PDA

View Full Version : Wakacje 2005


tjeN
02-08-05, 02:19
Epizod I

Wakacje mijały szybko. Zanim się spostrzegłem był już 2 sierpień. Z różnych powodów nie miałem ochoty nigdzie jechać. Na kolonie byłem za stary, więc zostały wypady z kumplami pod namioty i ogniska w blasku księżyca… Niebawem kolega stwierdził, że robi ognisko. Pomyślałem sobie: nareście, już mam tego mieszkania dosyć! Dzień przed ogniskiem zaopatrzyliśmy się w „zimne napoje gazowane”, które były nieodzownym ekwipunkiem każdej imprezy. 6 browców i wino marki „Komandos”, jak dla mnie powinno starczyć… Wraz z kumplem musieliśmy podjechać rowerami po jego koleżanki. Fajnie się jeździ z lekka faza. Dumnie się przedstawiłem i tak poznałem Anie i Monikę. Heh okazały się fajne a Monika spodobała mi się nawet bardzo. Długie brązowe włosy i ładne piwne oczy. Jej ciało było bardzo seksowne, pomyślałem sobie: chciałbym być na miejscu tych jean’sow, które ładnie przylegały do pupci. Tak się złożyło, że dziewczyny nie miały namiotu i jako dobry kolega nie dałem długo się namawiać na zakwaterowanie w moim m1. Gdy większość ludzi porozchodziła się do swoich namiotów, stwierdziłem że i na mnie pora. Lekko wstawiony położyłem się na śpiworze cały czas myśląc o Monice. Wkrótce przyszły dziewczyny, Monika położyła się koło mnie. Szybko zasnąłem, chyba procenty tak na mnie działają… Nagle coś mnie obudziło, podparłem się rękami, ale w namiocie była cisza. Ania wraz z Monika grzecznie spały a ja nic nie zauważyłem dziwnego… Hmmm no nic, pęcherz podyktował co musze zrobić w następnej kolejności. Cicho rozpiąłem zamek namiotu i poszedłem na pobliska górkę w wiadomym celu. Nie chciało już mi się spać. Usiadłem na pobliskiej prowizorycznej ławce zrobionej z dwóch kawałków drewna i deski wpatrując się w gwiazdy. Ku mojemu zdziwieniu jakby bezszelestnie dostrzegłem Monikę siedzącą obok mnie. Spytała czemu nie śpię. Po krótkiej rozmowie stwierdziłem że mam okazję dać do zrozumienia Monice że mi się bardzo podoba. Przypomniał mi się numer z pewnej reklamy gdy chłopak obejmuje dziewczynę w kinie. Tak też zrobiłem bojąc się reakcji która okazała się nadzwyczajnie dziwna. Monika wtuliła się w moje ramie i spoglądając mi w oczy powiedziała: Kiedy mnie w końcu pocałujesz głuptasie? Trochę się zdziwiłem, i namiętnie dotknąłem swoimi ustami ust Moniki. Całowaliśmy się jeszcze kilka minut i stwierdziliśmy, że wracamy do namiotu. Resztę nocy spaliśmy przytuleni w swoje młode ciała. Rano wszystko potoczyło się dosyć szybko. Nie ukrywaliśmy swoich uczuć i co dziwne wszyscy to szybko zaakceptowali (nie mieli innego wyjścia). Dostrzegłem tylko zazdrość jednego z kolegów, ale prawdę mówiąc miałem to gdzieś po przeżyciu ostatniej nocy. Nastał czas powrotu do domu. Pocałowałem Monikę na pożegnanie i szczęśliwy wróciłem do domu. Jeszcze tego samego dnia Monika zaprosiła mnie do swego domu. Wyszykowany na spotkanie z ukochaną podążałem pięknym zielonym parkiem w stronę jej domu. Jej dom był bardzo duży a przed bramką biegał dorodny owczarek niemiecki. Zadzwoniłem na dzwonek i po chwili Monika zbiegła ze schodów, a następnie tuląc się do mnie podarowała namiętnego buziaka. Rodziców Moniki chyba nie było bo w domu panował błogi spokój. – Idź schodami do góry a następnie w prawo, to mój pokój, ja w tym czasie przygotuje coś do picia. Tak też zrobiłem, jednak na górze zastałem jej siostrę w mokrych włosach przepasaną ręcznikiem. Widocznie dopiero co wyszła z wanny. – Cześć jestem Kasia, siostra Moniki. Po zapoznaniu się, Kasia oddaliła się do sąsiedniego pokoju a ja siedziałem na wygodnej kanapie w pokoju ukochanej. Nie ukrywam że siostra byłą równie piękna jak jej siostra. Monika długo nie przychodziła, więc wyjrzałem z pokoju i dostrzegłem, że drzwi od Kasi są uchylone. Pomyślałem: ryzyk – fizyk, i powoli podszedłem do framugi. Kasia akurat balsamowała się olejkiem, najpierw lekko pocierała swoje zgrabne nogi potem ręce. Po chwili odwróciła się do mnie tyłem i zdjęła ręcznik. Smarujac nogi na wysokości kostek wypiełą sie do mnie pokazując co ukrywa w zanadrzu. Jej pupcia byłą zgrabna i smukła jak reszta ciała. Mój mały przyjaciel stanął na baczność. Marzyłem żeby odwróciła się do mnie przodem i pokazała resztę pięknego ciałka. Nagle z dołu dosłyszałem - Marcin już idę. O w mordę, szybko a zarazem cicho podbiegłem i wszedłem do pokoju Moniki. Uff chyba się nie spostrzegła.

