnuta
22-11-09, 12:49
Kobiety (kobiety, nie smarkule) nie sypiają z dzieciakami, tylko z mężczyznami. Dzieciak musi się stać mężczyzną, żeby kobieta go chciała.

A wiele dzieciaków nigdy nie stanie się mężczyznami, choćby ruchali na prawo i lewo.

Fox85
22-11-09, 23:15
@Nolaan

Nie każdy musi się zgadzać z moim zdaniem.Ja tylko dałem dobrą według mnie radę.Kto będzie chciał skorzysta ,kto nie to nie.Proste.
I wypraszam sobie teksty w stylu "żal mi Ciebie..." .To ,że mam inne zdanie na ten temat,nie znaczy ,że możesz sobie tak pisać.

Co poczułem do tej kobiety? Nic oprócz normalnego popędu seksualnego.Żadnej wyższych uczuć.
To nie o to tu chodziło.Gdyby mi na tym zależało czekał bym dalej na "kobietę życia".

Nic Ci nie chce wmówić.Ten wybór to był tylko "półśrodek" do osiągnięcia celu.Było to dla mnie swego rodzaju odblokowanie.
To co zrobiłem nie przeszkadzało mi w pierwszym związku.I wcale nie było tak,że liczyłem się tylko ja,a nie partnerka.

Skinheads_Front
23-11-09, 10:27
A ja uważam, że niektórym pójście na dziwki pozwoliło nabrać pewności siebie i śmiałości. Wielu totalnych ruchaczy zaczęło właśnie o dziwek. Sam byłem w burdelu (ale nie był to mój pierwszy raz), jednak nikomu nie polecam i nikogo nie namawiam

TRS Broskow
24-11-09, 19:52
A ja nie czuje potrzeby stania sie mężczyzną. Czuje porostu potrzebę zobaczyć jak to kurna jest. Człowiek ma wrażenie ze wszyscy już to do kola robili, ba, robią cały czas, i to w dożo młodszym wieku. Pójście na "dziwki" to można by powiedzieć zaskakująco proste i szybkie rozwiązanie. A przy okazji może i by sie trochę podejście zmieniło, więcej śmiałości itp. Do trzydziestki mi bliżej niż dalej, i jeśli do tego czasu nic sie nie ruszy u mnie w tym względzie, to zepnę sie w sobie i skorzystam.

Lubartowiak
25-11-09, 10:42
A ja mam taką radę dla Panów którzy jeszcze nie spotkali na swojej drodze tej jedynej bogini która by im dupe wypięła.

Jesteście rozdarci bo z jednej strony chcielibyście doświadczyć seksu ale boicie się iść na dziwki a z drugiej boicie się że żadna za darmo wam nie da i będziecie tak czekać do usranej śmierci?

Czy dobrze usłyszałem odpowiedź "TAK"?

Myślę, że w takim przypadku taki dorosły pan o dziewiczej fujarce na której jeszcze żadna nimfa nie zagrała powinien:
Po pierwsze, wybrać się do strip clubu i przekonać się czy kręcą go panie na rurach.
Po drugie, zamówić sobie table dance i przekonać się czy kręcą go panie tańczące przed nim na stole.
Po trzecie, zamówić sobie lapdance i przekonać się czy kręcą go panie ocierające się tyłkiem na jego fiutku.

Jeżeli wszystkie 3 odpowiedzi będą poprawne... iść na dziwki.

Jeżeli zaś owy pan będzie czuł obrzydzenie do takich dziewczyn które pokazują się tak każdemu klientowi i kręcą każdemu który zechce, dupą po kutasie... odpuścić sobie i czekać na tę jedyną chętną łanię cały czas kręcąc śmigło przy filmach w celu podtrzymania formy.

Pełnoletni
25-11-09, 17:03
Lepiej za sianko na burdel przeznacz te 200zł na impreze. Pojedz do jakiegoś klubu, dobrze sie zabaw, postaw jakiejść lasce piwko umów się, spoktykaj z nią i wtedy będzie z górki ...
Takie jest moje zdanie.

Neverminder
25-11-09, 17:27
Masz calkowicie racje ze lepiej :P Z tym ze ten temat traktuje miedzy innymi o tym, ze nie kazdemu to postawienie piwa i umowienie sie przychodzi tak jak powinno.

_mike
25-11-09, 18:52
nie kazdemu to postawienie piwa i umowienie sie przychodzi tak jak powinno.

