PDA

View Full Version : Nieco inne ale myśle że też warte przeczytania ;)


Jakub
24-07-05, 12:14
Położyć sie i odpręzyć, w pokoju żeby było ciepło, tak aby spokojnie bez ubrania można było leżeć na łóżku. Mieć poczucie iż jest sie tylko z nią w mieszkaniu, nikt nie wejdzie nie przeszkodzi, mieć takie poczucie. Ułożyć ise wygodnie, poczuć jak kanka wchodiz do tyłeczka, w myślach zaczyna świdrować wstyd, jeje dotyk na pośladkach spokojny i miły, koliste ruchy mające na celu rozluźnic, cichutki głos do ucha "spokojnie, spróbuj zasnąc" puściła wodę, lekka nie pewność po chwili ciepło rozlewające sie po moim brzuszku, i świadomość iż nie zrobi mi żadnej krzywdy, chce mojego szczęścia, przyjemności. Nagle dociera uczucie pełności, na mój lekki jęk wkłąda rączkę pod mój brzuszek zaczyna go powoli masować lekko naciskając, szepcze "spokojnie, zaraz Ci przejdzie, zaraz odejdzie, cichutko, już ciuchutko" jej szept uspokaja mnie, sprawia iż mimo uczucia wypełnienia miałem poczucie bezpieczeństwa, wiedziałem że zaraz sprawi że wszystko odejdzie. Ból mija, ona nie przestaj masować ale zmienia nacisk na lżejszy. "Tak, dobrze, jesteś dzielny" całuje w małżowine uszną. Mimo tej sytacji całej lewatywy i bólu potrafie zamknąć oczy nie myśleć wiedzieć że co kolwiek sie stanie ona bedzie mnie chronić. Znów dopadł ten sam ból tym razem większy, miałem w sobie już prawie dwa litry. Zaczełem stękać,nie obawiałem sie bólu, nawet nie chciałem mocno stękać aby nie sugerować iż odczuwam ból, miałem poczucie jej ogromnego starania abym przeszedł to jak najłagodnie, a nawet gdy odczuje ból chodzby najmniejszy mogł bym potem odczuć przyjemność. Dotkneła moich pośladków obiema dłońmi mocniej nacisneła, ścisneła "jeszcze troszke zostało, wytrzymaj, proszę" Ból nagle okazał sie do zniesienia, a właściwie nie był to już ból a mała uciążliwośwośćzobaczenie jej starania jej serca i pracy, uczucia, miłości, troski, oddania iż nie umiałem obarczać jej dużym ciężarem swojego cierpienia, otrzymywałem tak dużo iż chciałem oddać część tego czym ona mnie obdarowywała. Nable woda sie skończyła, lewatywa była zrobiona. "teraz delikatnie wyciągne kankę" odezwałem sie pierwszy raz od prawie 15 min. "Zniose wszystko, dziękuję" mówiłem powoli, ona rozchyliła mi pośladki i delikatnie wyciągneła kankę. Wyszeptała mi do uszka, polez tak jeszcze 5 min. znów sie odezwałem "przy Tobie, nic nie jest bolesne ani trudne, wiem że nie zawsze potrafie okazać że tak jest cały czas, ale ty nawet gdy nie jesteś blisko wiem że z Toba, uda sie wszystko, wybacz że nie zawsze umie to okazać, sprawie wszystko abyś nigdy nie została sama z problemem ..." w tym momencie położyła mi palec na ustach. "wiem, widze czuję". Popłyneła mi łza z oka, czułem że moge nie być godzien Jej, nie byłem fer, nie zawsze patrzyłem tego czego Ona potrzebuje, co czuje, czy jest jej cięzko a mimo to Ona obdażyła mnie tak wielkim uczuciem, ciepłem, troską. było mi wstyd. chciałem jak najszybciej się poprawić. Wszystko wydało sie banałem, teraz od wszystkiego na świecie wydało sie trudniejsze tylko to aby okazać jej to co miałem w sercu. Nie potrafiłem tego wyrazić i miałem świadomość iż musiało kosztować ją to wiele, bardzo wiele, a jednak to zrobiła. Ja też chce być taki jak ona, wiele mi brakuje ale pomyślałem iż zrobie wszystko żeby Ona też mogła czuć to samo co ja teraz.

Rojza Genendel
24-07-05, 12:21
Kuba, ponownie zapytam: ty jesteś autorem?

Jakub
24-07-05, 12:26
Tak. Nie zamieszczam opowiadań nie swoich (mam bzika na punkcie praw autorskich :P) sam to pisałem pod wpływem przeżyć związanych z pewnej kobiety :)

Rojza Genendel
24-07-05, 12:40
No bo wiesz... podoba mi się. Nie w sensie erotycznym, bo mnie takie zabawy nie kręcą. Ale jest po prostu przyjemne.

Jakub
24-07-05, 12:45
Tak, w tym nie chodziło mi tak bardzo o erotyzm jak o uczucia i odczucia, to opowiadanie jest jedną wielką metaforą :)

tabula rasa
26-07-05, 15:51
Jestem zmieszany i wstrząśnięty,odwrotnie jak martini bonda,lewatywa metaforą!
Człowiek uczy się przez całe życie:D

Jakub
26-07-05, 15:57
Wątpie żeby kto kolwiek zrozumiał to w pełni oprócz kobiety pod której wpływem to pisałem (i nie był to wpływ igraszek z lewatywą).

Postanowiłem to zamieścić aby pokazać iż męzczyźni też mają uczucia.

Jeżli ktoś chce zrozumieć to niech postara sie skupić na myślach, odczuciach, słowach wypowiadanych, gestach a sam fakt iż odbywa sie to w takich a nie innych okolicznościach niech zostawi styłu głowy, zupełnie zapomnienie.

Trudno jest uchwycić to wszystko w codziennym życiu a na podstawie jedenje żeczy myśle że bardziej można to pokazać.

tabula rasa
26-07-05, 16:15
Jakubie,wiem że uczucia można wyrażać w różny sposób,w tym przypadku chodzi chyba o oddanie i zaufanie,ale nie dziw się lekkiemu szokowi jaki rodzi się po zestawieniu tak zaawansowanych,perwersyjnych fantazjach z uczuciami wyższej próby.
Bron Boże nie krytykuję Ciebie,przeciwnie,tylko ci którzy potrafią odnajdywać rozkosz w sposób nietuzinkowy wiedzą że żyją.

Czarownica
29-07-05, 23:36
czytam to juz drugi raz :) :)
i ponownie mogę stwierdzić: bardzo mi się podoba :) :)

przyjaciel40
25-08-11, 11:21
przeczytałem bardzo ciekawe uczuciowe nie fizjologiczne opowiadanie może coś więcej napiszesz