Epizod II

Blask pobliskiej latarni przyciągał chmarę komarów w stronę światła. Na ulicach było pusto i tylko z daleka można było dosłyszeć świst szumiących drzew. Wieczór z Monika okazał się wspaniałym przeżyciem. Nigdy nie myślałem ze takie szczęście spotka wiecznego pechowca – mnie. Gdzie te cholerne klucze… Życie na stancji miało swoje plusy. Wychodziłem, kiedy chciałem i wracając nie obawiałem się wrzasków rozwścieczonej mamy, – Czemu tak późno! Kąpiel, kolacja i do łóżka. Wstałem o 8:50. Odebrano jedną wiadomość. Ciekawe, od kogo: spotkajmy się dzisiaj o 15:30 pod teatrem, Monika. No to dzień zaplanowany. 15:10, czas ruszać. Kiedyś te zatłoczone krakowskie ulice mnie dobiją… Monika na mnie już czekała. Jak zwykle piękna i uśmiechnięta. Zaproponowała żebyśmy poszli na spacer do parku. No cóż, pogoda nie jest najgorsza a dziewczynie się nie odmawia. – No to chodźmy. Po drodze odwiedziliśmy kilka sklepów oraz dużo rozmawialiśmy. Postanowiliśmy pójść do mojego mieszkania. Jak zwykle 5 minut szukałem cholernych kluczy. Nastrojowa muzyka i Monika na kanapie. Idę coś przyszykować do jedzenia, włącz sobie TV a ja za momencik wrócę. Pizza odgrzewana w piekarniku nie była taka zła. Monice smakowała chociaż do końca nie byłem pewny czy powiedziała to z grzeczności czy naprawdę była dobra. Sytuacja po chwili zaczęła się rozkręcać. Monika leżała na mnie namiętnie całując. Zdjęła ze mnie koszulkę i zaczęła całować najpierw kark schodząc coraz niżej. Czułem bardzo dobrze jej ciepłe usta. Po chwili postanowiłem posunąć się o krok dalej i tym razem ja z niej zdjąłem bluzkę. Moim oczom ukazały się bardzo kształtne piersi. Monika rozpięła stanik i mogłem się rozkoszować tym niezapomnianym widokiem. Wzięła mnie za rękę i poprowadziła na jedną z piersi. Dołożyłem drugą rękę a ukochana zamknęła oczy, aby wzbogacić doznania. Lekko ugniatałem piersi a żeby po chwili kreślić palcem ślad wokoło sutków. Jej brodawki były twarde. Zbliżyłem twarz do jej karku i zacząłem delikatnie muskać ustami coraz niżej i niżej. Po chwili zacząłem ssać jej piersi a Monika zagryzała wargę z podniecenia wydając z siebie stłumione jęki. Nagle Monika mnie odepchnęła i znowu leżałem na plecach. Z uśmiechem na twarzy zaczęła ściągać mi spodnie całując przy okazji okolice pępka. Teraz leżałem w bokserkach. Monika wstała i w tanecznym rytmie ściągnęła z siebie spódniczkę. Miała piękne koronkowe białe majteczki. Podchodząc zachęcała mojego przyjaciela do zabawy trącając moje bokserki tyłeczkiem. Długo nie