Z tymże pójście do burdelu nie zmieni Cię w Adonisa. Gdyby to było takie proste to w burdelu byłby tłok jak na Marszałkowskiej i nazywałby 'zdejmowanie sim locków' ;)

Fox85
25-11-09, 19:38
Nie każdemu ale mi pomogło.Wcześniej strasznie byłem nie śmiały,nawet nie umiałem popatrzyć na dziewczynę ,kiedy ona widziała.Wziąłem się w garść i jest już dobrze.

_mike
25-11-09, 19:39
Wyjątek potwierdza regułę, ale jeszcze żaden naukowiec nie potwierdził że po pierwszym razie w burdelu stajemy się bardziej śmiali. :lol:

azazel1983
09-01-10, 18:36
masz dwa wyjścia :)

czekać na wybrankę serca lub skorzystać z agencji ;) to pierwsze rozwiązanie wydaje się bardziej rozsądne.

DSD
07-02-10, 16:40
Nigdy nie byłem u prostytutki (chociaż kiedyś mój kumpel chyba na serio powiedział że może mi pomóc skombinowac jakąs Rosjankę żebym nie jęczał że wciąż jeszcze nie... ;)). Nie wydaje mi się jednak że jest to taki zupełnie zły pomysł na Pierwszy Raz. Na pewno jednak nie powinna to być tirówka. Ale jakaś +/- 30 letnia pani z Internetu typu '200 PLN za godzinę' to czemu nie. Zalety:
(1) odpadają problemy z podrywaniem, gadką-szmatką, a dla wielu to problem (prawie) nie do przeskoczenia;
(2) partnerka ma spore doświadczenie, czego nie można powiedzieć o koleżankach-równolatkach, nawet jeśli zaliczyły już kilku facetów.

Oczywiście nie jest to gwarancja sukcesu, taki numerek może skończyć się koszmarem, ale kontakty z koleżankami też mogą go 'zapewnić' (np. szukając podrywu na dyskotece można naciąć się na blacharę starającą się wzbudzić zazdrość w swoim facecie-dresiarzu; ładna perspektywa dla prawiczka!).

Fajnie przeżyć 1 raz z sympatią, ale myślę że czasem 'spuszczenie' pary (dosłowne i w przenośni) z płatną panią może pomóc w budowaniu kontaktów z kobietami bez kompleksów czy rozpaczliwego szukania 'dziurki'.

Xenon
07-02-10, 18:32
Nie chcę się bawić w moralizatora, ale myślę, że przeczytanie całego tego wątku pomoże Ci podjąć właściwą decyzję.

Lieutenant Nox
07-02-10, 23:07
Lubartowiak. Masz u mnie piwo :D
Moim zdaniem tutaj całą kwintesencję tematu wyczerpał kolega. Jeśli kogoś to kręci, to ok zapraszam :d Ja póki co nie miałem tego pierwszego razu, jeśli przyjdzie mi iść na studia bez takiego doświadczenia, to nie wiem czy się nie skuszę : >

Escara
08-02-10, 09:19
Nie dramatyzujcie chłopaki.

Sex z prostytutką jest beznadziejny!
Nawet, jeśli jest ładna i Was podnieca jej ciało, to poziom całej reszty równie ważnych doznań emocjonalnych jest koszmarnie niski. Nie sposób zatem z tego czerpać przyjemność.
Prostytutka tylko patrzy na zegarek, kiedy w końcu się spuścisz nie wykazując prawie żadnego zaangażowania i wszystko co robi jest sztuczne i udawane.

Jeśli miałbym dać radę młodszym kolegom, to proponuję by nie uciekali się do tak desperackich działań. Bo w młodym wieku może to być dla nich bardzo szkodliwe.
Sugeruję by poszukiwali starszej partnerki, która wprowadzi ich w świat erotyzmu, seksu i sztuki miłosnej.
Jest wiele kobiet po trzydziestce, które są otwarte na relacje z młodymi, napalonymi chłopakami.
Więc nie dramatyzujcie. Do tego czasu macie własną rękę, zasoby BT, literaturę i filmy erotyczne by zdobywać wiedzę bynajmniej teoretyczną.

Uczcie się psychiki kobiet a odnajdziecie klucz do ich serca i ciała.

DSD
08-02-10, 11:16
Escaro, ale Twoje motto mówi dokładnie coś innego niż Twój wpis ;)

Escara
08-02-10, 12:15
Nie należy generalizować. Akurat moje motto odnosi się do innych sytuacji niż ta, w której Ty się znajdujesz ;)

Nie idź na skróty w tym wypadku, bo nie warto. Możesz się bardzo rozczarować, a w następstwie wpędzić w kompleksy, jeśli Twoja psychika nie będzie umiała sobie z tym poradzić.

Seks z prostytutką jest strasznie mechaniczny, to prawie jak dymanie gumowej lali. Nawet w 20% nie odzwierciedla emocji porównywalnych do zbliżenia dwóch pragnących się kochanków.

Więc się dobrze zastanów czy aby na pewno tylko na tyle Cię stać...

DSD
08-02-10, 12:38
Well, escara, niech chociaż raz się pochwalę: ja o tym 1 razie z prostytutką nie pisałem z myślą o sobie... ;) ... co nie zmienia faktu że sensowna prostytutka może być niezłą opcją. Napisałeś że polecasz 'kobiety po trzydziestce, które są otwarte na relacje z młodymi, napalonymi chłopakami' a ja trochę wcześniej pisałem o '+/- 30 letnia pani z Internetu typu '200 PLN za godzinę', a więc mamy na myśli właściwie to samo.

I once again: zgadzam się że fajna i zakochana dziewczyna jest czymś idealnym, no ale na tym forum było już 1000 i 1 wpisów dlaczego dla nieśmiałych facetów nie jest to takie proste...

Escara
08-02-10, 13:09
Znów dramatyzujesz DSD ;)
Wiem, że nie jest proste. Szczególnie, kiedy myśli się o tym w ten właśnie sposób. Mówię wiem, bo kiedyś też taki byłem.

Sorry, ale "właściwie", to Ty raczej nie rozumiesz o czym ja do Ciebie piszę. "Prawie" robi wielką różnicę! "Pani z internetu typu 200 PLN za godzinę" jak Ty ją nazywasz to zupełnie inne zjawisko niż dojrzała, świadoma kobieta, powtórnie odkrywająca swoją seksualność ze stale rosnącym apetytem na sex.
To tak, jakbyś porównał kartkówkę do całych studiów. Niby dotyczy tego samego ale jednak zakres jest zupełnie inny.
Nie wiem czy to stosowne porównanie ale wierz mi, że to diametralnie dwie różne rzeczy.

DSD
08-02-10, 17:00
OK, to krakowskim targiem zgódźmy się na Panią 'powtórnie odkrywająca swoją seksualność ze stale rosnącym apetytem na sex' a jednocześnie uważającą że 200 PLN piechotą nie chodzi ;).

Czuję się tutaj trochę jak adwokat diabła bo w zasadzie zgadzam się z tym co piszesz, ale cały czas uważam że i ja mam sporo racji. :rolleyes: Sam nigdy nie skorzystałem z usług płatnych Pań i nie mam tego w planie, ale myśl że kiedyś mógłbym to zrobić nie jest dla mnie czymś odpychającym.

Natasz
11-02-10, 17:13
jest duzo stron gdzie mozesz umowic sie z dziewczyna ktora nie robi tego za pieniadze a z przyjemnosci napewno miala mniej partnerow niz prostytutka
zmniejsza prawdopodobienstwo ze jest na cos chora i wiesz ze robi to z przyjemnoscia z toba a nie dla kasy

diablo1990
11-02-10, 17:30
Natasz a znasz takie strony??

Kamil B.
11-02-10, 17:37
Reklama była, nawet konkretny adres, jednak regulamin zabrania takich praktyk.

diablo1990
11-02-10, 19:31
no,a nie mozesz mi napisac na privie??

Natasz
11-02-10, 21:17
i to jest blad bo ten link co podalem to nie to ze reklama jak pomoc do tematu

Kata
11-02-10, 21:20
Po to są prywatne wiadomości, by z nich korzystać i to wszystko w temacie linków.

E: Sister_lu była odrobinę szybsza.

PabloXM
19-06-10, 22:05
Dalej jestem prawiczkiem w 100%, też mnie tarło żeby uwolnić się i zasmakować seksu z prostytutką ale zmądrzałem trochę i ciągle czekam na drugą połówkę (niekoniecznie tą idealną w białej sukni letniego poranka).

Sollat
20-06-10, 10:36
Pójście do prostytutki w celu utraty dziewictwa? Z leksza desperacją zalatuje :)

dozymetr
20-06-10, 10:38
Pożyjesz, zobaczysz, przejdzie Ci, jeszcze mnie zapytasz, do której i za ile :)

swawolna_n
20-06-10, 11:47
Pójdzie taki do prostytutki, wsadzi, spuści się i myśli, że już ma doświadczenie?

dozymetr
20-06-10, 11:51
Ale potem nie spuści się od razu w majty na widok nagiej kobiety. to jak ze strzelaniem. Weźmiesz I raz dubeltówkę do ręki, palniesz, uszy Ci odpadną, ramię sobie odbijesz, lufa podskoczy pod sufit, ale następnym razem wiesz czego się spodziewać.