trzeba było go zachęcać. Wstałem podniosłem Monikę i położyłem na łóżku twarzą do mnie. Położyłem się obok niej masując pośladek jedną ręką a drugą gładząc policzek i namiętnie całując gorące usta. Powoli zacząłem ściągać majtki i okrężnymi ruchami drażnić łono mojej dziewczyny. Monika lekko się zarumieniła. Ściągnęła moje bokserki a następnie zaczęła delikatnie masować penisa. W końcu wstała rozstawiła nogi klęcząc pomiędzy moimi nogami, wzięła przyjaciela do ręki i powoli nadziała na swoją muszelkę. Zaczęła się unosić i opadać. Ja delikatnie masowałem jej piersi. Oddech Moniki był bardzo szybki a jęki coraz głośniejsze. Wiedziałem, że za chwile przeżyje orgazm. Minęła chwila i wszystkie mięsnie Moniki zareagowały na niesamowitą rozkosz. Monika obdarowała mnie pocałunkiem wtuliła się w moje gorące ciało. Zaproponowała żebyśmy razem wzięli prysznic i tak też zrobiliśmy. Teraz Twoja kolej – powiedziała Monika uklęknęła i zaczęła drażnić językiem moje prącie. Najpierw naokoło delikatnie ażeby po chwili wsadzić sobie go do ust. Poczułem się wspaniale. Monika cały czas językiem wywoływała jakże miłe uczucie. Tempo było coraz szybsze i postanowiłem powiedzieć Monice że zaraz skończę lecz ona ku mojemu zdziwieniu nie przestawała ciągle trzymając przyjaciela w ustach. Po chwili moja sperma wypełniła usta Moniki. Po kąpieli posiedzieliśmy jeszcze trochę przed telewizorem, wtuleni, śmiejąc się do rozruchu z komedii. Odprowadziłem Monikę do domu a następnie wróciłem do mieszkania pogwizdując.
- Dobry wieczór Pani
- A dobry wieczór synku – odpowiedziała moja sąsiadka zdziwiona moim humorem.
Tak zakończył się kolejny wspaniały dzień wakacji.


CDN…

Zapraszam do komentowania, niebawem kolejny Epizod z serii "Wakacje 2005" by tjeN :)

Pozdrawiam

Jakub
02-08-05, 07:58
ładny wstęp, no myślałem że będzie troche akcji juz w tej części :)

to co przeczytałem w moim guście oceniam na 4 (w skali ocen szkolnych)

Gdyby nie ta siostra na samkoniec było by 5 :P

Mam nadzieje iż dalesze czeńsci bedą godnym rozwinięciem dobrego wstępu :)

Rojza Genendel
02-08-05, 08:17
Mi też siostra opinię zepsuła. Będzie 3.

tjeN
30-12-05, 15:29
Edit:
Zapraszam do przeczytania II epizodu, mile widziane sugestie i uwagi, kolejne niebawem~! ^^

bamberos
30-12-05, 16:23
ja bym wolał jakies bardziej zboczone ahah

tjeN
30-12-05, 16:50
Widzisz ja z góry założyłem że nie będzie akcji z mama, siostrą, ojcem czy ciocią ^^
To taki soft dla romantyków ^^

Micho
02-01-06, 23:04
Yeah, z tatą by było najlepiej :P