Poza tym kto mówi, że raz się idzie? Mnie te parę razów pomogło :)

swawolna_n
20-06-10, 12:12
I co z tego, że się spuści od razu, że mu nie stanie? To zawody są jakieś? Wolałabym prawiczka, któremu nie od razu wyjdzie i z którym razem się będziemy uczyć niż faceta, co to się ćwiczył na prostytutce czy przypadkowej lasce z dyskoteki.

dozymetr
20-06-10, 12:13
Dobrze, że dodałaś tą laskę z dyskoteki :) Niektórzy wolą je od dziwek, choć to w sumie to samo, ale im robi wielką różnicę, pfff. Ja wolę dziwki, kulturalnie i uczciwie :)

YoungStallion
20-06-10, 12:18
Wolałabym prawiczka, któremu nie od razu wyjdzie i z którym razem się będziemy uczyć niż faceta, co to się ćwiczył na prostytutce czy przypadkowej lasce z dyskoteki.

Kogo to obchodzi kogo Ty byś wolała?

swawolna_n
20-06-10, 12:19
W sumie jak dziwka jest nie z szosy, ale z wyższej półki, to większa szansa, że będzie odpowiednio zabezpieczona i przebadana niż przypadkowa laska z dyskoteki. Oprócz tych, które zgadzają się na seks bez gumki.

Jakbym się dowiedziała, że facet, z którym chciałabym uprawiać seks, utrzymywał kontakty seksualne z powyższymi kobietami, to musiałby się przebadać i wręczyć mi wyniki, że cały jest zdrowy, nim by do czegoś mogło dojść.

dozymetr
20-06-10, 12:19
Panie i Panowie, rozpatrzmy problem, czy warto się przyznawać?

YoungStallion
20-06-10, 12:21
Panie i Panowie, rozpatrzmy problem, czy warto się przyznawać?

nie warto :D

dozymetr
20-06-10, 12:24
nie warto :D


He, He. Też tak sądzę. Przede wszystkim po facecie tego nie widać, czy jest prawiczkiem i czy był u dziwki, a żeby zapytać, trzeba mieć asumpt. Co ona, przy kawie któregoś ranka nagle spyta "czy ty przypadkiem nie spałeś z dziwką?" ?? To tak jakby nagle spytała "czy może chciałeś zastrzelić się z dubeltówki bezkurkowej kal. 12"? Takie pytania nie biorą się z powietrza, jak nie damy pretekstu do podejrzeń to jesteśmy kryci :rockon:

Nolaan
20-06-10, 12:29
Zaraz, ja tu czegoś nie kumam. Chodzenie do dziwki tak, ale przyznawanie się przed partnerką do tego to nie? A gdzie tu zaufanie do drugiej osoby, co?
Ja wiem, ze panowie jaja sobie robią, ale skoro gadamy o temacie to róbnmy to też całościowo ;)

YoungStallion
20-06-10, 12:30
Z dupy się takich pytań nie bierze ale czasem podczas rozmowy na różne dziwne tematy takie pytanie może się napatoczyć. Generalnie- i tak nie warto się przyznawać bo po co dawać kobietom powody do różnych dziwnych przemyśleń? Mimo wszystko jeżeli miało się kiedyś ryzykowne stosunki seksualne to warto zrobić badania. (ryzykowne= bez gumy zarówno z prostytutką jak i jednorazówką skąd kolwiek)

dozymetr
20-06-10, 12:32
Zaraz, ja tu czegoś nie kumam. Chodzenie do dziwki tak, ale przyznawanie się przed partnerką do tego to nie? A gdzie tu zaufanie do drugiej osoby, co?
Ja wiem, ze panowie jaja sobie robią, ale skoro gadamy o temacie to róbnmy to też całościowo ;)

Jak to była przeszłosć? Są kobiety które to zrozumieją i "pochylą się z wyrozumiałością i troską" jak moja przyjaciółka jedna i druga, ale są takie, co skrzywią się ze wzgardą "nie chciałabym takiego faceta". Mało jest osób które potrafią zrozumieć motywy faceta poszukującego odrobiny ciepła, bliskość etc. w domu publicznym. Zwłaszcza jak się zaczęło sex w wieku 15 lat i ma piczkę rozjechaną jak stary autobus...

Nolaan
20-06-10, 12:36
Z takimi kobietami to ja nawet bym w żadne bliższe kontakty wchodzić nie chciał, dozymetr.

YoungStallion
20-06-10, 12:39
Z takimi kobietami to ja nawet bym w żadne bliższe kontakty wchodzić nie chciał, dozymetr.

A kogo to obchodzi kogo byś chciał. To jest temat o dziwkach.

dozymetr
20-06-10, 12:39
A więc i o kobietach, co choć dziwkami nie są z zawodu, to zachowują się gorzej niż one...

YoungStallion
20-06-10, 12:41
masz rację strasznie się zachowują...

dozymetr
20-06-10, 17:04
Ale niektórzy będą mnożyć dystynkcje pojęciowe i na siłę udowadniać, że nachlana/naćpana panna z dyskoteki/imprezy/klubu różni się od dziwki i to na korzyść jeszcze "bo jej się nie płaci, bo jest choć cień sympatii/podobania się". Dla mnie to dzielenie włosa na czworo i dysputy żarłoków o śmierci głodowej.

YoungStallion
20-06-10, 18:27
Ale niektórzy będą mnożyć dystynkcje pojęciowe i na siłę udowadniać, że nachlana/naćpana panna z dyskoteki/imprezy/klubu różni się od dziwki i to na korzyść jeszcze "bo jej się nie płaci, bo jest choć cień sympatii/podobania się". Dla mnie to dzielenie włosa na czworo i dysputy żarłoków o śmierci głodowej.

Generalnie taka panna nie różni się od faceta, który ją przeleci ale jemu nie powiemy, że nie różni się od żigolo...

martus2000
16-07-10, 13:33
Ja myślę, że prędzej niż z usług prostytutki powinieneś skorzystać z usług jakiejś szkoły uwodzenia...By Cię nauczyli jak skutecznie uwodzić ,,normalne" kobiety. Dla mnie prostytutka to już ostatni bastion desperacji...Poczekaj z tym do 70tki, kiedy juz żadna ,,normalna" Cię nie będzie chciala ;). Mój kolega miał podobny problem (nie miał żadnej do 22 roku zycia), poszedł na kurs do RMSU - i w przeciągu pół roku zaliczył 3 panny już...

marek91
27-06-11, 15:24
Cześć,
Mam kilka pytań ;d
Zamierzam skorzystać z usług prostytutki, ale nie z takiego typowego "burdelu" tylko dziewczyn ogłaszających się np. z roxy, odlotów (prywatki), siedzę na forum garsoniery, gdzie ludzie piszą "recenzję" danych pań, więc nie muszę się martwić o naciągary.
Jestem prawiczkiem, i nie wiem jak takie spotkanie będzie wyglądać :), wchodzę do mieszkania i co dalej? słyszałem że diva wysyła od razu pana pod prysznic, tylko że jak ja mam wejść? :D na gołe stopy? nie chcę jakiegoś grzyba złapać.., co myć pod prysznicem? (podejrzewam że cały się myć nie będę ze względu na czas). I co potem? diva ma swoje gumki? czy trzeba się zaopatrzeć?
Zwracają one uwagę na prawiczków czy jednak dla nich to to samo co ze zwykłym?, czego nie robić u prostytutki pod żadnym pozorem? na co uważać?

Proszę o odpowiedź, proszę też nie pisać mi komentarzy typu "to zły pomysł z prostytutką" itd..

PabloXM
27-06-11, 18:11
(...)czego nie robić u prostytutki pod żadnym pozorem?(...)

Pojawić się u niej.

Z tego, co mi wiadomo, nikt tu nie stracił prawictwa z dziwką. Jeśli nie zależy Ci na wspomnieniach i chcesz jedynie "odfajkować" tą czynność, to droga wolna :) Jeśli 91 w Twoim nicku oznacza rok urodzenia to poradzę Ci coś jako równolatkowi. Są wakacje, wyjedź nad jakieś jezioro, nad morze... Pobajeruj małolaty, poflirtujecie, być może zakutasisz i będziesz miał milsze wspomnienia za cenę drinka i kwiatka :) A nuż się uda.

Alexandra
27-06-11, 18:13
Chociaż nie popieram jakiegoś 'zakutaszenia' (nie wiem jak to odmienić w ogóle) na pierwszy raz, ale to i tak lepsze niż wizyta u prostytutki. Rzeczywiście lepiej poderwij już jakąś, bo z taką to jeszcze syfa złapiesz. Ale będziesz miał na pewno niezapomniany pierwszy raz wtedy.